(m124) Mały może więcej
Pół aut z mojego osiedla zostało uwięzionych w zaspach dzięki mistrzowi w traktorze, który sprytnie przejechał z pługiem chodnikami i parkingiem. I bardzo dobrze! Od tego jest zima, by tkwić w zaspach, pożyczać prądu kablami i na krytych galerio-handowych parkingach rozmrażać zamarznięty letni płyn w spryskiwaczach.
Jednak niektórzy wyjechać gdzieś muszą. Powiedzcie szczerze – marzycie o sąsiedzie z takim sprzętem, prawda?
Tak sobie myślę, że Patrol jest chyba jedynym autem, które bym wybrał – jeśli miałbym sobie kiedyś kupić terenówkę do prawdziwych wiejsko-błotnych przepraw. Wielkie opony, wysoki zawias, poobijana karoseria i mnóstwo naklejek na tylnych szybach.
Taki Nissan Patrol jest jak rower, który mieliście w dzieciństwie (mówię do wszystkich tych urodzonych przed 1980 rokiem) – Wigry, Karat, Bratek czy – w najgorszym wypadku – Ukraina. Podjeżdżało się pod sklep i zsiadało z roweru w biegu. On jechał dalej i parkował czołowo w ławce / ścianie / drzewie / płocie. I nigdy, przenigdy nie spadł mu łańcuch, nie skrzywiła się kierownica ani nie odpadło dynamo. Dzwonek działał nawet wtedy, gdy był pełen piachu. Dało się jechać leśnym duktem bez trzymanki nawet wtedy, gdy przedniemu kołu niewiele brakowało do wstęgi Mobiusa.
Dziś rower, który przewróci się z podnóżka, od razu ma do wymiany aluminiowe rogi i dzwonek, przerzutka przestaje cokolwiek jorgać a silikonowa wstawka na siodełku od razu zaczyna wyciekać przez rozdartą dermę. Takie są dzisiejsze terenówki. Stary Nissan Patrol nosem je wciąga na drugie śniadanie.
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

Dzielny ten Nissan i jego właściciel :)
Hehe, gdy zobaczyłem, że on go zamierza wyszarpnąć to aż zścierpłem – widziałem już akcje, gdzie w ten sposób auto na pół się rozrywało…
Oczywiście osobowe :-)
@Zbigniew: Apropos przerwania się auta na pół – kiedyś czegoś podobne byłem świadkiem – prawie się przerwało. Tutaj to opisywałem: Zimowe atrakcje.
A ja jako terenówkę wybrałbym Suzuki Samurai. A potem go trochę przerobił.
A do wyszarpywania w Top Gear tak robili. Tylko używali liny bungee. Według mnie genialny sposób.
coś te tiry cierpią w zimie na niedostatek mocy chyba, tak jak np tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=MV3eF8cVn-4