BBC09 Eliminacje 11-15/34 (zakończone)

Dziś 3 dzień eliminacji w plebiscycie Best Bloggers’ Car 2009 i pięć ekscytujących pojedynków. Koniec głosowania w piątek 29 stycznia o godzinie 23:59. Kierując się emocjami wywalcie z gry 10 zbytecznych wozów!

Jak wiecie, żaden ze mnie fachowiec, więc auta opisałem subiektywnie. Punktujcie mnie w komentarzach – Wasze uwagi pomogą innym w podjęciu właściwej decyzji. Bo tu nie ma żartów – kto przegra, ten odpada. Miłej zabawy!

Acha – są fajne koszulki do wygrania.
AutoMoti zaprasza na konkurs!


Pojedynek #11

Chevrolet Captiva tak naprawdę niczym się nie wyróżnia. Jest umiarkowanie ładny, zgrabny i myślę że umiarkowanie niezawodny. Cóż chcieć więcej? No, chyba chcieć, bo za wiele ich jakoś po mieście nie jeździ.

Ford Focus / C-Max jest autem, którego nie można docenić, jeśli się nim nie jeździło. Uwielbiam Focusa za wspaniałe prowadzenie – serio, to nie magazynowy bełkot. Ten samochód jeździ świetnie. A 115-konny diesel TDCi zachowuje się tak, jakby miał co najmniej 8 cylindrów i 250 koni – jego siła ciągu jest naprawdę godna szacunku. A C-Max? Cóż, ma fajnie diody w tylnych światłach.

Mercedes CLS jest najpiękniejszym autem świata. Serio. Z zachwytu nad jego linią odjęło mi mowę. Przejdę zatem na szyfr emotikonowy i zapodam garść serduszek: <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 ...


Pojedynek #12

Chevrolet Cruze urzeka mnie po całości. Jest niebywale ładnym sedanem o perfekcyjnie amerykańskiej linii i niezłym grillu. Środek ma również rewelacyjny – elegancki, dobrze wykończony i pełen schowków. Zaprawdę powiadam Wam, iż gdybym akurat miał zmienić auto, poważnie bym Cruze’a brał pod uwagę. No i nie jest drogi.

Mercedes Klasy C / CLC toczy się (takie mam wrażenie), jak każdy nowy Mercedes po równi pochyłej. Coś się zepsuło w designie. Gdzieś zaginął smak i styl wnętrza. Ta agresja i kanciastość zdaje się być na siłę. Obiektywnie jednak klasa C wygląda dobrze. Model CLC przemilczmy.

Peugeot 407 to chyba najładniejszy francuski sedan. Kiedyś mnie to radziło – dziś uwielbiam jego przepotężny przedni zwis. Uwielbiam przytulność wnętrza. A o nazbyt ciężkiej i pozbawionej finezji wersji Coupe nie zamierzam Wam wcale przypominać.


Pojedynek #13

Citroen C4, to jak wszyscy wiemy, powrót marki do udziwnień, z których kiedyś słynęła. Ale czy to znaczy, że ten wóz jest fajny? Jeśli miałaby o tym zadecydować liczba ekranów LCD w środku – byłby najfajniejszy. Jeśli miałaby o tym zadecydować irracjonalność bocznej linii wersji 3-drzwiowej – byłby najfajniejszy. Ale niestety decyduje o tym tzw. Overall… i jest kicha. Nawet Loeb nie pomoże.

Seat Altea / Altea XL w tym roku zastępuje w plebiscycie Seata Leona. Nie, żeby mi się Leon znudził, ale pomyślałem, że może warto dać Altei się sprawdzić – w końcu sporo ich po mieście jeździ. Niestety teraz żałuję wyboru. Leona chce się mieć. Alteę… no właśnie nie wiem, dlaczego niektórzy ją kupują. Że o wersji XL nie wspomnę.

Toyota Land Cruiser jest jak złoty krzyż na owłosionej klacie grubego Cygana. Nie może się podobać, ale budzi w pełni zasłużony respekt. Ani z Land Cruiserem, ani z właścicielem krzyża nigdy bym nie zadarł.


Pojedynek #14

BMW Serii 3 to samochód, który w wersji kombi sobie kiedyś kupię. Bez dwóch zdań. Jeśli mi się to nie uda, moje życie nie będzie spełnione. Kiedyś myślałem, że czarny. Dziś wiem, że białą perłę. Jeśli kombi Was nie kręci – pamiętajcie o oszałamiająco stonowanej acz mocarnej wersji coupe! Powiem tak – kto nie odda na ten wóz swojego głosu, ten durak.

Infinity FX ma pecha, po trafiło na powyższe BMW. Szkoda, ze przegra, bo ta naprawdę fajny samochód – niby duży SUV, a wygląda jak ścigacz. Niby Japończyk, a po amerykańsku potężny. No i te koła – poniżej 20 cali chyba nie uświadczysz.

Renault Scenic / Grand Scenic niestety jak każde auto rodzinne (a w szczególności jako mini van) budzi we mnie takie wielkie emocje, że zaraz chyba z wrażenia mrugnę. O, mrugnąłem. Ledwo mogę po tym dojść do siebie. Dobra – śmichy-chichy na bok – to fajne auto, bo zbajerowane i ładne. Bałbym się tylko awaryjności, ale po za tym – OK.


Pojedynek #15

Audi Q5 miało szansę naprawić to, co zostało w modelu Q7 zwalone – miało szansę przy zachowaniu podobnych (czyli nijakich) proporcji być trochę mniejsze i przez to bardziej zgrabne. To się udało. Niestety wnętrze również zmalało, przez co dla mnie (185cm wzrostu) ten samochód jest mały niczym Seicento. Brawa dla projektantów. Ale nie śmiejmy się z nich – pewnie są karłami od urodzenia.

BMW Serii 1 zawsze mi się podobało. Nawet wtedy, gdy ktoś kpiąc z jego dziwnego profilu bocznego nazwał je grubą maciorą. Sami powiedzcie – jak wiele byście dali za perfekcyjnie zmontowany, szybki i mocny pojazd z napędem na tylne koła? Wiele, prawda? Może nawet bardzo wiele. Na tym polega fenomen tego wozu. Perełka!

Volvo S80 / V70 to jeden z najbardziej niepozornych, a jednocześnie najpiękniejszych sedanów świata. Pomińmy wersję V70 – wygląda podobnie, ale traci na elegancji przez karawaniasty bagażnik. Pamiętacie, jak opisywałem S80? Jak się nad nim rozpływałem? Nadal tak uważam. Rewelacyjny wóz. Koniecznie w bieli.


Sprawy organizacyjne:

4 komentarze

  1. Scenica się nie ma co bać. Wydaje mi się że wszystkie stereotypu o Renault wynikają z tego że ludzie kupują samochody sprowadzane przez niemieckich turków z Francji, przez co nieźle wyposażone samochody z dieslami stoją w śmiesznych cenach w komisach, u mnie jest zatrzęsienie a znam komisy które nie mają innych auto poza scenicami. Problem w tym, że to w większości pozajeżdzane trupy. Moi rodzice mają scenica z pewnej ręki, i wiem że to bardzo fajne autko, czasem kaprysi elektronika (właściwie to raz był problem z radiem), ale poza tym bezproblemowe, zaskakująco pojemne, i bardzo przyjemne w prowadzeniu, oczywiście w kategoriach rodzinnego minivana.

  2. Ah…. znów się wyżyłem!!! W pojedynku nr 11: Captiva od razu out (co to w ogóle jest??). Jak mam wybór między marnym focusem a CLS’em, do którego mnie przekonałeś 2 lata temu podczas BBC07, to oczywiście wybieram CLS. To jedyny MB, jaki mi się podoba i jedyny jakiego mógłbym mieć.
    Poj. nr 12: Stara vectra w nowej budzie, mimo sukcesów w WTCC – nie dla mnie. C-klasse tez nie. P407 ze względy na sentyment do marki. Jak się kupi nowego salonowego Peugeota i o niego dba – to jest nie zdarcia! Wierzcie mi, dwa miałem.
    Poj. nr 13: Tylko Land Cruiser! reszta to milczenie!
    Poj. nr 14: Infinity, ponieważ BMW 3er wygląda jak lanos po kiepskim liftingu (poprzednia trójka była super) a ten scenic… taki sobie. W Infinity siedziałem, gdyby mnie było stać, to bym go chciał.
    Poj. nr 15: BMW 1…. nieee, to zabawka dla dziewczynek albo młodych studencików, którzy się lansują pod pubami… albo dla gejów. Małe auto z napędem na tylną oś? Tylko Mazda MX-5, do kupienia oficjalnie w Polsce. Audi czy Volvo? Jednak Audi, raz technika, dwa pozycja za kółkiem zdecydowanie bardziej dla mnie… choć jestem Twojego wzrostu to w po kilku próbach udało mi się znaleźć dobrą pozycję za kółkiem (w salonie).
    To pisałem ja, kanapon :)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *