(m223) Chińska Pininfarina

Nie, nie chodzi o jakąś chińską firmę, która stara się tworzyć ładne auta. Mowa o TEJ Pininfarinie. Bo chcą ją kupić Chińczycy, a dokładnie Beijing Automotive. Będzie się działo!
Rozumiecie, co to znaczy? To znaczy, że przepotężne Chińskie fabryki już niebawem (jeśli do transakcji dojdzie) przestaną produkować wizualne podróbki aut niemieckich, a zaczną wypuszczać tryliony ładnych samochodów. Wtedy już nic ich nie powstrzyma – motoryzacyjny świat stanie się oficjalnie “Made in China”. Oficjalnie, bo dziś nieoficjalnie i tak 97% podzespołów pochodzi właśnie stamtąd.
Ludzie kupują auta wzrokiem. Wyobraźcie sobie jakiś model Geely albo Great Wall wyglądający jak Ford Focus, kosztujący jak podstawowa Fiesta i sprzedawany z 9-letnią gwarancją. To niemożliwe? Dla Chińczyka nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli naprawy gwarancyjne okażą się zbyt kosztowne, w kontenerach razem z nowymi autami przypłyną 11-letnie dziewczynki i zastąpią na stanowiskach serwisowych polskich fachowców. I znów formularz XLS przestanie świecić czerwonymi liczbami.
Nic nie powstrzyma Chin przez objęciem hegemonii na światowym rynku motoryzacyjnym. To tylko kwestia czasu. Więc to chyba dobrze, że proces ekspansji rozpoczynają od wykupienia Pininfariny. Może i w przyszłości auta nie będą już tak dobrze wykonane i przemyślane jak dziś, ale przynajmniej nie będą brzydsze.
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!












RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)


E tam, Pininfarina już projektował auta dla chińczyków i też potrafi robić brzydkie rzeczy (Hyundai Lavita, Daewoo Tacuma, Hafei Zhongyi [wtf?]) więc nie mają gwarancji chińczycy że dostaną świetne projekty, dostaną takie w które uwierzą że są piękne, ale i tak nikt w Europie ich nie kupi, bo będą pokroju ssangyonga radiusa. I tym sposobem Pininfarina zniszczy Chiny od środka.
Jeśli jednak nadal będą robić to tak jakościowo jak tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=DFeQhFnl8uE to nie wróżę im mimo wszystko sukcesu ;) chociażby miała to być idealna kopia 458
Geely już ma Volvo i ma od kogo ściągać, Beijing Automotive zaraz wypuści swoje wersje Saabów. A z Pinifariną to chyba bardziej chodzi o markę niż o ich projekty.
Chińczycy nigdy nie powinni mieć żadnych europejskich marek, w tym karoserów. Nic nie potrafią zrobić samemu, niech sami dochodzą przez dekady do tego co osiągnęła Pininfarina. Jedyne na co ich stać to wyłożyć forsę. Jak pokrętni malwersanci. Właśnie dlatego nigdy nie powinni mieć szansy na nabycie czegokolwiek z zachodu. Nie zasłużyli.
Marek, ty tak na serio oO?
Moim zdaniem coś takiego powinno być zabronione. Chinole wkurzają mnie coraz bardziej, niedługo cały świat (nie tylko motoryzacyjny) będzie made in China!
“Marek, ty tak na serio oO?”
A co chińczyk jesteś?