#154 Jak przez mgłę (2/4)


Auto Kreacja 2009

Coś mi się wydaje, że na tegorocznej AutoKreacji budziłem większe obrzydzenie niż przed rokiem. W obecnym stanie ciężko mi sobie wszystko przypomnieć ze szczegółami, ale spróbuję. Łyk kefiru, chłodny kompres i… już wiem! Wszystko przez te cholerne chipsy…

Gdy tylko wszyscy celebryci (łącznie z panem Kawalcem & Synem) naoglądali się BMW Z4, wepchnąłem się w kolejkę i zasiadłem za kierownicą. Wiele razy opisywałem Wam tu odczucia związane z siedzeniem za kółkiem jakiegokolwiek BMW, więc tym razem ograniczę się do jakże uroczego, acz ostatnio niesłusznie wycofywanego z obiegu słówka „zajefajnie”. Tak, siedzieć za kółkiem BMW Z4 jest zajefajnie.

Tylko nie popełnijcie gafy i nie pakujcie się do środka starego modelu… tylko nowy jest zajefajny! Poprzednik miał twarz smutnego kundelka i kuperek kotki w rui. Myślę, że wszyscy ci, którzy go przed laty kupili, dziś nie mają przyjaciół, nie wychodzą na miasto a ze swoich niezadbanych bród (po co się golić, skoro i tak się w domu siedzi?) są w stanie wytrząsnąć więcej jedzenia niż Wy ze swoich klawiatur. Kierowca nowego modelu Z4 to co innego – zero obciachu, elegancka koszula Tommy’ego i w najgorszym wypadku psyczące buty Geox.

Tak… nowe BMW Z4 jest zajefajne. Ale co ja się będę rozpisywał na darmo – i tak mi nie uwierzycie. Spójrzcie na jego profil, na miejsce, w którym siedzi kierowca (tam, gdzie w Z4 jest fotel kierowcy, w normalnym kompakcie zaczyna się bagażnik!), na długość maski i całkiem fajne (bo czyste w rysunku) wnętrze. Ten, komu się to auto nie podoba, niech czym prędzej wali do lekarza… bo ma pierwsze objawy zaćmy.

Siedziałem tak i siedziałem, a tłum wokół auta narastał. Normalnie jest tak, że jak siedzisz sobie za kółkiem obczajając wnętrze, to na fotel pasażera ktoś się bezceremonialnie pakuje a reszta dyszy niecierpliwie wokoło (jeśli siedzisz w kabriolecie, dyszą ci na kark, jeśli w normalnym wozie, dyszą tak że szyby parują) – tym razem jednak siedziałem w aucie sam. A cała gawiedź wokół mnie szeptała, wzdychała i patrzyła na mnie… tak jakoś z zainteresowaniem graniczącym z…

- Witam – nie wdając się w wewnętrzne dywagacje odrzekłem do wszystkich, rozglądając się wokół i kiwając na powitanie głową. Gdy jestem nieźle napity rodzi się we mnie wodzirej i dusza towarzystwa. – Tak, to ja. Blogo. Wy. Prawda. Mnie czytacie. Tak? Znam Was? Jak się wpisujecie? No, proszę, kto zaczyna? Pan? Proszę się nie krępować, większość ksywek moich komentatorów to ja, prawda, pamiętam. Pan Rzepak? Wicherek? MMS, to ty? Lagunault, stary druhu! BTD, no niechże Cię uściskam! Ostry, kopę lat! Nyssan, piąteczka! Tylik, no no łobuzie! Globy, skurczybyku! Bols, niech mnie kule biją! Chakier, ty ty ty! Leniuch, o ja cię! Mivipe, kuci-kuci! BBKamil, no wreszcie! Bywaj, Pete! J@ceq, ty tutaj?! TK, cwaniaczku! Skub, no ja pikolę! Witam Pana Gfurma! O, jest i Noqa z nami! Salieri, a miało cię nie być! Krzychoo, o-o-o! Gurthg, żona Cię puściła?! NLoriel, ile to już lat?! Czuwaj Czernik! O, i Elmer dotarł!

[edited: Kulfi, dąsaczu, jednak jesteś!]

Strzelałem ksywkami na oślep jeszcze z dobrych parę minut, licząc na ślepy traf. Jednak zamiast oczekiwanych uśmiechów i cichych (ale zawsze!) oklasków, usłyszałem przeciągłe „bleeee…”, które nasilało się ilekroć skinąłem bądź ruszyłem głową. Zirytowany wysiadłem. Reakcja mnie dziwiła, lecz w sumie, jakby się zastanowić, mieliście prawo pozostać anonimowymi. Tylko to „bleeee” nie dawało mi spokoju… Wysiadłem i… tłum się rozstąpił…


 

Teraz, popijając sobie kefirek zastanawiam się, czy ten tłum rzeczywiście się rozstąpił, czy tak to wówczas widziałem… Chmmm… jak przez mgłę wszystko pamiętam. Może to ja się rozstąpiłem? Człowiek-Cellulit. Trochę obciach, ale zawsze to lepsze niż Człowiek-Biegunka

Citroen C3 Picasso to… tu was zaskoczę!… jeden z lepiej zaprojektowanych samochodów ostatnich lat. By to zrozumieć, trzeba doń wsiąść. Trzeba go obejść wokoło. Trzeba go tu i tam pogładzić. Trzeba się doń przytulić i zrozumieć sens jego istnienia.

Ten wóz pełen jest niespotykanych, acz wspaniałych detali. Weźmy pierwszy z brzegu – pomarańczowy wyświetlacz centralny, który delikatnie świeci się również to przodu, nadając autu trochę niecodzienny wygląd wieczorami i nocą. Weźmy niewielkie półeczki w środku wykonane z białego jak śnieg tworzywa – są urocze jak cała ta iPodowa moda. Weźmy pomarańczowe szwy na kierownicy. Weźmy uroczo zaokrąglone przeszklenie karoserii. Weźmy niecodziennie ukształtowaną deskę rozdzielczą z półką nawiewów. Weźmy centralne zegary. Weźmy jakość tworzyw w miejscach, które najczęściej dotykamy. Dobra robota!

Nie, nie znaczy to jednak, że w samochodzie świetnie się siedzi – wręcz przeciwnie – siedzi się jak przy stole a orgia barw każde traktować go jak zabawkę a nie poważne auto, które nie dość, że sporo kosztuje, to jeszcze najzwyczajniej w świecie może w ułamku sekundy pozbawić cię życia. C3 Picasso ma mnóstwo wad – poczynając od ergonomii, przez swą „niepoważność”, na klimacie wnętrza kończąc. Ale są to moje subiektywne odczucia – ja takich aut nie lubię – niepoważnych i niemęskich. Lecz nagromadzenie fajnych detali wnętrza jest w tym wozie tak ogromne, że 80% kobiet się w nim zakocha.

I pisząc „zakocha” nie mam na myśli platonicznych uczuć połączonych z nadaniem autu imienia „Perełka”. Mam na myśli normalny, zdrowy seks poprzedzony nizaniem skrzyni biegów, przytulankami do kierownicy i gładzeniem szklanych obłości świateł. I jeśli ten Citroenik będzie daj Boże w dieslu, swoimi wibracjami odwzajemni pieszczoty.


 

Wysiadłem i tłum znów się rozstąpił. A co jeszcze ciekawsze, nikt po mnie do auta nie wsiadł. Mimo otwartych drzwi i pustego wnętrza, wszyscy tylko patrzyli niesmacznie, a ich usta układały się w bezgłośne „bleee…”. Ja pikole – wycieczka z Tworek normalnie… Co się dziwić – kryzys. Ludziom się nie chce na impry chodzić, a organizatorzy muszą jakoś przed sponsorami z twarzą wyjść, więc biorą kogo popadnie…

Skończyłbym już najchętniej ten odcinek na dziś, bo i kefir mi się kończy, ale jeszcze przypomniał mi się jeden incydent. Mianowicie… poszedłem znów poszukać jedzenia i… go nie znalazłem. To znaczy coś tam znalazłem… i wypiłem… Lavazzę, Metaxe i Wyborową. I pobiegłem do toalety. A biegnąc przez tłum, który rozstępował się jak ostatnio miał zawsze w zwyczaju, obejrzałem się w tył i… mgłę, zobaczyłem mgłę. Smog jakby nawet. Ja dymiłem! O żesz ty w mordę jeża! Wyrwałem z kopyta i z poślizgiem wpadłem do łazienki. Dopadłem lustra i… misternie zbierane tego wieczoru puzzle ułożyły się w malutki, acz odrażający obrazek. Cały łeb miałem w okruchach chipsów. Najmniejszy ruch powodował obsypywanie się lawiny… lawiny łupieżu. Solonego łupieżu x-tra cut. Nie dziwota, że się tłum rozstępował. Nie dziwota, że nikt po mnie do aut nie wsiadał.

Dumny z rozwikłania zagadki poprawiłem słoną grzywkę i wróciłem na salę. Wiedząc, czym brzydzę i odrażam, postanowiłem to wykorzystać… Rozstąpcie się tłumy – nadchodzi Człowiek-Łuszczyca!

c.d.n.




Wpis opublikowany dnia 05.05.2009
Kategoria: BMW, Citroen, Wydarzenia | Tagi: , , , , , ,
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 25

  1. bbkamil ( May 6th, 2009 00:39 )

    Czuję się zaszczycony. Naskrobałem ledwo parę komentarzy, a Blogo to zauważył. Bo to o mnie chodzi? A jak nie to nie wyprowadzajcie mnie z błędu. Nie zabijajcie marzeń młodego chłopaka.

  2. Ostry ( May 6th, 2009 06:19 )

    Kurcze, ten Z4 to naprawdę zajefajne auto :) Ale mnie byłoby stać chyba jedynie na tą koszulę :D

    p.s. dzięki za pamięć :>

  3. rzepak ( May 6th, 2009 10:41 )

    ja to się dopiero czuje zaszczycony jako pierwsza osoba która przyszła Blogo na myśl. Będę się tym od dziś lansował.
    ;]

  4. Kulfi ( May 6th, 2009 11:20 )

    Ech… Dwa ( a moze trzy?) wpisane komentarze, to za malo, aby byc zapamietanym przez slawnych…

  5. Blogomotive ( May 6th, 2009 11:21 )

    Ej, chłopaki (łącznie z zamierzającym się lansować Rzepakiem) – wam to się nigdy nie zdarza po pijaku głupstw wygadywać? ;)

    @Kulfi: Nie dąsaj się. Wyedytowałem post. Zadowolony?

  6. nyssan ( May 6th, 2009 14:53 )

    Wiesz Blogo, kiedy usłyszałem swój nick, gorączkowo zacząłem przepychać się w stronę tego naprawdę fajnego BMW. I już zamierzałem zająć miejsce obok jedynej znanej mi osoby( bo tak patrząc na gościa z maniakalną lubością oglądającego szpary miedzy konsolą a nawiewami pomyślałem że to musisz być Ty)… jakiś wielki gruby facet zastąpił mi drogę i warknął: “Do kolejki wieśniaku!” Do dziś nie wiem: czy to z powodu tenisówek, czy brązowej marynarki w prążki, czy może z powodu trzymanej w ręku parówki z Sokołowa(wiedziałem,że nie będzie żarcia)… rżącym głosem wybełkotałem tylko “przepraszam”. A byłem tak blisko…

  7. Salieri ( May 6th, 2009 15:05 )

    No fajne to z4 ale tyle tego slonego pylu zostawiles, ze sie wsiasc rzeczywiscie nie dalo ;)

    dzieki za pamiec-ryj mi sie sam usmiechac zaczal ;)

  8. Skub ( May 6th, 2009 18:34 )

    Blogo, to Ty? Kacza twarz, coś diler przy zakupie wspominał, że to auto powystawowe i może nie być pierwszej czystości, ale nie myślałem, że będę jeździł w serowej-cebulowej oazie.

    No ale przynajmniej upust dali… ;)

  9. krzychoo ( May 6th, 2009 19:14 )

    To nie byłem ja. Ja wtedy byłem w łazience na Statoilu w Skarżysku-Kamiennej.
    I wiem, że Blogo, albo któryś z Was był tam przede mną!

  10. nyssan ( May 7th, 2009 12:08 )

    Tak mi naciekło na półkule: – że My jeszcze nie mamy klubowych nalepek, albo wszywek na katany :))), albo coś w tym guście czy tez bez…

  11. bbkamil ( May 7th, 2009 12:59 )

    Niedługo Blogo będzie takie sprzedawał. I ruszy machina marketingu. Na allegro pojawią się jego autografy za bajońskie sumy, jego zdjęcie będzie na pierwszej stronie Super Expresu, a na rynku pojawi się BMW serii 3 Bolgomotive Edition.

  12. lagunault ( May 7th, 2009 13:27 )

    Fajnie – mi też się gęba uśmiechnęła :)

  13. samochody ( May 7th, 2009 13:37 )

    bbkamil-haha popieram

  14. Pete ( May 7th, 2009 15:07 )

    co prawda pokonywałem wtedy trasę Warszawa-Poznań, ale miałem być – no, ale dostałem cynk od znajomego, że nawet poczęstunku nie będzie. Dzięki za pamięć i to wyróżnienie wykrzyknikiem. ;)

  15. krzychoo ( May 7th, 2009 16:52 )

    @nyssan: się mylisz drogi kolego. Klubowa nalepka znajduje się obok pisuaru na rzeczonym Statoilu w S-K. Mówię całkiem poważnie.

  16. Blogomotive ( May 7th, 2009 17:20 )

    @Krzychoo: Masz już jak w banku Dyblog za sokole oko i spostrzegawczość nieziemską. Dziś wieczorem Ci go oficjalnie przyznam. A na razie lecę na oficjalną premierę BMW Z4 na Ostrobramską… co poradzić, taki jest żywot motocelebryta…

  17. 068|m| Dyblog nr 005 : BLOGOMOTIVE - rasowy blog motoryzacyjny ( May 7th, 2009 23:45 )

    [...] napisałem – tak i zrobiłem. Krzychoo – officjalny dyblog dla Ciebie! Za naklejki w Skarżysku w klopie [...]

  18. Beniu ( May 8th, 2009 08:38 )

    Ja widziałem naklejki w męskiej toalecie w Ruciane-Nidy… Jedna z restauracji przy głównej ulicy – nie pamiętam nazwy, ale jadłem tam placek po cygańsku :)

  19. Blogomotive ( May 8th, 2009 08:50 )

    @Beniu: Dyblog dla Ciebie. Dziś wieczorem. Brawka!
    PS. Knajpa nazywała się “U Zbynia” czy jakoś tak… Chyba… sam nie widziałem, kolega mi mówił.
    PSS. Dobrze, że dodałeś “w męskiej”…

  20. Beniu ( May 9th, 2009 18:45 )

    Ha! Dzięki… wczoraj się nie udało, to może dziś? :)

  21. 069|m| Dyblog nr 006 : BLOGOMOTIVE - rasowy blog motoryzacyjny ( May 9th, 2009 23:34 )

    [...] napisałem – tak i zrobiłem. Beniu – officjalny dyblog dla Ciebie! Za pro-vlepki w Rucianym wyczajenie. [...]

  22. Kulfi ( May 11th, 2009 13:36 )

    Jestem w pelni usatysfakcjonowany… czy jakos tak. Pierwszy raz ktos docenil moje dasy :)

  23. chakier ( May 11th, 2009 17:51 )

    Dasy? Co to są dasy? Może adidasy? ;)

  24. Bols ( May 20th, 2009 22:33 )

    Kurde! a ja sie zastanawiam, skad u mnie w domu wewnatrz muszli klozetowej sie vlepka pojawila… z racji zastosowania muszli, vlepka nie jest juz pierwszej swiezosci, ale da sie odczytac klubowe logo… ehh, te imprezy dla celebrytow, musze to ograniczyc chyba…

  25. mahu ( May 28th, 2009 09:38 )

    Fajny blog. Jakie adidasy ;)portal motoryzacyjny
    samochody motoryzacja



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich