#54 Czy silnik się już nagrzał?

Opel Astra III ma w zasadzie prawie wszystko, co pozwala o nim powiedzieć “sportowy kompakt”. Dobrze się prowadzi, wygodnie i nisko się w nim siedzi, ma świetny układ jezdny i może mieć dynamiczny silnik oraz (a może przede wszystkim) wygląda niczego sobie. Ale brak mu wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej. Dziwne? Głupie? Niezrozumiałe? E tam…
Policzmy zatem: taki wskaźnik w wielkoseryjnej produkcji kosztuje pewnie około 3 EUR. Jeśli Astra III sprzeda się ogólnie w liczbie 700,000 egzemplarzy, firma jest do przodu o 2,100,000 EUR. Przy średniej płacy w fabryce w okolicach 1,500 EUR, niezamontowanie tego wskaźnika daje przez 4 lata pracę 30 monterom.
Ciekawe, ile oszczędności przyniosło grupie VW mniejsze prawe lusterko? A ile oszczędności może przynieść innym firmom np. rezygnacja z jednej kratki nawiewu? Pewnie ktoś niebawem na to wpadnie…
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!
- » #286 Hołd dla serii 3 (prolog)
- » (m348) Czym skorupka…
- » SdS | Opel Corsa i EasyTronic
- » #285 Motoreklamy z Super Bowl 2012
- » (m347) przy -16 zamarzają mózgi…
- » (m346) Przesadzam
- » (m345) Tak będziemy jeździć!
- » #284 Oto nowe BMW serii 3, caramba!
- » (m344) Żyję w kraju…
- » (m343) Esencja driftu
- » #283 Tablice indywidualne
- » #282 Kup markową czapkę “Blogomotive”!
- » (m342) Kochać, jak to łatwo powiedzieć…
- » (m341) mały SdS, czyli “Serce czy Rozum”…
- » #281 Snow&Fun, czyli traktor rządzi
- » #280 Ferie zmieniają optykę
- » (m340) Cichy zabójca…
- » #279 Używane opony
- » (m339) … gdy KASA nie ma znaczenia…
- » (m338) Zaraz się zacznie…
- » (m337) Najmniej obciachowa TANIA fura blogosfery
- » (m336) “Witaj Alicjo po drugiej stronie lustra…”
- » #278 Wyszłem na pocztę
- » #277 Kto Cię słucha, babcia głucha?
- » #276 Piątek trzynastego
Pełne archiwum »
Tutaj znajduje się archiwum wszystkich wpisów, zarówno tych dłuższych z lewej kolumny, jak i tych krótszych ze środkowej.
Na poboczu | miniblog

(m348) Czym skorupka…

(by PoGOOD) Odezwał się dziś do mnie Camel z pytaniem, które od dłuższego czasu chodzi również po głowie don Blogusowi… “Tak się zastanawiałem, czy sobie nie strzelić niedrogiego kasku, który zarzucę na głowę w przypadku gdy mnie wywieje na gokarty?” I jedzie chłopak dalej z tematem… Czy jest sens inwestować w coś w [...]

(m347) przy -16 zamarzają mózgi…

(by PoGOOD) Zimno – c’nie? Nawet u nas na zachodzie, gdzie zwykle ptaszki pierwsze ćwierkają i działkowicze jako pierwsi w kraju wylatują z gniazd teraz jest zimno. I mroźno. I niefajnie. Mocno niefajnie… Szczególnie dla samochodziarzy, którzy nie dość, że zmarznięci tak jak inni, to jeszcze muszą odprawiać przy swoich pudełkach poranną gimnastykę. I skrobią, [...]

(m346) Przesadzam

Czasami w życiu doświadcza się takich rzeczy, które ryją psychę i potem nie jest już się tym samym luźnym gościem. Drobiazg, początkowo niezauważalny detal zagnieżdża się w mózgu, okopuje i pączkuje, drożdżuje i kwitnie. W końcu Cię pożera od środka. Niby to Ty, ale jakiś inny Ty. Szukając swojego BMW wielu rzeczy się o modelu [...]

(m345) Tak będziemy jeździć!

My będziemy jeździć – już niebawem ja i Ryba po torach w Polsce. A lusterku wstecznym będziecie Wy w swoich Tico, Astrach, Uno, Preludkach, Volvonach, bimerach, aczwórkach i innych. Niech no ja tylko swoje 323i wreszcie odbiorę. Niech no ja tylko zimówki sobie załatwię. Niech no ja o jakimś Track Day’u się dowiem. Niech no [...]

(m344) Żyję w kraju…

… w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch. W zeszłotygodniowym “Motorze” (Nr 4/2012) natrafiłem na tak malutki news: To oczywiste, że potępiam Wartę i PZM Vienna. Oczywiste jest również to, że poniekąd rozumiem (co nie znaczy, że pochwalam) powód tych oszustw – to są firmy, a celem każdej firmy jest przynoszenie zysku. A jak [...]

(m343) Esencja driftu

Jako żyję, nie widziałem lepszego filmiku o drifcie. Tu jest wszystko – umiejętności, zabawa i pomysł. Lub jak kto woli: skill, fun oraz idea. Gdybym tam był, z zajawki zachowywałbym się jeszcze głupiej od tego gościa z pasiastymi rękawami. Chciałbym móc tak traktować auta. Bardzo bym chciał.

(m342) Kochać, jak to łatwo powiedzieć…

(by PoGOOD) Przez ostatnie parę dni cały czas wracaliśmy do samochodów, które były mało sensowne (dla rozumu), ale za to cholernie atrakcyjne dla ego / poczucia piękna / dobrego samopoczucia właściciela [niepotrzebne skreslić]. Co chwila padały marki – marzenia każdego mechaniora z prawdziwego zdarzenia… Lancia, Alfa, Saab, stare – skomputeryzowane na poziomie Atari – [...]

(m341) mały SdS, czyli “Serce czy Rozum”…

(by PoGOOD) Temat stary jak świat. Kasy mało, a aspiracje wprost kosmiczne… Ale po kolei. Mój przyjaciel ma dylemat w sprawie wyboru samochodu. Niby mógłby wydać choćby i 50 tysięcy, ale ponieważ ma w tej chwili potężne wydatki związane z otwarciem swojej własnej firmy, wybrał rozwiązanie mniej ryzykowne. I ono jest naszym dzisiejszym pytaniem… Co [...]

(m340) Cichy zabójca…

(by PoGOOD) Goedemorgen, witajcie po dłuższym milczeniu spowodowanym moim służbowym wyjazdem do kraju tulipanów, kanałów i… ZIOŁO-lecznictwa… Przez ostatnie dwa dni mogłem praktycznie tylko podczytywać Wasze pomysły samochodów nadających się na listę “kasa nie ma znaczenia”, bo na większy udział w dyskusji nie miałem niestety szans w podróży, ale obawiam się, że z [...]

(m339) … gdy KASA nie ma znaczenia…

(by PoGOOD) Czas na drugą “listę marzeń” – listę samochodów, które spełniają wszystkie wymagania listy Najmniej Obciachowych Fur Blogosfery… poza warunkiem finansowym. Tym razem możecie puścić wodze fantazji i pojechać z pełnym programem – bez zawracania sobie głowy rzeczywistością finansową… Szybki skrót zasad na wejściu: – cena – nieistotna – nie patrzymy na akcyzę, [...]

(m338) Zaraz się zacznie…

(by PoGOOD) … stękanie, że Blogo u siebie zwykłych newsów nie wali, bo to Blogo-obciach i Blogo-chała… I że w ogóle to-nie-tak-panowie-nie-tak [jak śpiewał Shakin Dudi...] Ale ja mam: A – powód – bo serce krwawi i rozum nie ogarnia, B – motyw – bo jest tu sporo podobnych do mnie, C – … hasło [...]

(m337) Najmniej obciachowa TANIA fura blogosfery

(by PoGOOD) Zasady zakwalifikowania wózka na tę listę były powtarzane kilka razy, ale skoro będziemy jej używać przy naszych następnych zakupach samochodowych [taaa... jaaasneee...], podrzucam dla potomności. Wartość rynkowa na dziś – poniżej 25 tysięcy złotych (lub 6’000 Euro dla tych, co lubią dofinansowywać kantory) Reszta parametrów – bez znaczenia… … poza jednym – ma być “fajny [...]

25 ostatnich wpisów
Partnerzy bloga
Komentarze
- bbk }} I jak można jeździć z ciągle włączonymi przeciwmgielnymi? Już w dzień mnie to drażni, a jakby taki s...
~ SdS | Opel Corsa i EasyTronic - Spalacz Benzyny }} Coś ta Toyota Avensis to za normalna nie jest. Poza tym, że pewnie w bagażniku wozi worki z cementem...
~ SdS | Opel Corsa i EasyTronic - Robert }} Tak się składa, że niebawem wygrywam 35mln w lotto, więc kupię tę F30, żeby móc się podzielić wrażen...
~ #286 Hołd dla serii 3 (prolog) - krz }} Blogo czemu sobie 5er nie kupiles ;)
3er-y to ciekawe auta, sporo moich znajomych ma e36,e46 mnie...
~ #286 Hołd dla serii 3 (prolog) - andi }} @spalacz, na wikipedii w ostatniej tabelce chodzi o lata montażu silników, E46 prod. do 2006 roku....
~ #286 Hołd dla serii 3 (prolog)
Czytam
Automobilizm
-
> AutomotiveBlog
> Auto Testy
> Moje Enduro
> Moto Bloger
> MotoFilm
> MotoGość
> Motolajf
> Prentki
> Spalacz Benzyny
> Tomasz Dąbrowski
> Złomnik
http://www.motobloger.pl/
Kategorie
- Acura
- Alfa Romeo
- Arrinera
- Artega
- Aston Martin
- Audi
- Bentley
- Blogo i jego BMW
- Blogo w świecie BMW
- BMW
- Brak kategorii
- Bugatti
- Buick
- Cadillac
- Caterham
- Chevrolet
- Chrysler
- Citroen
- Dacia
- Daewoo
- Daihatsu
- DeLorean
- Dodge
- Ferrari
- Fiat
- Fisker
- Ford
- FSO
- Gokart
- Hołd dla…
- Honda
- Hummer
- Hyundai
- Infiniti
- Isuzu
- Jaguar
- Jeep
- Kia
- Koenigsegg
- KTM
- Lamborghini
- Lancia
- Land Rover
- Landwind
- Lexus
- Lincoln
- Lotus
- Maserati
- Maybach
- Mazda
- Mercedes
- Mercury
- MG
- Mini
- Mitsubishi
- MotoPrezent
- Nissan
- Oldsmobile
- Opel
- Pagani
- Panoz
- Peugeot
- Plymouth
- Pontiac
- porsche
- Proton
- Renault
- Rinspeed
- Rolls-Royce
- Rover
- Saab
- Saleen
- Scion
- Seat
- Skoda
- Smart
- Spyker
- Ssang Yong
- Subaru
- Suzuki
- Tata
- Tesla
- Toyota
- Trabant
- Tramontana
- USB10
- Volkswagen
- Volvo
- Wartburg
- Wiesmann
- Wydarzenia
- Yugo
- Zaz
- Zenvo
- [Akcesoria]
- [BBC07]
- [BBC08]
- [BBC09]
- [Bezpieczeństwo]
- [Konkurs]
- [Logotypy]
- [Markowa dzianina]
- [Motocykle]
- [Na poboczu]
- [Obyczaje]
- [Porady]
- [Rozważania]
- [Sprawa dla Szwagra]
- [Testy]
- [Tuning]
- [Wypadki]
RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)
Hehe no tak :) pamietam reklame CISCO. jak fikcyjna firma miala zaoszczedzic iles tysiecy czegos przez odjecie jednej oliwki ze sloika :) az tu nagle przychodzi seksowan panienka i przyczepia facetowi na biurko telefon VoIP imowi ze firma zaoszczedzi teraz iles milionow czegos tam ;)
No panie Kolego szanowny w jednych jest a w drugich nie tego wskaznika, wiec w sumie jest.
To jest powrót do korzeni najzwyklejszy. W pierwszych LRach takie duperele jak drzwi, siedzenia pasażerów czy zapasowy kwadrat były dostępne w opcji za dopłatą. Może już najwyższy czas wyrzucić syf jakim obrosły nowoczesne gabloty i zacząć produkować prawdziwe samochody?
Czesc Rafal!!
Jeszcze jedna sprawa to jakosc licznika, czy jakosc lusterka. Pamietam dwa trzy lata temu mozna bylo u nas kupic Forda Mustanga cabrio z silnikiem bodajze 3.2 V6 w “pelnej opcji” tj elektryka, klima, automat za $18.000 CAD (plus oczywiscie danina krolowej) – ale jakosc tych aut jest taka ze nowe auta nie przeszlyby by TUV. Tak to juz jest… Zawsze mozna wsadzic wiecej licznikow ale np zrobionych 30km na pld od Zing Wen Chang – koszt 0,30 EUR.
Pozdro ze slonecznego Vancouver
Wojtek
A swego czasu w głupiej LADZIE 2107 miałem takich małych wskaźników 4 szt. – poza poziomem paliwa i temperaturą chłodziwa był jeszcze woltomierz i wskaźnik ciśnienia oleju. To były czasy…
tak sobie czytam komentarze i tak sobie myślę… też Was kręci ilość i jakość zegarków w aucie, czy tylko ja tak mam?
Trafiles w sedno, Peter. Slinka mi cieknie na mysl o poprzednim A6 chyba – tam w standardzie dostawales 6 cyferblatow.Poza tym, odkad pojawily sie w sprzedazy takie zestawy montowane na przedni slupek, to gorzej sypiam. Nie kupilem, bo to chyba troche wiocha tak monitorowac niewysilony, wielkoseryjny silnik, ale byloby fajnie…
i jeszcze srebrne tarcze… albo białe…
i design nad którym ktoś spędził chociaż 15 minut i nie był to trzylatek z ADHD… dobrane liternictwo… fajne rozłożenie zegarków…
echhh…
gdzie te samochody…
Zaginęły, razem z czasami gdy samochody projektowali artyści (designerzy) i inżynierowie, a nie marketingowcy.
Marketingowcy ostatni raz projektowali auta w połowie lat 90′tych ubiegłego wieku. Teraz to księgowi projektują samochody, i to tylko po godzinach lub w weekendy…
btw:
astrę III ma moja żona… i w zasadzie długo bym się zastanawiał, zanim użyłbym do tego autka słów “sportowy” lub “kompakt”. a tym bardziej w zestawieniu… chyba, że bardzo podkreślimy, że MOŻE mieć dynamiczny silnik. w sensie MIEWA… a że wygodnie i nisko się siedzi… a siedziałeś kiedyś w hondzie civic 5gen?
Peter, ja miałem kiedyś przez 4 lata Civica 5gen (tu opis kilku perypetii) i w tym aucie siedzi się “nisko inaczej”. Civic jest malutki i niski i stąd niska pozycja. Ale jak już jesteś w środku, to jest to typowe auto z tamtego okresu – deska rozdzielcza na wysokości kolan, kierownica za nisko a linia okien na wysokości bicepsa niemalże. Przez siedzenie nisko rozumiem bycie otoczonym przez auto – linia szyb tuż pod brodą, kierownica przed nosem, zmiana biegów sporo nad kolanem itp.
A nie był to zwykły silnik 90KM na cieniutkich oponkach postawiony. To był obniżony fabrycznie Si ze 125KM i innymi fotelami. A mimo to, teraz w Almerze, jakoś mi wygodniej i bardziej sportowo – bo tak się wsiąka w samochód i nie ma się wrażenia, że powierzchnia przeszklona auta jest większa niż metalowa.
to coś Ty miał za civica?
ja mam 200cm wzrostu, civica 5. hatchback ’94 i siedzi mi się w nim absolutnie komfortowo. dużo lepiej niż na przykład w volvie 460 (dłuższe tylko o jakieś 10 cm (sic!) – to tak a’propos malutkiego auta)i o dwa nieba lepiej niż w xarze picasso tudzież astrze III. wygodniej podróżowało mi się tylko oplem asconą ’86 (to była dopiero kanapa na kołach) – ale się niestety autko zaczęło kończyć i trzeba było sprzedać…
Ja nie mówię, że mi się siedziało w Civicu niewygodnie. Po prostu teraz mi się siedzi o niebo lepiej – głebiej jakoś. Większą solidność auta czuć. To samo czułem w Astrze III – może nawet bardziej. Ale to wszystko subiektywne.
Zgodze sie z Peterem na temat Civic’a. Mialem przez krotki czas 94 Coupe Si w manualu, siedzenia trzymaly dupsko w miejscu (idealny profil), V-tec wkrecal sie pieknie na wysokie obroty i mogl startowac z lotniskowca :-) i do tego to zenujace spalanie: 5-6l w miescie. Co do Nissana to posiadalem dwa: Altime 2.5L (150PS) i Maxime 3.0 (236PS) – ladne i solidne auta ale seryjne zawieszenie i promien skretu po prostu masakra.
Hehe… dopiero sie zorientowalem – nikt sie mnie nie pytal wiec poniekad napisalem nie na temat. Punkt mojego wywodu byl taki ze mam 194cm wzrostu i zarowno Civic jak i Nissany byly bardzo wygodne z tym ze w Civic’u widzisz tylko do przodu i to najdalej do zderzaka auta przed toba. Pozycja w aucie ala Kubica…
Pozdro z Vancouver
Rzeczywiście dość ciekawe przemyślenia. Aż dziw bierze, że zamiast montować kilka-kilkanaście wskaźników producenci nie biorą się za montowanie jednego wyświetlacza LCD. Swoją drogą “taniość” niektórych rozwiązań w dzisiejszej motoryzacji poraża…