(m178) Przejażdżka GT3


Nie chcę się chwalić, ale 13 lat temu kilku kolegów przewiozłem tak swoją Hondą Civic Si.

Reagowali niemalże identycznie – z ta różnicą, że zamiast “Wow”, “Juhu” oraz “Oł-je” krzyczeli coś zupełnie innego:

Sęk w tym, że był to dzień, w którym to auto kupiłem, więc nie miałem zielonego pojęcia o jego mocy, osiągach i zachowaniu w zakręcie. Po prostu pierdolca dostałem, bo koledzy byli w środku i trzeba było się pochwalić. Rybę zostawiłem na chodniku – ponoć ryk silnika i pisk opon słyszała przez cały czas naszej przejażdżki. A myśmy momentami byli dobre kilka przecznic od niej…

Z ręką na sercu – do dziś mi się ta jazda przypomina i zachodzę w głowę, jak mogłem być takim debilem. Z tego miejsca chciałem podziękować kierowcy Nissana 240SX, który 13 lat temu mimo iż mógł i ewidentnie miał na to ochotę, opanował się i pozwolił mi przed siebie wjechać tuż przed tym, jak mój prawy pas kończył się przystankiem pełnym ludzi a silnik przy 8200 obrotów właśnie odcinał paliwo na trójce.




Wpis opublikowany dnia 26.07.2010
Kategoria: [Na poboczu] | Tagi: , , , ,
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



1 komentarz jak na razie...

  1. Alex ( July 26th, 2010 18:25 )

    Historia Hondy i tag “debil za kółkiem” :) przypomina mi jak w Top Gear pocinali ponad dwie setki starymi autami, a potem na przeglądzie okazało się, że w Mercu koło odpada a BMW ma rozwalone zawieszenie. Niewiedza jest słodka:)



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!









Polecam: Części do aut amerykańskich