BBC09 Eliminacje 21-25/34 (zakończone)

Dziś 5 dzień eliminacji w plebiscycie Best Bloggers’ Car 2009 i pięć ekscytujących pojedynków. Koniec głosowania w niedzielę 31 stycznia o godzinie 23:59. Kierując się emocjami wywalcie z gry 10 zbytecznych wozów!

Jak wiecie, żaden ze mnie fachowiec, więc auta opisałem subiektywnie. Punktujcie mnie w komentarzach – Wasze uwagi pomogą innym w podjęciu właściwej decyzji. Bo tu nie ma żartów – kto przegra, ten odpada. Miłej zabawy!

Acha – są fajne koszulki do wygrania.
AutoMoti zaprasza na konkurs!


Pojedynek #21

Honda Civic w jednym jest perfekcyjna – w niepodobaniu się. Jak mi się na początku nie podobała, tak i teram mi się nie podoba. Za bardzo się stara. Co to nie ona. I ta wiejska dyskoteka w środku. Przypadkowo porozrzucane pokrętła, 20 kolorów podświetlenia, idiotyczne diagramy typu „Eco”. Normalnie samochód stylistyką nawiązuje już nawet nie do klocków Playmobile, ale wprost do Duplo.

Jeep Cherokee mnie nie porywa, ale doceniam jego historię i w sumie gdybym go miał, wcale bym się go nie wstydził. Pomimo słabego wnętrza. Pomimo tandety widzianej z bliska. Jeep to Jeep. Taka marka wiele niedoskonałości potrafi zamaskować.

VW Passat / Passat CC to zeszłoroczny zwycięzca (wygrał BBC08) – i ja się naprawdę temu nie dziwię. Jest w nim coś takiego, że gdy kadra managerska może wybierać pomiędzy Fordem i VW, 99% weźmie właśnie Passata. A wersja CC, mimo że miejscami poważnie skopana, pozwala się nieźle lansować.


Pojedynek #22

Jeep Wrangler to już nie jest ten sam Wrangler co kiedyś. Bardziej przypomina SUVa niż rasową terenówkę… ale chyba nadal jednak nią jest. Patrząc a nowy model jestem prawie pewien, że poprzednik już jest autem kolekcjonerskim i ci, którzy go mają, spokojnie mogą go traktować jak inwestycję – będzie tylko coraz droższy.

Mercedes GLK budzi niesmak tylko swoim wnętrzem – po prostu nie podoba mi się obecny styl wnętrz Merców – jest jakiś taki chałowy i na siłę kanciasty. Natomiast karoserię ma fajną – proporcjonalną, lekko agresywną i budzącą szacunek. Ciekawe, jak się Annie Musze nim jeździ?

Suzuki Swift, jak pisałem przy każdej możliwej okazji, jest dla mnie współczesną interpretacją Mini. Świetne auto, choć dla mnie za małe. Ale Siostra sobie chwali. Tylko jedną ma wadę – wskazania komputera pokładowego zmienia się guziczkiem umieszczonym na środku pod szybą. Jak jest człowiek najedzony po McDrive’ie, ciężko się tak schylić bez ulania Shake’a na deskę…


Pojedynek #23

Citroen C5 ma chyba ten sam problem co kiedyś miał Fiat Stilo – jest ładny, zaawansowany technicznie, ale jakoś tak nietrafiny. Nietrafiony w oczekiwania klientów – bo nie oszukujmy się, nikt po Citroenie nie oczekiwał auta na wskroś niemieckiego. Czekaliśmy na odpał, na coś nietypowego, wysmakowanego i stylowego. Mamy elegancki wóz niewiadomej produkcji. I te reklamy, gdy wchodził na rynek – coś tam po niemiecku na nich było. Ależ marketingowy kiks.

Peugeot 207 jest autem urzekającym – wygląda rewelacyjnie! Wystarczy większe koła mu założyć i już każdy laik da mu co najmniej 180 koni. Wszystko mi się w nim podoba poza trochę za niską linią okien. Wiem, że jest trochę za drogi, ale wnosi taki powiew elegancki i stylu w te wszystkie Polo, Corsy, Clio i Yarisy.

Renault Laguna, szczególnie w wersji coupe, zasługuje na najwyższe wyróżnienie. Ma świetnie wysmakowane po francusku wnętrze i rewelacyjny wygląd. Naprawdę w wersji coupe podoba mi się wszystko. Wszystko. Natomiast liftback i kombi już jakoś mniej. Nie są złe – mają przecież te same wnętrza i nie takie znowu chałowe proporcje, ale czegoś mi w nich brak… sam nie wiem. Jednakowoż, również przez wzgląd na liczną reprezentację fanklubowiczów Renault, lubię nowe Laguny ;)


Pojedynek #24

Cadillac CTS jest tu z sentymentu dla poprzedników. Dziś każdy Cadillac jest z dupy. Dosłownie z dupy. Ale kiedyś… ech… I co z tego! Żałuję, że go tu wrzuciłem. Jednak nie miejcie litości dla marki, która sama nie wie, czym chce być.

Mercedes SLK jest po prostu fajny. To chyba jedyny fajny Mercedes. Inne są albo najpiękniejsze (CLS), luksusowe (CL) lub twarde (G), a ten jest po prostu fajny. Jako drugie auto na samotne wieczorne jazdy po mieście? Oczywiście. Wielkiego obciachu bym nie czuł.

Nissan Parol to… a co ja się będę rozpisywał. Mam wśród Was silne grono fanatyków off-roadu i sami wiecie czy jest dobry, czy nie. I lepiej się ode mnie na tych terenówkach znacie.


Pojedynek #25

Dodge Caliber nie powinien tu się znaleźć, ale jak to Leniuch (tak, ten od Tryblogii) kiedyś zauważył – to najtańszy na rynku silnik TDI. A tego bagatelizować nie można.

Mazda RX8 ma dwie zasadnicze zalety – jest doskonała designersko (bo nietypowa) oraz zaskakująco tania jak na swój status i możliwości. Oczywiście jako używka. Ale nie ma co się dziwić – ten Wankiel pewnie wielu mechaników odstrasza.

Porsche Cayenne to typowy dupowóz. „Pytasz, czym jeżdżę? Mam Porsche, maleńka” – co 3 minuty gdzieś na świecie mówi spocony grubas do zapoznanej w barze laski. Ten wóz dla takich spaślaków to jedyna możliwość, by towarzysko zaistnieć.


Sprawy organizacyjne:

14 komentarzy

  1. Ja jakbym miał blond włoski i golił łydki, też bym większego obciachu w merolu SLK nie czuł ;)

    Co do Civica – popieram wszystko co napisałeś. Nie jestem “hondziarzem”. Nigdy mnie VTEC nie urzekł, taka gwizdałka. ALE! za tym Civiciem jakoś kurcze nie sposób się nie obejrzeć, szczególnie jak ma te megalanserskie ekstremdizajnerskie wydechy w zderzaku ;)

  2. #1 Civic – zdecydowanie. Silnik w którym bieg zmieniasz tam, gdzie dieslowiec musi to zrobic po raz drugi. Pasat? Ile można. VW są nudne jak flaki na oleju opałowym, z 2-ego tłoczenia

    #2 Swift – niedoceniony na naszym rynku mikrus. Szkoda bo to bardzo miłe autko. GLK? Mercedes go zepsuł. Kolejne wersja stawały się coraz to bardziej ociężałe i nudniejsze. Do tego chcą za niego 2 worki złota… a w terenie to już nie to co dawnej.

    3# C5 – kto jechał tym autem wie że przesiadka na zwykłe zawieszenie jest bardzo dotkliwa, szczególnie na naszych drogach. Wygląda milion razy ciekawiej niż nudne mondeo i avensis a do tego ma genialne zawiszenie, hamulce oraz jest niewiarygodnie cicha wewnątrz.

    Laguna z tą paskudną dziurą pod maską wygląda nijak przy swoim bracie. Może po za wersją coupe.

    #4 – Patrol. Bo to auto do terenu a nie autosrady. Ale nie pseudo terenu (jak kuga, yeti, rav4, bmw x6) tylko w prawdziwą super-hiper-mega-błotnistą otchłań przepasaną rwącymi rzekami.

    #5 RX8 – bo to auto które ma prawdopodobnie najlepszy stosunek ceny do ilości uciechy/frajdy jaką daje w czasie jazdy czy szaleństw na torze. A Cayenne – to taki wyrośnięty suv dla osób które nie wiedzą co zrobić z naddatkiem euro na koncie. Ni to szybkie jak 911, ni to praktyczne (w terenie nie pojedzie a spróbuj podjechać pod castorame i załadować do niego 20 worków gipsu to staniesz się newsem dnia), pali jak smok a do tego mówi sam za siebie iż właściciel ma już grubo powyżej 45wiosenek i jest wyliniałym tetrykiem.

  3. Zagłosowane ale dziwi mnie, że za każdym razem gdy głosuję to mój typ ma najmniej głosów. Czyżbym miał jakiś skopany gust? :)

  4. Lubię z ludzmi się nie zgadzać. Zdecydowanie lubię Civica, może mniej po odświeżeniu nieco mordy. Naprawdę świętnie się prowadzi i bije na głowę w tym Focusa. Focus ma jakoś dziwnie zestrojone pedały sprzęgła i hamulca, tak jak by to robiły zupełnie niezależne od siebie ekipy.

  5. Jeep Cherokee bije rywali bo jest… szeroki :-) Wranglery zawsze mi się podobały więc wygrywa. Następnie P207 ponieważ ma słabych rywali a sam P207 w wersji 2 litrowej jeździ jak szalony a prowadzi się jak P911! Kolejny pojedynek wygrywa Patrol/Parol ponieważ to najlepsza terenówka po Pajero i L200. Jego rywale to jakas pomyłka. Ostatni winner to RX-8 za wankla i ogólnie za oryginalność.

  6. Eco w Civicu wskazuje czy jedziemy “ekonomicznie”, a rev czy właśnie nie nadszedł czas zmieniać biegów. Wysokie technologię, wiecie, rozumiecie.

  7. @Darek + krzychoo: To właśnie 1 z akcji, która mnie od Civica odrzuca. Jest zrobiony na siłę. Żeby było inaczej. O, tu zostało dużo wolnego, co z tym robimy, koledzy? Może diodki. Tak, diody to dobry pomysł. A wydechy to jakie, bo mamy dwie cieniutkie paróweczki? To może je obudować trójkątnymi blaszkami? Ojej, ale te paróweczki widać w tych blaszka? Nic to, ciemny lud to kupi.

  8. @Blo: nie no, ja rozumiem. Ja też pogardzam tym samochodem. W sumie pogardzam większością współczesnych samochodów. W sumie to nie wiem po co ja tutaj głosuję. A wiem. Bo głosując na siłę na jeden okazuję pogardę dwóm pozostałym. :)

  9. @krzychoo: Kaman, ja nie pogardzam. Tylko ten Civic wieloma detalami zdradza, jak bardzo się starali uczynić go innym, dziwnym. Jest bardzo, ale to bardzo na siłę. I tyle. Ponadto mnie akurat niespecjalnie się ani jego linia, ani wnętrze podoba – ale to gusta. Innym się podoba, i z tym specjalnie nie dyskutuję. Ale te detale – trochę wioseczka.

    A z tą pogardą itd. Sam się ostatnio łapię na tym, że łatwiutko przychodzi mi zjechanie jakiegoś wozu, podczas gdy pochwalenie innego z wielkim trudem. No, chyba że mnie urzeknie tak jak CLS, S80 albo seria 3 – wtedy chwalę przy każdej okazji. Ale żeby tak na luzach pochwalić za jakiś drobiazg – ciężko mi idzie. Polak jestem. Natury malkontenta nie zmienię, choć walczę ;)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *