#148 Moja pierwsza książka!
Stało się! Stało się to, co miało się stać. Jak każdy szanujący się internetowy celebryta, wydałem książkę. No – “wydałem” to trochę za dużo powiedziane. Na razie książka jest w wersji PDF. Spokojnie, nienerwowo szukam sobie wydawcy. Mam czas – mądrości w niej przekazane się nie starzeją…
Od dawna nosiłem się z zamiarem napisania czegoś, co rozejdzie się po sieci z prędkością światła i momentalnie uczyni ze mnie eksperta, specjalistę i motoryzacyjnego erudytę, którego w każdy wtorek będziecie mogli oglądać w śniadaniowych formatach stacji komercyjnych. Nie zebrałbym się jednak w sobie, gdyby nie typowo polski przytyk, który w niedawnym poście poczynił do mnie Leniuch. Początkowo się obraziłem, później zaś wezbrawszy w entuzjazm zasiadłem do klawiatury. I oto jest – moja pierwsza książka. Ach, jakże jestem z niej dumny!
“Czego kobiety oczekują od auta?” to zbiór lekkich felietonów przybliżających naturę płci pięknej i jej spojrzenie na motoryzację. Jeśli jesteście ciekawi, jak kobieta patrzy na auto, co tak naprawdę w nim widzi i dlaczego wybiera takie a nie inne – moja książka jest dla Was lekturą obowiązkową.
Poniżej plik PDF. Miłej lektury.
Czego kobiety oczekują od auta?
(plik PDF, 70 KB)
Jako że to moja pierwsza tak poważna publikacja – liczę na słowa wsparcia i sugestie co zmienić, by kolejna książka była jeszcze lepsza.
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

połknąłem w jeden wieczór!
ze 18 plnów??
ja pitole, no ale cóż to jest 18 zł w porównaniu do ceny np parowozu. zawsze chciałem mieć parowóz.
Rzadko kiedy w swoich literackich podróżach udaje mi się natrafić na tak przejrzysta syntezę zagadnienia.Przefiltrowanie przez strumień świadomości, tej jakże błyskotliwie napisanej książki, nawet dla laika nie stanowi żadnego problemu. Doskonały warsztat sprawia iż z prawdziwą przyjemnością połykamy kolejne rozdziały nie zauważając nawet że to już koniec.
Jedyne do czego przeczepić się mogę to dosyć uboga szata graficzna -niestety wszechobecny kryzys oraz cena.
Gratuluję i pozdrawiam :)
@Nyssan: Pogadam z wydawcą, by Twoją recenzję wrzucić na 4 okładkę książki.
@Blogomotive: Myślałem raczej o takiej kredowej zakładce od równie kredowej okładki…ale kłócił się nie będę. Zdała by się też półka wyżej od Klaksona.
czy mogę prosić o autograf??
@coyot: Pan Blogomotive rozmawia teraz tylko poprzez swojego agenta !
@Coyot: A po co ci? Pewne chcesz jeden mój na 3 Majdana wymienić…
@Agent: Umów mnie proszę na piątkowy poranek do “Dzień Dobry TVN”. I zacznij wreszcie odpowiadać w moim imieniu na komentarze, masz przecież loginy i hasła do bloga.
Książka super. Ładnie to ująłeś, lecz wydaje mi się że nazbyt skomplikowanie. Ja bym to starał się opisać jakoś prościej…
Za duzo czytania jak dla mnie… nie dalo by sie jakos z obrazkami ?
W takim razie następną książkę (powieść właściwie) zamknę w trzech słowach. Wliczając w to tytuł, dedykację, podziękowania i recenzje krytyków z ostatniej okładki.
W trzech? Co ty, Reymont albo inna Orzeszkowa jesteś żeby tak się rozpisywać?
Zaraz napiszę do Redaktora Naczelnego Auto Świata i zasugeruję mu, aby opublikować tę książkę jako dodatek do jednego z najbliższych wydań AŚ.
Chociaż… hmmmm… Auto Świat może być zbyt pospolity na taką publikację i w sumie to chyba zasugeruje opublikowanie Twojej Blogo książki jako dodatek do “Auto Świat Extra”.
Skontaktuję się zaraz na privie z Agentem i jak cos więcej będe wiedział to dam znać!
Phi! Podziękuj Blogo swojemu Agentowi!
Wszystko w Auto Świecie szło dobrze, naczelny był zainteresowany dołożeniem Twojej książki do najbliższego wydania AŚ Extra, ale wtedy Agent zaśpiewał taką zaporową cenę za prawa autorskie, że już teraz to można zapomnieć o druku.
Widzisz, miało wyjść dobrze, a wyszło jak zawsze…
Wyszło nawet lepiej. Auto Świat to za niskie progi.
Bujne opisy przyrody, prawie jak w “Wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach”.