#124 BMW Pit Lane w zatyczkach 2


Bolid F1 w rozsypce

Czasami można podjąć nie do końca mądrą decyzję. Czasami można zjechać z autostrady nie tym zjazdem. Ale nigdy, przenigdy nie można być niekonsekwentnym. Podjąłeś słabą decyzję? Nie wycofuj się – brnij aż do końca. To lepiej, niż się trzepotać pomiędzy coraz to nowymi pomysłami. Wybrałeś nie ten zjazd – jedź dalej. To lepiej, niż cofać, wjeżdżać na wstecznym na autostradę i ciąć po obszarach zakreskowanych. W życiu trzeba być konsekwentnym – dlatego zatyczek z uszu postanowiłem nie wyjmować… Pomimo tego, iż miałem wrażenie, że niespecjalnie mi służą…

Scena 6: Tankowanie bolidu, czyli problem z odpowietrzeniem
Miejsce akcji: Pit Lane, boks z przeźroczystym bolidem
Występują: Ja, Ryba, Pan Animator

Podszedłem wraz z Rybą do przeźroczystego bolidu. Stanowisko tankowania. Sprawdzę się.
- Przepraszam, można spróbować? – zagadnąłem Pana Animatora.
- … – odpowiedziała mi cisza.

Ryba mi potem wyjaśniła, że Pan Animator powiedział coś w stylu: „Proszę, niech Pan spróbuje. Trzeba stanąć tutaj i tą rurę na ramię. Czuje Pan wibracje? Takie same są w F1. To paliwo tak płynie. I uwaga… Start! Dokładnie 10 sekund. Stop. Proszę zobaczyć, że przez te 10 sekund nalał Pan do baku F1 dokładnie 120 litrów. A wie Pan, ile w tym czasie wlałby Pan do swojego auta? Haha… właśnie – tylko 5 litrów! Ale wie Pan co? Nie jest problemem nalanie. To łatwa sprawa – wlewa się dokładnie odmierzoną porcję paliwa do tej maszyny i potem tankuje się wszystko, do dna. Problemem jest odpowietrzenie zbiornika. Fizyka płynów jest inna – inaczej wlewa się paliwo, inaczej ucieka ze zbiornika powietrze. Powiem Panu, że rozwiązania stosowane w tym temacie w bolidach chronione są patentami!”

Jeśli dodamy do tego news o tym, iż badając zachowanie się bolidu na torze pod uwagę bierze się chlupotanie paliwa w baku i jego wpływ na siły targające autem, wychodzi z tego niezły obraz: wyścigi F1 dotarły już do granicy absurdu. Jedyne, czym jeszcze można się zająć, to chyba kaski kierowców. Zapewne niebawem mistrzami będą ci z najmniejszą głową. Kto wie, czy modne wśród kierowców F1 nie staną się wkrótce zabiegi obsuszania, obkurczania i miniaturyzowania czaszek. Mniejszy kask to mniejszy opór powietrza, a to daje przecież średnio 0,004 sekundy zysku na każdym okrążeniu nad rywalem o standardowym łbie. Tak, to się opyla…

Scena 7: Skośnooki w bolidzie, czyli telefon w drzazgi
Miejsce akcji: Pit Lane, taras dla VIPów
Występują: Ja, Ryba, inne VIPy

Następnego dnia zamiast Kubicy bolidem F1 jeździł Japończyk. Lub Chińczyk. A może Wietnamczyk? Staliśmy sobie dyskretnie na VIPowskim balkonie otoczeni przez grupkę fanów domagających się mego zdjęcia z autografem. Delikatnie, jakby przez mglę, usłyszałem ryk uruchamianego silnika – zatyczki do uszu już drugi dzień działały perfekt, mimo znacznego zażółcenia, pomięcia i swoistej lepkości. Wychyliłem się za barierkę, by lepiej widzieć wyjeżdżający z boksów bolid. Uwagę mą zwrócił chłopak stojący tuż przy bramie Pit Stopu – młody, elegancko zaczesany na Emo, z telefonem w reku – trzaskał fotki bolidowi. Oczywiście jak większość kozaków – bez zatyczek w uszach. Wyciągał rękę jak mógł najdalej – to na pewno miało znaczenie i jego 2 Mpx kamerka dzięki temu robiła fotki o jakości nadającej się do wielkoformatowego druku na autobusy… albo i lepiej. Stał tak z wywaloną jak dźwig typu żuraw ręką, gdy bolid ryknął i wyjechał. Ryknął tak, że spłoszył chłopaka nie na żarty. Telefon bęc – na ziemię. Bolid wziuuu – po Nokii. Chłopak buch – uderzył w płacz. Ale w ryku kręcącego bączki bolidu nikt go nie słyszał…

Scena 8: Targanie żelastwa, czyli każdy jest Pudzianem
Miejsce akcji: Pit Lane, boks z kołami i tarczami
Występują: Ja, Ryba, inni fani F1

Tego, jak niewiele waży przeogromne tylne koło bolidu F1, po prostu nie da się opisać. Nie da się również opisać tego, jak niewiele waży tarcza hamulcowa F1. Serio – tego słowami wyrazić nie można…


 

Scena 9: Czara ognia, czyli rozmyślanie na klozecie
Miejsce akcji: Pit Lane, toaleta
Występują: Ja, dziesiątki fanów F1 w potrzebie, ale za drzwiami

Jak tylko zasiadłem, zacząłem rozmyślać:

- Formuła 1 to poligon doświadczalny. Miejsce, gdzie tworzy się nowe technologie, opracowuje nowe mechanizmy i testuje systemy przed wprowadzeniem ich do użytku codziennego.

- FIA z roku na rok nakłada coraz to większe obostrzenia dot. wymiany podzespołów w trakcie sezonu i eliminuje coraz to inne udogodnienia. W przyszłym sezonie, dajmy na to, nie będzie można dogrzewać kół specjalnymi matami przed wyjazdem z boksów. Efekt będzie taki jak chyba w F3 lub jakiejś innej Formule Renault czy Ford – zawodnik wyjeżdżający na nowych gumach z boksu przez całe okrążenie jest wyprzedzany nawet przez największych maruderów, bo ledwo jedzie na zbyt zimnych, zbyt twardych i przez to śliskich kołach.

- Wiem, że taka decyzja to jednocześnie jasny przekaz do stajni F1 – kombinujcie, kombinujcie, na pewno sobie z problemem zimnych opon poradzicie. No bo jak myślicie – dlaczego bolidy jeżdżą na tak absurdalnie balonowych kołach? Bo ktoś kiedyś zakazał stosowania felg większych niż 13 cali. Bo im większa felga, tym większa tarcza hamulcowa w niej się zmieści i tym później będzie można hamować. A to niebezpieczne. I co się stało – i producenci opanowali spowalnianie bolidu na tych malutkich felgach do takiej perfekcji, że gdyby im teraz pozwolić na stosowanie felg w rozmiarze np. 18 cali, bolid nie tyle by stawał w miejscu – on by się podczas gwałtownego hamowania cofał. Można by hamować już za zakrętem, na pasie żwiru i potem na pełnych heblach się w zakręt cofnąć. Chyba…

- Czy czasem zakres ograniczeń i regulacji w F1 nie został doprowadzony do absurdu? Czy czasem jest tu jeszcze miejsce na zwykłe, ludzkie umiejętności i wyczucie auta?

- Mówi się o F1 jako o najszybszej formule wyścigowej świata. Być może i jest najszybsza – ale ewidentnie mogłaby być o wiele szybsza. Nie chcielibyście oglądać wyścigów bolidów w kategorii „open”? Wyobraźcie sobie, że takie BMW na przykład buduje bolid o najlepszej możliwej aerodynamice (nikt im nie określa maksymalnej powierzchni spojlerów), najlepszym możliwym silniku (V10 o mocy 2000KM, a może zwykłe V6 biturbo o mocy 2500KM?), najlepszym z możliwych układzie jezdnym (auto szerokie jak się to konstruktorom podoba i długie wedle ich woli, i niskie jak tam sobie wymarzą) i najlepszym z możliwych układzie hamulcowym (felgi 30 calowe, tarcze nie mniejsze, opony grubości omleta). Ferrari podobnie. McLaren tak samo. Honda, Toyota, Renault również. I mamy prawdziwą klasę mistrzów. Zero ograniczeń, zero regulacji, pełna gwarancja, że oglądamy najszybsze auta wyścigowe, jakie kiedykolwiek widział świat. Czyż to nie jest nęcące? Nie sądzicie, że ktoś kiedyś coś takiego stworzy…?

Spuściłem wodę i wyszedłem. Osz ty w mordeczkę – ledwo przepchałem się do wyjścia! Skąd w tym małym kibelku tyle osób? I skąd w ich oczach tyle agresji?! Mogli przecież zapukać. Usłyszałbym… chyba…

Nawigacja dla zagubionych:
- BMW Pit Lane Park technicznie
- BMW Pit Lane Park w zatyczkach 1
- BMW Pit Lane Park w zatyczkach 2
- BMW Pit Lane Park w zatyczkach 3
- BMW Pit Lane Park w zatyczkach 4




Wpis opublikowany dnia 25.06.2008
Kategoria: BMW, Wydarzenia | Tagi:
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 4

  1. Niedźwiedź ( June 25th, 2008 12:35 )

    chciałbym tylko zobaczyć jaki kamikaze usiadł by za kierownicą takiego bolidu kat. open :D

  2. Zajączek ( June 26th, 2008 10:28 )

    Na przykład ja bym usiadł a nawet pokicał po kokpicie bo jestem mały i zwinny a Ty Niedźwiedziu nawet byś się nie zmieścił. Może gdybyś się wgramolił na wlot airboksu, mógłbyś robić za docisk.

  3. emcebob ( June 26th, 2008 17:05 )

    Były już przecież rajdy grupy B, gdzie nie było żadnych ograniczeń i skończyły się po masie wypadków. Nie były to winy samochodów, czy niedoświadczenia kierowców. Po prostu w pewnym momencie mózg nie jest w stanie przetwarzać informacje tak, jak szybko porusza się samochód.

  4. Lomil ( August 3rd, 2008 13:02 )

    Ja rowniez bal pojezdzic takim bolidem po drogach :)



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich