#178(4) Micra po lifcie


Dziś na tapecie Nissan Micra – spoko tekst, który zajął 4. miejsce w konkursie „6 aut na 3. urodziny bloga”. Jest lekki, przyjemny i momentami ironiczny. Taki w sam raz. Miłej lektury.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Nie jest to samochód typu “kochasz albo nienawidzisz”. Na jej widok nie wydasz jęku zachwytu jak w przypadku śmigającej obok Alfy Romeo 159. Nie jest jednocześnie typem przebrzydłej poczwary zwanej przez producenta Thalią lub Sieną :)

Ot samochód do jazdy miejskiej. Przy swych 54 koniach mechanicznych i 44 kW nie można jej uznać za demona prędkości, ale nawet benzynowe Golfiki III zostawia na światłach daleko z tyłu. Relatywnie niskie spalanie oraz niezawodność, to główne cechy dla których każdy Nismaniak chwali swój pojazd.

Za kierownicą tego dalekiego krewnego GTR’ki najczęściej spotkamy kobiety oraz… no kobiety głównie. Specyficzny wygląd oraz lusterko na osłonce przeciwsłonecznej od strony kierowcy tłumaczą ten częsty wybór płci pięknej.

Wnętrze Micry nie przypomina tego z Bentley’a Continental – kieruje się raczej w stronę oplowskiego, wysokiej klasy, plastiku. Producent zadbał jednak, aby każdy posiadacz Nissana, nawet po kilku latach użytkowania, czuł się komfortowo. Mianowicie, po kilkunastu upalnych miesiącach, plastik zmienia swoją barwę z czarnej na szarą, aby wreszcie, wchodząc w wiek młodzieńczy stać się barwą Art Noveau czyli sza-ro-bia-ło-ni-ja-ką.

Tapicerka z najwyższej jakości materiałów, które znajdziemy w takich luksusowych modelach jak Dacia Sandero czy ukochany przez polaków Daewoo Lanos pozwala, nawet będąc daleko od rodziny, poczuć ciepło domowego ogniska.

Unikalna cechą Nissana jest jego “plastyczna” karoseria. Nieliczni pamiętający słynną reklamę Peugot’a 206 mogą domyślać się tylko jakie cuda można wyczyniać tworząc “spersonalizowany body-kit Micry” jedynie przy pomocy gołych rąk. Prawdziwe DIY w japońskim wykonaniu!

Cechą charakterystyczną Micry po liftingu jest także jej funkcjonalny “grill” z przodu maski, który doskonale uniemożliwia skuteczne ogrzewanie samochodu w temperaturze poniżej zera. Nie na darmo jednak ludzie wymyślili tekturę!

Krążą też negatywne opinie o tym jakże uniwersalnym samochodzie! Maruderzy wytykają jego arcydrogi serwis (ktoś widział ją kiedyś w serwisie?), znikomej jakości nakrętki na wentyle powietrza oraz żyjącą własnym życiem kontrolkę paliwa (szczęśliwi oktanów nie liczą). Ale czymże są te pojedyncze minusy w porównaniu do iście sportowych właściwości jezdnych, porównywalnych jedynie z tymi znanymi z tegorocznego zwycięzcy BBC09 – Renault Laguny! Moje słowa zrozumie tylko ten, kto choć raz spróbował przejechać Micrą odcinek dłuższy niż trasa dom praca-warzywniak-dom.

Na koniec zostawiam cechę, która wg mnie decyduje o niepowtarzalności tego samochodu. Podczas jazdy drogą szybkiego ruchu, osiągając prędkość powyżej 165 km/h kierowca nawiązuje pewną unikalną więź z swoim samochodem. Niektórzy nazywają to braterstwem – jest to moment kiedy przestajemy prowadzić samochód, a to on zaczyna prowadzić… nas.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Dla jasności – powyższy tekst (autorem jest Flog) zdobył 4. nagrodę (Audi A4) w konkursie „6 aut na 3. urodziny bloga”. Zdjęcia z netu, bo Micra Floga jest niefotogeniczna ;)




Wpis opublikowany dnia 18.03.2010
Kategoria: Nissan | Tagi: , ,
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 15

  1. krzychoo ( March 18th, 2010 12:48 )

    Fajoski tekst.
    Spędziłem kiedyś w takiej (tylko przedliftowej) Micrze 1.0 10 godzin za kierownicą. Praktycznie bez przerwy. Nie polecam. :)

  2. Alex ( March 18th, 2010 13:43 )

    Blogo: a dla-cze-go Micra na zdjęciu ma kierę po złej stronie?

  3. krzychoo ( March 18th, 2010 13:48 )

    Blogo: a dla-cze-go Micra na zdjęciu ma jakiś dywanik na desce rozdzielczej?

  4. Blogomotive ( March 18th, 2010 14:01 )

    No to chyba oczywiste jest, że… dla-te-go-bo-tak.

  5. lagunault ( March 18th, 2010 15:06 )

    Po to, żeby się deska w szybkie nie odbijała. Jak w rajdówkach. Nie wiecie? Przecież każdy tak robi.

  6. krzychoo ( March 18th, 2010 15:10 )

    Ja tak nie robię. Ja po prostu nie odkurzam deski – po paru miesiącach wygląda jak profesjonalny flok. :)

  7. Kanapon ( March 18th, 2010 18:56 )

    Bardzo fajny teksy, inny niż wszystkie poprzednie. Można odnieść wrażenie, że Flog nie jest zbyt mocno związany emocjonalnie ze swoją micrą. Zaryzykuję stwierdzenie, że Flog jest na nią skazany. Jak w małżeństwie…
    Wiecie jaka jest różnica między loterią a małżeństwem? W loterii jednak są jakieś szanse…

  8. Flog ( March 18th, 2010 20:36 )

    Śmiem stwierdzić, iż jakobyż tudzież jednakże oniegdaj (i parę innych fajnych słów), że jestem bardzo “przywiązany” do mojego paskudztwa jak to zwie ma lepsza połówka. Głównie za sprawą pieniędzy …a raczej ich braku. Nie będąc żadnym repem w ciągu 24 miesięcy przejechałem nią 48 tysięcy kilosów i nie dam sobie o niej złego słowa powiedzieć – dobrego zresztą też! Dobra, żarty żartami ale ja tam swoje wiem. Każde auto swój wydech chwali – czy jakoś tak, ale samochodzik jest OK. Zresztą Blogo wie, że Nissana można tylko lubić, bo jak się nie ma co się lubi (CLS? :)) to się lubi co się ma. I każdy z nas tutaj to przyzna! To mówiłem ja, Flog, który w załadowanej do pełna Micruni, z czterema osobami na pokładzie przejechał 600 km z Wodzisławia do Passau. Po dwakroć! Ot co!

  9. Kanapon ( March 18th, 2010 22:00 )

    azaliż wżdy tudzież poniekąd rację mam:) Gdyby choć jedno auto na świecie było równie tanie w eksploatacji, choć trochę tak piękne, podobnie bezawaryjne i może ciut większe i mocniejsze to ewentualnie, po kilku głębszych, rozważyłbyś zamianę… wiem, że takiego auta nie ma, ale to tylko teoria. Jesteś skazany na micrę z powodu braku rozsądnej alternatywy :)

  10. Blogomotive ( March 18th, 2010 22:17 )

    Bo kto raz posiadł Micrę, z Micrą po wsze czasy pozostanie.
    “Moto-Aforyzmy na weekend”, Blogomotive, Wydanie I popr. 2008 rok, str. 36.

  11. Flog ( March 19th, 2010 05:52 )

    Śmiem twierdzić, iż nowa prawda w motoryzacyjnym świecie powstała: Zadziorna ta Micra, mimo że taka mała :)

    Zaprawdę powiadam wam drodzy blogerzy: Kto choć raz w życiu Micrą (versja beta “Aflą”) nie śmigał tego zmuszą do użytkowania rosyjskiego Miga

  12. krzychoo ( March 19th, 2010 11:34 )

    Kto raz Mikrą cisł do spodu, nie zachce już innego samochodu. :)

  13. Flog ( April 14th, 2010 07:20 )

    …Tylko prychnęła, spojrzawszy na 20 calowe felgi, ksenonowe reflektory oraz skórzaną tapicerkę z odcieniu jasny beż. Włączywszy silnik z wolna wjechała do garażu zamykając za sobą bramę…
    - A ty siedź tam na zewnątrz głupi szmelcwagenie! Garaż pan zostawił dla mnie, bo wie co dobre! – powiedziało zielone paskudztwo.
    - Micrą to ty nigdy nie będziesz – splunęła resztką płynu do spryskiwaczy i wyłączyła silnik.
    - Audi. Phi, Panu chyba kompletnie odbiło! – wymamrotała i zasnęła w przytulnym garażu.

  14. (m152) Audi dotarło : BLOGOMOTIVE – rasowy blog motoryzacyjny ( April 17th, 2010 00:26 )

    [...] końcu laweta pojawiła się również u Floga (tego Floga od tego tekstu) i… ale co ja będę sobie język strzępił, skoro Flogu sam mi wszystko w mailu [...]

  15. Flog ( October 25th, 2010 22:57 )

    Dlatego nie czytam Auto Świata:
    http://www.auto-swiat.pl/1-ranking-10-samochodow-w-ktorych-wstyd-pokazac-sie-na-miescie-0
    (pozycja 8)

    Zastanawia mnie tylko dlaczego w tym zestawieniu zabrakło takich potworów jak Nexia, Sienia, Thalia czy wszystkie Ssangjongi (czy jak się to tam pisze)?

    Żal.pl :)

    Musiałem, no musiałem :)



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich