#106 Też znam się na rzeczy


Jestem moto profesjonalistą. Wiem więcej od 5-klasisty!

Przyglądając się niebywale profesjonalnej, acz kompletnie niezrozumiałej dla mnie dyskusji (Łukasz – real szacun!), chciałbym jednak, mimo braku kompetencji, zabrać w niej głos. Bo nie może tak być, żeby autor bloga był mniej obeznany od jego czytelników. Poznajcie mą wiedzę. Zobaczcie, z kim macie do czynienia!

Otóż… nie wiem czy wiecie, że platforma XG2378-T8 wykorzystywana w obecnie produkowanych modelach Hondy oznaczanych jako seria 2MUCH-EDGE-4U (znamię inżynieryjne nie stosowane w komunikacji masowej) została pierwotnie stworzona w monachijskich zakładach Beefschnitzel & Sons jako płyta podłogowa Suzuki Maruti już w latach 70-tych? Nie przeszkodziło to jednak japońskim konstruktorom zmodyfikować ją przy zastosowaniu m.in. części z grup produktowych E-407 i E-409 tak, by mimo niewystarczających wymiarów dało się rozstaw osi przystosować do oczekiwanej zbieżności kół tylnych w granicach -0,01 do +0,02 stopnia odchylenia względem osi podłużnej pojazdu! Dziś firma Beefschnitzel & Sons formalnie nie istnieje, lecz jej jedyny spadkobierca – Her Karol Beefschnitzel III Junior, wnuk założyciela manufaktury – domaga się od Zarządu Honda Motor Co. Japan uznania praw autorskich dziadka oraz przyjęcia do pracy w charakterze recepcjonisty.


 

Mało tego – łańcuch rozrządu dziś powszechnie wykorzystywany w silnikach Nissana serii GQ początkowo służył jako pas transmisyjny sieczkarek Remington współpracujących z przeniesieniem napędu ciągników rolniczych Lamborghini. I żeby jeszcze dodać temu pikanterii powiem, iż złącze łańcucha oznaczane symbolem 465B z powodzeniem do dziś wykorzystywane jest w aparatach zapłonowych VELO78 firmy Bosch zastępując palec rozdzielacza, który z powodu błędu konstrukcyjnego w projekcie Dr Helmuta Kloppenwazona, musiał zostać wycofany z produkcji. W wyniku tego Dr Kloppenwazon pozbawiony został tytułu „Doctor Honoris Causa” uczelni magdeburskiej i dziś mieszka niedaleko Essen w Zagłębiu Ruhry. Jest samotnikiem i smutasem, choć pojawia się czasami na tamtejszych targach tuningowych… ale tylko incognito.

Wiedzieliście o tym?
;)




Wpis opublikowany dnia 28.01.2008
Kategoria: [Rozważania] | Tagi:
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 23

  1. bombel ( January 28th, 2008 10:43 )

    Pierwszy :D

    Hehhe zaksoczułeś mnie. A co do silnika w NIssanie to nie powino być QG??

  2. Blogomotive ( January 28th, 2008 10:50 )

    @Bombel: Masz czelność szefa bloga poprawiać?! Skoro napisałem GQ, to ma być GQ. Właśnie otrzymałem info na mój prywatny telefon, że Nissan przed chwilą rozpoczął zmianę oznaczeń. Polscy blacharze (głównie specjaliści w okolic Pruszkowa i Wołomina) pomagają w projekcie wspawywania nawych tablic znamionowych. Zarząd w Japonii uznał, że łatwiej ten drobiazg zmienić, niż narażać się na porażkę w konfrontacji ze mną.

  3. Łukasz ( January 28th, 2008 12:03 )

    @Blogomotive: Ej, ale Helmut nie jest smutasem, ani samotnikiem, w kazdy czwartek spotyka sie razem z profesorami uczelni magdeburskiej na kawe, ciasteczka oraz emocjonujace, pelne naglych zwrotow akcji partie szachow lub partyjki brydza i co wazne w brydzu, jest on zawsze kluczowym piatym zawodnikiem. Wiem rowniez, ze sekretnie w czelusciach swojej piwnicy na wino polozonej pod zamkiem Unsinnstein, wraz ze swoim asystentem Heinrichem von Schweineschmalzem opracowuja totalnie rewolucyjne rozwiazanie majace na celu wyeliminowanie do zera konsumpcji paliwa przez silniki GQ poprzez instalacje zwezki Benduriego w ukladzie paliwowym oraz przekonstruowuja turbosprezarki przeznaczone do silnikow diesla na system quad scroll, co ma na celu dalsze usprawnienie pracy przedstawicieli handlowych. Niektorzy mowia, ze rzeczywiscie pojawia sie na targach w Essen, jednakze nie incognito, dr Helmut w celu zachowania pelnej, calkowitej i totalnej anonimowosci udaje buddyjskiego mnicha z klasztoru nad tanzanskim brzegiem Jeziora Wiktorii…czy jest to jednak prawda?

  4. Blogomotive ( January 28th, 2008 12:08 )

    @Łukasz: I znów pokazałeś klasę. Zastanawiam się, czy ci czasem nie wysyłać moich postów do akceptacji/uzupełnienia przed ich publikacją :)

  5. Łukasz ( January 28th, 2008 12:56 )

    @Blogomotive: Czy klase, nie wiem, poprostu kontynouwalem watek? :P Powiem tak, latwiej cos kontynuowac w podobnym stylu niz zaczac cos nowego.

    Co do wysylanie postow, wolalbym abys to Ty nadawal charakter temu blogowi, czyli tak jak bylo w przeszlosci i jest teraz (wlasnie dlatego go czytam i tutaj szacunek dla Ciebie, trudno mnie czyms zadziwic, a Twoje posty sa tak dobre, ze moglbys miec na stale swoj dzial w jakims pismie czy duzym portalu). Jezeli jednak potrzebujesz jakiejs konsultacji to nie wahaj sie pisac, masz mojego maila – oczywiscie nie obiecuje, ze potrafie rozwiac kazda watpliwosc i od razu uprzedzam, ze ja tez popelniam bledy :D

  6. wicherek ( January 28th, 2008 13:55 )

    “moglbys miec na stale swoj dzial w jakims pismie czy duzym portalu” … dzięki czemu każdy troll i dziecko neostrady kometowałoby Twoje artykuly, co wielce przyczyniloby sie do rozwoju i samopoczucia zarówno Twojego, jak i Wiernych Czytelników Blogomotive :>

  7. Blogomotive ( January 28th, 2008 14:08 )

    @Wicherek: Popularności nigdy dość. Poza tym brak mi trochę tu komentarzy w stylu: “Było na wykopie, suchar, stare”, “Powaliło cię durniu”, “F4jny blo0ga5, z4pr4sz4m d0 mni3 :-*” czy choćby “Dawno takich bzdur nie czytałem, wal się na ryj, odpuść sobie i bloga skasuj”… :)

  8. peter ( January 28th, 2008 15:20 )

    Dawno takich bzdur nie czytałem, wal się na ryj, odpuść sobie i bloga skasuj

    (nie mogłem odmówić. co więcej – nie odmówiłem z wyraźną przyjemnością, mimo, że opinia cytowana jakby nie pokrywa się z moją. poza tym musiałem coś napisać, żeby się trochę ogrzać w blasku popularności Blogomotive)

  9. Oleksiak ( January 28th, 2008 15:48 )

    Dawno takich bzdur nie czytałem, wal się na ryj, odpuść sobie i bloga skasuj

  10. bombel ( January 28th, 2008 16:03 )

    @Blogomotive: Masz czelność szefa bloga poprawiać?!

    A chcesz warna na forum Nissana? ;)

  11. Marcin ( January 28th, 2008 17:28 )

    A czy szanowny Ojciec Dyrektor Blogu nie myślał o małym banerku i może paru ploteczkach ze świata motoryzacji umieszczonych na Pudelku? To bu mu dopiero zwiększyło poczytność i ilość powalająco inteligentnych komentarzy :-)

  12. Kedri ( January 28th, 2008 18:20 )

    No, jeśli by dać linka na pudelku, to obawiam się, że dopiero komentarze od setnego w dół wnosiłyby coś do tego bloga (pierwsza setka, to były by komentarze:
    - pierwszy!!! ha i kto jest boski (pozycje od 1- 30)
    - drugi!!! ha i kto jest boski (pozycje od 30 – 60)
    - trzeci !!! ha i kto jest boski (pozycje od 60-80)
    - pierwsza strona!!! ha i kto jest boski (80-100))
    Jak można byłoby zauważyć na załączonym obrazku inteligencja ostatniej dwudziestki nie jest zbyt porażająca (wszak nie ma drugiej strony :)), no ale czego można wymagać.

    Blogów normalnie nie czytam (czasu brak), ale dla tego robię wyjątek bo cenię autora za:
    - dosyć abstrakcyjne poczucie humoru (nawet bardziej abstrakcyjne niż moje)
    - cudowny sarkazm i ironię (o dziwo większą niż u mnie)
    - wiedzę o samochodach (moja ogranicza się do: o ma koła, suuuper :-)

    Poza tym słyszałem, że dr Kloppenwazona można spotkać na boisku do brydża w Kambodży wypasającego rogate psy

  13. mms ( January 28th, 2008 18:27 )

    Co do Helmuta to wszystko co o nim napisano to święta prawda! Kiedyś wywaliłem się kajakiem na środku Jeziora Wiktorii (tej tańzańskiej części). Helmut (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to ON!!! – nie diesel:) użył siły swej wszechmogącej piątej czakry i – zanim utonąłem w okropnych mękach spowodowanych nagłym odcięciem dopływu powietrza do płuc – teleportował mnie bezpiecznie na plaże Barbadosa w czasie trwania regionalnych zawodów żeńskiej topless siatkówki. Kochany Helmut – wysyła mi kartkę w każde święta.
    A teraz Łukasz zdradzę rozwiązanie owej strasznej tajemnicy nad rozwiązaniem której męczysz się każdego wieczora między 18.30 GMT+1 a 18.45 GMT+1 – TO JA JESTEM POZOSTAŁYMI TRZEMA ZAWODNIKAMI W TYM BRYDŻU!!!
    Pozdrawiam

  14. mms ( January 28th, 2008 22:50 )

    @Blogomotive & wszystkich!!!
    W uznaniu za krzewienie świadomości motoryzacyjnej rodaków:
    http://www.getthemessage.net/index.php?id=MTk1OTM0
    Enjoy :P
    Pozdrawiam

  15. Blogomotive ( January 29th, 2008 00:25 )

    Spocznij! K…wa! :)

  16. Kedri ( January 29th, 2008 09:02 )

    Dla wszystkich maniaków motoryzacji polecam jedyną w swoim rodzaju ofertę:
    http://moto.allegro.pl/item301382873_fiat_125p_fabrycznie_nowy_.html

    Kto chce kupić 31-letniego funkielnówkę kanta??

  17. nyssan ( January 29th, 2008 11:00 )

    Drogi Blogomotive
    Miło olbrzymiego szacunku dla twojej wiedzy dotyczącej platformy XG 2378-T8(Bawarski Przegląd Techniki 02/76) zaprojektowanej przez firmę Beefschnitzel & Sons , zmuszony jestem do sprostowania pewnych informacji.Otóż z tego co mi wiadomo, firma Beefschnitzel & Sons funkcjonuje z powodzeniem do dziś. Rzeczony wnuk założyciela manufaktury, Karol Beefschnitzer Junior III(notabene autor świetnej pracy pt.”Wpływ pola magnetycznego na zużycie opon w maszynach rolniczych”)zajmuje opracowywaniem tajnych i mniej tajnych projektów dla koncernu Honda. Jest jednym z konstruktorów pierwszej w świecie, napędzanej czterosuwowym silnikiem dmuchawy do liści- HHB 25E. Dmuchawa mocy 1,1 KM wyrzuca z siebie strumień powietrza o prędkości 70 metrów na sekundę. Pozwala to na błyskawiczne posprzątanie liści, ale również na wypiaskowanie felg, czy też zmatowienie perłowego lakieru samochodu znienawidzonego sąsiada. Objętość wydmuchiwanego powietrza wynosi 630 metrów sześciennych. Z tąd już tylko krok do F1, a Karola widziano ostatnio na testach nowego bolidu Hondy RA108…

    Z poważaniem
    nyssan

  18. nysssan ( January 29th, 2008 11:03 )

    Przepraszam, za haniebny błąd.Nie mam wytłumaczenia.

  19. Blogomotive ( January 29th, 2008 11:12 )

    Jestem częstym gościem na pudelku, ale jakoś skomentować jeszcze nie mam odwagi… Zbieram się do tego, ale jak już kursorem nad “Wyślij” najadę, to mnie taka nieśmiałość ogarnia, że ręka drży i klika gdzieś obok…

    @Kedri: Mój ojciec miał kiedyś kanciaka w kolorze “piasek pustyni”. Pół Ursynowa takimi wtedy jeździło. Wersja eksportowa.

    @Nyssan: No sam nie wiem, czy to błąd. Bo przecież fakt, iż słowa “tąd” nie można w Googlach odnaleźć nie znaczy jeszcze, że słowo takie nie istnieje. Nie dajmy się zwariować, google nie wiedzą wszystkiego. Dam sobie głowę uciąć, że gdzieś na podlubelskiej prowincji, przez nikogo nie niepokojone mieszka sobie to słówko. Mało tego – wiem od przyjaciela, że co czwartek można je spotkać na kółku różańcowym u sołtysa!

  20. Łukasz ( January 29th, 2008 12:35 )

    @mms: Dzieki za rozwiazanie, jednakze nadal nurtuje mnie pytanie – kim jest ten czwarty? I czy to on pociaga wszystkie sznurki w tym biznesie? …a moze jest jeszcze ktos inny, a on jest tylko marionetka?

    @Kedri: Jezeli jestes wlascicielem tego 125p to gratuluje, zrobisz na nim niezly interes, 6 dni i juz 30 tys, mysle, ze cena jeszcze znacznie skoczy (2x, moze nawet 3x) – w Polsce sa pasjonaci motoryzacji, niektorzy z nich maja grube portfele na kupno takiego diamentu do swojej kolekcji.

    @Blogomotive: Masz calkowita racje, mnie rowniez doszly sluchy o tym, ze ukrywa sie gdzies w podlubelskich wsiach… ostatnio widziano je w towarzystwie znanych w polswiatku braci “nie stety”…co wyniknie z tej znajomosci? Czyzby kolejny goracy nius dla Pudelka ? :P

  21. Blogomotive ( January 29th, 2008 13:21 )

    “Tąd”, “Nie stety” i “Dla czego” – trzej stali partnerzy do brydża. Siedzą, piją, lulki palą – zaczną grać, jak “Wogle” się pojawi…

  22. mms ( January 29th, 2008 17:50 )

    @Łukasz – o tym czwartym niewiele wiem… Z moich źródeł wynika, że nad nim są jeszcze inne, jeszcze potężniejsze osoby. Potężniejsze nawet niż… (czy to możliwe?)… UKŁAD IV RP!!! Aha i na Pudelku ma nick “Jolka_Frywolka”. Reszta jest over-top secret.
    Pozdrawiam

  23. maxo ( January 29th, 2008 21:28 )

    Ja za to wiem, kto się nie zna na rzeczy – perypetie internauty z serwisem Citroena w moim mieście: http://pabisiakstudios.com/blog/?cat=9



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich