#505 Samochód osobowy jest jak lew krul dżungli

Jestem zdania, że narzekanie na jakość i wytrzymałość samochodów to przejaw ignoranctwa. Nie ma na świecie innych maszyn zdolnych przetrwać tak przypadkowe, agresywne i często bezmyślne traktowanie jak zwykłe samochody osobowe. Nie ma również na świecie innych maszyn, przed którymi stawia się tak absurdalne wymagania (mają raz za razem okrążać Ziemię bez kaszlu, chrząkania i nie daj Boże nieplanowanego postoju), jednocześnie oddając je w ręce często kompletnie bezmyślnej gawiedzi.
Czytaj dalej →

#502 Zachowałem się irracjonalnie

Czwartek, 22 z groszami, wracam z deski spocony tak, że płynę. Jadę 3-pasmówką po środkowym. Prawym pasem jedzie Insignia. Zbliżam się do skrzyżowania – niedaleko za nim jest mój skręt w prawo. Przed nami światła zmieniają się na czerwone. Nie wiem co mnie podkusiło, ale docisnąłem i wjechałem przed Opla. Nie, nie zmusiłem go do ostrego hamowania – po prostu zachowałem się dziwnie, trochę irracjonalnie, ale NIE niebezpiecznie.
Czytaj dalej →