#41 Kaszlak w płytkim śniegu

Maluch był moim pierwszym samochodem (co prawda był mojej mamy, ale użytkowałem go głównie ja) i nie potrafię wyzbyć się do niego sentymentu.
- Gdybyś miał trochę wolnej kasy, to co byś sobie kupił? – spytała Ryba, myśląc zapewne o jakimś meblu lub w najgorszym razie o nowej poduszce na sofę.
- Kaszlaka. Białego. Dwa granatowe pasy bym mu po dachu puścił – odparłem bez zastanowienia.
- Na cholerę ci Maluch?!
- Zimą ślizgałbym się na parkingach koło supermarketów.
- A właśnie – ser się kończy, kiedy pojedziesz do Tesco?
Hmmm… czy tylko pierwsze auto się tak miło wspomina?
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!
- » (m347) przy -16 zamarzają mózgi…
- » (m346) Przesadzam
- » (m345) Tak będziemy jeździć!
- » #284 Oto nowe BMW serii 3, caramba!
- » (m344) Żyję w kraju…
- » (m343) Esencja driftu
- » #283 Tablice indywidualne
- » #282 Kup markową czapkę “Blogomotive”!
- » (m342) Kochać, jak to łatwo powiedzieć…
- » (m341) mały SdS, czyli “Serce czy Rozum”…
- » #281 Snow&Fun, czyli traktor rządzi
- » #280 Ferie zmieniają optykę
- » (m340) Cichy zabójca…
- » #279 Używane opony
- » (m339) … gdy KASA nie ma znaczenia…
- » (m338) Zaraz się zacznie…
- » (m337) Najmniej obciachowa TANIA fura blogosfery
- » (m336) “Witaj Alicjo po drugiej stronie lustra…”
- » #278 Wyszłem na pocztę
- » #277 Kto Cię słucha, babcia głucha?
- » #276 Piątek trzynastego
- » (m335) Mini spot w Wwie
- » (m334) Love! Love! Love!
- » #275 Poznajcie moje BMW 323i
- » SdS | Pierwsze auto za 5000 zł
Pełne archiwum »
Tutaj znajduje się archiwum wszystkich wpisów, zarówno tych dłuższych z lewej kolumny, jak i tych krótszych ze środkowej.
Na poboczu | miniblog

(m347) przy -16 zamarzają mózgi…

(by PoGOOD) Zimno – c’nie? Nawet u nas na zachodzie, gdzie zwykle ptaszki pierwsze ćwierkają i działkowicze jako pierwsi w kraju wylatują z gniazd teraz jest zimno. I mroźno. I niefajnie. Mocno niefajnie… Szczególnie dla samochodziarzy, którzy nie dość, że zmarznięci tak jak inni, to jeszcze muszą odprawiać przy swoich pudełkach poranną gimnastykę. I skrobią, [...]

(m346) Przesadzam

Czasami w życiu doświadcza się takich rzeczy, które ryją psychę i potem nie jest już się tym samym luźnym gościem. Drobiazg, początkowo niezauważalny detal zagnieżdża się w mózgu, okopuje i pączkuje, drożdżuje i kwitnie. W końcu Cię pożera od środka. Niby to Ty, ale jakiś inny Ty. Szukając swojego BMW wielu rzeczy się o modelu [...]

(m345) Tak będziemy jeździć!

My będziemy jeździć – już niebawem ja i Ryba po torach w Polsce. A lusterku wstecznym będziecie Wy w swoich Tico, Astrach, Uno, Preludkach, Volvonach, bimerach, aczwórkach i innych. Niech no ja tylko swoje 323i wreszcie odbiorę. Niech no ja tylko zimówki sobie załatwię. Niech no ja o jakimś Track Day’u się dowiem. Niech no [...]

(m344) Żyję w kraju…

… w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch. W zeszłotygodniowym “Motorze” (Nr 4/2012) natrafiłem na tak malutki news: To oczywiste, że potępiam Wartę i PZM Vienna. Oczywiste jest również to, że poniekąd rozumiem (co nie znaczy, że pochwalam) powód tych oszustw – to są firmy, a celem każdej firmy jest przynoszenie zysku. A jak [...]

(m343) Esencja driftu

Jako żyję, nie widziałem lepszego filmiku o drifcie. Tu jest wszystko – umiejętności, zabawa i pomysł. Lub jak kto woli: skill, fun oraz idea. Gdybym tam był, z zajawki zachowywałbym się jeszcze głupiej od tego gościa z pasiastymi rękawami. Chciałbym móc tak traktować auta. Bardzo bym chciał.

(m342) Kochać, jak to łatwo powiedzieć…

(by PoGOOD) Przez ostatnie parę dni cały czas wracaliśmy do samochodów, które były mało sensowne (dla rozumu), ale za to cholernie atrakcyjne dla ego / poczucia piękna / dobrego samopoczucia właściciela [niepotrzebne skreslić]. Co chwila padały marki – marzenia każdego mechaniora z prawdziwego zdarzenia… Lancia, Alfa, Saab, stare – skomputeryzowane na poziomie Atari – [...]

(m341) mały SdS, czyli “Serce czy Rozum”…

(by PoGOOD) Temat stary jak świat. Kasy mało, a aspiracje wprost kosmiczne… Ale po kolei. Mój przyjaciel ma dylemat w sprawie wyboru samochodu. Niby mógłby wydać choćby i 50 tysięcy, ale ponieważ ma w tej chwili potężne wydatki związane z otwarciem swojej własnej firmy, wybrał rozwiązanie mniej ryzykowne. I ono jest naszym dzisiejszym pytaniem… Co [...]

(m340) Cichy zabójca…

(by PoGOOD) Goedemorgen, witajcie po dłuższym milczeniu spowodowanym moim służbowym wyjazdem do kraju tulipanów, kanałów i… ZIOŁO-lecznictwa… Przez ostatnie dwa dni mogłem praktycznie tylko podczytywać Wasze pomysły samochodów nadających się na listę “kasa nie ma znaczenia”, bo na większy udział w dyskusji nie miałem niestety szans w podróży, ale obawiam się, że z [...]

(m339) … gdy KASA nie ma znaczenia…

(by PoGOOD) Czas na drugą “listę marzeń” – listę samochodów, które spełniają wszystkie wymagania listy Najmniej Obciachowych Fur Blogosfery… poza warunkiem finansowym. Tym razem możecie puścić wodze fantazji i pojechać z pełnym programem – bez zawracania sobie głowy rzeczywistością finansową… Szybki skrót zasad na wejściu: – cena – nieistotna – nie patrzymy na akcyzę, [...]

(m338) Zaraz się zacznie…

(by PoGOOD) … stękanie, że Blogo u siebie zwykłych newsów nie wali, bo to Blogo-obciach i Blogo-chała… I że w ogóle to-nie-tak-panowie-nie-tak [jak śpiewał Shakin Dudi...] Ale ja mam: A – powód – bo serce krwawi i rozum nie ogarnia, B – motyw – bo jest tu sporo podobnych do mnie, C – … hasło [...]

(m337) Najmniej obciachowa TANIA fura blogosfery

(by PoGOOD) Zasady zakwalifikowania wózka na tę listę były powtarzane kilka razy, ale skoro będziemy jej używać przy naszych następnych zakupach samochodowych [taaa... jaaasneee...], podrzucam dla potomności. Wartość rynkowa na dziś – poniżej 25 tysięcy złotych (lub 6’000 Euro dla tych, co lubią dofinansowywać kantory) Reszta parametrów – bez znaczenia… … poza jednym – ma być “fajny [...]

(m336) “Witaj Alicjo po drugiej stronie lustra…”

(by PoGOOD) To pisałem ja, PoGOOD… na zastępstwie… ;) Z tremą wielkości Kansas, spod Wielkiej Krokwi wita Was PoGOOD Szaranowicz!!! Od dziś, choć tylko przez chwilę, to w moich rękach spoczywać będzie wasz: a) czas wolny w pracy b) czas wolny w domu c) czas wolny w czasie wolnym od domu i pracy (zakryjcie tę [...]

25 ostatnich wpisów
Partnerzy bloga
Komentarze
- lucas }} na automatach się nie znam, nie gustuję w nich. domyslam się jednak, że przy mrozach olej w skrzyni ...
~ (m347) przy -16 zamarzają mózgi... - Kierowca_Bombowca }} Obciążając silnik, obciążasz suchy silnik co jest jeszcze groźniejsze dla silnika niż czekanie na ja...
~ (m347) przy -16 zamarzają mózgi... - bbk }} @Maggot Zobacz ile musi pokonać olej do np. kompensatorów luzu? Czy nutellę tam dopcha? Szczerze wąt...
~ (m347) przy -16 zamarzają mózgi... - mol666 }} zapomniałem dodać że to przy -25C...
~ (m347) przy -16 zamarzają mózgi... - mol666 }} @Dominik
Czyżbyś miał TeDeI or sth w podobie - no offence ;)
u mnie po 10 min na jałowym w aucie j...
~ (m347) przy -16 zamarzają mózgi...
Czytam
Automobilizm
-
> AutomotiveBlog
> Auto Testy
> Moje Enduro
> Moto Bloger
> MotoFilm
> MotoGość
> Motolajf
> Prentki
> Spalacz Benzyny
> Tomasz Dąbrowski
> Złomnik
http://www.motobloger.pl/
Kategorie
- Acura
- Alfa Romeo
- Arrinera
- Artega
- Aston Martin
- Audi
- Bentley
- Blogo i jego BMW
- Blogo w świecie BMW
- BMW
- Brak kategorii
- Bugatti
- Buick
- Cadillac
- Caterham
- Chevrolet
- Chrysler
- Citroen
- Dacia
- Daewoo
- Daihatsu
- DeLorean
- Dodge
- Ferrari
- Fiat
- Fisker
- Ford
- FSO
- Gokart
- Honda
- Hummer
- Hyundai
- Infiniti
- Isuzu
- Jaguar
- Jeep
- Kia
- Koenigsegg
- KTM
- Lamborghini
- Lancia
- Land Rover
- Landwind
- Lexus
- Lincoln
- Lotus
- Maserati
- Maybach
- Mazda
- Mercedes
- Mercury
- MG
- Mini
- Mitsubishi
- MotoPrezent
- Nissan
- Oldsmobile
- Opel
- Pagani
- Panoz
- Peugeot
- Plymouth
- Pontiac
- porsche
- Proton
- Renault
- Rinspeed
- Rolls-Royce
- Rover
- Saab
- Saleen
- Scion
- Seat
- Skoda
- Smart
- Spyker
- Ssang Yong
- Subaru
- Suzuki
- Tata
- Tesla
- Toyota
- Trabant
- Tramontana
- USB10
- Volkswagen
- Volvo
- Wartburg
- Wiesmann
- Wydarzenia
- Yugo
- Zaz
- Zenvo
- [Akcesoria]
- [BBC07]
- [BBC08]
- [BBC09]
- [Bezpieczeństwo]
- [Konkurs]
- [Logotypy]
- [Markowa dzianina]
- [Motocykle]
- [Na poboczu]
- [Obyczaje]
- [Porady]
- [Rozważania]
- [Sprawa dla Szwagra]
- [Testy]
- [Tuning]
- [Wypadki]
RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)
tylko i zawsze
ehhhh
Łada 2107 wersja eksportowa z 1989…
ale mi było szkoda sprzedawać :(
Maluch… prawko nań zdawałem co przy moich 190cm bywało trudne — szczególnie jak przede mną jakaś laseczka 150cm zblokowała siedzenie..
No ale które inne auto pozwalało na kierowanie nogami…
oj tak. Moj maluszek byl mojego rocznika – ’79. I byl u mnie w rodzinie od poczatku. Eh lza sie kreci na wspomnienie pierwszych wyjazdow, pierwszego ‘juz wiem o co chodzi z gazem na lodzie – prawie’. Radocha jak wrzucilem worek cementu do bagaznika i auto zaczelo super sie prowadzic.. I grzebanie w nim, ktore kosztowalo grosze :-) Buda w koncu sie poddala po polskiej solonej zimie, ale silnik posluzyl do zrobienia rajdowego malucha na prace dyplomowa mojemu bratu, i do dzisiaj smiga :)
I jeszcze mojego vw golfa mk I. Miesiac grzebania z bratem w zawieszeniu zeby bylo niskie a dobrze sie prowadzilo. I wyszlo tak jak chcielismy.
Zwłaszcza pierwsze auto się mile wspomina gdy się nadal nim jeździ ;)
Pietro nizej w ciemnym garażu stoi rocznik ’87 w pistacjowym kolorze. Dojrzewa, 56 kółek nakrecone za zegarku. Dziadek nie chce sprzedac… :(
Witka!
Pierwszy wózek był najlepszy – osiemnastoletni Maluch z 1985 r. koloru zomo – wersja eksportowa z beżowym wnętrzem. Jeździło się bosko, dużo się zwiedziło, mało wachy paliło :) – same plusy.
Jakbym miał okazję takiego samego kupić teraz, to bym to zrobił.
Tak na niedziele, by sobie w garażu czekał, a co, jeździłbym sobie tak bez stresu, słuchając starej Diory i jednego głośnika z nad nóg pasażera :)
Pozdrawiam.
He, ale żeś po sentymentach pojechał. To ten gips Cię tak nastraja? Ciekawa reakcja, pytanie czy współczesna medycyna notowała takie przypadki. No ale do rzeczy – mój (tzn oczywiście mateczki rodzonej) był przeze mnie katowany w VIII klasie S.P. Już wtedy był zabytkiem klasy “0″ – ale służył dzielnie. Palił się, koło zgubił i parę innych podobnych atrakcji. Az mnie patrol na osiedlu ścignął. Szczęśliwie skończyło się na “mandacie”, który wtedy musiałem przez wakacje odpracowywać. Ale co się człowiek wyszalał, co poćwiczył na szutrach to jego……………………………G.A.
A jak ty sobie wyobrażasz wciskanie pedałów z gipsem i to jeszcze w maluchu ?????
wciskanie pedałów gipsem;) normalnie czad
Czy tylko ja węszę w tych 2 ostatnich komentarzach jakieś niezdrowe emocje i podwójne dno?!
dno jest, chodzi o brzmienie takiego wyrazenia, bez urazy dla kogokolwiek