#14 W nocy z drugiej na trzecią

- Kiedy wreszcie naprawisz te hamulce? Nie irytuje cię ta lampka?
- No, chyba w tym tygodniu.
- Zegarki przestaw. Nie dość, że każdy pokazuje co innego, to jeszcze nie są na czas letni przestawione. Długo zamierzasz tak jeździć?
- Rybciu, przestawię, spoko…
- A teraz nie możesz?
- Mogę. A która jest godzina?
Ryba sięgnęła po komórkę.
- Przed drugą.
- A dokładnie?
- 13:54
- Ale to jest letni czas? Kiedy przestawiłaś?
- No właśnie nie przestawiałam. Samo się tak jakoś… Ciekawe, skąd on wiedział?
- Kto, telefon?
- No, skąd wiedział, że dziś trzeba już być na letnim? Jakiś komputer ma, co nie?
- Komputer? Procesor – tak. Chyba…
- I co? Ma tam w pamięci zapisane, że to dziś? Przecież ta data jest ruchoma.
- To może ma zapisane wszystkie te daty do, na przykład, 2020.
- W 2020 to z tego telefonu będą już drzazgi. Po co mu te daty wtedy.
- Ryba, no na wyrost wpisali. Co im szkodzi.
- To na pewno nie jest tak. Nie może mieć ich wpisanych, bo są różne… ustalane różnie… nie dzień miesiąca się liczy, a to, żeby zmiana była w weekend.
- Rybciu, to może zadzwonił?
- Kiedy zadzwonił?
- No w nocy.
- A gdzie?
- Do zegarynki w nocy zadzwonił. Może dzwonić – przecież to telefon, co nie?
- No, mógł…
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

Bo wiesz, telefon się synchronizuje z czasem nadajnika, jak jest zmiana czasu. On tak może.
@Szczepan: Może Twój telefon tak potrafi. Wierz mi, że ten Soniak Ryby ma problem, by się z ładowarką zsynchronizować… :)