#178(2) Jeżdżę z szoferem

Dziś o aucie, którym na co dzień jeździ Jacek, czyli zdobywca 2. miejsca w konkursie „6 aut na 3. urodziny bloga”. Ciekawe, jak wielu z Was od razu zerknie na zdjęcie na końcu? A żeby nie było tak łatwo – zdjęcie tylko podlinkowałem, może niektórych to powstrzyma przed spaleniem sobie suspensu. Miłej lektury!
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Moja maszyna jest raczej duża, większość pozostałych uczestników ruchu odpada w przedbiegach w ewentualnych porównaniach. Nie przeprowadziłem żadnych modyfikacji, fura wygląda jak z fabryki. Chociaż w sumie mam customowe malowanie w dwóch kolorach, ale tak w zasadzie niezbyt mi się podoba. Jedna rzecz wyzwala ambiwalentne uczucia – linia okien. Z jednej strony przeszklenie pojazdu pozwala wygodnie obserwować co się dzieje na zewnątrz, ale z drugiej strony gangsterska pozycja prawie wykluczona, siedzi się na widoku.
Przy siedzeniu będąc – siedzi się nieźle, ale raczej na niezbyt długich trasach, bo fotele sprawiają wrażenie jakby ortopedycznych (istnieje coś takiego?) – trochę za twarde i trochę zbyt wyprostowana pozycja. Trzymanie boczne też mają kiepskie. Niestety brak skóry, ale przynajmniej w lecie się nie nagrzewa. Fajną sprawą jest przestronność wnętrza – można wziąć ze sobą znajomych, wsadzić rower i jeszcze powinno być trochę miejsca. O pozycji za kierownicą nic nie powiem, bo jeżdżę z kierowcą (a on oddzielony ode mnie szybą nie będzie się spoufalał).
W zimie ciepło, w lecie w sam raz – automatyczna klima. Czasem jest za mało wydajna, ale to jak się za często otwiera drzwi. Szyberdach oczywiście jest, ale niestety nieprzezroczysty.
Z powodu, który przed chwilą podałem (kierowca) o komforcie jazdy mogę powiedzieć tylko z pozycji pasażera. Jeździ się nieźle, ale przy dynamiczniejszym pokonywaniu łuków, trochę się wychyla, czego nie lubię. Silnik ponad 300 koni, niskoobrotowy, skrzynia automat. Nie wiem jak się sprawuje ten zestaw przy wyższych prędkościach, bo jeżdżę po mieście i w nim spokojnie wystarcza, zwłaszcza w warszawskich korkach.
Awaryjności nie znam, ja się tym w ogóle nie zajmuję. Czytałem o pewnych problemach z pojazdami tego typu, czasem się zapalały w czasie jazdy, ale mi się to nigdy nie przydarzyło. Ekonomia też mnie nie interesuje – jak ja jadę, nie ma możliwości podjechania na stację paliw, fura ma być zatankowana.
Co do ciekawostek, to trzeba uważać w centrum – czasem, gdy się otworzy drzwi może wsiąść jakiś menel i lipa z dalszej jazdy.
Na co dzień wożę się tym:
http://www.blogomotive.pl/blog/BigPhotos/bentleym.jpg
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Dla jasności – powyższy tekst (by Jacek) zdobył 2. nagrodę (Alfa Romeo 159) w konkursie „6 aut na 3. urodziny bloga”. A zdjęcie zostało znalezione w sieci.
Mnie zaskoczył. A Was?
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

Świetna układanka – każde kolejne zdanie zbliża do rozwiązania zagadki. Jednak na koniec gdy spojrzałem na link, to wyrwał mi się soczysty WTF. Ale szokujący zwrot akcji na szczęście nie nastąpił:)
Zero zaskoczenia.
Super. Nie spodziewalem sie zakonczenia :) Wg mnie nr 1 :D
Nieprawidłowe zdjęcie. AKURAT w tej serii SU18 klima jest tylko dla kierowcy. W innych już i dla jaśniepana pasażera.
Świetne!
Hiperwypas ;) Niestety po nadejściu recesji musiałem odstąpić od własnego szofera i teraz sam prowadzę. Choć z rozrzewiem (rozżewieniem?)wspominam czasy o których wspominasz. Szasunek – nie każdy może sobie pozwolić na własnrego drajwera.
@ szop
prawdę mówiąc, solaris to dla mnie solaris, a ikarus to ikarus :] autobusy jakoś mnie specjalnie nie fascynują – jeżdżę nimi nie z wyboru, ale raczej z jego braku :]
No ale przecież na tym zdjęciu jak byk widać mały agregat tylko nad kabiną kierowcy, a nie duży nad częścią pasażerską. W Solarisach to się rzuca w oczy, myślałem, kazdemu.
@Szop: Kurde, mądralo – fotka jest wzięta z netu. Myślisz, że ktokolwiek na tym blogu zna się na motoryzacji, a tym bardziej na autobusach? ;-)
Weź coś wyszperaj i podlinkuj w komentarzu, to podmienię fotkę z tekstu na prawidłową.
Jacek, bardzo dobry tekst. Przyznam szczerze, że wiedziałem o co chodzi zanim go przeczytałem. A wszystko przez Blogomotive’a! Zdradził tu: “Ciekawostką jest fakt, że Ryba od razu się domyśliła o co biega a ja dopiero jak otworzyłem fotkę.” – to już dało do myślenia i stawiałem na dwie rzeczy: autobus lub motor/skuter. Już po pierwszych kilku zdaniach wszystko się wyjaśniło :) Podoba mi się! Gdyby nie fakt, że komunikacja miejska w Krakowie jest strasznie droga, źle zorganizowana, jest zatłoczona i śmierdzi to sam bym z niej czasami korzystał.
Fakt, tytuł mnie zmylił.
mam nadzieje, że link poprawny
http://przegubowiec.com/galeria/thumbnails.php?album=261
http://przegubowiec.com/galeria/thumbnails.php?album=203
i inne.
Nie, noooo… co za lanserski tekst. Ze złości/zawiści podmieniłem zdjęcie w linku. Buahahahaha!