BBC07 Ćwierćfinał 49-60/60
Dziś 5 i OSTATNI dzień ćwierćfinału i 4 ekscytujące pojedynki (77-80 z 80). Dajcie z siebie wszystko. Koniec głosowania w poniedziałek 28 stycznia mniej więcej o godzinie 23:59. Bądźcie w zgodzie z własnymi emocjami. Zapraszam!
Standardowe słowo wstępne
Nie jestem fachowcem, więc auta opisałem subiektywnie. Jak gdzieś się mocno pomyliłem – piszcie w komentarzach – wasze uwagi mogą pomóc innym w podjęciu właściwej decyzji. Bo tu nie ma żartów – przegrane wozy odpadają – raz na zawsze. Miłej zabawy!
Pojedynek # 77
Alfa Romeo 159 vs. Renault Megane vs. Volvo C30

Dziś mam podły nastrój. Przez tę durną, niezimową pogodę naszło mnie już wiosenne przesilenie chyba. Dlatego będzie sporo negatywnych emocji. A więc… Alfa, mimo że śliczna – do niczego się nie nadaje. Po co komu samochód, co prześlicznie wygląda na parkingu w ASO. Po to przecież się płaci przeszło 100 tysiów, by lśnił pod domem, prawda?!
Renault Megane wygląda super oryginalnie i jest świetnie w środku wykonany (mięciutko i przytulnie) a dodatkowo występuje jako Megane Sport. I jest super bezpieczny… ale głównie dlatego, że ciężko doprowadzić nim do kolizji – na pewno wcześniej coś w elektryce strzeli i zaparkujecie na poboczu.
A Volvo to szpaner – malutki, kolorowy i bez tylnej klapy. Ni to auto, ni zabawka. Sprzedawany jest od dość dawna, a widziałem na ulicach raptem 3 sztuki – w tym dwie w Szwecji. I za każdym razem facet, który go prowadził, wyglądał jak Junior Media Planner z sieciowej agencji…
Pojedynek # 78
Volvo S60 vs. Porsche Cayenne vs. Jaguar XK

Volvo jest dobre i ładne, ale za te same pieniądze masz Audi A6 lub BMW 5 (oczywiście lekko uboższe, ale jednak). Wiem, że częstym argumentem przemawiającym na korzyść Volvo jest możliwość bycia innym, oryginalnym i takim cool. Ale proszę was – wolę być nie-cool w BMW 5 niż cool w tym ładnym i dobrym, ale jednak Volvo.
Cayenne po liftingu wygląda bardzo dobrze, i mimo że go naprawdę lubię, to zastanawiam się, po jaką cholerę Porsche w ten segment weszło? Nie chcę być złym prorokiem, ale zobaczycie, że za 5-7 lat będzie można sobie kupić za 70.000 pln porszawkę konkurującą z Audi A3, BMW 1 i Volvo C30. Acha – i niecierpliwie czekam na pierwsze Porsche pick-up!
A Jaguar XK to składak – blacha od Astona a wnętrze od Audi A8. Hyundaiowi by to uszło. Ale Jaguar musi być oryginalny, tradycyjny i ponadczasowy, a nie modny na siłę…
Pojedynek # 79
Mazda 3 vs. Mini One vs. Hyundai Santa Fe

Dupa, dupa, dupa. Chandra wzięła górę. Tych aut nie da się normalnie porównać. Mazda 3? Że niby ładniejszy Focus? Mini One? Że niby malutki gokard? Hyundai Santa Fe? Że niby…co? Nic z tego nie wynika. Ja wziąłbym Mazdę 3. Albo, nie – jednak Mini, by się jako przyszły celebrity lansować. Albo nie, inaczej – jednak Hyundaia – by z góry patrzeć. Eee… do dupy, nic nie biorę!
Pojedynek # 80
Ford Mondeo vs. BMW X5 vs. Citroen C5

Gdybym był wyspany (a nie jestem) i w dobrym nastroju (a również nie jestem) to bez dwóch zdań promowałbym tu X5. Ale ze względu na pewne braki (snu, nastroju, witamin?) poproszę was, byście oddali głos na Citroena C5. Wiecie dlaczego? Bo jest naprawdę doskonały. Nie ma konkurencji. Z założenia jest nijaki (znacie inne tak nijakie auto?), ultrakomfortowy (znacie inne auto, które nawet nie próbuje być sportowe?) i mega obszerny (znacie inne auto, które będąc obszerne, zrezygnowało ze sportowych detali na rzecz wyglądnia po prostu obszernie?). C5 jest najmniej obłudnym autem na rynku. Jest dokładnie taki, na jakiego wygląda – to spokojnie turlający się po plaży kaszalot. Każdy inny samochód z tego pojedynku (i każdy inny na rynku!) coś udaje. Mondeo – że mimo wielkości i wagi prowadzi się tak zwinnie, jak poprzednik (akurat!) a BMW – że nadaje się do jazdy terenowej (acha!). Kupując C5 kupujesz ten właśnie konkretny samochód – a nie lans i aspiracje. Jak kiedyś spotkacie na ulicy C5 kombi – spójrzcie na niego przychylnym okiem. Zrozumiecie, o czym piszę…
Pozakonkursowy raj dla geeków
Poniżej ankieta kompletnie rozblokowana. Klikajcie, zapuszczajcie soft klikający. Niech wyniki idą w miliony. The sky is the limit… byleby tylko serwer mi nie padł!
Sprawy organizacyjne
> Głosujemy do poniedziałku (28/01/2008) do godziny mniej więcej 23:59
> Szczegóły i aktualne wyniki: www.Blogomotive.pl/BBC07
> Półfinał startuje w czwartek 31 stycznia.
> A wcześniej krótkie podsumowanie ćwierćfinałów i jak mi chandra minie i się na twórczość zbierze, jakiś luźny i krótki tekścik z konkursem niezwiązany będzie.
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

OMFG – tak opisałeś te samochody, że 1szy raz nie miałem odwagi zagłosować, bo bałem się, że jak to zrobię stanie się coś złego. Baaaaardzo złego. No ale trzeba być twardym jak Dr Queen.
#77 & #78 – 2x Volvo, do innych furek nic nie mam ale do Volvo mam mały (malutki) sentyment. Poza tym – Cayenne to nie Porsche (i żebyś w 2010/2011 roku Blogomotive się nie zdziwił bo Porsche wypuszcza 3-drzwiowego kompakta, za rok Panamera, pick-up to kwestia czasu), XK – to nie Jaguar, Alfa się psuje a Megane to nie samochód, tylko mobilny przedmiot powszechnego użytku – wywołuje u mnie tyle emocji co ewolucja rozwielitek.
#79 & #80 – 2x BMW – miniak jest super i już (choć osobiście nigdy bym go sobie nie kupił – za cukierkowo-landrynkowy), natomiast X5 to klasa i najlepiej prowadzący się SUV na świecie.
Pozdrawiam
PS
Blogomotive – jak brak Ci witamin to zostało mi jeszcze kilka tabletek Vi(a)gora Max. Reflektujesz? ;)
Daj spokoj, wiosna to nie jesien, pomysl sobie, ze juz niedlugo nie bedziesz musial wstydzic sie jazdy na letnich oponach zima :P
159, swietny samochod, jezeli nie jest Twoj, a masz okazje sobie nim pojezdzic, precyzja prowadzenia, przyjemne silniki, malo tandetnego plastiku (chociaz czuc troszke Fiata wewnatrz) i niestety zawieszenie nie przystosowane do polskich drog.
Odkad brak S60R decyzja jest prosta zostaje Cayenne (ze koniec z legenda, trudno, z marketingowego punktu widzenia byl to dobry pomysl,a z trojki rodzenstwa, ladniejsze Cayenne niz Tuareg…dluga przerwa i ladne Q7), dlaczego bo XK to taki sporo drozszy Rover.
Mazda 3, za MazdaSpeed3 w zasadzie :]
Mondeo, przeciez nie pozwole, zeby BMW zdominowalo ten konkurs. A co do najlepiej prowadzacego sie SUVa, znam co najmniej 3 lepiej prowadzace sie samochody (a gdybym sie zastanowil bardziej to jeszcze cos by doszlo):
#1 Subaru Forester 2.5XT (zdecydowany faworyt, wszystkie zalety Imprezy w klasie SUV, przebij to :D )
#2 Infiniti FX35/FX45 (wspolna platforma i wiekszosc czesci zawieszenia z 350Z robi swoje :] gdyby tylko hamulce byly lepsze )
#3 Mitsubishi Outlander Turbo (chociaz troszke grubsze stabilizatory wyeliminowalyby pewnie tendencje do podsterownosci)
Czy to ma jezdzic w terenie, skad – to taka wieksza limuzyna, pozwalajaca nadac troche szyku pod hotelem gdzies w gorach.
@Łukasz – będę z tym polemizował. Forester i Outlander to nie są SUV’y. W Subaru i Mitsubishi funkcje te pełnią odpowiednio Tribeca (która jest tak paskudna, że wymiotuję na jej widok, wnętrze ma za to super) i Pajero (choć to prawie terenówka). Forester i Outlander to podniesione kombi – ich rywalem może być (od bidy) BMW X3, który jest tak samo pozycjonowany w segmencie.
Co do FX’a – nie wiem, nie jeździłem wydaje mi się tylko (jeśli się mylę to proszę mnie zbesztać), że to co sprawdza się w super-coupe (płyta i podzespoły) niekoniecznie musi się sprawdzać w SUV’ie.
Pozdrawiam – miłego weekendu :)
Co to ma znaczyć ‘ale jednak Volvo’? Może ‘tylko żałosne bmw’? No i głosować na francuskie nadmuchane badziewie c5? bleeee
@mms: Nie moge sie zgodzic, nie mozesz powiedziec , ze to nie SUVy – wedlug Twojej klasyfikacji do klasy SUV nie naleza tez w takim razie Nissan X-Trail, Nissan Murano, Toyota RAV4, BMW X3, Kia Sportage, Hyundai Tuscon, VW Tiguan, Jeep Compass, itd – poprost warto byloby uscislic, ta klasa mozna nazwac tak jak jest nazywana chocby w USA czyli Compact SUV, X5 to Midsize SUV, a dalej masz Fullsize SUV gdzie wrzucasz juz takie samochody jak chocby Caddilac Escalade (zeby daleko nie szukac) – takze jak sam widzisz mozesz napisac, ze X5 prowadzi sie naprawde dobrze jak na klase Midsize. Za to Forester i Outlander (pierwszej generacji) to najlepsze co podwzgledem prowadzenia, zachowania na drodze ma do zaoferowania sama koncepcja SUV. Zaluje, ze pewnie nie bede mial okazji pojezdzic sobie Nissanem X-Trailem GT (byl dostepny tylko w Japonii), bo z tego co slyszalem jest jeszcze stopien wyzej niz Forester.
FX’a polecam jezeli bedziesz mial okazje sie nim przejechac, jak najbardziej sprawdzaja sie wszystkie rozwiazania z 350Z, ten samochod prowadzi sie jak 350Z tyle, ze z napedem na AWD (i to nie byle jakie, system ATTESA dopracowywany przez 3 kolejne generacje Skyline’ow GT-R robie wrazenie), ma niski srodek ciezkosc i naprawde dopracowane zawieszenie (ale tak jak napisalem, to nie jest samochod do jazdy w terenie, tak jak X5 nie jest). Jedyne moje uwagi to hamulce (pewnie je znacznie poprawia we wspolnym modelu na rynki USA i Europy) i brak manuala.
Pojęcia nie macie o jakości ALFA 159. Mam od ponad 2 lat, przejechałem ponad 92.000 km, i praktycznie bez problemów. Jedynie co się zepsuło to ogrzewanie siedzenia kierowcy. Świetny samochód, o niebo lepsze od 156. Tez go miałem przez 160.000 km.
@Łukasz – ok, super to usystemowałeś, ja nie byłem aż tak szczegółowy. Chodziło mi bardziej o ogólne proporcje nadwozia i powiedzmy jakiś tam “stopień ekskluzywności” – kwestia semantyki. Co do zaproponowanego przez Ciebie podziału zgadzam się w 100%, z tym że dopiero nowego “Leśniczego” ;) zakwalifikowałbym do gamy SUV’ów ze względu na powyższe. Jeśli jednak przjmiemy, jak sam napisałeś, ogólną koncepcję SUV w kwestii Outlandera i Forestera to mogę się z tym zgodzić. Ale tylko w takiej koncepcji.
FX – kiedyś naprawdę byłem zakochany w tym samochodzie. Zaskoczyłeś mnie tym napędem z Skylinea – super sprawa. Zresztą jak myśle o nowym GT-R (WRESZCIE w wersji na Europę) to mam przyjemne ciarki na plecach. Infiniti ma zawitać do EU w tym roku – pożyjemy, zobaczymy.
Mam nadzieję, że zrozumiałeś mój punkt widzenia co do wcześniejszej wypowiedzi.
Pozdrawiam :)
Blogomotive, ja jak mam taką chandrę to sobie browara strzelam. Albo dwa. Albo cztery. Albo sześć. I od razu jest fajnie ;)
@mms: Jasne, nie chodzi mi tutaj o sprzeczanie sie z Toba, ale o uscislenie pewnych rzeczy ;)
A Infiniti, jezeli nie bedzie mialo diesli (pomimo, ze nie jestem milosnikiem tych silnikow) to przepadna na rynku. G35 swietny samochod, ale wiekszosc osob wybierze Lexusa IS220d. Nissan jak dla mnie w tym roku lezy na calej linii, brak nastepcy Primery, niewprowadzenie Teany do Europy …mozna tak wymieniac wiele. Pod duzym znakiem zapytania widze tez siec dilerska w Polsce.
R35 GT-R to super samochod, ale w Europie jego posiadanie w Europie stoi pod duzym znakiem zapytania (a tym bardziej w Polsce) – wymagania co do szkolen serwisantow i wyposazenia serwisu sa ogromne, niewiele miejsc w USA sie kwalifikuje, a co dopiero w Europie. Elektornika w nim to temat na caly oddzielny artykul, wyprzedza o generacje lub dwie wszystko to co jest dostepne w samochodach dla “zwyklych” ludzi. W Japonii wlasciciele sa strasznie niezadowolenii ze zintegrowanego systemu GPS, ktory ogranicza maksymalna predkosc samochodu na publicznych drogach, zdejmuje ograniczenie jedynie na duzych torach (co jednak wiaze sie z zaakceptowaniem utraty gwarancji na ten egzemplarz – na wyswietlaczu nawigacji pojawia sie stosowny komunikat(!)).
Infiniti FX45… :) Jakś sąsiad w moim bloku ma takie… podoba mi się, nie powiem :) Przy moim Partnerze wygląda super :)
Kiedyś miałem Nissana Patrola (rocznik 1992) jeździłem nim w latach 1993-1994. Powiem Wam, że miałem okazję kilka razy wypróbować go w terenie… po prostu rewelacja. Od tamtej pory został mi sentyment do samochodów, w których się wysoko siedzi, i które mają duży bagażnik. Stąd ten Partner :)
@Łukasz – mnie też nie chodziło o żadne słowne przepychanki! Absolutnie. Mamy już jasność we wszystkim, right? :)
Ze strony Infiniti na diesle bym raczej nie liczył – zostanie pewnie ekskluzywną marką bez “plebejskich” silników diesla. Zresztą nie sądze, że w planach mają jakąś kosmiczną sprzedaż – samochody dla kogoś kto chce się wyróżnić, parę sztuk miesięcznie to wszystko. Powiem Ci natomiast, że sprzedaż IS 220d nie jest chyba aż tak zadowalająca na jaką liczyli stratedzy decydując się na przeszczep silnika z Toyoty. Do tej pory nie widziałem tego modelu – tylko 250ki. A propos Toyoty – co sądzisz o FJ Crusier? Od pewnego czasu mam niesamowite ciśnienie na ten samochód.
Pozdrawiam
@mms: Pewnie slowne przepychanki, nie sa tym co lubie, rozsadna dyskusja jak najbardziej.
Infiniti musi przygotowac diesle na rynek europejski, nie ma innej alternatywy, watpie aby G35 czyli glowny konkurent IS’a sprzedawal sie dobrze z VQ35HR (to doskonaly silnik, ale swoje pali). Lexus nawet nie ma nawet w europejskiej ofercie modelu IS350. Jakims plusem jest jeszcze fakt, ze istnieje cos takiego jak VQ25HR, czyli bylby to odpowiednik IS250 (problem w tym, ze jak dotad VQ25HR nie widzial nic poza Japonia). Co do modelu IS220d, sprzedaje sie duzo lepiej niz IS250 (ktory prawie nie idzie), nie znam jednak skali globalnej, a raczej bazuje na kontaktach z jednym z salonow i na tym co widze na ulicach, a widac praktycznie same IS220d.
A co do FJ Cruisera, design ciekawy, co do techiniki, nie mialem osobiscie okazji przyjrzec sie mu dokladnie od strony mechanicznej, ale wiedzac, ze bazuje na Prado czyli europejskim Land Cruiserze (przejeto konstrukcje zawieszenia, ramy, silnik i przekazanie napedu) spodziewalbym sie po nim podobnych mozliwosci terenowych. Z tym, ze na prowadzenie X5 nie licz. Jezeli mozesz kupic FJ Cruisera z pewnego zrodla, to czemu nie, wez jednak pod uwage silnik 4.0 i ewentualne problemy z niektorymi czesciami na naszym rynku.
@Łukasz: Hmm… Ciekawe z tym IS’em tym bardziej, że też pytałem w salonie i tam proporcje wynosiły 250:220d – kilka:1. Parafrazując – Co salon, to klienci. Też nie wiem jak wyglądają proporcje chociażby w skali EU. Wracając do Infinity – zakładam 2 rozwiązania dla Europy: diesle w sprzedaży (jakie wtedy? Obecne silniki Nissana? Zupełnie nowe konstrukcje?) albo niszowa sprzedaż “dla wybranych” – czyt. ulubieńców właścicieli stacji benzynowych. Ewentualnie diesel dla niektórych, podst. modeli (vide Cadillac BLS, Lexus IS). Dzięki za info o FJ – ale o co chodzi z tym silnikiem?
Pozdrawiam
I tak BBC przerodził sie w zalążek kółka dyskusyjnego… Fajna lektura, ale do rzeczy.
#77 Szczęśliwy traf sprawił, że nie dalej jak trzy dni temu miałem okazję “pasażerować” się właśnie w Alfie 159 i to w wersji z 200-stu konnym dieslem ze skrzynią manualną. Ponieważ było to auto testowe, to jak się domyślacie full wypas, na pięknych dziewiętnastocalowych felgach. Jedyne co mnie urzekło w tym aucie to: niesamowity czerwony kolor(dużo lepszy niż ten na lanosach), sylwetka( koła też zrobiły swoje)i dzwięk motoru 2.4 JTDM 20V. Nie przepadam za “kopciuchami”, ale ten gadał naprawdę rasowo. Wnętrze natomiast zajeżdżało fiatem i nie wiem czy warto “wykaszleć” taką kasę za to auto.
Warty odnotowania jest również fakt, braku jakichkolwiek nieprzyjemnych odgłosów. Pewnie nic straconego, bo rzeczona Alfa przejechała niecałe 1000 kilometrów… Za pierwsze wrażenie-głos.
#78 Zdecydowanie Volvo. Z Cayenne walczę od początku( też uważam, że to nie Porsche), a o Jaguarze(na pewno jednak nie XK)pomyślę za trzydzieści lat.
#79 Mini, bo przecież do skrzynki po pocztę trzeba czymś jeździć. Mleczarz pewnie wziąłby Mazdę( dwie Mazdy przy jednej bramie to zdecydowanie za dużo), a Santa Fe nie zmieści się na wąskich ścieżkach posiadłości.
#80 Najchętniej nic. To niech już będzie C5, byleby go szybko ukradli… na części.
ktoś chyba przesadził z tym mini prawie 312 tyś :D
@mms: Nissan/Renault od dawna pracuje nad nowymi dieslami, nie tylko do Infiniti, ale rowniez dla swoich modeli – od dawna zapowiadany jest tez super czysty diesel przeznaczony na rynek USA, takze nie zdziwilbym sie gdyby te samochody pojawily sie w Europie wlasnie z zupelnie nowa linia silnikow. Na rynek europejski wprowadzone zostana 3 modele, G czyli odpowiednik BMW 3, czy wlasnie Lexusa IS, EX czyli cos jak BMW X3, nowy FX, co ciekawe kazdy z nich powstaje na tej samej platformie i wiele rozwiazan (nie tylko silnikow) jest identycznych lub podobnych, tak czy inaczej Nissan potrzebuje tu jakiegos diesla, watpie jednak aby to byla 4 cylindrowka, obstawiam V6 w przedziale 3.0-3.5.
Co do FJ, silnik jest ten sam co w europejskim Land Cruiserze – 1GR-FE 4.0 V6, tyle.
@Łukasz – kurczę oblatany w tym jesteś – szacunek :) Pożyjemy, zobaczymy. Póki co czekam na BMW 3kę po lifcie no i GT-R’a – reszta to odległa przyszłość. Wykorzystam jeszcze Twoją wiedzę – wiesz coś może nt. “BMW Efficient Dynamics”? Chodzi mi o rzeczywiste działanie tych rozwiązań, nie o to co piszą w prospektach.
Pozdrawiam
Idę spać
@mms: to tylko hobby, jedno z wielu :P Znam ludzi ze znacznie wieksza wiedza i to oni mnie motywuja do powiekszania swojej.
Szczerze co mysle o “BMW Efficient Dynamics” – nie licz na spadek spalania wiekszy niz pare procent. Jakos zawsze slabo mi sie chce wierzyc w zapewnienia producentow (gdyby nie wzrost cen i normy ekologiczne, te sprawy mialyby dla producentow najnizszy priorytet), w wypadku BMW nie zdziwilbym sie gdyby podobne pieniadze jak na badania nad calym systemem poszly na marketing (BMW obudzilo sie tu troszke za pozno, cala akcja ma za zadanie wybielic sie na tle Lexusa, ktory korzysta juz od dawna z hybryd i jest tutaj liderem rynku premium). Dlaczego jestem tak sceptyczny, caly system opiera sie na odciazeniu silnika o alternator i pompe wody oraz wprowadzenie funkcji typu Start & Stop (czy Stop & Go, zalezy jak to nazwac) – wylaczajacej silnik przy postoju – szczegolnie ta druga rzecz zmniejszy spalanie w miescie, w korkach. Dobrze jakie sa jednak koszty takiego rozwiazania? – Jakos od czasu gdy samochody sa bardziej “ekologiczne” nikt juz nie mowi, ze to rozruch silnika jest dla materialow, z ktorych go wykonano, duzo wiekszym obciazeniem niz sama praca (oczywiscie obciazenie jest znacznie nizsze gdy silnik jest rozgrzany). Druga sprawa czyli alternator i elektryczna pompa wody? Nie brzmi zle, gdy w zeszlym roku w USA obowiazywaly jeszcze inne normy pomiaru mocy (silnik bez akcesoriow), roznica wynosila okolo 5% (z tym, ze silnik byl pozbawiony wszystikich akcesoriow) – podejrzewam, ze spadek spalania moze ksztaltowac sie podobnie. Ciekaw jestem jak bedzie z awaryjnoscia tych rozwiazan? Pomijam juz takie rzeczy jak chocby wskaznik zmiany biegu, bo najstarszym samochodem korzystajacym z takiego rozwiazania byla juz FD3S Mazda RX-7 z 92 roku (gdyby poszukac glebiej, pewnie okazaloby sie, ze nie pierwszym).
Takze podsumowywujac cala sytuacja z lansowaniem tego typu rzeczy jest dla mnie troszke smieszna, osobiscie podszedlbym do tego tematu inaczej – rzeczywiscie warto odzyskiwac energie tracona przy hamowaniu, ale opracowywanie takiego systemu bywa kosztowne. Dlaczego nie latwiej wprowadzic do samochodow system uczacy kierowcow ecodriving? Wskaznik zmiany biegow, otwarcia przepustnicy, wiekszosc samochodow wyzszej klasy posiada juz jakis system multimedialny, dlaczego nie wrzucic tam paru filmow pokazujacych podstawowe zasady tej techniki jazdy. Rezultaty bylyby znacznie lepsze, dlaczego jednak tego brak?
Tematem na zupelnie inna dyskusje jest sposob produkcji podzespolow, ich jakosc i tym samym wplyw na spalanie.
@Łukasz
“to tylko hobby, jedno z wielu :P” – człowiek renesansu z Ciebie :) Ech, sam się interesuję motoryzacją ale nie mam czasu na zagłębianie się szczegółowo w różne rzeczy. Jeśli już to design – to akurat uwielbiam :D. Co do silników to wystarczy mi wiedza nt. mocy, momentu i spalania. Jeszcze raz dzięki za info!
Pozdrawiam
Swietna dyskusja chlopaki, respekt Łukaszu! Moje glosy to C30 (a jednak duzo tego smiga po stolicy, ladny hatch – S40 zgubilo proporcje). 159 nie jest ta jakosciowa kupa, jaka byly Alfy dawniej – ale masa nieco zepsula prowadzenie i osiagi. Ani to Quattro, ani RWD.
Nastepny glos to XK za sile wskrzeszenia, poprzedni XK po zaglebieniu tez wcale nie rzucal na kolana – S60 sie psuje i jest ciasne (wole S80, mniam), a Cayenne… Obrzydlistwo VW, a fe!
Dalej Mazda3, inaczej nie bylbym Prezesem MS ;) Mini’s cool, ale Cooper S… Hyundai zrobil porzadne auto, jeszcze 1-2 generacje do rownorzednej walki z Japonia i Niemcami.
No i dalem sie namowic na to C5, hihi. X5 wyglada porywajaco od tylka strony, jednak nie moge przezyc tej zabiej mordy – nawet mimo doskonalego wnetrza, prawie tak doskonalego jak Audi. Na spasle Mondeo nie zdazylem spojrzec.