(m253) Start sezonu Classic
Od zeszłego roku jestem fanem (ale takim lajtowym) starych aut. Takich klasycznych. W tą sobotę (9 kwietnia) na Lotnisku Bemowo jest impreza otwierająca sezon. Będę tam. Niestety w parku prasowym BMW nie ma nic specjalnie klasycznego – więc przyjadę zwykłą “trójką”. Kabrioletem.
Tutaj (Facebook) więcej info o imprezie.
Sobota, 9 kwietnia 2011.
10:00 – 15:00.
Po zeszłorocznym Zlocie Gwiaździstym (cóż to była za impreza!) nie mogę tego typu wydarzenia przegapić. Szczególnie że zaprosił mnie krzychoo (współorganizator zeszłorocznego Zlotu Gwiaździstego, obecnie zwykły gość, choć pewnie więcej od innych wiedzący) i obiecał, że mnie oprowadzi, zapozna i opowie o autach. Jeśli jest jeszcze ktoś chętny, by dołączyć do tej “wycieczki z przewodnikiem” – zapraszam. Nasz “Tour de Classic” startuje w sobotę tuż po 12:00. O ile ani ja, ani krzychoo nie zaśpimy.
Acha – przyjadę czymś takim:

Miałem tą “trójkę” odebrać wczoraj, ale wtedy jeździłbym znów na zimówkach. Odbieram ją zatem jutro – ma być już na letnich. “Ale żeby dla opon rezygnować z dwóch dni jazdy?!” – zakrzykniecie. Cóż… jestem już zblazowany. Woda sodowa mi do łba uderzyła. Szybko to się stało, c’nie?
Do zobaczenia w sobotę.
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!












RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)


klasyczny – “trójka kabriolet” – fajnie to brzmi :)
diselek ;] klasycznie…
Postaram się być. Może być fajna impreza. Co kryje pod maską ta “klasyczna trójka”? Idealna pogoda na kabriolet. :)
To jest 320d (184KM). A propos pogody – miałem tym kabrioletem jeździć już 2 tygodnie temu, ale lało – więc przełożyłem. Teraz już mi się nie chce przekładać – co będzie, to będzie. W piątek ma lać. W sobotę ma lać (z przejaśnieniami). W niedzielę ma być słonecznie. Ale jak znam życie, nie będzie. Cóż… będę udawał, że to nie cabrio a jedynie coupe.
Drobne sprostowanie – pomagałem przy współorganizacji Zlotu Gwiaździstego. Sobotnie spotkanie jest organizowane przez Classic Auto i pojawiam się na nim tylko jako zwykły gość. :)
Ale to w sumie nie ma znaczenia, fajnie że przyjedziesz i oczywiście zachęcam też innych do odwiedzin. :)
@krzychoo: Poprawiłem. Sorkens. Do-zo!
czy oni maja same klekoty w parku maszynowym? co chwytasz jakies auto to ropniak, błeee. sam ujezdzam 320d i kazdego dnia cierpię katusze, silniki diesla jakoś mi się nie komponują z BMW
konkluzja: testując auto “dla Kowalskiego” wybrałbym diesla ponieważ pewnie będzie częściej wybierany niż benzyna i test będzie bardziej miarodajny, biorąc natomiast 3 cabrio nie szukałbym niczego poniżej 325i, kto o zdrowych zmysłach kupi 3 cabrio po to aby otworzyć dach i słuchać klekotania…
Tak więc, drogi kubasikorski, patrząc po ulicach dochodzę do wniosku, że nasz naród postradał zmysły.
@kubasikorski
dokładnie się z tobą zgadzam, miałem e92 325 czyli coupe z szyberdachem, takiej radochy przez 2 lata jak w tym samochodzie to nie miałem nigdy. A jeździłem już paroma autami w życiu. Po prostu liczy się tylko kierownica, silnik i przycisk DSC off :)
Nie wyobrażam sobie tego samochodu w klekocie, to tak jak by kupić ciężarówkę bez paki :)
Kolega ma 335d, nieźle lata ale to jednak nie to. Ale przynajmniej jest R6, a 20d z R4 to nadaje się do E87 i na taryfę.
Dobra, przekonaliście mnie. Nie biorę tej “trójki”. I pójdę dalej – jeśli na jutro nie skombinują mi jakiejś M-ki, kończę współpracę i uruchamiam swojego Nissana. Tak dalej być nie może! O! ;)
I słusznie, walcz o swą godność blogerze! ;)
Niestety, ale teraz większość polskich klientów kupuje diesla, ze względu na “oszczędności”. Takich się sprzedaje najwięcej, więc i w parku prasowym takie są. Znam ludzi, którzy kupili diesla mimo, że jeżdżą ok. 15tys. km. rocznie. Jeszcze rozumiem w jakimś aucie terenowym, SUV’ie, ale nie coupe/cabrio. To już lekka profanacja. A teraz się dziwią, że teraz ropa jest gdzieniegdzie droższa od benzyny. :)
Klekot nie klekot… Pitolita… Mam e60 530i ale wolałbym 535d bo nie dość że ma MEGA depnięcie to pali 10 litrów ropy na setkę.
A w cabrio przy nowych dieselach…. NIE ROBI!!!
od 535d lepsze 545i albo 550i w gazie
Mam ochotę siarczyście przekląć ale nie będę wkurwiał Rafała!!!!
@Stefan…. Czys Ty na łeb upadł???? BMW w gazie?? Weź sie lecz chłopie…
Nie obrażaj sie – ja tylko jestem wrogiem instalacji gazowych do aut powyżej Skody Fabii
545i chleje na trasie 14, w mieście 18-20, 550i jeszcze gorzej… Wiec… NIE… nie jest lepszy od 535d które ma 280 KM, dwie turbiny, 10l/km w mieście, na trasie potrafi zejść do 7, a jest porównywalne do 545i…
So… PLEASE…
Słuchajcie, 535d nie pali 10l, chyba, że styl emerycko-zachowawczy. Jak nią latałem paliła 13-14. Aktualnie mam 528i pali 15.6l (dane z dzisiejszego poranka). Jaka to różnica?
10.4l. pali mi 520d, oczywiście tylko miasto.
A w zamian mam ciszę nawet przy otwartym szyberdachu. Powyżej 5000 lekki pomruk. Rzadszy serwis, brak wibracji.
Oczywiście wszystko zależy od punktu siedzenia, zależy czy kupujesz nowe bmw czy używane 8-10 letnie, wtedy poszukiwane są ropniaki. Ale niestety jest tak, że to ci co kupują nowe decydują czym będą jeździć ci co kupują używane :)
520d pali 10,4? Aaa! Ile trotylu wkładasz w podeszwę buta? Przecież poruszając się po polskich miastach (znaczy ruszasz, hamujesz, nie kręcisz do czerwonego bo omijasz dziury i znów stajesz na światłach) E60 z dieslem 3,0 nie pali około 11 litrów na 100 km.
Nie ma to jak pomylić .com z .pl i dzięki temu źle się podlinkować.
Nie chodzi o trotyl, 20d jest bardzo wysilone (180km) z małej pojemności, nigdy nie miałem 530d ale podejrzewam, że 520d pali więcej niż 530d. Natomiast ten silnik ze względu ma niższą akcyzę jest średnio 30-40tys. zł tańszy, dlatego jest taki popularny w bmw. A ma całkiem znośne osiągi. Największy jego minus to dźwięk.
Tak samo 523i pali więcej niż 528i mimo ogromnej różnicy w osiągach. Ale w krajach gdzie podatek płaci się od mocy a nie od pojemności jest popularny.
@mono: Ogólnie się zgadzam, ale 523i to teraz 3 litry i 200- coś koni, więc chyba mniej żłopie niż bardziej wysilone 528i.
A o jakiej 535d Ty mówisz (choć nie przypominam sobie by wczesnej była 535d na dwóch turbo i 280 KM)… W najgorszym razie pali 13-14 litrów jak ją non toper pałujesz… 10 litrów spokojnie masz w mieście – nie wiecej!
Ja nie jeżdżę lekko, ale też nie wciąż z gazem w podłodze…. Od tego jest pusta droga albo tor a nie miedzy innymi użytkownikami…
@renek
w tym przypadku jest trochę inaczej, mając większą moc max. używasz niższych obrotów by poruszać samochodem. np 150-170 KM, czyli masz jeszcze zapas 100 KM, nie wchodzisz na najwyższe obroty.
Natomiast 20d jest idealny do jedynki czy trójki, w piątce (która jest sporo cięższa) musisz właściwie cały czas korzystać ze 100% jego możliwości, przez co pali tyle co 30d, 35d.
@wyszyna
nigdy nie miałem 35d na stałe, tylko okazjonalnie, więc pewnie masz rację ze spalaniem. Mi chodzi trochę o coś innego, po co oszczędzać 3000 zł rocznie na paliwie (kosztem słuchania klekotania) w samochodzie który ze średnim wyposażeniem kosztuje około 300 tys zł.