#1| Cayenne psztyczkami stoi

Lekko przydługi Cayenne
W Łodzi na Piotrkowskiej widziałem dziś czarnego Porsche Cayenne.
Dawno zbierałem sie do opisania tego auta, ale jakoś nie miałem gdzie, bo bloga założyłem dopiero teraz. Poza tym, miałem nadzieję, że się do niego przekonam. I nijak mi to nie idzie…

Ten Porsche jest beznadziejny z przodu – bo jakoś za dużo ma tych wlotów (wersja S wygląda źle, wersja Turbo o dziwo lepiej, mimo wiekszych dziur), tragiczny z boku (bo zupełnie niepotrzebne są te chromowane słupki – wygladał by o niebo lepiej, gdyby wszystkie boczne szyby tworzyły jednolita płaszczyznę, poza tym ma jakiś taki koreański profil). Tył jest OK, choć nie wiem, czy podobnie jak profil boczny nie mógłby się znaleźć w Hyundai’u SantaFe.


 

Podobno szef VW (Ferdinand Piech lub jakiś jego ziomek o tym samym nazwisku) jeździ słuzbowym Cayenne’em z karoserią VW Tuarega. To jedyna estetycznie akceptowalna wersja Porsche Cayenne…

Ponoć Porsche dzięki swej terenówce złapało wiatr w żagle. Dziwne, bo auto jest brzydkie. Nie dziwne, bo moda wśród zamożnych tego świata na uterenowione bulwarówki jest przeogromna. Swoją drogą, zawsze raduje mnie widok jakiegoś wypasionego terenowego auta obwieszonego chromowanymi rurami i z oponami pociągniętymi błyszczącym czernidłem.

Wierzę, że ten orsche jest technicznie bardzo udany – tyle że wizualnie nieciekawy. Wiele mu brak choćby do VolVo XC90, nie mówiąc o najładniejszej chyba obecnie na rynku eleganckiej „terenówce”, Nissanowi Murano.

Popsztykałbyś?
Ale jeden detal jest godny motoryzacyjnej Złotej Kaczki – takie psztyczki góra-dół do sterowania klimatyzacją. Pewnie mniej praktyczne niż zwykłe pokrętła, ale naprawde niebywale stylowe… Gdybym miał takie Porsche (a nie mam, bo mi się ono nie podoba) w korku bym tylko nimi psztykał…

4 komentarze

  1. Za Kajena rodzine bym sprzedal. Sam sie sobie dziwie, ale woz mnie urzeka! Tez slyszalem o tej akcji z zamiana wnetrz – mialem ostatnio VW i poza znosna ergonomia nie ma tam nic – nawet materialy spadly do poziomu Forda.

    Podobno Porsche i Toyota to jedyne na swiecie firmy motoryzacyjne, ktore dobrze radza sobie same. Wszystkie inne sa w jakis grupach.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *