BBC09 Eliminacje 16-20/34 (zakończone)

Dziś 4 dzień eliminacji w plebiscycie Best Bloggers’ Car 2009 i pięć ekscytujących pojedynków. Koniec głosowania w sobotę 30 stycznia o godzinie 23:59. Kierując się emocjami wywalcie z gry 10 zbytecznych wozów!

Jak wiecie, żaden ze mnie fachowiec, więc auta opisałem subiektywnie. Punktujcie mnie w komentarzach – Wasze uwagi pomogą innym w podjęciu właściwej decyzji. Bo tu nie ma żartów – kto przegra, ten odpada. Miłej zabawy!

Acha – są fajne koszulki do wygrania.
AutoMoti zaprasza na konkurs!


Pojedynek #16

Mercedes Klasy S / CL – szczerze mówić o klasie S niewiele mogę obrego powiedzieć – nie podoba mi się z zewnątrz, jest tragiczna wewnątrz. Natomiast CL.. uch, to jest klasa sama w sobie. Auto kompletnie bez konkurencji, bo nawet Bentley Continental GT wygląda przy niej jak jakiś ciężki i parówkowy hatchback. Świetna, elegancka kupeta. Milion dolarów na kołach.

Mitsubishi Pajero to auto, które startuje w jakiś rajdach przprawowych i ogólnie jest terenowe. Tyle o nim wiem. Kompletnie z niczym mi się nie kojarzy. A, kojarzy mi się z zawadiacką wersją RalliArt malowana na czerwono itp.

Opel Corsa jest strasznie przegięty – jest nadmuchany, wielgaśny i niezgrabny. Nawet wersja 3-drzwiowa zatraciła gdzieś klimat małego mieszczucha. Poprzednik był rewelacyjny. Ten się za bardzo stara. Po cholerę te auta tak rosną? Przecież my, w sensie homo sapiens – aż tak nie rośniemy?


Pojedynek #17

Dodge Nitro jest kaszanką – wszyscy to wiemy. Ale Boże, jak on wygląda! Ech, za sam wygląd mam go w garażu marzeń. 20-calowe koła, czarny lakier – czego chcieć więcej?

Mini Clubman to zaskakujące auto, bo teoretycznie jest kompletnie idiotyczne i wymyślone na siłę, ale jak już się w nim usiądzie, to nie sposób znaleźć słaby punkt. Siedzisz nisko, materiały są OK, wielki prędkościomierz na żywo nie razi tak jak na fotkach, te śmieszne drzwiczki SA w sumie praktyczne. Tylko przedzielenie tylnej szyby przeszkadza. Ale są przecież ludzie, co kratkę wożą i nie narzekają.

Peugeot 308 wygląda rewelacyjnie… w środku. Uwielbiam go za kolorystykę bogatszych wersji, materiał i projekt pochyłej konsoli środkowej. Z zewnątrz to jakiś dramat – z przodu tapir z wiszącym tłustym nosem, z tyłu krok wstecz w stosunku do poprzednika. Niestety – ponoć jest jeszcze bardziej awaryjny od 307-mki…


Pojedynek #18

Citroen Berlingo to mój ulubiony wół, a w zasadzie cielaczek roboczy. Jest bardzo zgrabny i ładny z zewnątrz a w środku – who cares. Ważne, że siedzi się w miarę wygodnie, wszystko jest pod ręką a z tyłu dużo miejsca. Lubię go, choć generalnie takich aut nie cierpię.

Mitsubishi Lancer wbrew pozorom wcale nie jest taki zły! Gdy się w nim siedzi – czuje się jego wielkość i pewną potęgę – bo jest wielki, bez dwóch zdań. Oczywiście, że drażnią materiały i brak ludzkiej regulacji kierownicy, ale cóż… tak to jest z autami naprawdę markowymi. Za sam znaczek mu się wybacza coś, za co Skodę od razu by się skreśliło.

Skoda Fabia / Roomster, skoro już o tej marce mowa, to urocze auto. Urocze, jeśli mówimy o Roomsterze, bo akurat w przypadku Fabii to poprzedniczka była o niebo fajniejsza. Roomster zaś nie urzeka mnie linią bocznych okien (tych z tyłu) ale ma fajny patent z oknami przednimi. Ogólnie – wygląda nieźle. I ponoć wykonaniem, praktycznością i doznaniami nosem wciąga Kię Soul.


Pojedynek #19

Chevrolet Corvette… nie, nie opiszę go nijak. Sami wiecie, że jest świetny. Nie będę się wymądrzał o ikonie światowej motoryzacji, ja lokalny bloger co nigdy szybciej niż 220 km/h nie jechał.

Fiat Grande Punto / Linea są od zawsze doskonałe. Grande Punto co prawda trochę lepiej wyglądał przed liftingiem, ale teraz też niczego sobie. A Linea ma świetną linię. Świetną. I nie dyskutujcie z tym, proszę.

Suzuki Grand Vitara podobała mi się (nawet bardzo) do czasu gdy dowiedziałem się, że jej ambasadorem został… Przemysław Saleta. Nic do niego nie mam, ale uważam, że coś tu nie gra. Nie chcę być oszukiwany, że Grand Vitara jest porównywalna z tym, co Saleta miał kiedyś – a miał gigantycznego, dwukolorowego Chevroleta Caprice Classic, a tak to zostało przedstawione.


Pojedynek #20
Jeden z trudniejszych pojedynków ever.

BMW Z4 uwielbiam (mowa oczywiście o nowym modelu) za agresję i bycie prawdziwym roadsterem, a nie jakimś maluszkiem w stylu Mazdy MX-5 czy Fiata Barchetta.

Lexus GS uwielbiam za elegancję, lekkość stylu i świetnie stonowane wnętrze. Wygląda, jakby był w stanie przetrwać 30 lat bez naprawy. Gdybym miał, dajmy na to, kupić sobie auto z myślą o tym, że chciałbym nim jeździć za 30 lat – chyba właśnie GS-a bym wybrał. Wygląda tak, jakby miał się nigdy nie zestarzeć.

Nissan GT-R uwielbiam odkąd się pojawił na świecie, a ubóstwiam, odkąd go zobaczyłem na żywo. Nie macie pojęcia jak to jest wielki samochód! Jestem zdania, że iDrive z BMW to najfajniejsza rzecz stworzona dla auta – można się tym bawić w nieskończoność. To, co ma GT-R nie wiem, czy iDrive’a nie przerasta – te wykresiki, potencjometry, zegary… jest tu ktoś, kto nie jest gadżeciarzem?


Sprawy organizacyjne:

8 komentarzy

  1. Haha, lud głosuje jak Blogo dyktuje :D

    Serio Blogo, gdybyś nie publikował swoich opinii, nie wypaczyłbyś rywalizacji. A tak to “lizusiństwo” i “ochechaństwo” dyskryminują stylistyczną perełkę jaką jest Altea (uważam tak, choć nienawidzę folksmobilów), a co do garażów marzeń – kto chciałby go sobie zapychać krową zwaną Mercedres S (dupowóz dla starego emerytowanego niemca) tudzież CL (coupe z niego jak z flądry szczupak). To ja już wolę Corsę, coby nie zużywać opon Lamborghini do tak błahych zastosowań jak jazda po bułki z rana.

  2. Ha! nowy odcinek BBC :)
    A ja głosuję po swojemu niewiele patrząc na opisy Blogo. Bo faktycznie, kto by chciał Merca S – skoro do wyboru jest Pajero.

  3. To znowu ja, odwalam (choć z przyjemnością) swoją pokutę :)
    And the winners are: Pajero (jeżdżę, więc wiem),
    P308 (siostra jeździ 307, nic mu nie jest a ma już 5 lat, clubman i nitro to jakaś egzotyczna kupa), Berlingo (jeździłem Partnerem, najlepsze auto na świecie), Corvette (nigdy fiat, a Vitara to nie offroad, tylko bulwarówka), Lexus (Z4 za małe, to drugie coś za szybkie, i tak nie ma gdzie tak szybko jeździć, a wygodny Lexus/Luksus zawsze się przyda).

    To pisałem ja, kanapon :)

  4. @Kanapon: O ile dobrze pamiętam, miałeś komentować codziennie! Mydlisz mi tu teraz oczy pozdrowieniami i cukrowaniem i myślisz, że nie zauważę wpadki. Możesz mi łaskawie powiedzieć, co takiego ważnego żeś kurna robił 27 stycznia, że ci czasu nie starczyło na dodanie komcia? Nie tak się umawialiśmy, nie tak. Oj, uważaj…

  5. @Kanapon – widze że sereotypy nadal w polskim społeczństwie “żondzom”. Ale VW to pewno kupił byś w ciemno? A niestety czasy się zmieniły i teraz KAZDE auto ma zbliżoną awaryjność…

  6. @Kanapon – widze że stereotypy nadal w polskim społeczństwie “żondzom”. Ale VW to pewno kupił byś w ciemno? A niestety czasy się zmieniły i teraz KAZDE auto ma zbliżoną awaryjność…

  7. Rafał, przepraszam, ale 27-go robiłem zlecenie do późnej nocy i już w ogóle nie włączałem laptopa ani nie korzystałem z androida. Tylko prysznic i lulu. Poprawię się, obiecuję! I będę bardziej aktywny… i nie będę reagował na marne prowokacje (pozbawione merytoryki), jak ta pod moim poprzednim postem.
    To pisałem ja, kanapon
    ala Krzych

  8. 2 poprawki:
    Prowokacja jest pod Twoim postem;
    Miało być “aka” nie “ala”.
    To są uroki pisania i przeglądania na wyświetlaczu 3.2″
    To pisałem ja, kanapon
    aka Krzych

Pozostaw odpowiedź Blogomotive Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *