(m19) Usprawiedliwienie
Opublikowane: 28 May 2008 | Komentarze: 10
Kategoria: [Na poboczu]
Wiem, że niewiele ostatnio pisałem. Sporo po kraju jeździłem. Nie, że zawodowo, skąd… Gromadziłem materiały na kolejne posty. Opiszę to niebawem, jak mi latarnie, pasy i skrzyżowania przestaną migać przed oczyma. Powiem tylko tyle, że z bardzo bliska widziałem kradzież auta. Powiem tylko tyle, że w jednej sekundzie złapałem dwie gumy. Powiem tylko tyle, że znów wiozłem DJ Sznurka – pamiętacie tego miszcza, prawda? Powiem tylko tyle, że… ale nie uprzedzajmy faktów.
Acha! I jak widać powyżej, kolega z firmy mnie nagrał. O ile dobrze pamiętam, było to na tym płatny odcinku autostrady na Poznań. Spieszyłem się na spotkanie. Oplem Corsą 1-7 si-di-ti-aj…
A na koniec jeszcze dobra wiadomość: Tryblogia nadal trwa.
Leniuch zapodał kolejny odcinek – miłej lektury!
Oraz tradycyjnie występująca z dobrą wiadomością w parze – zła wiadomość: następny odcinek Tryblogii (który ja zapodam wkrótce) będzie ostatnim. Zakończy to Sezon Pierwszy. Ale, ale…! Sezon Drugi już na jesieni w Polsacie! Tak… sprzedaliśmy pomysł i prawa. Czy było warto? Chmmm… ja na swoje nowe i wymarzone BMW 330i Touring nie narzekam. Chakier też pewnie cieszy się z wielkiego jak kort tenisowy Microsoft Surface‘a. A Leniuch… cóż… każdy z nas ma swoje dziwactwa, prawda?… Leniuch cieszy się z nowego ganku i różowego tynku typ “baranek” przy schodach.
#121 Nie macie mi czego zazdrościć
Opublikowane: 23 May 2008 | Komentarze: 9
Kategoria: [Rozważania]
Tak to już jest, że miłe słowa dodają wigoru, lecz szybko zapał po nich (i pamięć o nich) się ulatniają. Złe słowa, krytyczne opinie i bezpodstawny jad pozostają na dłużej. Nawet taki mistrz luzu jak ja, po którym nawet gęsty olej 10W60 spływa jak woda po kaczce, krytykę odczuwa i kisi w sobie po wsze czasy, niczym stary silnik nagar.
Czytaj dalej >>
#120 Tryblogia ci moja ostatnia…?
Opublikowane: 19 May 2008 | Komentarze: 6
Kategoria: [Wydarzenia] [Wypadki]

“Toż to jakaś paranoja!” – pomyślałem na widok Jeremy’ego Clarksona. Nie dość, że gość ma zwyczaj dzwonić do mnie w środku nocy z gratulacjami i pochwałami po publikacji prawie każdego posta (o ile oczywiście jakiś translator mu go przystępnie przetłumaczy), to jeszcze teraz – na tym pieprzonym końcu świata mnie zdybał i niepozornym Focusem dogonił! Ten bloody Angol nie ma za grosz taktu!
Czytaj dalej >>
(m18) Tryblogia cz.6
Opublikowane: 16 May 2008 | Komentarze: 2
Kategoria: [Na poboczu]
Ciąg dalszy ponownie nastąpił. Tym razem u Leniucha. Metafizyczne zakończenie… ;)
(m17) Tryblogia cz.5
Opublikowane: 14 May 2008 | Komentarze: 6
Kategoria: [Na poboczu]
Ciąg dalszy nastąpił. Tym razem u Chakiera.
A tak na marginesie: nieprawdą jest, jakobym po zalutowaniu łbem w krowią czachę nad brama rancza całą noc leżał omdlały. Tajna (tak tajna, że aż nieopisana) akcja się odbyła. Koniec i kropka.
#119 Tryblogia Quattro
Opublikowane: 11 May 2008 | Komentarze: 15
Kategoria: [Obyczaje] [Wydarzenia]

Niepokoił mnie fakt pozostawienia BMW M6 na noc w błocie, ukrytego za brzozowym laskiem, z dala od bezpiecznego garażu Leniucha. Niepokoiło mnie również roztrzepanie Chakiera, który zachowywał się tak, jakby pierwszy raz siedział w BMW M6 i pierwszy raz miał zainstalować gdzieś Vistę. Niepokoili mnie (co nie-dziwi-nic) sąsiedzi i lokalsi Leniucha, którzy mieli idealnie skręconą grypserę i małe kropki koło lewego oka. Ale wszystko to pikuś, małe miki… Niepokojące było tak naprawdę to, czego dowiedziałem się podczas krótkiej rozmowy telefonicznej.
Czytaj dalej >>
#118 BMVista M6
Opublikowane: 5 May 2008 | Komentarze: 22
Kategoria: BMW [Tuning] [Wydarzenia]

- Co Pan taki naprężony? – zapytał mnie na powitanie człowiek z BMW.
Miał rację w 100 procentach – naprężony byłem jak ta struna. To nerwy. Ale co się dziwić – już za moment miałem wsiąść do przepotężnego BMW M6! A przez dwa najbliższe dni, pod osłoną garażu na bagnach, wraz z Chakierem i Leniuchem będę grzebał się w trzewiach tak często krytykowanego (a mimo to nagminnie kopiowanego przez konkurencję) systemu iDrive.
- Ech… – zbyłem go westchnieniem. Zbyt byłem naprężony, by móc pełne zdanie z siebie wykrztusić…
Czytaj dalej >>
