(USB10) Ćwierćfinał 4 z 4 (koniec)

Dziś ostatni dzień ćwierćfinału w konkursie “Ulubiony Samochód Blogosfery 2010”. Przed Wami 3 ostatnie ćwierćfinałowe pojedynki. Głosowanie trwa do wtorku 25/01 do godziny 23:59.

Pojedynek #34

Citroen DS3 · Porsche 911

Citroena DS3 biorę w ciemno za to, że… yyy… no tak, musiał nadejść ten moment. Wymyśliłem sobie taką konwencję, że opist wszystkich aut z ćwierćfinału będę rozpoczynał od “biorę w ciemno za to, że…“. Tym razem się poddaję. Nie mam pojęcia, za co miałbym wziąć Citroena DS3. Nic interesującego w nim nie widzę. Poza bezsensem wdrożenia do produkcji. Tak, interesuje mnie, czym się kierowali podejmując tą decyzję.
Porsche biorę w ciemno za to, że to jest po prostu Porsche. Ta marka ma w moich oczach tak nieskazitelną i niezniszczalną wręcz renomę, że nawet pierwsza generacja Cayenne nic a nic jej nie zaszkodziła. Tak między Bogiem a prawdą jakoś specjalnie 911 się nie jaram, ale pewnie tylko dlatego, że jeszcze żadnej nie prowadziłem po torze z prawą nogą wyprostowaną na maksa.


Pojedynek #35

Subaru Forester · Saab 9-5

Forestera biorę w ciemno za to, że jest po prostu 4-napędowym Subaru. Mam odnośnie jego wyglądu mieszane odczucia, ale zakładam (i chyba tak jest w rzeczywistości), że to auto zachowało wszystkie geny Subaru sprzed lat – jest niezwykle skuteczne w terenie (no, lekkim terenie, ale zawsze), ma prawdziwy napęd 4×4 bez elektronicznych ściem i fajnie brzmiące silniki boxer. Nawet słabe plastiki we wnętrzu temu autu jakoś nie szkodzą tak bardzo, jak pozostałym modelom Subaru.
Saaba 9-5 biorę w ciemno za to, że jest godnym spadkobiercą poprzednich modeli. Wygląda unikalnie, ma wnętrze godne starych Saabów i idiotyczne tylne lampy. Idiotyczne “na plus”. Bardzo lubię takie pozornie brzydkie detale (vide: “doklejone bagażniki” w poprzednich modelach BMW – 5, 6 i 7) – z biegiem czasu stają się urokliwe, rozpoznawalne i po prostu się je lubi. Tak, tego modelu Saab nie będzie się wstydził za 30 lat. Tylko tego z obecnych czasów.


Pojedynek #36

Skoda Superb · BMW serii 3

Superba biorę w ciemno za to, jak wygląda w wersji kombi. Oraz za to, jak wygląda w środku. Oraz za to, że nie pęka – ma na masce idiotyczną imitację strzały (w dodatku tandetnie zieloną), a bez krępacji rywalizuje z Audi A6 (brzydkim jak kupa, ale jednak prestiżowym). Kiedyś go wyśmiewałem, dziś może go nie podziwiam, ale jego kierowców już od debili nie wyzywam.
Serię 3 biorę w ciemno za to, że… jest na mojej liście “do kupienia” od dawna na pierwszym miejscu. I nie wiedzą tego tylko Ci, którzy trafili na tego bloga kilka dni temu. Niestety każde nowe BMW jest lepsze od poprzednika. Więc pewnie nigdy sobie trójki nie kupię. Nowe są drogie (że tak to kolokwialnie ujmę), a starsze przestają mi się podobać w dniu premiery ich następcy. Co za auto, no co za auto!


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

· Ogólne zasady i krótkie FAQ znajdziesz tutaj.
· Dlaczego wybrałem te a nie inne auta dowiesz się stąd.
· Harmonogram najbliższych pojedynków jest tutaj.

4 komentarze

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *