(m108) Brawo tata Grondal!


W czasie, gdy Wojtek Grondal snuje swoje opowieści (fakt, że czasami bez ładu i składu ;), zastanówmy się tu wszyscy nad rolą ojca we współczesnym świecie.

Obejrzyj!

Łatwo jest tylko wymagać i kazać być cicho podczas “Faktów”. Łatwo z pretensją pytać o stopnie i kazać co roku dzwonić do stryja Mieczysława z życzeniami imieninowymi. Łatwo żądać dyplom UW. Że niby dla dobra dziecka…

Czasami jednak, będąc po prostu ojcem, trzeba przestać pierdzielić rodzicielskie farmazony i najzwyczajniej w świecie kupić synowi lawetę! Albo strój baletnicy na zajęcia popołudniowe…

Bo pasja jest w życiu najważniejsza – prawda to stara jak świat.

08.09.2009 | Komentarze: 3 | Czytaj dalej »





(m107) Gran Turismo 5


Dostałem zajawkę od Nyssana. Przypomniała mi się TOCA…

Jeśli ten, z którym kiedyś na spółkę kupiłem kierownicę (chyba Momo) do gierek to czyta, niech się zreflektuje i ją odda. Osiem lat to chyba aż nadto… ;)

03.09.2009 | Komentarze: 2 | Czytaj dalej »





(m106) Tapetujecie trochę?


Jeśli tak, to ja specjalnie dla Was przejrzałem tysiące obrazków i wybrałem coś w sam raz na dziś: “Ognisty eco-driving“… idelany obrazek na wrześniowy pulpit.

Tapeta

A co na jutro? Nie wiem, wybierzcie sobie sami

02.09.2009 | Komentarze: 2 | Czytaj dalej »





(m105) Morderca jest kim innym…


Wiem, że ten tekst nie jest świeży. Wiem, że przewinął się chyba przez Wykop i na bank przez Blipa. Ale do dziś nie mogę się z kilku zawartych w nim faktów i wyrażeń wyswobodzić. Nie łatwo mi teraz przejeżdżać przez przejścia dla pieszych. Jeszcze trudniej przez nie przechodzić. Kilka cytatów:

Małolat w czarnej beemce z ciemnymi szybami pod wpływem amfetaminy lub alkoholu trafia do szpitala (lub trafiają jego ofiary) raz na dwa miesiące. Motocyklista, który kogoś zabił, trafia się raz na pół roku. Natomiast, motocyklista, którego ktoś zabił lub próbował zabić, trafia do nas dwa razy w tygodniu.

A wiecie Państwo kto jest, też w moich statystykach, absolutnym numerem jeden jeśli chodzi o liczbę ofiar? Jest to pani lat 30-40, trzeźwa, w dobrym, służbowym samochodzie, przejeżdżająca pieszego na pasach. To się zdarza CODZIENNIE, i to kilka – kilkanaście razy dziennie.

Jeśli najwięcej ludzi zabija 20-letni młodzieniec, to zakażmy wydawania mu prawa jazdy przed 25. rokiem życia. Ale jeśli okaże się, że najwięcej ludzi zostaje zabitych przez kierowców w wieku 30-60 lat, trzeźwych, którzy nigdy w życiu nie przekroczyli 120 km/h, prawo jazdy mają od co najmniej kilku lat (a tak właśnie jest !) – to mamy problem.

Myślicie Państwo, że ktoś, kto kogoś przed chwilą zabił, ma chwilę refleksji nad sobą? A może wręcz myślicie, że ktoś taki nie wygrzebie się z wyrzutów sumienia do końca życia? Zapewniam, nic z tego. Policja przywozi sprawców śmiertelnych wypadków do szpitala na pobranie krwi, więc z nimi muszę rozmawiać, choć napełniają mnie wstrętem. Zero refleksji! Zero wyrzutów sumienia! “To ta staruszka wtargnęła na pasy! Jakie czerwone, jeszcze było żółte!”.

Przeczytacie zresztą sami:

Morderca jest kim innym niż to opisują media
Janusz Osadziński, Wyborcza.pl

Przestaniecie cwaniaczyć, zaczniecie się bać zielonej strzałki do skrętu, pociskania na żółtym i zbytniego luzu za kierownicą. Nie mówcie, że skręcając w prawo nigdy się Wam nie zdarzyło przeganianie pieszych. Że nigdy nie przebiegliście na drugą stronę na czerwonym. Że nigdy, będąc na przejściu, nie czuliście się panem sytuacji bo wychodziliście z założenia, że macie zielone światło, więc auat mają się zatrzymać.
Straszne te fakty… ;(

02.09.2009 | Komentarze: 4 | Czytaj dalej »





 << 1 2