BBC08 Półfinał 52-54/60

Dziś 1 dzień półfinału w konkursie Best Bloggers’ Car 2008 i trzy ekscytujące pojedynki. Koniec głosowania w czwartek 5 lutego o godzinie 23:59. Kierując się emocjami wywalcie z gry 3 zbyteczne wozy!

Standardowe słowo wstępne
Jak wiecie, żaden ze mnie fachowiec, więc auta opisałem subiektywnie. Punktujcie mnie w komentarzach – Wasze uwagi pomogą innym w podjęciu właściwej decyzji. Bo tu nie ma żartów – kto przegra, ten odpada. Miłej zabawy!


 


Skoro dobrnęliśmy już tak daleko to wiemy wszyscy zapewne, że w aucie najważniejsze (poza zawieszeniem, mocą silnika, kolorem nadwozia, średnicą wydechu, naklejką „Tuning” i termometrem marki „Inside-Outside”) jest wnętrze. W półfinale na tym się zatem skupimy. Bo to widzimy, gdy prowadzimy. No, chyba że akurat obok jakiejś lustrzanej szyby stoimy i na swoje odbicie w aucie się lampimy. Ups… poniosło mnie. Sorry za częstochowę…


Pojedynek #52

Dacia Logan MCV

Dacia Logan MCV
Wnętrze adekwatne – do ceny, nadwozia, przeznaczenia, odbiorców. Bardzo długo wydawało mi się najgorzej wykonanym wnętrzem świata, dopóki nie wsiadłem do Mitsubishi Outlandera i nie dotknąłem połaci jego plastikowego podszybia. Ale dość o Outlanderze – strasznie się nad nim pastwię ostatnio. Wróćmy do wnętrza Logana. Chmmm… na pewno sporo zyskuje przez ten jasny kolorek na środku. A wiecie, na czym najbardziej traci? Na tym, iż ogólnym zarysem środkowego panelu przypomina pierwsze Renault Megane – nie kształtem, ale tą krągłością, która nie wiedzieć czemu zawija się niejako pod spód w taki sposób, że kierowca nie widzi pokręteł nawiewu, bo są gdzieś tam nisko podwinięte. Stara Corsa, stara Fiesta i nawet Seicento pokazały, że można zrobić tandetną deskę rozdzielczą tak, by była miła i w miarę łatwa w obsłudze. Ale czemuż tu do Logana mieć zarzuty – nie z jego winy to Renault kupiło Dacię. Gdyby VW kupił, Logan może i miałby lepszą ergonomię, ale świeciłby nocą na gencjanowo…

Lexus LS

Lexus LS
Wnętrze również adekwatne – do ceny, nadwozia, przeznaczenia i odbiorców. Nie jest to najładniejsze wnętrze świata, na pewno nie! Za dużo tu baroku, przesytu i guzikologii. Nie, nie jestem zwolennikiem szwedzkiego designu – irytuje mnie wręcz ta asceza współczesnych Volvonów. Lubię guziki, pokrętła, wyświetlacze i komputerki. Lubię nietypowe kształty, zawijasy i skrytki. Ale Lexus trochę tu popłynął – deska jest (gdy obłupiemy ją z tych guzików i pokręteł) wręcz wulgarna w swej prostocie. Oczekiwałbym czegoś więcej, jakiejś finezji, odwagi, stylu. No i do tego jeszcze ten zegarek pomiędzy środkowymi nawiewami – ech, gdybym tylko miał sentyment do lat 80-tych…


Pojedynek #53

Land Rover Discovery III

Land Rover Discovery III
Nie powstał jeszcze taki Land Rover, którego wnętrze by mnie fascynowało. Każdy (łącznie z tym Disco) wygląda w środku jak chińska tandeta. Kolory jakieś nie te, kształty jakieś nie takie, kierownica jakaś nie stąd… i ta mega wysoka pozycja za kółkiem – w lecie nie możesz okna podczas jazdy otworzyć bo albo sobie nerkę zaziębisz, albo ci drobne z kieszeni w spodniach powypadają na ulicę. Nic dobrego o tym wnętrzu napisać nie mogę. Nawet gdyby było zrobione z materiałów klasy Bentley’a, wiele by to nie zmieniło. Nie podoba mi się i już.

Range Rover Sport

Range Rover Sport
Range Rover tym różni się od Land Rovera, że jakby wnętrza miał fajniejsze. Jakby miał i jakby nie miał zarazem. Bo zwykły Range Rover ma powalający projekt deski z tymi dwoma patykami w pionie wbijającymi się w nią. Range Rover Sport zaś nie ma nic finezyjnego. Wygląda w środku jak zwykły, tandetny Land Rover. Tyle tylko, że wydaje ci się, jakbyś trochę niżej siedział. Wszyscy wiemy, że to bzdura. Morał: olejcie go. Niech wygra tańszy i brzydszy Discovery III. Jest większa szansa, że pojedzie w błoto i upieprzy sobie wnętrze, nadając mu nieco rasowego sznytu. Bo ten Range Rover Sport to z asfaltu zjedzie chyba tylko wtedy, gdy mu się nie uda na osiedlowej uliczce zawrócić i niechcący klombik skosi.


Pojedynek #54

Volkswagen Passat

Volkswagen Passat
To takie typowe – najeżdżać na Passata. Że dres, że kradziony, że najłatwiej nań trafić w Grójcu. No i że proporcji mu zewnętrznych brak. I że koła ma za małe. I że miękki jakiś taki jest w amerykańskim stylu. Wiem, że to łatwo – sam się temu poddałem i mam trochę wyrzuty, bo niczym sobie ten wóz na złośliwości tak naprawdę nie zasłużył. Ale nie bacząc na uprzedzenia i konotacje, o wnętrzu obecnego Passata nie pozwolę złego słowa powiedzieć. Jest niemal idealne – świetnie wykonane, doskonale zaprojektowane, wspaniale ergonomiczne i gangstersko niskie. Re-we-lac-ja. I ma jeszcze coś, czym zaskarbiło sobie moje uznanie – w przeciwieństwie do konkurentów, tutaj wszystko zyskuje po bliższym poznaniu. Nic nie skrzypi, nie jest tandetne i nie działą jakoś na opak. W takim wnętrzu nawet tę gencjanę jestem w stanie jakoś znieść. Tak szczerze – czy jakiś jego konkurent ma lepszą deskę rozdzielczą?

Audi A5

Audi A5
Nie należę do tych, którzy wnętrzami Audi się zachwycają. Może i są doskonale spasowane (choć ta wielgaśna dziura znaleziona w Audi TT-S temu przeczy) i świetnie ergonomiczne, ale mnie drażnią. Drażnią swoją barokową formą, niedopracowaniem szczegółów (zwróćcie np. uwagę na niepasujący kształt środkowych nawiewów czy wielgaśną dziurę mieszczącą niewielki wyświetlacz) i fakturą plastiku – fakt, że jest mięciutki, ale na dłoniach zostawia coś jakby mąkę. Pomacasz, podotykasz a potem jedyne co chcesz, to umyć ręce. Coś dziwnego. Nie umiem tego wytłumaczyć. Macie tak samo?


Sprawy organizacyjne:
> Głosujemy do czwartku (05-02-09) do godziny 23:59
> Szczegóły i aktualne wyniki półfinałowe: www.blogomotive.pl/BBC
> Kolejny półfinałowy pojedynek już jutro!
> Znasz zasady walki?


 

10 komentarzy

  1. @Blogomotive: Będę nudny i na Twoje pytanie, który z konkurentów Passata ma ładniejszą deskę rozdzielczą odpowiem – Alfa 159, która przez to gówno na górze strony nie znalazła się w półfinale!
    Prawdziwe aluminium, czerwone (ostatnio biało-czerwone – takie patriotyczne) podświetlenie zegarów, 2 lampki LED (oczywiście czerwone) w suficie, dające klimatyczną łunę na konsolę środkową. Do tego 3 zegary (w dieslu jest nawet wskaźnik ciśnienia turbiny – fajny bajer) na środku deski, w głębokich tubach, wszystko całkiem nieźle spasowane i wykonane z przyjemnych materiałów. Plus detale – np. w wersji z beżowym wnętrzem beżowe są nawet pasy, za co np. w BMW czy Audi trzeba sporo dopłacić.
    Na koniec najważniejsze – deska jest fajnie pochylona – w stronę kierowcy i trochę pod kątem…

  2. @Szymon: Ale w Alfie 159 jest ciasno. I wcale nie nisko. Poza tym, jakoś nie ufam wszystkiemu, co tam jest. Dźwignia zmiany biegów jest tandetna. Radio zbyt bliskie czemuś z Punciaka. Zegary 100 razy gorsze niż w 156-tce. Zgoda – to świetne wnętrze. Na obrazku. W realu coś mi w nim nie gra…

  3. Szymon ja też będę nudny. Otóż powiem ci dlaczego to cyt; „gówno” wygrał z Alfą. Bo Alfa jak sama nazwa wskazuje jest dla Alfów czyli kudłatych kosmitów i jest tandetnie wykończona cyt; „Prawdziwe aluminium, czerwone (ostatnio biało-czerwone – takie patriotyczne) podświetlenie zegarów, 2 lampki LED (oczywiście czerwone) w suficie, dające klimatyczną łunę na konsolę środkową. Do tego 3 zegary (w dieslu jest nawet wskaźnik ciśnienia turbiny – fajny bajer) na środku deski, w głębokich tubach, wszystko całkiem nieźle spasowane i wykonane z przyjemnych materiałów”. Kolego zakrawa mi to na miłośnika wiejskiego „tjiuningu”. I te tuby w środku konsoli, podejrzewam że wozisz taką samą albo większą w bagażniku i latasz po wiejskich „błyskotekach” słuchając disco polo w swoim oplu. (wybacz mu „Boshe” bo koleś Szymon nie wie co pisze). Ale do rzeczy głosowanie; rozsądek podpowiada Audi, ale serce Passat. I tak zagłosowałem.

  4. Alfy są dla panienek a porządny chłop jeździ Dacią. W gumiakach można prowadzić i z węża w środku umyć przed kościołem, widły nie wstyd wrzucić na pakę, albo bronę, świniaka na targ zawieźć… A Alfa? Tylko na kurnik się nada i to w dodatku zepsuty.

  5. W passatowym wnetrzu jest pare rzeczy tandetnych i chyba Blogo nie pomacales wszystkiego jednak zbyt dobrze… Po 1 to pokretelka climatronica… Twardy, niemily w dotyku plastik, do tego troche lata i jakos niemilo sie tym kreci. Do tego row na desce rozdzielczej przy podszybiu, ktory jest tam niewiadomo po co i trzeszczace raczki w drzwiach przy sciskaniu. Przelaczniczki elektrycznych szyb tez nie sprawiaja dobrego wrazenia. Z tych powodow zaglosowalem na audi (mimo, ze ma te same przelaczniczki elektrycznych szyb).

    Nie moge przebolec, ze Scirocco odpadlo w eliminacjach (mimo, ze ma ten sam panel climatronica i przelaczniczki elektrycznych szyb co passat). Pocialem sie juz z tego powodu mydlem w plynie i nie moge dojsc do siebie. Jak mogl odpasc tak zajebisty, dynamiczny, ladniewygladajacy, dobrze sie prowadzacy projekt Volkswagena?
    Blogo siedziales w Sciro? Tam to jest dopiero gangsterka! A z tylu to normalnie mozna sie poczuc jak w bunkrze albo w Leopardzie.

  6. Dalej ludzie, głosować na Dacie. Niech raz takie głosowanie wygra samochód który jest w zasięgu przeciętnego Kowalskiego po 5 latach oszczędzania i wbijania zębów w ścianę a nie po 20 :)

  7. O dziwo głos na Paska, bo mi kółko sterowe odpowiada. Można je spokojnie przełożyć nawet do Craftera i też będzie git. Żeby nie było, że jestem uprzedzony do VW….

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *