(m51) Pieprzony Logan!


Leżę w dreszczach. Mam grypę i chwilowo BBC zaniedbam (jak mi tylko najgorsze objawy miną, wrócimy do gry). Sorry.


 

W środowy poranek przez pół miasta jeździł za mną Logan MCV. Starałem się kluczyć i lawirować po obcych osiedlach, ale on zawsze pozostawał gdzieś 2-3 auta za mną, profesjonalnie nie rzucając się w oczy. Z okien gabinetu lekarskiego widziałem, że zaparkował koło mnie. Jak wyszedłem, już go nie było. Po odkształconej uczszelce drzwiowej mniemam, że to on mnie zainfekował. Skurczybyk!




Wpis opublikowany dnia 05.02.2009
Kategoria: [Na poboczu] | Tagi:
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 6

  1. Szit Madafaka ( February 5th, 2009 10:46 )

    To ciekawe bo mnie też wczoraj z tą tylko różnicą że ja się nie szlajam po gabinetach. Stęk :(

  2. chakier ( February 5th, 2009 22:43 )

    Ha! A przed moim Loganem MCV w środę cały czas jeździła jakaś Almera. Nawet zaparkowała niedaleko gabinetu lekarskiego mojego psychiatry…

  3. nyssan ( February 5th, 2009 23:00 )

    Jeśli był beżowy, to mi zaparował klosze. A lekarz mówi, że to dopiero początek…
    Zdrowia i taniej apteki :)

  4. Blogomotive ( February 6th, 2009 00:03 )

    @Chakier: Skoro mnie widziałeś, to domyślasz się zapewne, że (tak jak się umawialiśmy) opłaciłem ci abonament do końca marca. Tak więc spoko, zdążycie cofnąć się do dzieciństwa i znaleźć przyczynę tych wszystkich natręctw. Wierzę, że zaprzestaniesz zjadać pastę do zębów i trzykrotnie restartować komputer po każdym niepowstrzymanym pop-upie. Trzymam kciuki!

  5. Blogomotive ( February 6th, 2009 00:05 )

    @Nyssan: Dzięki. Tania apteka?! Czyżby oksymoronik…?

  6. chakier ( February 6th, 2009 20:36 )

    Oksymoronik nawet w taniej aptece nie jest tani. Ja kupuję zamiennik.



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!