(m10) Oświeciło mnie…


Opublikowane: 31 March 2008 | Komentarze: 16
Kategoria: [Na poboczu]

Spękałem i przysknerzyłem. W słoneczne, niedzielne popołudnie załadowałem w przednie reflektory ordynarne H-siódemki Philipsa. Niestety +30%, co znaczy, że zanim mi się rany na dłoniach po tej wymianie zagoją, trzeba będzie znów je strzępić i się w mikroszczelinach pomiędzy reflektorem a osprzętem silnika babrać się z kabelkami i zawleczkami. Szczerze mówiąc, to najbardziej chciałem załadować zwykłe H-siódemki Tungsram (bo jakoś rzadko mi się przepalają a na światło nigdy nie narzekałem), ale nigdzie ich nie było.

Swoją drogą z tą dostępnością żarówek jest coś nie tak! Odwiedziłem chyba ze 3 sklepy (podsumerkarketowe Norauta, FeuVerty itp) i z 5 lepszych stacji benzynowych, i wszędzie albo jakieś bezfirmówki typu CarPower lub Bottari, albo właśnie Philipsy. I nie żeby normalne – a gdzież tam. Od razu +30%. Jedynie NorAuto miało większy wybór… ale tylko w Philipsach. Tam właśnie znalazłem te polecane przez Was Philips BlueVision i… wszystkie inne Philipsy z reklam: NightGuide, Power2Night, VisionPlus itp. I nic poza tym, jeśli nie liczyć pojedynczych sztuk Boscha…

A że przed nami lato i jasne, długie dni – uznałem, że nie będzie zbyt wiele szans na lansowanie się po zmroku niebiesko-świecącym autem. Jeśli te +30% do zimy nie wytrzymają (a niestety tego się obawiam), następne zapodam NightGuide o 2-krotnie (zdaniem producenta) dłuższej trwałości. Choć w sumie wyjdzie na to samo, gdybym cały czas na zwykłych żarówkach popylał – te długodystansowe są dokładnie dwukrtonie droższe (129zł/para)… Żadna oszczędność… Ech, cwaniaczki…!

Tekst opublikowałem dnia 31 March 2008 r., umieściłem w kategorii: [Na poboczu] oraz oznaczyłem tagami:

Jeśli masz ochotę przeczytać coś podobnego, kliknij w wybrany link kategorii lub tagu,
albo po prostu przejrzyj archiwum wszystkich tekstów.


Liczba komentarzy: 16

  1. jaccenty ( March 31st, 2008 07:31 )

    no to teraz masz zenony :D
    Traktuj to jako tuning auta ;)

  2. bombel ( March 31st, 2008 09:57 )

    @Blogomotive. To moze jakis wieczorny lans po Wawce?? :D

  3. Blogomotive ( March 31st, 2008 10:19 )

    Sęk w tym, ze nie ma czym się lansować. Te Philips +30% świecą normalnie. Jesienią, jak te się niewątpliwie przepalą, wsadzę jakieś extra białe (NightVision) lub niebieskawe. Choć nie ukrywam, że pomysł z żółto-francuskimi jest kuszący… I wtedy będzie można na lans wyjechać z osiedla!

  4. bombel ( March 31st, 2008 10:22 )

    @Blogomotive, a w nocy sprawdzałeś efekt?? W dzien w swietle to nawet ksenony wygladaja normalnie :)

  5. nyssan ( March 31st, 2008 11:12 )

    @Blogomotive: jesienią to kup preya i zaróweczki normalnie prysnij. Zawsze taniej i może jakiś nowy efekcik wyczarujesz.
    Swoją drogą to H7(nawet takie w wersji Basic)odznaczają sie dużo mniejszą trwałoscią niż np.H4.
    Coś, gdzies kiedyś wyczytałem o budowie, nagrzewaniu, cisnieniu wewnętrznym, czy coś takiego.
    @Łukasz: może by tak jakiś wykładzik?

  6. Blogomotive ( March 31st, 2008 11:27 )

    Tak! Łukasz, prosimy!!! Odczyt! Odczyt! Odczyt! ;)

  7. mms ( March 31st, 2008 17:55 )

    @nyssan – też gdzieś o tym słyszałem (trwałość H4 vs. H7). No ale to autorytety się muszą wyopowiedzieć :)
    Pozdrawiam

  8. nyssan ( March 31st, 2008 19:30 )

    Właśnie, właśnie. W nowym(wtedy) aucie, znanej i popularnej marki stajni VW miałem żarówki H7. Wtedy jeszcze o serii Blue Power Super Hiper Vision nikt nie słyszał. Ot, najzwyklejsze H7, firmy o dosyć brzydkiej nazwie (dlatego jej nie wspomnę) kupowane na Orlenie. Nie wiem czy wynikało to z konstrukcji lampy, czy z częstego migania (for fun oczywiście), ale….co trzy miesiące przepalała się któraś z żarówek. Dziś mam stare auto, H4 i śmigam w czarną toń bez lęku…

  9. Łukasz ( March 31st, 2008 22:15 )

    Dzieki za uznanie, ale chyba wolalbym abyscie nie kreowali mnie na autorytet w kazdej dziedzinie technologii motoryzacji, nie czuje, ze posiadam wystarczajaca wiedze i doswiadczenie praktyczne – widac to dobrze na przykladzie tego tematu. Mam dosyc mala wiedze jezeli chodzi o oswietlenie i zarowki, niemniej jednak postaram sie nia z Wami podzielic:
    - twierdzenie, ze zarowka H4 czy H7 ma wieksza trwalosc wydaje mi sie bledne (moge sie jednak mylic), nie powinno sie uogolniac poniewaz zarowki wykonuje sie z roznych materialow, powstaja w roznych procesach, podsumowujac roznia sie jakoscia – mozliwe, ze topowa zarowka H4 przewyzszy swoimi parametrami nowsza H7. Niestety nie znam sie kompletnie na wloknach, z ktorych wykonuje sie zarniki (wiem jedynie, ze istnieja znaczne roznice) oraz na procesie produkcyjnym zarowek aby jednoznacznie powiedziec Wam co jest lepsze.
    - dlaczego wlasciwie mamy zarowki H4 i H7 – zarowka H4 jest dwuzarnikowa, zarowka H7 jedno, zapytacie dlaczego – H4 jest wykorzystana w lampach gdzie reflektor (a dokladniej jego ksztalt) moze jednoczesnie generowac swiatla pozycyjne jak i drogowe (krotka i dluga wiazka) – odbywa sie to w dosyc prosty sposob, poprzez zmiane polozenia zrodla swiatla w stosunku do ogniskowej – dla dlugiej wiazki zrodlo swiatla znajduje sie w ogniskowej odblysnika, dla krotkie jest troszke przesuniete. Pomine tutaj powody wprowadzenia takiego rozwiazania, poniewaz mozna je mysle spokojnie znalezc gdzies na sieci – rowniez uzupelniajac moje watpliwosci czy braki wiedzy w tym temacie. Uogolniajac zarowka H7 powstala pozniej – jest doskonalej zaprojektowana i przeznaczona do innych lamp niz H4, H4 ma bardziej skomplikowana budowe co rowniez moze przyczyniac sie do jej zywotonsci, jestem pewien ze jakosc ma tutaj rowniez wieksze znaczenie niz w przypadku H7.
    - aby porownac zarowki trzeba byloby znac ich parametry, ktorych niestety nie posiadam takie jak ilosc lumenow, temperatura koloru itd.
    - zarowki Philipsa, wydaja mi sie marketingowym chwytem, jak sam zauwazylem Blogomotive sa drogie i w zasadzie nie maja konkurencji (to jest wlasnie rynkowa nisza na ktorej mozna zarobic), ale czy sa tylko marketingowym chwytem, watpie podejrzewam, ze sa wykonane troszke lepiej niz zwykle zarowki, ladniej zapakowane, co jakos uzasadnia ich wyzsza cene. Podsumowujac – ograniczen technologii nie da sie przeskoczyc, nie ma jakiegos bocznego obejscia, a w swiecie zarowek halogenowych podejrzewam, ze wymyslono juz wszystko i brakuje juz miejsca na innowacje (chociaz chcialbym sie mylic).
    - moim zdaniem, to nie zarowki maja kluczowe znaczenie ale budowa lamp/technologia, lampy odblysnikowe sa znacznie mniej doskonale pod wzgledem precyzji “dozowania” wiazki swiatla od lamp soczewkowych/projektorowych, ktore to dominuja w nowych modelach samochodow – czemu sie wlasciwie nie dziwie, cena produkcji spadla – dostepnosc wzrosla, mozliwosci rozwoju sa wieksze, pozwalaja na duza wieksza swobode projektanta przy opracowywaniu nadwozia i wiele wiele innych.
    - inne niz halogeny technologie oswietleniowe rozwijaja sie bardzo dynamicznie, ksenony – znacznie doskonalsze zrodlo swiatla, blizsze pod wzgledem parametrow do swiatla dziennego stanialy tak bardzo, ze nie sa juz zarezerwowane jedynie dla modeli z najwyzszej polki, niestety nadal wazna jest jakosc wykonania, co widac chocby po oferowanych na allegro zestawach (nie jestem jednak przeciwnikiem takich przerobek, to co jest na naszym rynku to najnizsza polka jakosciowa, sa jeszcze zestawy ze sredniej i wyzszej, ktorych wlasciwie nie ma na naszym rynku, a ktore powinny umozliwiac zgodna z prawem modyfikacje oswietlenia). Jako ciekawostke dodam, ze nie do konca prawdziwe jest stwierdzenie, ze do lamp odblysnikowych (a wogole nieprawdziwe w przypadku lamp soczewkowych/projektorowych) jest stwierdzenie, ze przystosowano ksztalt odblysnika tylko do halogenow – nie ma takiej mozliwosc, halogen jest tylko zrodlem swiatla, jak kazda inna technologia. Co powoduje, ze takie przerobki nie funkcjonuja prawidlowo – ksztalt odblysnika jest zawsze jakims kompromisem pomiedzy tym co wymyslil sobie designer, a tym co moze zrobic inzynier projektujacy oswietlenie, mocniejsze zrodlo swiatla (o wiekszej ilosci lumenow) moze eksponowac niedoskonalosci obslynika wynikajace z jego budowy czy jakosci wykonania (co powoduje wlasnie oslepianie innych kierowcow), zmatowienie oblysnika pod wplywem ksenonow o czym pisal Blogomotive, tez jest wina zlej jakosci wykonania (ktora jednak jest na tyle dobra aby zastosowac zarowki halogenowe, nie nadaje sie jednak do ksenonow). Tematem na zupelnie inna opowiesc sa ledy – uzycie ich jako zrodla swiatel drogowych moze byc skomplikowane (ze wzgledu na ograniczenia technologiczne), jednak ich przyszlosc lezy w kazdym innym oswietleniu uzywanym w samochodzie, czy mowimy tutaj o tylnich lampach, kierunkowskazach, oswietleniu wnetrza – ich swiatla jest znacznie jaskrawsze, widocznie z wiekszej odleglosci, ich cykl zywotnosci powinien na cale zycie samochodu. Moim zdaniem to wlasnie ksenony w polaczeniu z reflektorami projektorowymi (inteligentnymi, doswietlajacymi zakrety, zmieniajacymi dlugosc wiazki w zaleznosci od predkosci) polaczone z oswietleniem ledowym sa standardem do ktorego powinni dazyc wszyscy producenci, dlaczego wiec nadal produkuje sie samochody z lampami starszego typu, odpowiedz jest prosta – dlatego, ze sa nadal znacznie tansze, jednak mysle, ze juz niedlugo ich produkcja przestanie byc oplacalna.

    I to chyba bedzie na tyle mojego wywodu na temat oswietlenia, pominelem w nim troszke technologicznych detali, jako, ze albo nie jestem ich do konca pewien, albo poprostu nie chce Was juz zanudzac :) Wybaczcie rowniez jakies przeskoki myslowe, pisalem ten komentarz troche na raty, na ile czas wolny pozwolil.

  10. jaccenty ( April 1st, 2008 08:20 )

    @Łukaszu – powinieneś sie przedstawiac,

    Maj nejm is Wikipedjusz , Łukasz Wikipediusz :D

  11. nyssan ( April 1st, 2008 18:53 )

    I wszystko jasne. Dziś zaczynam pakować swoją bibliotekę Wydawnictw Komunikacji i Łączności (część dotyczącą motoryzacji) i oddaję na makulaturę:)))
    Nie będzie mi już potrzebna.
    @Łukasz:SZACUN po stokroć.
    @Blogomotive: Ostatnie trzy tysiące numerów “Auto-Świata” możesz wywalić do śmieci.
    Zawsze to więcej miejsca w domu, w pracy i w Almerce.

  12. mms ( April 1st, 2008 20:30 )

    No i wszystko jasne :) Ja już wykasowałem Wikipedię z ulubionych a w sobotę ognisko z gazetek motoryzacyjnych.
    “Auto-Świat” ma tyle numerów? :D
    Pozdrawiam

  13. nyssan ( April 2nd, 2008 09:31 )

    @mms:Może mieć. A Blogomotive pewnie skupował jeszcze niemieckie wydania. I czasem coś przez to pokręci, bo tłumaczy na własną rękę przy pomocy rozmówek niemiecko-polskich:)))
    Pozdrawiam

  14. McCutra ( April 2nd, 2008 12:49 )

    Co do przepalania się żarówek H7 wszyscy mądrzy których najwyżej mogę zacytować twierdzą zgodnie, że za mniejszą żywotność H7 względem H4 odpowiada mniejsza objętość bańki szklanej H7, a co za tym idzie większe nagrzewanie się żarnika, gorsze chłodzenie (mniejsza powierzchnia bańki odprowadza do otoczenia mniej ciepła)i mniejsza odporność na przepalenia. A na wszystkie bajery typu +30% mam jedną odpowiedź – marketing, nisza rynkowa, większa wartość dodana, albo jak mawiają ekonomiści dojna krowa – w skrócie – na czymś trzeba zarabiać :-)

  15. darek stolica prus wschodnich elbląg ( April 13th, 2008 08:33 )

    czesć.ja mam citroena jumpera z przebiegiem 80 tys km,kupionego rok temu i H7-mek wymieniłem juz 6.Szmelc!

  16. SID ( February 1st, 2009 00:45 )

    Moim zdaniem odnośnie żywotności żarówek czy H4 czy H7 w pierwszej kolejności sprwdzić należy napięcie podawane na żarówkę. Miałem taki problem w 2 autach które paliły mi jedno H4 a drugie H7. Panowie nosy do literatury fachowej i sprawdzić jakie powinno być napięcie w książkach serwisowych. Poza tym czyste odbłyśniki i jeśli to możliwe w kloszu brak wilgoci a żarówki będą świecić długo. Do tego przy montarzu żadnego dotykania bańki i będzie grało



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!