(m7) W pogoni za M5


Wiem, że trochę przedłuża się oczekiwanie na epilog testu świateł. Cóż poradzić – najpierw wizyta w szpitalu, potem zabiegi chirurgii plastycznej a na końcu mega zaległości w pracy. Trochę mi brak czasu, by wszystko w głowie poukładać i jakoś to rozsądnie podsumować.

A może w oczekiwaniu obejrzycie pogoń 2 gości w Subaru za BMW M5 na torze Nurburgring? Ale bez emocji – przez prawie 9 minut filmu nie wydarza się nic ciekawego. By jeszcze bardziej Was zniechęcić powiem, że ostatecznie Subaru nie da rady (a może wcale nie chce) BMW wyprzedzić…

Ale ja… ja wychowałem się na TOCA 2 – nocą, w swoim pokoju z kierowniczką na kolanach i słuchawkach na uszach (pamiętam, że najlepiej prowadziła się Honda Accord, a najfajniej brzmiał Peugeot 406). I takie filmiki sprawiają, że oderwać się od ekranu nie mogę. Jedno mnie tylko trochę zszokowało – tyle mówiło się przy okazji wypadku Zientarskiego o tym, że auta pokroju Ferrari to trzeba tylko na torach sprawdzać, bo nasze drogi są niebezpieczne, nierówne i wąskie. Zwróćcie uwagę, jak cholernie ten niemiecki tor jest pofałdowany – ile tam hopek, dołków i jak bardzo czasami tą beemką majta na boki przy naprawdę ogromnych prędkościach.

A przecież sam fakt, że się wyleciało z czarnego na zielone na obiekcie sportowym, a nie gdzieś w Warszawie pod wiaduktem, wcale nie znaczy, że wyjdzie się bez szwanku z czołowego zderzenia z barierką chroniącą las…




Wpis opublikowany dnia 17.03.2008
Kategoria: [Na poboczu] | Tagi:
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 9

  1. nyssan ( March 18th, 2008 15:04 )

    TOCA, aż łza się w oku kręci. Mnie sie wydaje, że wszystkie auta brzmiały tam podobnie(co nie znaczy słabo). I chyba Primera i 406 były najszybsze.
    A potem GT 2 na PS i pierwsze spotkanie z Laguna Seca. A dziś….zestaw Alda Motorsport(fotel rajdowy i rusztowanie)pedały i kierownica, PS2 lub PS3, GT ileś tam albo WRC(są dorośli ludzie co to mają w domach) i jak potem wsiadam do swojego auta to…szkoda gadać.
    Co ciekawe to na tym torze są też inni użytkownicy i im też “noga się może podwinąć”, na dodatek tuż przed “nami”.Przy takich prędkościach to te bariery, filar wiaduktu(za wyjściem z prawego zakrętu i nieosłonięty)….no niezły hardcore.

  2. rotten89 ( March 18th, 2008 17:00 )

    takie pytanie – w ktorym jechala sabine schmitz??? (na planszy na poczatku podani sa kierowcy) podejrzewam, ze raczej w m5 niz w imprezie.
    tor rzeczywiscie robi wrazenie, a tak swoja droga to tlok jak w weekend na drodze w kierunku gor. kombiaki wyprzedzali, ale z motocykistami jest problem. na prostej nie wezmiesz, bo szybsze, a w zakrecie strach, ze zahaczysz.

  3. btd ( March 18th, 2008 19:00 )

    Sabine transitem wyprzedzala motocyklistow :->
    I ona pracuje na torze jako kierowca ‘torowej taksówki’ i jeździ właśnie białym bmw.

    Też śmigałem na toca i toca 2:-)

    A teraz chyba będzie konsola któraś – nie chce mi się ciągle w pc ładować.

  4. Kanapon ( March 18th, 2008 20:27 )

    W takim wypadku ja podziele sie z Wami moimi swiezymi doswiadczeniami. W sobote 8 marca br. wraz z grupa ludzi z mojej firmy jezdzilismy sobie na torze w Miedzianej Gorze, pod Kielcami. Jezdzilismy 320 konnym Subaru Impreza WRX STI oraz 340 konnym Mitsubishi Lancer EVO IX. Do tamtego dnia moja wiedza o tych autach byla tylko teoretyczna. Info jakie widzialem w TV lub przeczytalem w “fachowej” prasie lub w sieci dawalo mi jako-takie pojecie o tych samochodach. Ale nigdy nie mowielem, ze Subaru jest lepsze od Mitsubishi lub odwrotnie, poniewaz nigdy wczesniej nimi nie jezdzilem. Nawet dziwilem sie niektorym ludziom, ktorzy probowali wykazac wyzszosc jednego auta nad drugim nigdy nie prowadzac go na zamknietym torze. Optycznie Subaru robi na mnie lepsze wrazenie. Prestiz tez dla mnie ma wiekszy… choc z drugiej strony w moim rodzinnym Krakowie Imprez jest wiecej niz polonezow. EVO jest bardziej dyskretne, jego turbina nie syczy jak jadowita kobra, na ulicy tylko fani motoryzacji odkryja w nim power-sedana. Ale jak pojezdzilem jednym i drugim na torze, pocisnalem pedaly gazu i hamulca… to juz wiem, ktora bryka mi bardziej pasuje, ktora mi sie duzo lepiej jezdzi. Niby auta podobne (wielkosc, moc, naped na 4 kola) a jednak zupelnie inne. Subaru lubi krecic tylem, EVO jezdzi jak Porsche 911 (tez kiedys jezdzilem, ale mialo tylko 260 koni) czyli jak po szynach. Oprocz niesamowitych mega-wspomnien, ogromnej dawki adrenaliny, ktora siedziala we mnie jakies 2 dni, zostalo mi z tego dnia jakies 500 zdjec i kilka filmow. Wkrotce fotki wrzuce na swoja galerie zdjec – a filmy… moze beda na youtubie… Zapomnialem Wam napisac, ktore z tych aut jest dla mnie lepsze (dodam, ze duzo lepsze…)??? A zgadujcie :)

  5. Kanapon ( March 18th, 2008 21:29 )

    A tu jest album ze zdjęciami z imprezy z Imprezą i EVO.
    http://my.opera.com/Kanapon/albums/showpic.dml?album=492874

  6. nyssan ( March 18th, 2008 21:58 )

    @kanapon: zerknąłem na foty-to sie nazywa pojeżdżawka(żyła mi zapulsowała). A w Krakowie Imprezy dodają chyba do pieczywa chrupkiego. Co tu dużo gadać – rajdowe zagłębie.
    Też mam jakieś doświadczenie z tymi brykami, tylko ze starszymi generacjami. Myślę, że “łykasz” Imprezę za: większą “łagodność”( Evo IX to prawie gotowa rajdówka i aż zęby bolą od jazdy po mieście) , fajniejsze wnętrze i wygląd. Te “dzisiejsze “Miski” łatwo wtapiają się w tłum i są deko nijakie. A jak na ulicę wypełzało Evo VI to nawet mój ojciec się odwracał.

  7. mms ( March 19th, 2008 00:02 )

    @Kanapon – extra sprawa! Gratulacje!
    Ech… sam bym tak sobie pojeździł gdyby nie prostata, koklusz, chore nerki, zapalenie jelita grubego…
    Pozdrawiam

  8. Blogomotive ( March 19th, 2008 10:05 )

    @Kanapon: Nigdy więcej, bardzo cię proszę, nie podsyłaj mi takich fotek. Szlag mnie trafia normalnie! Ja tu muszę fantazjować, kolorować i śnić, a niektórzy normalnie siedzą, cisną i driftują.

    Do tej pory tylko dwóch rzeczy różnym ludziom zazdrościłem: Hołkowi dubbingu w Automapie oraz Clarksonowi elegancko kręconych włosów. Teraz tobie zazdroszczę fotek. Ale już nad nimi pracuję. Posturę mamy podobną, więc skupię się na podmianie twarzy… :)

  9. aktus ( March 28th, 2008 23:21 )

    ja bym wolal stuknac sie z barierka, niz z filarem mostu. barierka jest po to, zeby wytracic predkosc oraz zebys nie wypadl za daleko poza trase, natomiast filar sluzy do podtrzymywania mostu. i to on musi byc solidny w przeciwienstwie od barierek… chcesz lagodniejsze trasy? sio ogladac formule nascar ;)



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich