(m192) GT by Citroen

Nie jest to temat pierwszej świeżości, ale wart przypomnienia. Najpierw to auto powstało wirtualnie do gry. Potem Citroen postanowił zaszaleć i zbudować wersję jeżdżącą. Szczęka opada.
(m191) Vector

O tym, że taki samochód istnieje dowiedziałem się z gum Turbo. W podstawówce tylko ja i jeszcze jakiś chłopak o rok starszy mieliśmy Vectora. Był nie do pobicia. Z tego co pamiętam pojemność silnika tylko jakiś Lincoln miał większą. Ale mocą i prędkością maksymalną Vector górował nad wszystkimi innymi autami. Nigdy go nie przegrałem. Mam go do dziś (jak i inne karty z gum Turbo) – tylko że nie wiem gdzie. Ryba wie, ale za kare (bo w weekend nie odkurzyłem) nie chce mi powiedzieć.
(m190) Nasza ci on, husaria

Właśnie się zbierałem do napisania najazdu na nudę i babską zachowawczość w F1, gdy Kubica zaczął wyprzedzać.
(m189) Yamaha R1 w Moskwie

Nie ma sensu na ścigaczach jeździć inaczej. I nie sposób nie zgodzić się z oryginalnym opisem filmu: “I’m very impressed by his skills but even more by his stupidity”.
#192 Wsi spokojna, wsi wesoła (1/3)

Nie bez powodu na zaproszeniu były kalosze – prawie cały teren hali EXPO XXI wyłożony był trawą – świeżą i mokrą jak cholera. Co mnie podkusiło, by iść w nowych Adidasach?! W dodatku białych! Ech, zawsze miałem problem z doborem stroju do okazji. Wszystko przez moich rodziców – na komunię ubrali mnie w biały garniturek i nawet ksiądz z ambony żartobliwie prosił „tą zagubioną dziewczynkę” o przejście na drugą stronę. „Niech to białe do dziewczynek dołączy” – tak rzekł na cały kościół. Do dziś się po tym nie podniosłem i stroje źle do okazji dobieram.
(m188) Aston nadzieją dla F1

W piątek GP Singapuru w F1. W związku z tym przypomniał mi się jeden dość stary filmik. I coś mi mówi, że ten przypadkowy wybryk Astona Martina inżynierowie z F1 niebawem przekują w killer-feature przyszłorocznego sezonu F1.
#193 Dzień bez samochodu

Ponoć ogólnopolski. A nawet europejski. Ja wiem, że na pewno ursynowski, mój, najmojszy. Tak naprawdę to nawet bym się gdzieś przejechał, ale mój Nissan postanowił go celebrować. Wczoraj wieczorem powiadomił mnie o swoich zamiarach jaskrawą pomarańczową lampką. Taką z symbolem silnika. Cóż – chce święta, to ma. Niech sobie stoi.
(m189) Pamiętacie ten konkurs?
No, ten w którym rozdałem 6 samochodów. Był bez precedensu w naszym PL internecie… A tak mi się przypomniał, jak obejrzałem te reklamowe zabawy z Audi:
#192 Wsi spokojna, wsi wesoła (0/3)

Idę dziś na premierę Mini Countrymana. Wszyscy (my, celebryci) zostaniemy podzieleni na siedemnaście 4-osobowych drużyn. Będą zawody, między innymi w dojeniu krowy. Jak być może wiecie, od jakiegoś czasu robię sobie pompki i efekty nie tylko widać, ale i czuć – uścisk mam mocny jak Boryna albo inny Janosik. Może być tak, że wrócę do domu z wymionem…
#191 Gymkhana 3. Najlepsza!

Ani Ken Block nie jest przystojniakiem (podaję za: Ryba), ani Fiesta mnie jakoś specjalnie nie grzeje, ale ta 3. część dżimkany rozpaliła mnie do czerwoności. Zmoczyłem się. Mam wypieki i płaczę. Z trudem łapię oddech. Trójka FTW!














RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)
