(m16) Coś jakby pyli…
Opublikowane: 29 April 2008 | Komentarze: 5
Kategoria: [Na poboczu]
Zyrtec, Aleric nic mi nie dają
Alertec, Cetalergin też nie pomagają
Z nosa mi cieknie, gardło mi krwawi
Oczy mi broczą i nic mnie nie bawi
Patrzę na Wordpress i kichać się chce
Siadam i się staram, lecz nic się nie pisze
Klikam w buttona co się „Write” nazywa
A wtedy pyłek brzozy mnie dorywa
Nie bacząc na to – malutki on wszak
Nadal się staram, stękam i tak
Jakby coś w wersach na ekran się wdziera
Toż to poezja! Ma dusza się otwiera
A jednak mogę! Mnie pyłki nie ruszą!
Wpadając mi do nosa, weny nie zagłuszą
Znów mogę pisać, w zenicie ma forma!
Apsik, apsik, apsik… a jednak nie, znów niżej niż norma…
:-(
(m15) Dyblog za czujność
Opublikowane: 23 April 2008 | Komentarze: 2
Kategoria: [Na poboczu]
Jest wśród Was jeden, który to zauważył. Jeden, który to udowodnił. Jeden, który na priv mi to wysłał. Jeden, który właśnie dyblog dostał. Znacie go jako “Wicherka”. Ale po kolei.
Uwidocznił się po raz pierwszy w komentarzu dnia 14 maja 2007, proponując przechowanie moich wyeksmitowanych z domu przez Rybę starych numerów pism motoryzacyjnych w swojej piwnicy. Oczywiście, że na to nie poszedłem, wszak wilgoć prasie szkodzi. Potem zaś było już tylko gorzej – czepiał się tekstów, jątrzył, łapał za słówka, AdWordsów nie lubił i notorycznie mnie poprawiał. A wiedzieć Wam trzeba, że mimo buty i hardości wieczory spędza siedząc w fotelu z owiniętymi kocem nogami, chlipiąc przy muzyce Diany Krall.
;-)
Ale dziś w godzinach popołudniowych mi zaimponował. Okazał się Watsonem polskiej blogosfery. Przenikliwym analitykiem. Skrupulatnym pamiętliwcem. I pełnym empatii człowiekiem, który miast w komentarzu, upomniał mnie mailowo, ratując mój nadwątlony ostatnimi wydarzeniami wizerunek przed kompletnym blamażem. Dlatego też przed chwilą dostał (high quality na priv) taki oto dyblog.

Pomyślałem sobie, że mogę (bo czemu by nie) podobne cacuszko przekazać mailowo na ręce tego, kto jako drugi wykryje tę niezgodność w treści ostatniego posta o glucie z czymś, co opisałem mniej więcej 2 miesiące temu. Do dzieła, analitycy! Macie tydzień. Choć wątpię, by ktokolwiek podołał… :)
A “Wicherkowi” brawka się należą…
#117 Celebrity i jego glut (2/3)
Opublikowane: 23 April 2008 | Komentarze: 10
Kategoria: Alfa Romeo Fiat Saab [Wydarzenia]

Zawezwany przez Piosa w mgnieniu oka dopadłem Alfy. Niczym piskorz wślizgnąłem się na fotel kierowcy. Niestety zupełnie nie jak piskorz przygrzałem podczas wsiadania w górną krawędź przedniej szyby. To jakieś cholerne fatum! Najpierw Ferrari F430, teraz Alfa Spider! Tiaaa… kabriolety są dla niziołków.
Czytaj dalej >>
(m14) Olej na szosie
Opublikowane: 18 April 2008 | Komentarze: 15
Kategoria: [Na poboczu]
Każdy z nas jest mistrzem driftu i kontrolowanego poślizgu wywołanego podcięciem tyłu hamulcem ręcznym. Każdy z nas wieczorami na lekko zaśnieżonym parkingu pod Realem nie raz udowadniał sobie, że umiejętności Hołowczyca nie są wcale jakieś specjalne – ot, wystarczy lekko kontrować i szybko kółkiem kręcić.
Zobaczcie, jak gość mistrzowsko uratował sobie życie na autostradzie. Ilu z nas dałoby radę tak auto wyprostować, gdyby przy sporych prędkościach niespodziewanie zaczęło się tak bujać? Jestem siebie pewien na owych zaśnieżonych parkingach – wiem, że w wiatę z wózkami nie przygrzeję, bo sam poślizg inicjuję a i prędkości są rzędu 40 km/h. Ale na autostradzie… chmmm… zblazowana pozycja za kółkiem, wieczne gmeranie przy TomTomie, nerwowe poszukiwanie Radia Maryja, wcale nierzadkie rozmowy przez telefon… Bóg mi świadkiem, że w natłoku różnych działań mógłbym nawet takiego poślizgu nie zauważyć…
Driver Hits Oil Slick on the Highway at 150mph – More free videos are here
#117 Celebrity i jego krocze (1/3)
Opublikowane: 16 April 2008 | Komentarze: 15
Kategoria: Jeep Opel [Wydarzenia]

Wracałem sobie z pracy jak gdyby nigdy nic. Brałem właśnie na pisku prawy zakręt (chcąc pogodzić dwie sprzeczności, jakimi są agresywna jazda i Eco Driving, zakręt ten brałem z piskiem, ale na ekonomicznym piątym biegu), gdy nagle zadzwonił telefon. Skontrowałem uciekający tył i ustawiłem auto w stabilnym drifcie. Spojrzałem na telefon: “Znajomy PR-owiec”.
- Tak? – odrzekłem sucho, likwidując lekką podsterowność większym otwarciem przepustnicy.
- Zapraszam na ekskluzywną imprezę. Auto Kreacja. Jutro wieczorem. Mogę liczyć na Pana obecność?
– A czy ta impreza może się w ogóle odbyć beze mnie? – odrzekłem sucho i się rozłączyłem. „Pewnie, że będę” – dodałem w myślach lekko przyhamowując, bo dym z opon trochę przesłonił mi widok do przodu, czyli przez boczną szybę…
Czytaj dalej >>
(m13) Pola Reraxu ‘01
Opublikowane: 11 April 2008 | Komentarze: 3
Kategoria: [Na poboczu]
Who Can Beat Tiger Woods – TAG Heuer – Watch today’s top amazing videos here
Who Can Beat Tiger Woods
Reklama TAG Heuer
(m12) Wydechy paszczowo
Opublikowane: 9 April 2008 | Komentarze: 5
Kategoria: [Na poboczu]
Znalazłem coś takiego na Wykopie. Bardzo śmieszny jest TypeR. Facet jest nieźle z wydechami osłuchany.
Porównajcie z oryginałami. Filmiki są dość długie, ale warto znaleźć czas. Te dźwięki pozostaną z Wami na zawsze. Świat już nie będzie taki sam. Jeśli nie zmienicie końcowego tłumika na jakiegoś Ultera, to na bank dospawacie końcówkę Malona. W najgorszym wypadku przedziurawicie zwykłego Walkera…
Ultimate Car Sounds I (9:28)
Ultimate Car Sounds II (9:58)
Ultimate Car Sounds III (9:26)
Ultimate Car Sounds IV (8:56)
Ultimate Car Sounds V (9:38)
(m11) Wash my ride
Opublikowane: 8 April 2008 | Komentarze: 16
Kategoria: [Na poboczu]
Pamiętacie zapewne, że Waszymi głosami Audi R8 wygrało nasz styczniowo-lutowy konkurs Best Blogers’ Car 08? Dziś u kolegów z AutoKultu znalazłem link do gościa, który takie Audi R8 umył.

Przypomniało mi się, jak dawno temu pucowałem na działce swój pierwszy samochód – Civica Si z 1991 roku. Najpierw ogólne mycie jakimś zwykłym płynem pieniącym się. Potem felgi czymś napsikiwanym. Szyby z obu stron czymś niebieskim. Po wysuszeniu (wiatr + ręczniczek) na całość karoserii nakładałem wosk nabłyszczający. Plastiki w środku i listwy ochronne na zewnątrz czymś do… plastików właśnie. Tym samym również leciałem po oponkach – ślicznie się potem błyszczały. W środeczku odkurzacz, zapachy i pianka zmywająca plamy. I tak 5 razy w roku…
A dziś…? Jak 2 razy do roku karcherem Almerę ochlapię (8zł), a środek odkurzę (4zł) i jakimś Plakiem czy innym Tesco nabłyszczę, to Ryba z radości leci na dół do sklepu do torcik wedlowski a w pierwszy wolny od pracy dzień całą rodziną jedziemy do centrum. Okrężną drogą, by się czystością wnętrza nacieszyć…
Czy wy też z biegiem lat robicie się coraz większe zipy? Czy tylko o pierwszy samochód się tak maniacko dba?
#116 Świat się zmienia…
Opublikowane: 3 April 2008 | Komentarze: 31
Kategoria: Ford [Obyczaje]

Gdy kilka lat temu handlowcy z mojej firmy dostali zamiast wysłużonych i zagazowanych Lanosów dość prestiżowe (jak na owe czasy) Fordy Focusy i Mondeo, licytowali się przez pierwsze tygodnie tym, co to który z nich zrobił bardziej idiotycznego…
Czytaj dalej >>
#115 Kawę na ławę
Opublikowane: 1 April 2008 | Komentarze: 25
Kategoria: [Rozważania]
Od przeszło 2 tygodni zastanawialiśmy się, jak to wszystko, co się przez ostatni rok wydarzyło, ująć w słowa. Braliśmy pod uwagę lawirowanie, ściemnianie i półprawdę. Ostatecznie jednak zdecydowaliśmy się opisać sprawy tak, jak się naprawdę mają…
Czytaj dalej >>

