#151 Spójrzcie czasem z góry


Widok z okna na samochody

Weźmy takiego Forda Focusa – każdy z nas go widział setki razy. Mijał nas, my go mijaliśmy, stał sobie pod sklepem, moczył się na myjni, przyjmował zakupy od tyłu pod hiperkiem. Focus jak Focus – zawsze wygląda tak samo. Czyżby?

Dokładnie wiem, jak każdy samochód wygląda – mam coś takiego, że jak raz wóz zobaczę, to go pamiętam i zawsze rozpoznam. Wystarczy mi rzut oka by wiedzieć, ze to np. 5-drzwiowy Peugeot 206. Mało tego – jestem takim mistrzem, że bez problemu poznaję samochody występujące w serialach nawet wtedy, gdy mają zaklejone z niezrozumiałych przyczyn znaczki. Innymi słowy – dobrze znam auta z widzenia.

Niedawno jednak zrozumiałem, że znam je tylko z określonego punktu widzenia. Jak przykucnę – to z około pół metra. Jak stoję wyprostowany – z około 1,8m. Patrząc na nie z tego przedziału niczym nie bywam zaskakiwany.

Ale w ostatni weekend, jakże wiosenny i słoneczny, wywaliłem się na parapecie niczym emerytka z bufetem i… mnie zamurowało. Stojąca pod blokiem Mazda 6 z wysokości mojego mieszkania wygląda oszałamiająco. Z poziomu chodnika jest OK – bardzo ładna, zgrabna i nowoczesna. Z poziomu parapetu to istny demon – zdaje się być seryjnie gotowa do wyścigów NASCAR.

Moja Almera widziana z parapetu to istny hot-hatch. Mistrz nad mistrze. Służbowy Focus – zadziorny (acz z tej wysokiej perspektywy trochę zbyt pękaty) ścigant. Nawet Corolla widziana z góry wygląda nieźle!

Z poziomu chodnika prawie nie widać szyberdachów. Patrząc z góry widać je dokładnie i wiecie co wam powiem? Wyglądają nieźle. Nie, nie chciałbym czegoś takiego mieć – zabiera przestrzeń nad głową i tak naprawdę jedyne co potrafi, to dudnić. Tak myślałem kiedyś – dziś wiem, że potrafi nie tylko dudnić, potrafi też nieźle wyglądać z góry.

Patrząc na auto z góry inaczej widzimy jego proporcje. Gubi się mizerota kółek i chała kołpaczków. Nie widać zbyt dużych przestrzeni pomiędzy kołami a karoserią. Szyby wypełnia wnętrze a nie parkomat, obok którego ktoś zaparkował. Wóz przysiada i rośnie w szerokość.

Kiedyś mi się wydawało, że z perspektywy krawężnika (brak statywu wymusza postawienie aparatu na ziemi, to się chyba nazywa perspektywa żabia) najwięcej aut wygląda świetnie. Dziś mam wrażenie, że jednak z perspektywy 4 piętra.


 

Osobną kategorię stanowi komunikacja miejska. Gdyby nie sobotnia nuda i gapienie się przez okno w życiu bym się nie dowiedział, że autobusy przegubowe mają takie ikso-podobne konstrukcje na dachu. Albo że karetka typu „R” wozi na górze coś trak dziwnego…

Spójrzcie z okna na zaparkowane w dole auta – wszystkie wyglądać będą lepiej niż zwykle! No może tylko z wyjątkiem Tico, bo ono zawsze wygląda tak samo…




Wpis opublikowany dnia 07.04.2009
Kategoria: [Rozważania] | Tagi:
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 5

  1. rzepak ( April 7th, 2009 13:20 )

    dlatego lubię patrzeć z góry na mojego escorta.. ma takie ładne wyżłobienia na dachu kierujące strumień powietrza pod wyimaginowany spojler.. problem w tym, że tylko z góry mogę na niego patrzeć.

  2. Blogomotive ( April 7th, 2009 13:48 )

    @Rzepak: Nie przesadzaj, nie dramatyzuj. Ojciec miał kiedyś Escorta i bardzo mi się podobał. Do dziś strasznie mi się podoba. Serio – idealne proporcje i świetna, rajdowa renoma. Oczywiście lepiej wygląda RS2000 od 90-konnej wersji 16V, ale wystarczy kapciochy dorzucić i już masz rajdówkę. Pisałem kiedyś o tym tutaj.

  3. rzepak ( April 8th, 2009 11:51 )

    bardziej mi chodzi o stan w jakim jest mój 90-konny potwór: tony rdzy, 4 różne kołpaki, powgniatane, ułamane zderzaki itd :D Ładny, dopieszczony essi jest super, ale trzeba by zainwestować pewnie raz tyle ile jest warty ;)

  4. Blogomotive ( April 8th, 2009 13:39 )

    Skoro tak sprawy stoją… wstydź się!

  5. lagunault ( April 19th, 2009 23:27 )

    Grande Punto normalnie wygląda super, ale z góry beznadziejnie. Niewiele samochodów tak ma.



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich