(m140) W kwestii formalnej


Będę się streszczał, bo jestem w Genewie (chwilowo na lunchu z Ferdinandem Piechem, Wendelinem Wiedekingiem i Rupertem Stadlerem), a strasznie słabą tu mają sieć – wolna i co chwilę się rwie. Więc do rzeczy:

.
To tyle.

Acha – konkurs ma słaby odzew. Ale rozumiem – trzeba coś napisać od siebie a to niełatwe, gdy się czyta sylabizując. Jeśli zatem nie chcecie wygrać samochodu, powiedzcie od razu – Margolcia się na nie łasi.

;)




Wpis opublikowany dnia 07.03.2010
Kategoria: [Na poboczu] | Tagi: , ,
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.





Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich