#158,5 Irytująca linia szyb


Fiat Grande Punto

Irytuje mnie w miejskich autach to ich dopasowanie do kobiecych sylwetek i schlebianie stereotypom, że niby będzie lepiej, jak kierowca siedzieć będzie w pozycji stołowo-krzesłowej a linia okien zaczynać się będzie na wysokości jego nerek po to, by lepiej wszystko widział dookoła.

Fiat Grande Punto

Fiat Grande Punto jest niewątpliwych śliczniochem – ma świetną sylwetkę, elegancki tyłek i całkiem fajnie narysowane wnętrze. Ale za egronomię odpowiadał w nim chyba karzeł lub pokurcz jakiś! Nie dość, że siedzi się zbyt wysoko, to jeszcze boczna linia okien z przodu schodzi tak nisko, że na dobrą sprawę ludzie na przystanku widzą, czy dobrze dobrałeś skarpety do paska i krawata. Wiem, że taka linia okien nadaje autu dynamiki, ale do jasnej cholery – wolę jeździć dynamicznie autem wyglądającym jak wiadro niż wlec się w obawie przed wypadnięciem przez okna w aucie przypominającym indiańską strzałę.

Peugeot 207

Kolejnym przykładem jest Peugeot 207 – śliczny wóz, który detalami wnętrza i karoserii aspiruje co najmniej do jakiejś luksusowej niszy. Fotele ma nawet wygodne, zegary świetne, kierownicę mięsistą a deskę rozdzielczą narysowaną z polotem. I co z tego, skoro linia okien w przednich drzwiach schodzi prawie pod kolano kierowcy.

Od auta, w którym jadę, oczekuję odrobiny anonimowości. Chcę, by mnie chroniło i oddzielało od tłumu na przystanku tramwajowym, który poci się w moich spalinach podczas gdy ja wietrzę sobie pachy pachnącą klimatyzacją. Ani Punto, ani Peugeot 207 takiej izolacji mi nie zapewniają. Nie dość, że byle kto z poziomu chodnika widzi zegary auta, to jeszcze wystarczy, by stanął na palcach, a przez zbyt nisko poprowadzone boczne przednie szyby sprawdzi, czy aby przez pomyłkę nie wyjechałem z domu w ulubionych skarpetach, tych przetartych na pięcie.


 

Doprawdy, czasami mam wrażenie, że nikt normalnej postury do świeżo zaprojektowanych aut nie wsiada. Gdybym ja prowadził projekt dwóch w/w samochodów – chyba nigdy bym się na te akcje ze zbyt nisko schodzącymi szybami nie zgodził…




Wpis opublikowany dnia 23.06.2009
Kategoria: Fiat, Peugeot | Tagi: ,
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 9

  1. rzepak ( June 23rd, 2009 13:25 )

    czemu post nr 159 nie został poświęcony alfie.. nie tak się kiedyś umawialiśmy

  2. Blogomotive ( June 23rd, 2009 14:08 )

    @rzepak: Masz rację. Zmieniłem. To miło, że ktoś nad tym całym blogiem jeszcze panuje ;-)

  3. rzepak ( June 23rd, 2009 15:01 )

    no to czekam niecierpliwie na kolejny post. Oby był tego warty :)

  4. krzychoo ( June 23rd, 2009 18:16 )

    @rzepak: w nagrodę za rewolucyjną czujność masz u mnie do wyboru: zużyty wariator, uszkodzony przepływomierz lub padniętą sondę lambda. Wszystko z mojego Twin Sparka. ;-)

  5. rzepak ( June 23rd, 2009 23:03 )

    biorę wariator. fajnie brzmi nazwa

  6. 077|m| Nadciąga post #159 : BLOGOMOTIVE – rasowy blog motoryzacyjny ( June 24th, 2009 15:34 )

    [...] miał rację – nie mogę pozwolić na to, by post nr 159 poświęconym był czemuś innemu niźli Alfie 159. Od dwóch dni zastanawiałem się, jak podejść do tematu i wczoraj wspólnie ze Stopsem [...]

  7. Dembi ( July 16th, 2009 16:31 )

    A moim zdaniem to tylko kwestia gusty i tyle… Kazdy woli cos innego. Prosze wystarczy spojrzec i sie mozna zakochac http://www.polskagieldamoto.pl pozdrawiam

  8. 3cik ( July 17th, 2009 12:26 )

    Eeee. A może wystarczy zakładać czyste skarpetki zamiast się chować przed wzrokiem przechodniów.

  9. nelq ( September 8th, 2009 19:21 )

    W jajku to ledwo ramiona widać :)



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich