(m183) Maluch na tęczowo

O jednej rzeczy zapomniałem, opisując Zlot Gwiaździsty – zapomniałem o Maluchach. Kurcze, nigdy sobie tego nie wybaczę – o Maluchach nam Polakom zapominać nie wolno. Są dla nas jak Mini dla Brytoli, jak Garbusy dla Niemców, jak 2CV dla Francuzów, jak 500-tka dla Włochów i jak… Seat Marbella (?) dla Hiszpanów.

Nie ma co więcej pisać – popatrzcie na fotki, niech się Wam łza w oku zakręci. Jako i mi.

Klawe jak cholera, c’nie?

6 komentarzy

  1. @rzepak: Ja bym się zabrał. Zgarażowałbym go na działce i bym sobie w wolnej chwili przy nim dłubał. Jak każdy facet mam potrzebę dłubania. Pomyśl – gdy żona gotuje (świetne fotki!), ty sobie spokojnie w dwusuwie gmerasz ;]

  2. @Blogomotive: No to żeś pojechał po bandzie. Maluch dwusuwem? Posypać głowę popiołem, wpłacić PLN10K na Czerwony Krzyż i nic nie jeść do końca Ramadanu!

  3. Piękne… a najpiękniejsze właśnie te prezentowane z chromowanymi obwódkami okien, lusterkami i zderzakami.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *