(m0) Oto ruszył mini-blog


Przyzwyczaiłem Was (oraz siebie) do tego, że nie obijam się w postach – są raczej dłuższe niż krótsze i na ogół opowiadają jakąś historię. Staram się nie chodzić na skróty i nie duplikować na swoim blogu czegoś, co już gdzieś się w sieci pojawiło. Ale czasami to aż mnie skręcało – takie filmiki, obrazki lub websajciki przez ekran mi przechodziły! I aż prosiły się o to, by je Wam zapodać. Ale nijak to nie pasowało do charakteru bloga…

Stąd pomysł na tego mini-bloga. Nazwałem go “Trochę na poboczu”. Wiem, że głupio, ale co zrobić… Będę tu Wam, zupełnie bez napinania się, wrzucał jakieś ciekawostki motoryzacyjne, info o nowościach rynkowych i wszystkie inne warte uwagi motoryzacyjne duperele, które nie pasują na główną stronę bloga, a których pełno jest na jutubie, metacafe, diggu i innych wykopach.

Wierzę, że ten mini-blog jest spełnieniem Waszych najskrytszych marzeń, i że niebawem (jak tylko dotrze ten fakt do Waszej świadomości) zapragniecie jakoś podziękować mi za zaangażowanie, kreatywność i upór, z jakim tego bloga piszę i rozwijam… dla Was. Ale ochłońcie. Nic mi nie trzeba. Gdzieś mam Waszą wdzięczność, 6-cyfrowe darowizny i te setki SMS-ów, które nota bene zablokowały mi telefon w Walentynki. Obejdzie się… Miłej lektury!

Gwoli ścisłości: wykorzystałem naprawdę przyjazny w instalacji i obsłudze dodatek do WordPressa “Sideblog plugin v3.8“. Brawa dla autorki!


 




Wpis opublikowany dnia 19.02.2008
Kategoria: [Na poboczu] | Tagi:
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



1 komentarz jak na razie...

  1. Globy ( February 20th, 2008 11:58 )

    Ja sie ciesze i dziekuje, tez staram sie taki prowadzic, choc brak spojnosci ;-) Powodzenia!



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich