#101 Najlepszego!
Ostateczną listę pretendentów do tytułu BBC07 wrzucę tu późnym wieczorem w czwartek 27/12. Do tego czasu liczę na kilka podpowiedzi. Wiem, że przed wszystkimi nami święta, dużo jedzenia i rodzina na głowie… ale przecież można pomiędzy śledzikiem a rybką po grecku machnąć jakiś komentarzyk z sugestią, prawda?
A z okazji zbliżających się świąt, życzę wam wszystkiego najlepszego! Czego tam sobie chcecie. Nie wiem, nie znam się na ludziach.
Ale za to na samochodach już bardziej. Dlatego wszystkim waszym autom, z głębi serca i mej dobrotliwej duszy, życzę co następuje:
- terminowej wymiany oleju,
- zawsze pełnego zbiornika na płyn do spryskiwaczy,
- nietoksycznych spalin,
- nieparciejących pasków,
- pachnącej klimatyzacji,
- opon napompowanych azotem,
- łatwo wymienialnych żarówek,
- dobrze schładzanych turbin,
- tapicerki niepopalonej szlugami,
- aktualnej pieczątki na gaśnicy,
- nasilikonowanych uszczelek drzwiowych,
- braku bić na kierownicy,
- porządku w bagażniku,
- skrobaczki do szyb pod ręką.
A co najważniejsze:
- dzielności terenowej,
- szybkości sportowej,
- zwinności slalomowej,
- konsumpcji dieslowej,
- odporności czołgowej.
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

ano najlepszego.
co się nie chwalisz, że bierzesz udział w konkursie na bloga roku?
Przy zyczeniach sie chwalic? Zdrowia wszystkim.
Wesolych i spokojnych :)
O, wreszcie jest ta obiecana megachała ;) Nudny, oklepany temat, beznadziejne “co następuje”, “a co najważniejsze” poniżej krytyki. Niech Ci w rewanżu w skarpetce obrodzi ;)
Świętego spokoju i zwykłego ludzkiego szczęścia.
Słyszeliście, że w tym roku nie będzie świąt? Podobno Józef się przyznał…
Opon napompowanych azotem? W powietrzu jest około 78% azotu, te 22% naprawdę robi taką różnicę?
Pewnie że robi. Ciśnienie wolniej spada i opony się wolniej starzeją. Kiedyś Blogomotive pisał o gościu w Sparku co ma do fabryki chyba ze 2 kilometry, no nie? No tak. Znaczy chyba tak. Kiedy taki gościu zaazotuje sobie opony, to za 30 lat będzie miał jeszcze całkiem dobre.
A czemuż to ciśnienie wolniej spada?
PS. Dałem się nabrać na azot raz. I wystarczy. Efekt placebo jest u mnie wyjątkowo niezauważalny.
Tak powiedział dział marketingu jakiejś firmy oponiarskiej i teraz wszyscy powtarzają. Dokładnie powiedzieli, że: “cząsteczki azotu trudniej przechodzą przez mikropory gumy niż cząsteczki powietrza”. No. A z marketingowcami się nie dyskutuje.
P.S. Magnetyzer już sprawdzałeś? ;)
A ja życzę przede wszystkim więcej autostrad! No i tańszej benzyny ;]
To ja pojade z wlasna inwencja tworcza :D
By koleczka sie krecily,
by xenony nie spalily,
zeby blaszki nie rdzewialy,
i oponki nie parcialy…
by kucyki nie zdychaly
tylko szybko rozmnazaly,
waszka predko potaniala
zeby smigac bez plakania,
oprocz tego gwintu az do ziemi
i kasy jak najwiecej w kieszeni.
(mozna nieograniczenie kopiowac :P )
Wesolych Swiat!!!