#88 Wszystkich łyknę spod świateł!


Shell V-Power Racing - jakoś nic nie czuć. Po co zatem przepłacać?

Wczoraj wieczorem zatankowałem na Shellu V-Power Racing (minimum 100 oktanów)! Nooo!!! Wrum, wrum… ale ta Almera rwie! Człowieku – na każdym biegu pod odcięcie idzie! Normalnie na jedynce piszczy jak dzika a w zakręcie na mokrym to wewnętrzne koło jak śmigiełko wiruje!

A jak warczy, jak charczy, jaki rasowy gang ma! O cię Florian. Doprawdy – mała rakieta! Ale to nic! Mówię wam, jak na tej rajdowej benzynie mi auto hamuje! No rewelacja! A jak zawieszenie zaczęło elegancko chodzić – tak mięsiście i sportowo! A tylne głośniki jak basów głębokich nabrały! No nigdy bym nie przypuszczał. A! I biegi bardziej sportowo wchodzą!

Tak się zajarałem, że po Juniora podskoczyłem.
- Czyjesz? Czujesz co się dzieje, chopaku? V-Power Racing w baku, kumasz?
- Nie. Nic nie czuję. Jeździ jak zawsze.

Ech, młodzi – gówno tam wiedzą. Przecież nie może być tak, że benzyna o 50 groszy na litrze droższa a auto chodzi bez zmian. Przecież to niemożliwe. Musi być coś czuć, prawda…?


 




Wpis opublikowany dnia 11.11.2007
Kategoria: [Rozważania] | Tagi:
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 13

  1. Krzysztof Lis ( November 11th, 2007 09:48 )

    Droższa benzyna, podobnie jak akcesoria tuningowe z Tesco (niebieskie diodki, świecące wentyle, naklejki) najlepiej wpływają na łącznik kierownicy i pedałów. I chyba na tym kończy się ich zauważalne oddziaływanie na samochód. ;)

  2. Phelippe ( November 11th, 2007 11:43 )

    Krzysztof Lis – masz racje … ale ile to radosci daje kierowcy, mimo iz ten wie ze to nic nie polepszy osiagow, ani wygladu; a na dodatek zapsuje sie predzej niz wyblaknie paragon z kasy nr.9 w tesco…
    a co do wysoko oktanowego paliwa … wole zwykla 95 i kupic raz kiedys dodatek na lepsze spalanie i takie tam pierdoly… efekty te same co po zalaniu 100oktanowej a cena nizsza … wiec po co przeplacac :P

  3. chakier ( November 11th, 2007 12:52 )

    No a ja już się na wierszyk przygotowywałem:

    Jak warczy, jak charczy, rasowy gang ma.
    No, Florian. Doprawdy – mała rakieta.
    A wewnętrzne koło jak śmigło wiruje.
    Jak na tej benzynie mi auto hamuje!
    Nooo!!! Wrum, wrum… Nooo!!! Wrum, wrum… Almera mi rwie
    Na każdym mi biegu pod odcięcie idzie!
    Czujesz co dzieje się, czy czujesz, chłopaku?
    Czy kumasz co ja mam? V-Power mam w baku.

  4. Ostry LoLo ( November 11th, 2007 19:50 )

    Jak ja wlewam v-powera, to na mieście każda moja :) :)

  5. leniuch102 ( November 11th, 2007 23:06 )

    u nas w korporacji kiedyś wyszło zarządzenie, żeby menedżment przestał latać biznes klasą.
    menedżment przestał, ale się wku-wił i zakazał nam (serwisowi) rozliczać v-powera.
    różnicy nie zauważyłem, bo 60 konny silnik mojej astry był tak podatny na podmuchy wiatru, klimę, jazdę pod górkę, że jakość paliwa miała wpływ trzeciorzędny. byli jednak tacy, którzy twierdzili, że boleśnie to odczuli.

  6. Blogomotive ( November 12th, 2007 14:33 )

    @Chakier: chyba cię poniosło. Ja rozumiem, że możesz się czuć szczęśliwy i lekko oszołomiony po wszelkich pochwałach, które zebrałeś po swoim ostatnim poście, ale bez przesady, bez przesady… :)

    @Leniuch102: 60-konny to ten silnik był przed wlaniem V-Powera. Po wlaniu miał już co najmniej 60,6 konia mechanicznego. A to już potęga… :)

  7. Łukasz ( November 12th, 2007 16:51 )

    Uśmiałem się do łez, dzięki :) (nawet, jeśli tekst nie miał być humorystyczny). Niestety nie mam pojęcia o samochodach, ale zgodnie z zasadą 80/20: 80% reklamy – 20% różnicy wobec innych paliw (lub) 80% dobrego nastawienia kierowcy – pozostałe 20% nie ma znaczenia. Jak już mówiłem, nie mam pojęcia o samochodach, więc może nawet pomyliłem proporcje :)

  8. chakier ( November 12th, 2007 20:34 )

    @Blogomotive: ależ ja tylko użyłem gotowych zwrotów z Twojego tekstu ;)

  9. Ja też ( November 12th, 2007 20:55 )

    Ha ha, kolejny nabrany! Shell V-Power to paliwo do silników V! Na przykład do Volvo, Volkswagena, Vitary, VVartburga i vanów. Do Nissanów była przez chwilę benzyna Orlen N-Siła po 5.50 za litr ale klienci po zatankowaniu od nadmiaru krzepy wyrywali kostkę brukową spod dystrybutorów gołymi rękami a następnie [sceny dantejskie] więc ostatecznie ją wycofali.

  10. aktus ( November 14th, 2007 16:51 )

    W poprzednim samochodzie moich rodziców można było odczuć sporą różnice pomiędzy 95 oktanową “bryną” z bp a v-powerem 99 z shella. 100KM i waga samochodu poniżej tony swoje robiła. W fordzie mondeo jaki teraz posiadamy niestety nie czuć w zasadzie nic… no ale 115KM i półtorej tony swoje robi… ( poza tym ten super-hiper-zaawansowany silnik… )

  11. bombel ( November 14th, 2007 19:20 )

    A moj silnik nie lubi nawet 98. Fabrycznie ma zaplon ustawiony na 91 i 98 go muli :D
    Proponuje przeczytac instrukcje starszych aut :)

  12. Alex ( November 13th, 2011 16:59 )

    Ale hipotetycznie..HIPO TEE TYCZNIE: na światłach zrównują się dwie czarne Almery. W jednej paliwo lepsze. W drugiej – takie normalne. I ta różnica 0.6 KM zadecyduje który kierownik na następnych światłach wydyszy “Staaary, co ty tam masz?” a który będzie mógł ściemniać o turbo, remapie, lekkim kole…

  13. Nik ( January 16th, 2012 16:08 )

    oh, odwieczny dylemat. temat rzeka – jak żyć? ee.. CO LAĆ?

    co producent każe. 98 zalana do silnika policzonego spowoduje spadek mocy, ot co. stara prawda mówi, żeby lać paliwo o możliwie najniższej LO dla danego silnika.

    trochę inaczej sprawa wygląda z wynalazkami typu Verva, Ultimate czy V-Power, o Elfie 115 nie wspominając. te paliwa zawierają środki myjące, smarujące (które konserwują silnik) i utleniające (poprawiające spalanie). no i tutaj może wzrostu mocy nie będzie, ale za to silnik czysty.

    V-Power 100 to raczej marketing, ELF 115 ty tylko marzenia, bo przy cenie (kilka lat temu) do chyba 20zl/litr to raczej droga zabawa :)



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich