#129 Un-Interaction Design

Naturalne jest, że konstruktorzy nowych aut starają się ułatwić życie kierowcom. Projektują bardziej przyjazne i ergonomiczne wnętrza, wygodniejsze fotele czy lepiej pracujące skrzynie biegów. A skoro tak, to jaka kredka zaprogramowała wycieraczki w ten sposób, by po spryskaniu szyby, poza absolutnie koniecznymi trzema przebiegami, odczekiwały kilka sekund i jeszcze jeden raz przez szybę leciały?! No co za głąb na to wpadł?! W głowie mi się to nie mieści…
Leniwie mkniesz nocą przez pełne kasztanów ulice… je je je… na rozstaju dróg stoi dobry Bóg, on wskazuje ci drogę… no no no… wtedy nagle mucha zjawia się, gdybym ją zabił, to miałbym co opisać… u u u… plask, i już jest na szybie. Z nudów pryskasz niebieskim płynem Tesco o zapachu leśnych kwiatów (który nota bene lepiej odgania ogarniającą cię w nocy senność niż puszka Red Bulla – jeden prysk i nie tylko ty się budzisz, ale nawet kot sołtysa z wioski, przez którą akurat przejeżdżasz). Spryskujesz, wycieraczki same się uruchamiają (super!) a potem, po zakończeniu pryskania, same jeszcze 3 razy szybkę polerują – git! I gdy szyba jest już idealnie przejrzysta i pędem powietrza wysuszona, wycieraczki pakują się na nią ponownie tylko po to, by wszystko zepsuć…
Ten dodatkowy przebieg na ogół zostawia na suchej szybie eleganckie smugi. To niewiarygodne, ale przetestowałem to ze znajomymi – każdy z nas jest innego wzrostu (od krągłego grubaska 158, przez smukłego Adonisa 187 po DJ Sznurka 208 cm – zgadnijcie, który z tych trzech to ja!) i inaczej sobie fotel ustawia. A firmowe Mondeo za każdym razem na innym poziomie wycieraczkami, po tym ponadplanowym i nikomu niepotrzebnym przebiegu, robiło rozmazaną plamo-smugę! Zawsze na linii Twojego wzroku…
To drobiazg, ale w takich momentach zastanawiam się, czy ci mistrzowie, którzy to stworzyli, kiedykolwiek to testowali. Ten przykład z wycieraczkami pokazuje, jak niektórym ludziom, co mają za dużo – zarówno mózgu jak i czasu – ciężko zatrzymać się w pół drogi. Ja w Almerze po psiknięciu na szybę zielonym Apsikiem (tym różni się on od niebieskiego Tesco, że kot sołtysa się nie budzi, lecz tylko nie przerywając snu wypluwa z siebie kłębuszek kłaczków) mam 3 przejścia wycieraczek. I koniec. Ale już auta o 2-3 lata młodsze dodają jeszcze to jedno, dodatkowe i o kilka sekund spóźnione… które wszystko psuje. Geniusz myśli inżynierskiej! A niechże im, do cholery jasnej, w odwecie pralka podczas wyładowywania odwirowanej bielizny jeszcze jedną dodatkową rundę płukania zrobi… przy otwartym bębnie!
Wycieraczki to wierzchołek góry lodowej. Pod wodą kryje się samopowracający patyk kierunkowskazów z Opli, oślepiające kierowcę diodowe światełko kierunków na lusterkach niektórych Hond, wszelkie systemy iDrive, MMI czy inne Commandy, gdzie zmiana stacji radiowej to minimum 3 kliknięcia + oderwanie wzroku od drogi, nie mówiąc już o zaprogramowaniu celu podróży we wszystkich nawigacjach zintegrowanych z deską rozdzielczą i pokrętłami na niej. Oj, nie zawsze postęp technologiczny idzie w dobra stronę…
Ciekawe, kiedy genialna ergonomia i interakcyjność interfejsów rodem z iPhona (tu ostrożni bądźcie w sądach, bo wcale apple’owym fanboy’em nie jestem – uważam, że nie istnieje na razie lepszy telefon on mojej nowej Nokii E71 z rewelacyjnym Symbianem) wejdzie do motoryzacji i wszystko będzie przejrzyste, łatwo dostępne i intuicyjnie niezaskakujące. Na razie niestety wszystko jest na etapie Windows Mobile na wszelkie dotykowe palmtopy – niby jest OK i pod ręką, ale grubym opuszkiem palca co najwyżej można odebrać rozmowę. No, chyba że ktoś tak jak ja, użytkując przez prawie 2 lata niezłego HTC P4350, wyhodował sobie na małym palcu żółtawy paznokieć idealny do drapania się w uchu i dodawaniu nowego spotkania do kalendarza swojego PDA…
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

To o czym piszesz jest zasadne czasem – po spryskaniu nadmiar płynu ścieka z górnej części szyby i trzeba to “poprawić” (oczywiście pod warunkiem, że jedziesz powoli tudzież stoisz, przy dużej prędkości pęd powietrza porywa ciecz na dach).
Mimo to, uważam, że to niezbyt mądre rozwiązanie.
Zastanawiają takie “ergonomiczne” rozwiązania w samochodach, moim ulubionym jest problem włączania/wyłączania świateł mijania: http://zibik.jogger.pl/2008/04/29/swiatla/
Pozdrawiam :)
Słabe jest otwieranie maski silnika z kluczyka jak we wszystkich Fordach.
Równie słabe jest oplowskie zapalanie podświetlenia wnętrza przez wyciąganie przełącznika świateł…
A mnie jeszcze denerwuje- automatyczne włączanie się wycieraczki tylnej szyby podczas gdy wrzuci się wsteczny bieg…
Zawsze jest zapaskudzona podczas deszczu ale coś przez nią widać..ale akurat gdy wrzuce bieg, odwróce się, to wycieraczka na sucho przeleci po szybie… A wtedy to już nic nie widać… :/
158 centymetrów? Hehe :) Skoroś konus (gdzieś Ty był kiedy ludzie rośli?) to obetnij te wycieraczki “z dołu” i problem się rozwiąże a reszta kierowców nawet nie zauważy ;)
3 przebiegi to jeszcze nic, genialni oplowscy inzynierowie wymyslili 5 rundek po szybach, to jest dopiero porazka, nie ma szans zeby po spryskaniu cos zobaczyc przez szybe po tych 5 rundkach :/
Dlatego wole youngtimery, wtedy zaden pie… inzynierek nie wpadał na rownie debiilne pomysły umilania zycia tylko zajmował sie tym co potrzeba. Dzieki temu moze skupic sie na jeździe a nie gmeraniu w menu komputera pokładowego.
Co do Windows Mobile, racja- nie jest palcoprzyjazny, jednak producenci tacy jak HTC czy Eten poprawiają sytuację. Poza tym windows=swoboda mogę na nim zainstalować co chcę, nawet kopię interface’u iphona.
Pozdrawiam.
jose, na jakiej podstawie uważasz, że to inżynierek ma takie durne pomysły? Przecież to działy propagandy obmyślają te “udogodnienia” a inżynierek ma się jedynie dostosować.
Nie znacie się. To są wszystko uprzyjaźnienia dla zwykłego użytkownika. Włączanie się wycieraczek po spryskaniu szyby zostało wprowadzone między innymi dla tych, którzy odkryli jak uruchomić spryskiwacz, a nie wiedzieli jak się włącza wycieraczki. W przyjaznych dla kierowcy autach przyszłości zarówno spryskiwacz jak i wycieraczki będą się włączać samoczynnie, na podstawie badań reakcji kierowcy. A jak kierowca będzie miał niestandardowe reakcje – tym gorzej dla niego.
@ Baraniłep, no fakt zapomniałem ze czasy w których projektowaniem samochodow zajmowali sie inzynierowie minęły bezpowrotnie i teraz robi to “wyspecjalizowana” grupa półpe…, którzy nigdy prawdziwego samochodu na oczy nie widzieli zwanych działem marketingu :D
Chakier, a dla kogo została wprowadzona instrukcja obsługi? I co te przyjazne auta przyszłości zrobią kiedy kierowca nie odwzajemni przyjaźni?
Żaden szanujący się inteligentny człowiek nie czyta instrukcji. Jeżeli do obsługi urządzenia wymagane jest zapoznanie się z instrukcją – znaczy to, że urządzenie (a przynajmniej jego interfejs) zostało źle zaprojektowane.
Po co wymyślono automatyczną skrzynię biegów? Po to samo co wycieraczki, które same wycierają. Żeby przenieść akcent prowadzenia auta na przyjemność z jazdy, a nie na machanie gałkami…
Wycieraczki machaja umnie 4 razy raz za razem wiec obalam teorie autora
:)
@jaccenty: Primo – W jakim aucie niby? Secundo – Obalać to sobie możesz… no… sam wiesz co… tu się moich teorii trzeba uczyć na pamięć i jak swoje później innym sprzedawać ;)
Chakier, jesli Ty czerpiesz przyjemnośc z jazdy samochodem na leniuchu to gratuluje, automat to sie nadaje do wózków na zakupy dla karmiacych matek a nie do samochodów dających radośc z jazdy.
A trakie pseudoudoskonalenia w stylu tych wycieraczek czesciej bywaja irytujące niz pomocne.
@jose: masz świętą rację! te dzisiejsze działy marketingu (w każdej jednej firmie, czy to handlowej, czy produkcyjnej) to są siedliska miernot, mistrzów teorii, którzy g…o wiedzą o życiu i najczęściej mają problemy z akceptacją własnej osobowości! To jest moja teoria, poparta wizytami w różnych tego typu firmach :)
@Kanapon&Jose: Toż ja w życiu pozablogowym wszak jestem Marketing Managerem…! I co teraz będzie? Banować Was, czy przeprosicie? ;-)
Blogo, banuj waść :P Ale zdania nie zmienie, a moze inaczej, o ile jako ludzie bywają ok, to ich pomysły i sposob myslenia potrafia zaszokowac w sensie negatywnym. patrzac na pomysły działu marketningu w mojej firmie, zastanawiał sie czy stali oni kiedykolwiek po tej drugiej stronie barykady, i czy aby na pewno to co wymyslili jesttak bardzo porzadane przez odbiorcow. Znakomita wiekszosc przypadkow to wciskanie ludziom na siłe badziewie którego nie chca/nie potrzebują/do niczego sie nie nadaje. I tak samo jest w światku motoryzacyjnym :P
No Blogo, spore kozactwo tak się przyznać publicznie. Ten wysyp marketoidów to jakaś jedenasta plaga egipska. Czego nie dotkną, to zaczyna jechać na ręcznym albo wręcz cofa się w rozwoju. Salony, niegdyś samochodowe, zalały wyroby samochodopodobne właśnie dzięki księgowym i działom manipulowania przeciwnikiem. Powiedz, że nie masz z tym nic wspólnego to być może wpłynie to na złagodzenie wymiaru kary. Uch, jak ja nie cierpię smer… marketingowców.
@Baraniłep: To ja sprawiłem, że współczesne Toyoty się psują. To moja wina, że Merole teraz rdzewieją. To był mój pomysł, by do bagażników kłaść malutką, żółtą dojazdówkę. Ja naszkicowałem na serwetce linię obecnej Imprezy. To dzięki mnie 3-drzwiowe budki telefoniczne zwą się teraz SportCoupe. Ktoś musiał. Gdybym tego wszystkiego nie zrobił, splendor spłynąłby na kogoś innego. A tak… przynajmniej możecie znajomym przyszpanować, jakiego to mistrza znacie.
O nie, dla takich zwyrodnialców nie ma litości. Kara może być tylko jedna – najstraszliwsza ze potwornych – żeby zniechęcić ewentualnych naśladowców: miesiąc dojazdów do fabryki na tylnym siedzeniu najnowszej zdobyczy socjotechniki, triumfu marketingu nad jakimkolwiek rozsądkiem, dominacji księgowości nad inteligencją, Panie i Panowieee… Ladies and Gentelmeeen… Fiatem 500 1.1! Odmaszerować. Aha, 500 wants you!
@jose: Ręczna skrzynia biegów jest dobra dla …..stów. Ja tam wolę rękę potrzymać na kolanku mojej uroczej małżonki ;)
Mi się nowy design Forda podoba.. nowy znaczek… świetne wnętrze w nowej Fieście.. a te ułatwienia wiadomo – beda mialy i przeciwnikow i zwolennikow.
W Mondeo ten opóźniony przejazd wycieraczek jest przydatny, gdy użyjemy spryskiwaczy reflektorów, które psikają dwa razy ( również na szybę ),raz gdy wycieraczki jeżdżą po szybie i drugi gdy skończą, właśnie po tym drugim psiknięciu jest ten opóźniony przejazd, żeby przetrzeć to co poleciało na szybę nie na reflektor.
Ps: ale odgrzebałem starą notkę :)