#167 Be ready for deprecha!


Opublikowane: 27 October 2009 | Komentarze: 10
Kategoria: [Porady] [Rozważania]

Jesienna depresja

Nie ma co się łudzić – dni coraz krótsze, pogoda coraz gorsza. Jeśli jeszcze nie nadeszła – lada moment nadejdzie. Jesienna deprecha. Zawsze się jej poddaję, ale w tym roku powiedziałem sobie “Dość!”. Na szybko znalazłem cztery dzieła poprawiające humor…

Porsche Panamera.
Mówcie co chcecie – siedziałem w nim przez ponad godzinę (a połowę tego czasu z człowiekiem na co dzień sprzedającym Bentley’e) i obaj byliśmy zachwyceni.


Tu wersja w lepszej jakości.

BMW M3
Strasznie jest ostatnio niedoceniane. Bo się A5 pojawiło w mocniejszej wersji. Bo E Coupe. Bo Passat CC. I wszyscy zapomnieli o prawdziwym mistrzu – pogromcy Porszawek, Ferrari i wszelkich hothatchy.


Tu wersja w lepszej jakości. Tomasz, dzięki!

Pikes Peak w Fordzie Fiesta
Od takich filmów jestem uzależniony, ale nie chodzi o to, że analizuję tor jazdy i reakcje na zmienną przyczepność, bo w rzeczywistości nawet na świetnie znanej i pustej dojazdówce do działki nie osiągam 10% tych prędkości (no, chyba że jak jestem po piwku i trza do sklepu podskoczyć po chipsy – wtedy i owszem, już 10 m po starcie tnę bokiem aż pod samą sklepową wiatę z eternitu ;-). Po prostu lubię klimat “epic” – względny brak muzyki, niezmącony warkot silnika, piękne ujęcia. Wtedy się wzruszam. Nawet jesienią.


Tu wersja w lepszej jakości.

Rekord jazdy na 2 kołach (bynajmniej nie motocyklem)
Głupie to, naiwne, każdy wie, jak się skończy. Idealne zatem na jesienną deprechę – można się podbudować. “Hehe, wiedziałem, że tak się skończy” – powie nie jeden (jedna?) z Was…


Tu wersja w lepszej jakości.

Miałem gdzieś jeszcze w przepastnych archiwach blipa niezły filmik o torowym pojedynku Porsche z Corvette, ale za cholerę znaleźć nie mogę. Jest! I znów via Tomasz! Co za gość, no co za gość…

Porsche vs. Corvette
Film jest długi. Ale momentami mistrzowski – agresja, z jaką gość w Corvette ściga Porszaka jest naprawdę encyklopedyczna…


Tu link do oryginału.

Dobra. A Wy macie coś na jesienne zmiany nastroju?

PS. Coraz częściej ostatnio zajmuje mnie moje własne samopoczucie. Czyżbym tak zzipiał? A może mam ten, no… jak się nazywa menopauza w faceta?

PPS. Jeszcze coś takiego znalazłem…

Tekst opublikowałem dnia 27 October 2009 r., umieściłem w kategorii: [Porady] [Rozważania] oraz oznaczyłem tagami: , , , , , , , ,

Jeśli masz ochotę przeczytać coś podobnego, kliknij w wybrany link kategorii lub tagu,
albo po prostu przejrzyj archiwum wszystkich tekstów.


Liczba komentarzy: 10

  1. Blogomotive ( October 27th, 2009 15:07 )

    Coś absolutnie nie do opisania. Nawet nie wiem, który filmik Wam szczególnie polecić…

    DragTimes.info / video

  2. Blogomotive ( October 27th, 2009 15:31 )

    Rajd dziennikarzy też robi niezłe wrażenie:

    Tutaj relacja pełna kraks

  3. Blogomotive ( October 27th, 2009 16:30 )

    A tutaj fajne pościgi wcale-nie-driftujących (o dziwo!) japończyków. Dzięki, Nyssan!

  4. KK ( October 27th, 2009 19:52 )

    ad. Pikes Peak w Fordzie Fiesta: Silnik brzmi jak by do niego wpadły wiewiórki… I tym też jest – maszyną do mielenia wiewiórek

  5. chakier ( October 27th, 2009 22:16 )

    Andropauza. Leczenie jest kosztowne i kończy się śmiercią (vide American Beauty)

  6. Blogomotive ( October 28th, 2009 10:27 )

    Tutaj macie mistrza driftu. Dzięki, Nyssan!

  7. kamol ( October 28th, 2009 20:09 )

    A ja z innej beczki. Czy ktoś mógł by wsiąść do tego auta i zdać krótką relację:)
    http://www.youtube.com/watch?v=SXfaVT03IJQ
    http://tomoje.eu/member/166/pictures/view/153/367/

    Ten dźwięk otwiera mi nóż w kieszeni hehe

  8. Marcin Kubus ( October 30th, 2009 11:08 )

    To “Porsche vs. Corvette” musiało się tak skończyć. :)

  9. Blastboy ( November 3rd, 2009 21:20 )

    Filmik z BMW M3 to wygląda jak by był z Need For Speed :)
    Pojedynek Porsche vs. Corvette świetne z nieoczekiwanym zakończeniem. Nie widziałem tylko momentu, w którym Porsche wyprzedziło Corvette, po tym jak Corvetcie w końcu udało się wyprzedzić Porsche.
    Rajd dziennikarzy to pokaz wypadków, a nie rajd. Widać w nim jednak jak duże znaczenie ma masa pojazdu i jakość opon. Szczerze mówiąc po dziennikarzach spodziewałem się, że umieją nie tylko pisać, ale też choć trochę jeździć.
    Natomiast pokaz z fiestą w roli głównej rzeczywiście miło się ogląda. Czyste dźwięki, bardzo dobra jakość obrazu i ciekawa trasa.
    Nie było tego u japońców, gdzie oczywiście pojawiły się te ich komentarze w ich rozrywkowym tonie i melodyjki jak z jakiejś gierki sprzed 10 lat. Dobrze chociaż, że pokemony po drodze nie latały. Jedyna ciekawa rzecz w tym filmiku, to praca nóg kierowcy hondy.

  10. Globy ( January 29th, 2010 16:04 )

    Mnie najbardziej boli, że nie mogę woskować samochodu. Nawet nie zdążę się nacieszyć lśniącym lakierem. Dywaniki brudne, fotele też, a felgi… Wiosno, obudź się!

    PS. Panamera jest świetna, po bliższym poznaniu rozgrzeszam się ze wszystkich haniebnych słów na temat jej wyglądu ;-)



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!