(m19) Usprawiedliwienie
Wiem, że niewiele ostatnio pisałem. Sporo po kraju jeździłem. Nie, że zawodowo, skąd… Gromadziłem materiały na kolejne posty. Opiszę to niebawem, jak mi latarnie, pasy i skrzyżowania przestaną migać przed oczyma. Powiem tylko tyle, że z bardzo bliska widziałem kradzież auta. Powiem tylko tyle, że w jednej sekundzie złapałem dwie gumy. Powiem tylko tyle, że znów wiozłem DJ Sznurka – pamiętacie tego miszcza, prawda? Powiem tylko tyle, że… ale nie uprzedzajmy faktów.
Acha! I jak widać powyżej, kolega z firmy mnie nagrał. O ile dobrze pamiętam, było to na tym płatny odcinku autostrady na Poznań. Spieszyłem się na spotkanie. Oplem Corsą 1-7 si-di-ti-aj…
A na koniec jeszcze dobra wiadomość: Tryblogia nadal trwa.
Leniuch zapodał kolejny odcinek – miłej lektury!
Oraz tradycyjnie występująca z dobrą wiadomością w parze – zła wiadomość: następny odcinek Tryblogii (który ja zapodam wkrótce) będzie ostatnim. Zakończy to Sezon Pierwszy. Ale, ale…! Sezon Drugi już na jesieni w Polsacie! Tak… sprzedaliśmy pomysł i prawa. Czy było warto? Chmmm… ja na swoje nowe i wymarzone BMW 330i Touring nie narzekam. Chakier też pewnie cieszy się z wielkiego jak kort tenisowy Microsoft Surface‘a. A Leniuch… cóż… każdy z nas ma swoje dziwactwa, prawda?… Leniuch cieszy się z nowego ganku i różowego tynku typ “baranek” przy schodach.
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

Eeee… A co ten Twój kolega z firmy w aucie robił? I z kim (mam nadzieję, że z jakąś babeczką, bo rąk na kierownicy nie widać), że tak jęczał pod koniec?
A ten wielgachny MSSurface do kitu jest. Chciałem skopiować sobie trzydzieści zdjęć z katalogu do katalogu metodą przeciągnij-i-upuść, i się zmachałem jak… jak ktoś bardzo zmachany. Ze siedemnaście kilosów przebiegłem, zanim skończyłem…
Bezsens kompletny. Tryblogia jest nudna jak flaki z olejem, a wchodząc na ten “podobno fajny blog” liczę na ciekawostki motoryzacyjne, a dostaje wpisy gościa którzy tworzy sobie wyimaginowany świat.
PS. Gdzie na filmiku jest Opel? O.o Ja widzę tylko deskę rozdzielczą Pandy i Corvette którą dosłownie śmignęła obok.
PS. 2 Jakim idiotą trzeba być by mały miejski samochód nazwać Corsa? (z wł. wyścig, wyścigowy)
@Rocket: No, kolego sympatyczny, niezłą trzeba mieć wadę wzroku żeby na filmiku Corsy nie zauważyć…
@rocket – Ty w ogóle nie czujesz kliamtu tego bloga! Chcesz suchych danych, tabelek i cyferek??? Poszukaj sobie na google.pl – tam znajdziesz takie pierdoły! Tu znajdziesz kawał dobrej roboty z kategorii felietony :)
Rocket, jaki fajny blog? Jakie ciekawostki motoryzacyjne? Może masz zły ten… http? Albo wirusa? Coś musisz mieć pochrzanione skoro Corsy nie widzisz. W Firefoksie jest jak babcię kocham!
A mnie te głupie nazwy samochodów też denerwują bo wyszło tych modeli tyle, że nie idzie ich spamiętać. Czasem ktoś znajomy chwali się na przykład, że kupił Opla Corsę. I co ja mam z tego wiedzieć? Czy ci ludzie mają świadomość ile było Opli Corsa. Ile roczników, silników, wersji nadwozia, kolorów, kompletacji, promocji, wyprzedaży, opon zimowych gratis? Gdyby zamiast tego marketingowego bulszitu nazywać rzeczy po imieniu, byłaby zupełnie inna rozmowa.
- Staaary, kupiłem se WOLOXCF0814000002, czaisz jaka bryka?
Na co ja bez emocji odpowiedziałbym
- Zajebiście koleś! Też miałem WOL O X z 2001 roku ale 5-drzwiowego i już sprzedałem bo te klepane w Saragossie szybko gniją.
- To co, chlamy?
- CHLAMYYY!
@Pasztet: Nie ,,chlamy”, tylko ,,chłamy”! Polskie literki *mają znaczenie*!
W dni parzyste akurat nie mają. Mogłeś się pospieszyć z czytaniem a nie zostawiasz sobie dwie linijki na jutro i opieprzasz mnie za krzaki. Twoja wina.
Drogi Blogo! Nie pisze się “acha” tylko “aha”.
Nie ma tu analogii do słowa “ach” :)
Notorycznie używasz błędnej formy dając zły przykład dzieciom ;)
Pozdrawiam
@Zbigniew: Będę pamiętał. Na własne potrzeby nazwę to Regułą Niewynikowej Dwoistošci “Haceha” Zbigniewa, czyli Ach nie Aha i Aha nie Ach ;)
@Pozostali: Sam już dawno się zgubiłem o czym i czym jest ten blog.
@”Nie pisze się “acha” tylko “aha”.”
No niby tak, aczkolwiek azaliż.
“ch” i “h” to nie 2 wersje zapisu tej samej głoski, to dwie różne głoski. “Ch” jest bezdźwięczne, a “h” powinno być dźwięczne. Jesli bohaterowie historyjek Blogo wydają z siebie dźwięk “acha” to on to chyba ma prawo zapisać. To oni mówią/wzdychają nieprawidłowo.
Kiedy siostra Basen np. mówi, nieprawidłowo, “momęcik” to zapisując jako “momencik” Blogo po pierwsze by skłamał, po drugie pozbawił siostrę B. istotnej cechy.
Wiernie zapisując swoje dziwaczne , przyznaję, westchnienie przez “ch” Blogo sygnalizuje, że nawet wzdycha w sposób nieszablonowy.