#156 Rąbek u spódnicy

Cholernie ciężko jest stworzyć coś pięknego i ponadczasowego. I cholernie łatwo jest to spartolić. Wystarczy drobiazg… rąbek u spódnicy… i już cała chlubna historia leży w gruzach. Stare modele uzyskują na giełdach ceny wyższe niż nówki prosto z salonu. Dlaczego? Bo te stare są doskonałe, a te nowe spartolone…
Z niemieckiej wielkiej trójki najbardziej lubię auta BMW. Nigdy się przed Wami z tym nie kryłem, bo nie jest mi z tego powodu głupio. Fakt, iż stare trójki i piątki upodobali sobie synowie sołtysów i gminni bonzowie mało mnie obchodzi.
Audi, jak ktoś z Was kiedyś błyskotliwie w komentarzu zauważył, mogłoby nie istnieć. Od dobrych kilkudziesięciu lat ta firma nie wniosła niczego nowego do motoryzacji. Nawet dobrego billboardu strzelić nie potrafi…

Mercedes wreszcie… tia… wiem, wiem… powiecie, że Mercedes się skończył wraz z modelami klasy E z lat 80-tych. Akurat! Mercedes robi najpiękniejsze coupe świata. Wszystkie! Żadna firma nie potrafi zrobić tak eleganckiego wozu – bez zadęcia sportowego, bez ostentacyjnej agresji, bez kantów i niepotrzebnie napompowanych błotników. Kupety Mercedesa zawsze mnie urzekały.

Poza przeogromnym CL-em, kanonem piękna był CLK – stworzony na bazie klasy C, wizualnie udający klasę E. Piękna linia, niska pozycja, fajnie pachnące wnętrze. To chyba był jedyny Mercedes, który naprawdę chciałbym mieć (poza CLS-em oczywiście, którego muszę mieć!). Niestety, o ile wtedy miałem go (teoretycznie) jeszcze szansę kupić w salonie, teraz nie stać mnie będzie na niego nawet na giełdzie. Obawiam się, że „nowy, pierwszy właściciel, do rejestracji, bez opłat, lekko wgnieciony dach, nic nie stuka, igłą” ściągnięta z Belgi kosztować będzie 150% wartości nowej E-klasy Coupe. Bo… zobaczcie zresztą sami…

Na pewno to zauważyliście. Dramat, prawda? Jak można było tak spartolić jedno z najpiękniejszych i najbardziej harmonijnych coupe na świecie?! Nieoficjalnie się dowiedziałem, że projektant odpowiedzialny za ten wybryk nie tylko został zwolniony, ale pozbawiono go praw rodzicielskich i komisyjnie zarażono grzybicą stóp.
Patrzę na to i oczom nie wierzę. To nie może być prawda… nie, nie wytrzymam, zadzwonię do centrali Mercedesa w Polsce. Niech się nie wygłupiają i wstawią na stronę prawdziwe zdjęcia, a nie jakieś bohomazy. Dzwonię!
- Piiit… piiit… Witamy w Mercedes-Benz Polska. Dział handlowy – wybierz jeden. Public Relations – dwa. Księgowość – trzy. Specjalny komunikat – cztery. Połączenie z recepcją zawsze po wybraniu cyfry dziewięć. Guten Tag. Das ist Mercedes…
Chmmm… Specjalny komunikat? Czek it ałt.
- Piiit… Szanowni Państwo! Z racji powtarzających się pytań oraz docierającej do nas różnymi kanałami fali protestów, Zarząd firmy Mercedes-Benz Polska informuje, iż zdjęcia nowego modelu klasy E w wersji coupe zamieszczone na naszych stronach internetowych są zgodne z rzeczywistym wyglądem tego auta. Wizualna ciągłość linii okien oraz charakterystyczna dla modeli coupe lekkość rysunku linii bocznej została celowo przez naszych projektantów spierdolona malutkim okienkiem w tylnej części auta. Dziękujemy. Meine Herren, ferfluchte sztrasenbaum waszenmaszine gutenabend bezalen…

Cóż… skoro tak, to ja nie mam więcej pytań…
Jeśli masz ochotę przeczytać coś podobnego, kliknij w wybrany link kategorii lub tagu,
albo po prostu przejrzyj archiwum wszystkich tekstów.
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!





cały post się zastanawiałem o co kaman? dopiero ostatnie zdjęcie rozjaśniło sprawę. W mordę.
Taaaaaaaaaaa…
Sam się ostatnio zastanawiałem o co z tym okienkiem chodzi jakby i w końcu stwierdziłem, ze… tak właściwie to g*wno mnie to obchodzi bo i tak nie kupię sobie oni nowego ani używanego Merca Coupe (niezaleznie czy to będzie CLK, CL itd.) czy cabrio (SL czy SLK)…
Co więc będę sobie takim okienkiem głowę zawracać. Nadal będę polować na moje upragnione, używane kombi pewnego koncernu, który podobno “od dobrych kilkudziesięciu lat nie wniósł niczego nowego do motoryzacji.”
Z tym się akurat nie zgodzę, bo 9 lat temu zesłał on na ziemię niepozorne i zupełnie nie rzucające się w oczy kombi, które pokazało ówczesnemu konkurentowi – M3 E46 (krzykliwe Coupe, w/g wielu świetnie nadające się do lansu na mieście, 3.2, R6, 343KM, niskie 5 sekund do setki) gdzie jego miejsce :D
Blogo, zamknij teraz oczy.
A reszcie napiszę: pzdr dla fanów RS4 B5!!!
Eeee… Mercedes skończył się na “Kill ‘em all”…
cztery dotknięcia gumówką i będzie jak było.
a jak nie będzie, to jeszcze cztery i masz kabrio.
Nie było jeszcze postu od kiedy to czytam, z którym bym się tak nie zgodził.
Prezentowana druga generacja CLK według mnie była mniej ciekawa stylistycznie niż pierwsza, gdzie linia tylnego okna była zawinięta. W drugiej generacji tył dachu byłniepotrzebnie pogrubiany, czego udało się uniknąć właśnie w tym, trzecim wydaniu.
Kto uważnie obserował, zauważył, że dodanie tylnego małego okienka było konieczne ze względów konstrukcyjnych i nic już z tym poradzić nie mogli.
Ciekawy temat rywalizacji trzech niemców. Audi przejęło pałeczkę od BMW w produkowaniu coraz to nudniejszych aut, poza R8, ale jak każdy wyjątek…
Jakoś nie mogę zrozumieć tego sformułowania, że ,,Mercedes robi najpiękniejsze coupe świata”. Jak to się czyta… Niegramatyczne to jakieś. I co może być pięknego w coupie?
A w ogóle to post nr 156 powinien być poświęcony Alfa Romeo, a nie jakimś dwudrzwiowym taryfom!
@tylki: Chromolę. Mam tego dosyć. Otwieram już oczy…
@Krzychoo: 100% racji z tym 156-tym. Dałem ciała.
@Leniuch: Trza było być takim chętnym do majsterkowania wtedy, gdy byliśmy u ciebie z Chakierem podczas Tryblogii, a nie teraz się wymądrzać.
@Darek: Wolałbym grubszą linię dachu niż to okienko. Zakładam się z Tobą (chmmm… piwo?), że po liftingu ono zniknie. Stoi?
@Chakier: Programista czy lingwista? Tyle tajemnic w sobie skrywasz…
@Blo: ale masz jeszcze szanse rehabilitacji. 159, 166…
Ale u Skodziarzy masz przewalone. Przy 105 poście byli pełni nadziei, przy 120 zaczęli odczuwać lekki niepokój, przy 130 większość się na Ciebie obraziła. Tylko najbardziej ortodoksyjni miłośnicy Favoritki czekali do 136 postu.
Racja! A co dopiero mają powiedzieć fani BMW?
Z BMW luzik. Serią 1 nikt się nie przejmuje, a do postu 316 jeszcze masz trochę czasu.
@Blogomotive: Stoi, który to będzie rok 2011/2012?
Swoją drogą wskaż mi producenta i model, w którym lifting dotknął szyb.
No i co zrobią z wlewem paliwa, który trzeba będzie cofnąć, aby prawa szyba mogła spokojnie się schować?
Okienko jest niszczące:)
Blogo, ciekaw jestem, co myślisz o BMW 5 GT, skoro tak Cię wkurza to okienko ;)
Blogo, ciekaw jestem, co myślisz o BMW 5 GT, skoro tak Cię wkurza to okienko… ;)
No i masz babo klops. Za późno zdecydowałem się dodać wielokropek ;)
Żaden klops. Uwielbiam zdublowane komentarze!
Żaden klops. Uwielbiam zdublowane komentarze…
Blogo mógłbyś coś zrobić z komentarzami, żeby można było edytować chociaż. Dla zarejestrowanych użytkowników oczywiście.
Najlepiej, żeby można było edytować cudze. To by dopiero była zabawa.
Najlepiej, żeby można było edytować cudze. To by dopiero była zabawa.
Ah… ale klopsa bym sobie zjadł…
Edycja komentarzy? Łatwo powiedzieć! Ja na WordPressie znam się tyle, co wy na motoryzacji…
Hmm, nie rozumiem Twojej awersji do Audi, drogi Autorze, oraz do ich reklam. Jako przykład podam Ci reklamę sytemu Quattro (ooo, to jednak Audi coś wniosło? Napęd na cztery łapki do powszechnego użytku? Ooo… Zdziwiony? :) ). Reklama przedstawia dziadka-eskimosa bodajże, z wnuczkiem, którego to szkoli w rozpoznawaniu śladów na śniegu. Podchodzą do odcisku jakiejś łapy. Dziadek mówi z uwagą do wnuka: “Amarok” (wilk). Idą dalej. Przy kolejnym śladzie pada następna nazwa zwierzaka. Po czym dochodzą do dwóch kolein pozostawionych przez koła jakiegoś auta. Dziadek podnosi do góry odrobinę śniegu z owej koleiny, sekundę czy dwie przygląda jej się z uwagą, po czym odwraca się do wnuka i rzecze z eskimoskim akcentem: “Audi…”. Chwila zastanowienia i dorzuca “…Quattro”. Mistrzostwo świata. :) Polecam. Do obejrzenia na jutjubie ;) (hasło:Audi Quattro Commercial)
Audi skończyło się na 1000-konnej wersji Quattro dla grupy B (wiem, że ten potwór nie wystartował, ale kto wie co by było, jakby jakiś debil nie zlikwidował grupy B). Potem zabrakło im śmiałości na zrobienie czegoś z rozmachem.