#31 Wydecholipsa


Przywołany do porządku po dygresyjno-obyczajowo-publicystyczno-beletrystycznych postach, wracam do szeroko pojmowanej motoryzacji. Post krótki, bo i temat niebyt nośny…

Poldek na wypasie
Minął mnie zatem dziś w drodze z pracy Polonez Atu z silnikiem Rovera. Zadbany: wszelkie ślady korozji zatuszowane lakierem podobnym do oryginalnego, gustowna ciemna i bąblowata folia na wszystkich dozwolonych prawem szybach, tylne światła pociągnięte wbrew prawa ciemnym spray’em, odgromnik z czerwonym odblaskiem, czarne listy na krawędziach drzwi również z odblaskami – jednym słowem: Pimp My Ride.

Kierujący nim szczawik (to nie jest pejoratywne określenie, nic do niego nie mam, po prostu był młody) miał delikatnie nieświeży i błędny wzrok. Ano bo… Polonez miał założony rasowy, srebrny wydech Mugena w motocyklowym stylu: prosta rura o średnicy przemysłowej rynny. Normalnie możesz sobie w środku zamontować zastawkę, tzw. silencer, ale ten kierowca z tego nie skorzystał…

Hałas, który to auto emitowało, był porażający. Samochody zaparkowane nieopodal zaczynały autoalarmem przywoływać właścicieli. Sygnalizacja świetlna na drodze jego przejazdu przełączała się w tryb awaryjny i migała żółtymi. Na Żoliborzu ponoć wystąpił spadek mocy i przejście na III poziom zasilania. Huta “Sędzimira” wygasiła piece – po raz pierwszy od stanu wojennego. Nieopodal Bełchatowa zapadło się odkrywkowe wyrobisko węgla brunatnego. Apokalipsa!

- Darek, byłeś w sklepie?
- …
- Byłeś w sklepie?!
- …
- Darek!!!
- Co?
- W sklepie byłeś?
- Byłem.
- Kupiłeś włoszczyznę?
- …
- Czy włoszczyznę kupiłeś?
- …
- Darek!!!
- Co?
- @#%&!!!
- Oj, daj spokój, mi ten wydech nie przeszkadza…




Wpis opublikowany dnia 23.04.2007
Kategoria: FSO, [Obyczaje] | Tagi:
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 4

  1. Dawid Gatti ( April 23rd, 2007 23:47 )

    :D no nie moge ;) dobre :) dobrze ze bryka Ci sie nie rozleciala po tym wydechu ;)

  2. Kuba ( April 24th, 2007 12:48 )

    Zabawne. Byłem na targach samochodowych w Lipsku, kilkukrotnie rzuciłem uwagą, że fajnie byłoby dla picu zamontować w polonezie, którym jeżdżę, atrapę takiej rury – to znaczy dokleić wokół obecnego wydechu kawałek blachy, wyglądający z pewnej odległości jak wydech mocnego sportowego wozu. Dla rajcu.

    Ale tak na poważnie? brr :)

  3. Poldeusz ( April 24th, 2007 16:12 )

    Komin z czerwonej cegły sobie postaw.

  4. Blogomotive.pl ( April 29th, 2007 23:32 )

    Poldeusz, a ty sobie na ganku winorośl posadź.



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich