(m72) Miasto wciąga…


Mam tak samo, jak umytym autem w drodze na działkę przejeżdżam przez Chynów. Wszyscy się oglądają…

Swoją drogą – zauważyliście, jak bardzo różni się park maszynowy dużych miast od tego ze wsi? W Warszawie Toyota Avensis sprzed liftingu jest rzadkością i obciachem. Na wsiach pod kościołem pełno jest bezawaryjnych Carin… Życie na wsi to prawdziwa sielanka – bez przepychu, zbytku i niepotrzebnej pogoni za kasą.

Jeżdżąc po Warszawie Focusem czuję się w sam raz, choć wolałbym wóz o klasę lepszy i czasami mnie to męczy. Jadąc na działce do sklepu odremontowanym Komarem czuje się OK i jedyne, co mnie wówczas męczy to… brak bliskości Statoila z hotdogami.




Wpis opublikowany dnia 19.05.2009
Kategoria: [Na poboczu] | Tagi:
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 3

  1. leniuch102 ( May 20th, 2009 08:20 )

    potwierdzam. w fokusie u siebie na wsi czuję się jak panisko, w Wa-wie jak nieudacznik.

  2. Fatum ( May 20th, 2009 15:23 )

    Dlatego trzeba się przesiąść do Focusa RS ;)

  3. Blogomotive ( May 20th, 2009 18:49 )

    @Fatum: Yhy… Pogadam z naszym szefem floty. Na bank nie będzie miał nic przeciwko smokowi za 160,000 zł co pali 24 l w mieście. Że też na to wcześniej nie wpadłem…



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich