BBC09 Eliminacje 26-30/34 (zakończone)

Dziś 6 (przedostatni) dzień eliminacji w plebiscycie Best Bloggers’ Car 2009 i pięć ekscytujących pojedynków. Koniec głosowania w poniedziałek 1 lutego o godzinie 23:59. Kierując się emocjami wywalcie z gry 10 zbytecznych wozów!

Jak wiecie, żaden ze mnie fachowiec, więc auta opisałem subiektywnie. Punktujcie mnie w komentarzach – Wasze uwagi pomogą innym w podjęciu właściwej decyzji. Bo tu nie ma żartów – kto przegra, ten odpada. Miłej zabawy!

Acha – są fajne koszulki do wygrania.
AutoMoti zaprasza na konkurs!


Pojedynek #26

BMW X5 w swojej pierwszej odsłonie nie było ani ładne, ani komfortowe, ani tym bardziej terenowe. W aktualnej wersji nie jest tylko terenowe. Reszta uległa olbrzymiej poprawie i powiem Wam (pewnie o tym i tak już wiecie), że to najładniejszy luksusowy SUV świata.

Jeep Grand Cherokee niestety, jak każdy model Chryslera, Dodge’a, Chevroleta i Jeepa właśnie odcina kupony od swojej chlubnej przeszłości. Dziś to już nie jest ten sam Grand Cherokee co 10 lat temu. Zbyt plastikowy, zbyt wydumany. Mam wrażenie, że we współczesnych amerykanach nawet skórzana tapicerka wygląda jakby była z ekologicznej dermy – nie ma tego błysku i zapachu co kilkanaście lat temu.

Suzuki Jimny uwiódł mnie, gdy mogłem się nim (a w zasadzie Samuraiem, ale to chyba to samo) przejechać po specjalnie przygotowanym torze off-road 3 lata temu. I tym, że już bardziej ucywilizowanym modelem rok temu brnąłem na luzach przez zaśnieżone lasy i bagna Łomży. Fajne auto – chciałbym je tak samo jak motocykl crossowy, by móc szaleć na działce po lesie.


Pojedynek #27

Honda S2000 nigdy mnie nie uwodziła całokształtem, ale podskórnie czuję, że taki silnik w takim małym nadwoziu musi dawać rewelacyjne doznania. To jest wóz, w którym przymyka się oko na dziwną deskę rozdzielczą, malutkie rozmiary i ciasnotę. W gokarcie też przecież na to nie patrzycie, prawda?

Subaru Impreza, a w zasadzie koncern Subaru (czy Fuji Heavy Industries, jak kto woli) powinno w każdym mieście powyżej 500,000 mieszkańców na świecie postawić pomnik. Wiecie kto na nim powinien być? Ken Block. Mam wrażenie, że obecny model Imprezy tylko dzięki jego wyczynom na YouTube zachowuje swoją przeszłą kultowość i rozpala zmysły. Mam na osiedlu 2 wersje WRX STi – oczywiście niebieskie na złotych felgach. I szczerze mówiąc, gdyby nie dźwięk jaki wydalają, miałbym ich właścicieli za kompletnych lamusów. Tak obecnie to auto źle wygląda…

Toyota iQ jest… yyy… to auto, które… eee… Nie, nie będę Wam ściemniał. Nie mam zielonego pojęcia co mną powodowało, gdy je tu dodałem. I mam Wam za złe, że go nie wywaliliście, gdy był na to czas. iQ to skok na kasę. Nie ma szans na sukces. No i jeszcze ta garażowo przerobiona wersja dla Astona Martina. Litości!


Pojedynek #28

Hyundai Santa Fe, wbrew temu co sądzicie, naprawdę jest ładnym i fajnym autem. Wyzbyłem się już nawyku wyśmiewania aut tylko dlatego, że są z Korei. Jak Wam też się to uda – docenicie tego SUVa. Za karoserię, projekt wnętrza i pewien smak wolałbym go od rozchwytywanej Toyoty RAV4, że o Hondzie CR-V nie wspomnę.

Porsche 911… co ja mogę o nim napisać, czego jeszcze nie wiecie? Nie wygłupiajmy się – i tak wiadomo, że wygra ten pojedynek w cuglach. Zastanawiam się tylko, jak daleko zajdzie. Bez dwóch zdań – 911 to rasowy superkar, ale w dwóch poprzednich edycjach BBC nie miała szczęścia.

Saab 9-3 jest w tu w formie requiem dla marki, która kiedyś naprawdę coś znaczyła, lecz od prawie 10 lat znaczy mniej niż koreańskie Chevrolety. Gdy w końcu upadnie, nie będę po niej płakał. Jeśli ma być zarządzana tak jak obecnie (zero pomysłu na auto, nieudolne kopie Opla, słaba jakość i technologia sprzed dekady) – lepiej niech teraz zniknie i odrodzi się za 10 lat pod kierownictwem jakiegoś milionera pasjonata. A model 9-3 jest nawet OK. Kolega go ma. Zawsze jak się widzimy, pytam go jak mu się Opel sprawuje. Takie nasze śmichy-chichy. Ale fakt – cupholder ma niezły. Na koniec zagadka – wiecie, jaki był najlepszy Saab ostatniej dekady? To proste: 9-2X. Hehe.


Pojedynek #29

Infinity G jest moim zdaniem takim lepszych Lexusem GS. Jest równie ładne i komfortowe jak Lexus, ale ma w sobie to coś, co czyni jest bardziej agresywnym. GS-a kupuje się przez wzgląd na jego perfekcję, styl i markę. Infiniti kupiłbym przez wzgląd na indywidualizm. Bardzo fajny styl ma ta marka.

Opel Insignia jest absolutnym mistrzostwem świata. Nie śledzę historii Opla jakoś namiętnie, ale mam wrażenie, że od czasów debiutu Calibry to najlepszy model Opla. Najlepszy, bo pokazał wszystkim rywalom (z Mondeo, Passatem, Accordem, BMW 3 i Mercedesem C) gdzie ich miejsce, jeśli chodzi o styl i design. Insignia jest o pół roku świetlnego przed nimi. Doskonały projekt. Doskonały samochód. Chciałbym, by w tym roku wygrał BBC09. Należy się to Oplowi za coś tak ładnego.

VW Polo to dziwny samochód – jest przestronny, perfekcyjnie wykonany i o wiele lepszy (pod względem prestiżu) od konkurentów z grupy. Ale to również jedyny samochód, wobec którego od zawsze mam tak bardzo ambiwalentne uczucia. On mi po prostu wisi. Nic, ale to kompletnie nic by europejska motoryzacja nie straciła, gdyby VW wycofał Polo z produkcji.


Pojedynek #30

BMW Serii 6 uwielbiam za styl – jest majestatyczne, nie udaje sportowca i ma proporcje doskonałe. Widziałem projekt następcy – wygląda jak nowa seria 5, tyle że bez tylnych drzwi. Zero indywidualizmu. Doceńmy ostatnie takie BMW. Nowe będą już tylko poprawne.

Mitsubishi Outlander z zewnątrz wygląda naprawdę dobrze – i wcale się nie dziwię, że Peugeot i Citroen zdecydowali się ten model pod siebie zaadoptować. Ale na bank decyzja zapadła, nim jakikolwiek Francuz wsiadł do środka. No, idealny przykład na to, jak fajną karoserię można spieprzyć wieśniackim (i równie wieśniacko wykonanym) wnętrzem. Sytuację ratuje możliwość zakupu wielkiego radia z ekranem dotykowym – wtedy nikt nie patrzy na plastiki rodem z chińskich zapalniczek.

Suzuki SX4 nie podoba mi się, ale je doceniam. Jest małe, zwrotne i w taki fajny sposób miejskie. Gdyby Ryba miała prawko, pewnie byśmy właśnie raty za SX4 spłacali. A że nie ma – spłacamy raty za nową kuchnię. I takie jest właśnie to Suzuki – niczym sprzęt AGD – poprawne, przydatne i niekłopotliwe.


Sprawy organizacyjne:

5 komentarzy

  1. #1 – Suzuki Jimny – bo to pełnowartościowy patrol w wersji dla tych którzy mają mniejszy garaż i ciut mniejszy i zasób gotówki

    #Honda S2000. To legenda. Nowe subaru wygląda z tyłu niczym Lanos (nie obrażając go). Ciekawie by to wyglądało 15 lat temu. Do tego lampy lexus-look w cale nie poprawiają ogólengo efektu.

    #3 Saab – uratowany. Trzeba dac im szanse odbić się od dna. Nie są nudni jak każda kolejna 911. Tak samo jest z golfem – tłuką go od kilkunastu lat świetlnych. Sabb – brawo za odwagę w innowacjach. Gdyby nie wy, wiele rzeczy nie było by w naszych wspołczesnych autach.

    #4 Insignia – o tak. należy się. Nareszcie coś zrobili z ‘obudową auta’ i teraz jeździ poprawnie a wygląda jeszcze lepiej. Polo jest nudne jak przpracowany olej z frytkownicy a do tego nie tak dopracowany jak golf.

    #5 SX4 – bo jest fajny i inny niż wszyscy. Seria 6 nie wstrzeliła się w rynek – coż czasy kryzysu zweryfikowały projekt. A Outlander.. nie nie, nie lubie suvów

  2. dla mnie pojedynek 29 to absolutne hara-kiri – o ile wcześniejszy , który tak określiłem ani mnie ziębił ani mnie parzył to ten powoduje u mnie dreszcze. Przepiękna Insignia na którą większość samochodów patrzy z zadzdrością! Polo które w poprzednich wersjach było nijakie – ale ale miało zajefajne tylne (te okrągłe) lampy, a w tej wersji lampy przednie – toż to poezja! No i Infinity- moja słabość do Nissana ujawnia się w 100% kiedy widzę tą luksusową odmianę! One są po prostu piękne i tak egzotyczne jak Mustang albo Ferrari – zwłaszcza kiedy mieszka się w 50 tyś miasteczku.

    Trudny wybór – ale mimo wszystko Insignia- za tych wszystkich biedaków wyśmiewanych za posiadanie Opla!

  3. Ja bym bronił Polo. Prosty nieskomplikowany samochód. Szkoda tylko, że nie montują w nim 1.4 TSI. Ale ten 1.2 też daje radę przy niedużym spalaniu. Ale jeżdżąc Vectrą nie mogłem zagłosować inaczej niż na Insignię.

  4. łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego BLOGU…
    Moje wybory to: Jimny, Impreza, Porsche 911, nic oraz Suzuki SX4. JIMNY najlepiej jeździ w terenie. Impreza za poprzedników. Porsche bo to esencja sportowego super-cara. Suzuki SX4 jeździłem niedawno, podczas 2-tygodniowego urlopu w 3-mieście. Fajne, zgrabne, zwinne, żwawe autko.
    To pisałem ja, kanapon

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *