(m259) I znów to samo…
Miesięcznik Press na swoich łamach opublikował artykuł pt. “Wpisy sponsorowane” (nie linkuję, bo nie znalazłem nigdzie jego wersji on-line). Dość obficie został on już skomentowany przez Maćka Budzicha i Kominka. Mnie (tak samo jak wielu innym blogerom) autorka artykułu zarzuciła sprzedajność – oczywiście w związku z akcją z BMW. Czuje, że powinienem się jakoś do tego odnieść, ale mi się nie chce… bo dosłownie 2h temu wróciłem z Toru Poznań, po którym przez cały dzień jeździłem ponad 300-konnym BMW 740d. Na koszt BMW Polska. Bo się im “sprzedałem”. I wiecie co? Wszystkim Wam takiego “sprzedania się” życzę.
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!
- » #317 Sprzedam Nissana Almerę
- » #316 Rosja to stan umysłu
- » (m380) Wszędzie tor widzę
- » SdS | O gwizdku co strajkuje
- » #315 Dostałem nauczkę. Nareszcie.
- » (m379) Sobotni KJS we Wrocławiu
- » (m378) Zima się skończyła, a on nadal pługiem jeździ
- » #314 Dwie teorie parkingowe
- » #312 DTM że tę (2/?)
- » (m377) Bracia ksero
- » #313 Zagórze i test BMW serii 1
- » (m376) Kwestia skali
- » (m375) Pomożecie?
- » (m374) A miało być tak pięknie…
- » (m373) Mini KJS we WRO 12/05
- » #312 DTM że tę (1/?)
- » (m372) I po co to całe Euro5?
- » #311 Miszcz of Poznań Motor Show
- » #310 Mokry Track Day FTW!
- » (m371) Rally Sprint Kulka
- » (m370) Polubić F1…
- » #309 Parrot MK i9200 w pięciu aktach
- » (m369) Guzik “Nienawidzę!”
- » (m368) Obowiązkowo!
- » (m367) A ja w to wierzyłem…
Pełne archiwum »
Tutaj znajduje się archiwum wszystkich wpisów, zarówno tych dłuższych z lewej kolumny, jak i tych krótszych ze środkowej.
Na poboczu (miniblog)
(m380) Wszędzie tor widzę

Tak ostatnio trochę po torach jeżdżę, i trochę o torach myślę, i wszędzie tylko tory widzę. Co film lub zdjęcie z samochodem w poślizgu, ja patrze na to, co w tle widać. Jakiś niedosyt równego i krętego asfaltu mam. Tutaj Subaru z Pumą zrobiło swoją Gymkhanę. Ponoć – bo ja widzę tylko genialny tor. A [...]

(m379) Sobotni KJS we Wrocławiu

Bez zmian – zamierzam wziąć w nim udział. Szczerze mówiąc, to bardziej niż “zamierzam” – ja wręcz pragnę. Bo ma padać, lać – oberwanie chmury jak nic będzie. Supcio! Uwielbiam tor w deszczu. Po tym mokrym poznańskim Track Day co wieczór wypatruję na niebie chmur. Jak tylko asfalt jest mokry, wychodzę pojeździć. Zawsze. Mam kilka [...]

(m378) Zima się skończyła, a on nadal pługiem jeździ

(by PoGOOD) Fotkę tego wehikułu pstryknąłem w styczniu i… zapomniałem o niej. Aż do dziś, bo dziś znów zobaczyłem tego kierowcę pługa śnieżnego, który nie załapał, że już jest ciepło, śnieg zniknął i czas byłoby odłączyć lemiesz. Czasami moda wymaga poświęceń, ale biorąc pod uwagę ilość wrocławskich dziur, kolein, tarek przed skrzyżowaniami czy krawężników – [...]

(m377) Bracia ksero

(by PoGOOD) Podczas spaceru z moim kieszonkowym brytanem, rzuciły mi się w oczy dwa zaparkowane samochody – nowy Ford Ka i równie nowy Opel Corsa. Stały naprzeciw siebie i mimo, że widziałem je na ulicach już setki razy, dopiero dziś uderzyło mnie to, jak bardzo są one do siebie podobne. Tak naprawdę słowo “podobne” w [...]

(m376) Kwestia skali

(by PoGOOD) Starsi ludzie zwykli narzekać, że czasy się zmieniają, że nic już nie jest tak dobre jak kiedyś, że cały świat schodzi na psy. Oj – chyba tak źle jednak nie jest. Owszem – Amerykanie ważą coraz więcej i mają coraz większą schizę w kwestii walki za granicą o demokrację (i – zupełnie przy [...]

(m375) Pomożecie?

Mam problem – usiadłem by napisać test Fiata Pandy i mi nie idzie. Jest zatem prośba do tych, którzy długi weekend spędzają tak, jak należy – przed komputerem. Potrzebuję wsparcia w metaforach. Gdybyście mogli mi podrzucić jakieś nietypowe zaśpiewy – np. że Fiat Panda jest jak cośtam-cośtam. Albo że jazda takim autem jest porównywalna do [...]

(m374) A miało być tak pięknie…

(by PoGOOD) Widzę to po raz n-ty, ale ciągle natychmiast dostaję piany… Też tak macie? Ale od początku… Pomysł populisty Samochody w centrach miast są chyba strasznie drażniącym widokiem dla polityków-populistów pracujących w zarządach dróg miejskich. Walczą z nimi, jakby chodziło co najmniej o walkę z głodem w Afryce, albo epidemią świńskiej grypy. Zajadle i [...]

(m373) Mini KJS we WRO 12/05

Chudy mnie poprosił, bym zaanonsował jego start (drugi w życiu) we wrocławskim KJS-ie o Puchar Rektora Politechniki Wrocławskiej. I jak tak zacząłem w temat wnikać, to się zastanawiam, czy czasem… Słuchajcie wrocławskie Szwagry – wiem, że tam jesteście, bośmy się już na gokartach spotkali. A co byście powiedzieli na stworzenie kolejnej “Drużyny Pędzenia” i wystartowanie [...]

(m372) I po co to całe Euro5?

Wiadomo po co – żeby nasze wnuki były zdrowsze i rzadziej umierały na raka. Sęk w tym, że powietrze na Ziemi jest jedno i to, czego nasze auta nie wysmrodzą, to wysmrodzą inne auta i nam to wiatr przywieje. Proszę – oto w jak spektakularny sposób zostały do atmosfery wydalone substancje smoliste w ilościach porównywalnych [...]

(m371) Rally Sprint Kulka

W najbliższą niedzielę (22/04) jadę do Lublina na Rally Sprint. Oby było mokro, bo trasa przejazdu zakłada nawroty wokół beczki i wolałbym rękaw zaciągać na śliskim. Ktoś chętny? Napiszę to jeszcze raz – nawierzchnia na Torze Lublin jest świetna, bo nowiutka. Tor jest wąski i kręty – dla mnie bardzo trudny. Poprzednio byłem tam na [...]

(m370) Polubić F1…

… staram się od dawna, ale nijak mi nie idzie. Za kilka dni wyścig, już pojutrze, już jutro – czekam i się jaram. A na godzinę przed startem napięcie mi opada i zaraz po trzecim zakręcie przełączam na “Kocham Cię Polsko” czy inny popularno-naukowy program o wysokiej wartości merytorycznej. Wczoraj przez przypadek trafiłem na dość [...]

(m369) Guzik “Nienawidzę!”
Średnio raz na kwartał się zapominam i wpisuję w Google “blogomotive” – i szperam po stronach, które coś o mnie wspominają. I trafiam niestety na fora miłośników BMW, gdzie jadą po mnie niemłosiernie. Właśnie dziś szperałem. I teraz, poza chwilowym złapaniem doła (bo kilka “jadących” osób znam osobiście), się zastanawiam, czy to ja przeginam, czy [...]

25 ostatnich wpisów
Partnerzy bloga
Komentarze
- PoGOOD }} @ Blogo :
Trzymam za Ciebie kciuki, bo jeśli Tobie uda się sprzedać Nysę "ze szczerością w tle" t...
~ #317 Sprzedam Nissana Almerę - mc211 }} Ale kierownice strasznie wymęczyłeś i wnętrze tez mi się wydaje trochę przemęczone :) moja dziewczna...
~ #317 Sprzedam Nissana Almerę - Miku }} Ale taka prawda. Ja jak ze swojego ogłoszenia wywaliłem informację o rdzy i stuku w przednim zawiesz...
~ #317 Sprzedam Nissana Almerę - Alex }} Od dziś jak zobaczę E30 to uciekam na pobocze;p
A mi się wczoraj gupiego wahacza uczepili...tylko...
~ #317 Sprzedam Nissana Almerę - Miku }} @Blogomotive - i to mnie właśnie dziwi.
Osobiście najeździłem się za kupnem swojego samochodu i wi...
~ #317 Sprzedam Nissana Almerę
Czytam
Automobilizm
Kategorie
- Acura
- Alfa Romeo
- Arrinera
- Artega
- Aston Martin
- Audi
- Bentley
- Blogo i jego BMW
- Blogo w świecie BMW
- BMW
- Brak kategorii
- Bugatti
- Buick
- Cadillac
- Caterham
- Chevrolet
- Chrysler
- Citroen
- Dacia
- Daewoo
- Daihatsu
- DeLorean
- Dodge
- Ferrari
- Fiat
- Fisker
- Ford
- FSO
- Gokart
- Hołd dla…
- Honda
- Hummer
- Hyundai
- Infiniti
- Isuzu
- Jaguar
- Jeep
- Kia
- Koenigsegg
- KTM
- Lamborghini
- Lancia
- Land Rover
- Landwind
- Lexus
- Lincoln
- Lotus
- Maserati
- Maybach
- Mazda
- Mercedes
- Mercury
- MG
- Mini
- Mitsubishi
- MotoPrezent
- Nissan
- Oldsmobile
- Opel
- Pagani
- Panoz
- Peugeot
- Plymouth
- Pontiac
- porsche
- Proton
- Renault
- Rinspeed
- Rolls-Royce
- Rover
- Saab
- Saleen
- Scion
- Seat
- Skoda
- Smart
- Spyker
- Ssang Yong
- Subaru
- Suzuki
- T-shirty
- Tata
- Tesla
- Toyota
- Trabant
- Tramontana
- USB10
- USB11
- Volkswagen
- Volvo
- Wartburg
- Wiesmann
- Wydarzenia
- Yugo
- Zaz
- Zenvo
- [Akcesoria]
- [BBC07]
- [BBC08]
- [BBC09]
- [Bezpieczeństwo]
- [Konkurs]
- [Logotypy]
- [Markowa dzianina]
- [Motocykle]
- [Na poboczu]
- [Obyczaje]
- [Porady]
- [Rozważania]
- [Sprawa dla Szwagra]
- [Testy]
- [Tuning]
- [Wypadki]
RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)
Ciekaw jestem tego artykułu, bo widzę że narobił szumu, ale w sumie to miło byłoby go także przeczytać samemu.
BTW, nie dość, że sam się sprzedałeś, to jeszcze czytelników kupili długopisami!
Nie przejmuj się tymi pismakami. Zawsze robią pod górkę.
No to pojechali… ale tak na serio to przeszkadza innym “autorom” jak ktoś ma lepszą “czytalność” oraz lepsze teksty… Ja bym się nie przejmował, bo siwe włosy nie pasują do żadnej z tapicerek BMW :-) No chyba, że do 650i w Cabrio, bo w tym wozie to wiatr ostatnie siwe przegoni, jeśli takowe już posiadasz… BLOGO życzę Ci kolejnych takich artykułów we wszystkich pismach … to tylko będzie świadczyć o Twojej wartości… HEAD’s UP … Display
Zlustrować blogerów!
Miej ich w dupie, my wiemy lepiej. Też chciałbym się chociaż z raz tak “sprzedać” ;)
Link sponsorowany: do wiadomości BMW POLSKA:
SPRZEDAM SIĘ Z WIELKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ jeśli ktoś mi zagwarantuje, że poziom moich tekstów będzie na poziomie tekstów Blogo…
Jak mnie kurwica strzela jak takie teksty czytam… Noooooooooooo kutwa… Kolejna zazdrosna babinka, tak jak dobrze nam znani Panowie…
Szanowna Pani: TAK!!! Wasz czas już sie kończy – nadchodzi czas ludzi z pasją jakim jest Rafał Blogomotive!!!
:Blogo, to przecież nic tylko z radości skakać w podziękowaniu za darmową reklamę…
Rafal
Pomysl ze gdybys testowal politycznie poprawne i “polskie” wyroby samochodopodobne z Gliwic lub Tych(ów) to oglosiliby Cię bohaterem narodowym. Takim Rafałem Kościuszko Blogiewiczem ;) a tymczasem jesteś sprzedawczykiem ;) ja wole byc sprzedawczykiem – ostatnio na czas wymiany kół dostalem na przejażdżkę f10 535d M sport :)
Blogo co się przejmujesz, każdy kto lubi choć troszkę samochody, by się sprzedał za taki cykl, oni tak z zazdrości, że to nie na nich padło. No i bez ściemy, masz czas pisać o jakiś bzdetowatych zazdrośnikach, a nie ma relacji z toru … dude!
Co nie zmienia faktu że podniecanie się BMW i robienie im reklamy widać na każdym kroku. Wolno ci , ale miej jaja się przyznać, a nie rób z ludzi idiotów.
@Zys jeździłeś kiedyś BMW?? I nie mówię o rozpadającym się sztrudlu tylko zadbanym modelem albo nowym?? … To nie pierdol!!! BMW to radość z jazdy i MEGA banan na twarzy non stop… Zupełnie nie dziwię się komentarzom Rafała… A jak nie wierzysz w jego obiektywność to poczytaj sobie WSZYSTKIE teksty… Zrozumiesz… Blogo od początku przygody z blogomotive.pl był mocno pro-BMW – bo to po prostu ŚWIETNA MARKA
Ja nie czuję że jestem robiony idiotą…
@wyszyna
bo Ci żyłka pęknie :) wyluzuj
@rzepak sorry – szał mnie strzela jak czytam hejterów… Już luzuję… Guuuuussss Fffrrraaabbbbaaaa ;-)
spoko, hejterów trzeba olewać, (fanbojów w sumie też :D )
najważniejsze żeby Blogo wypoczął i napisał to na co wszyscy czekają ;)
A myślałem Rafał, żeś mądry, a powyższym wpisem wszedłeś do jednego wora bandy zakompleksionych kolesi. Cóż…
Proszę Cię RAFi – bez takich górnolotnych i śmiertelnie poważnych sądów. Czemu miałbym o tym akapitu nie napisać? Żeby im “reklamy nie robić”? To śmieszne.
hehehe żałosne
@wyszyna: Audi to również świetna marka, a jakoś chyba tutaj nie gości ;)
@SSSS masz rację – tyle tylko że wiem co sądzi o Audi Blogo (a przynajmniej jak się o nich wyrażał)… W sumie się z nim zgadzam, że poza A5, A7 i R8 to reszta to “parówy”… Oczywiście są piękne w środku, zrobione ze smakiem, ale nie do końca mi wszystkie nie podchodzą. Ale to tylko moje skromne zdanie.
Pod względem silnikowym są oczywiście genialne (RS4, RS6, 3.0TDI etc.), ale wyglądowo różnie
AK też parę zdań dodał od siebie, a na dole link do art, jakby ktoś chciał: http://blog.kurasinski.com/2011/05/03/sprzedajne-dzifki-dziennikarze-i-blogerzy-kto-jest-kim/
@SSSS: Audi wygrało kiedyś mój coroczny konkurs BBC/USB. Ale ja tej marki organicznie wręcz nie cierpię. Dla mnie mogłaby nie istnieć. I nie ma to związku ze współpracą z BMW. Tak po prostu mam. Od bardzo, bardzo dawna.
A ja Ci Blogo życzę, żeby odezwało się do Ciebie Audi, żebyś mógł się do niego przekonać albo żeby Mercedes dałby Ci CLSa na jakiś kilkumiesięczny test. I żebyś dalej się sprzedawał w takim stylu.
Siedzę zawodowo w mediach i mogę powiedzieć, że nie ma żadnego problemu, żeby w press serwisie dostać za odpowiednią cenę artykuł sponsorowany. Jedyny problem żeby napisał go dziennikarz redakcji to +15%.
grrr… @wyszyna, mógłbyś rozwinąć tą ‘parówę’, o co chodzi? silniki dobre, w środku OK, ‘zrobione ze smakiem’, dodam, że trakcja znakomita, na prawdę nie ma do czego się przyczepić… a Tobie ‘nie podchodzą… wyglądowo’?
@Spalacz_Benzyny no nie do końca nie podchodzą, po prostu jest kilka modeli które zwalają z nóg, a kilka które wyglądają jak parówki… No spójrz na A6 wagon, na A4… na A8… wszystkie mają kształt parówy… Co nie zmienia faktu że są niezłymi autami. Ale Quattro mogłoby być trochę odświeżone, bo już trąci staruszkiem…
A6 (stara wersja, nie najnowsza) zaczęto sprzedawać w 2004 roku, zaprojektowana jeszcze wcześniej, wtedy inne były gusta, tylko plus dla niej, że ciągle się sprzedawała… co Ci nie pasuje w A4? normalny, klasyczny sedan…
pewnie przenosząc światła przednie i tylne z AudiBMW w nocy w ruchu byś nie poznał które auto to które, bo każde trzyma proporcje normalnego sedana…
i jeszcze, co z Quattro? mają nazwać NewQuattro aby nie trąciło staruszkiem?
oho, przepychanki zaraz będą Audi vs BMW, idę po popcorn :D
Widzę, że wpis mimo że krótki to wzbudził wiele kontrowersji. Pomyslalem, że ja też dodam coś od siebie.
Wydaje mi się, że jednak Pani z Press całkowicie nie mija się z prawdą. Coś mi się wydaje, że w umowie miedzy Blogomotive a BMW bedzie wszystko cacy do momentu w którym to Blogo wyraziłby swoje głębokie niezadowolenie z któregoś modelu. Wtedy, bądzmy szczerzy, niemiła rozmowa z BMW gwarantowana a może nawet szybkie zakończenie współpracy. Współpraca z Blogomotive to dla BMW reklama, wybrali Pana bo wiedzieli, że złego słowa na BMW nie bedzie, ale niebyłoby miło gdyby to złe słowo padło. Trudno mimo wszystko to nazwać “wolnymi mediami”.
Panie Piotrze, nie nie ma Pan racji. Proszę mi wierzyć, że przed rozpoczęciem ze mną współpracy kilka osób z BMW Polska miało pewne obawy. Podzielili się nimi ze mną, ale wcale ich nie rozwiałem.
Wiele na ten temat powiedziałem w wywiadzie, który przeprowadził ze mną Kominek.
W skrócie sytuacja sprowadza się do tego, że dla mnie współpraca z BMW jest wymarzona, bo szczerze (od bardzo dawna) uwielbiam tą markę i nie bardzo mam powód, by źle o niej pisać. Poza tym, jestem dorosłym i rozsądnym facetem i nie mam powodu prowadzić prywatnej krucjaty i “hejtować” koncernów tylko dlatego, by udowodnić mniejszości nowych czytelników swoją niezależność. Choć postrzeganie niezależności wyłącznie przez pryzmat tego, jak źle się o czymś napisze, jest mocno spaczone i skażone “poszukiwaniem sensacji”.
Zdarzyło mi się popełnić niepochlebny tekst o BMW serii 1. Wywołał on poruszenie wśród osób z BMW, ale nic poza tym się nie stało. Zdarzyło mi się pierwotnie nie polubić BMW X3, co również zmianami we współpracy nie skutkowało.
Cóż ja mogę na to poradzić, że auta BMW są po prostu dobre? Zapewne inaczej bym się zachowywał i co innego pisał, gdybym współpracował z marką XXXXX (tu proszę coś podstawić, nie chcę wywoływać niepotrzebnych emocji, bo dla jednych słaby jest Fiat, dla innych Peugeot). Czy wtedy współpracy bym się podjął? Być może, ale na pewno miałbym obiekcje, których w przypadku BMW po prostu nie miałem. Czy wyszedłbym z takiej współpracy z twarzą? Bardzo bym się starał, ale wiele mostów bym spalił.
To jednak jest tylko gdybanie. Współpracuję z BMW, bardzo lubię te auta i żadne nie zawiodło moich oczekiwań. Mam zatem specjalnie tworzyć paszkwile po to, by przed Panem (i innymi osobami podobnie myślącymi) udowodnić swą niezależność? To bez sensu.
Bloga prowadzę hobbystycznie i bez napinania się na zarobek. Mam nadmiar fantazji i potrzebę pisania. Najważniejsze dla mnie jest to, bym miał z tego frajdę. A frajdą dla mnie nie jest łamanie własnych zasad i robienie z siebie “popychadła” bądź “bezwładnego elementu kampanii marketingowej”. Na razie czuję się wspaniale – jestem fair wobec siebie i czytelników. Nie uskuteczniam kryptoreklamy, nie przemycam treści “opłaconych”, nie oszukuję nikogo.
Ciekawy jest fakt, iż nigdy zarzut “sprzedania się” nie padł z ust moich czytelników znających mnie “sprzed akcji z BMW”. Pojawia się zawsze z ust tych nowych. Tych, w oczach których wiarygodności nie mogłem sobie zbudować, bo przecież wcześniej nie wiedzieli o moim istnieniu. A Pan, od jak dawna odwiedza mojego bloga?
Mam wrażenie, że wszystko na ten temat zostało już kiedyś przeze mnie powiedziane. Ale proszę o jakieś konkretne pytania – obiecuję, że odpowiem na nie trzymając podczas pisania rękę na sercu.
W żadnym wypadku nie neguję Pana dobrych intencji. Problemem jest jednak to, że cała ta sprawa inaczej wygląda z Pańskiej strony a inaczej ze strony czytelników. Nikt z nas nie zna ani szczegółów Pana umowy z BMW. Prawdę mówiąc nie chce nawet w to wnikać bo nie ma to wielkiego znaczenia. Ważny jest sam fakt Pana współpracy z jakąkolwiek firma motoryzacyjną. Albo stara się Pan być niezależny i mimo swojej miłości do BMW unika tak szerokiej współpracy albo nie uniknie Pan posądzenia o stronniczość. Taka to natura ludzka i z tym nie ma co walczyć.
Wbrew pozorom wcale nie jestem nowym czytelnikiem Pańskiego bloga i bardzo sobie ceniłem Pana spojrzenie na motoryzację, nic na to nie poradzę, że od czasu rozpoczęcia “Blogo w świecie BMW” nie mogę wyzbyć się wrażenia, że to spojrzenie jest już lekko skrzywione.
Moje spojrzenie na motoryzację skrzywiło się (lub rzekłbym, że naprostowało) dopiero podczas poniedziałkowego pobytu na Torze Poznań – dziś wspólnie z Rybą przeglądaliśmy motoAllegro w poszukiwaniu benzynowego BMW E46 coupe z 2004 roku. Kto wie, czym to się skończy…
@Blogo 330Ci :-)… 231 Rżących Rumaków…
320Ci w zupełności mi wystarczy. Ale ciężko cokolwiek znaleźć, bo same diesle. Być może zajawka minie, być może nie minie i trzeba będzie kupić. Na razie się rozglądamy.
“Ciekawy jest fakt, iż nigdy zarzut “sprzedania się” nie padł z ust moich czytelników znających mnie “sprzed akcji z BMW”. Pojawia się zawsze z ust tych nowych.” – Jak nie? Ja od początku Ci to zarzucam a Ty to ignorujesz, zupełnie jakbym bzdury pisał, ty nasz sprzedajny blogersie ty ;-)
My po prostu jesteśmy kochani i wyrozumiali :-P
“Ja od początku Ci to zarzucam a Ty to ignorujesz“. Nie ignoruję – przecież dałem ci za to bana ;) Jak to zrobiłeś, że nadal możesz komentować? Hakierujesz coś? Czyżbym hasła do bloga użył również PlayStation Network? ;)
Pojechanie “jedynki” dało jasny mesydż. Nie spinaj się Blogo. Ja sam pracowałem przez lata dla BMW, Mercedesa i Volvo, poznałem ich samochody od podszewki, a dziś (mimo, że finanse pozwalają na nowe BMW) wybrałem Volvo… bo tak.
Rozumiem Twój zachwyt BMW, bo to genialne samochody, dobrze narysowane, świetnie wykonane i jeżdżące jak marzenie.
Czasami widać w Twoich tekstach klasyczne “zajaranie” danym samochodem i to jest właśnie najpiękniejsze.
Niektórym ludziom się wydaje, że trzeba być Clarksonem-polskiej-blogosfery i naparzać bezmyślnie do wszytkich samochodów (dla zasady / dla podkreślenia swojej niezależności / bo tak jest modnie (właściwe podkreślić).
A ja cenię zapaleńców, bo sam też jestem na tym polu totalnie zakręcony… Kruk krukowi oka nie wykole… A pismak a i owszem…
Trzymaj się kursu Blogo! Respect…
Ja ten blog czytam od niedawna, dla przyjemności. Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie czy jest On obiektywny czy nie…-to nie jest źródło czysto informacyjne-traktuję to jako po prostu jedną z wielu opinii dotyczących konkretnych modeli,czy motoryzacji w ogóle. Na pewno gdybym miał środki na luksusowe auto nie opierałbym się tylko na opinii Blogo,zakładając wspaniałomyślnie, że jest Ona obiektywna-czytam jego artykuły dla przyjemności,bo ma lekkie pióro i opisuje samochody, w których nawet nie siedziałem-100% obiektywizmu w nich nie szukam, bo i po co?
A opinią dziennikarki Press bym się nie przejmował, bo samemu byc dziennikarzem periodyka,będącego niczym innym jak tylko przybudówką Gazety Wyborczej i zajmującego się ciągłym promowaniem pseudoniezależnych żurnalistów, to dla mnie nic nobilitującego.
NIE JESTEM OBIEKTYWNY! I nigdy nie będę – zapamiętajcie to proszę. Brzydzę się obiektywizmem. Ktoś, kto pisze obiektywny artykuł/tekst zabija w sobie siebie, wyzbywa się swoich sądów i emocji – to idiotyczne. Obiektywna jest tylko matematyka.
eniłej, Blogo, możesz przekazać ludziom w BMW, że w czasie całej tej akcji, rzepak się przekonał do tej marki i przychylniej na nią patrzy (tak, rzepak, ujeżdżacz aut na F), i kto wie czy kiedyś nie przygarnie jakiejś 3′ albo 5′ nawet :D Także mission accomplished.
Co nie zmienia faktu, że nadal alergicznie reaguje na serie E46 (316 w M pakiecie itp) i starsze, a może bardziej na ich kierowców, ale to już inny temat. Nowe BMW jak najbardziej ok, i jakbym miał kasę to by pewnie był pierwszy salon który odwiedziłbym. A że młody jestem i pełen ambicji, to można powiedzieć: Score!
Mnie też możesz dopisać do przekonanych do marki. Może chociaż po głupiej jedyneczce BMW nam da na dobre rozpoczęcie współpracy?
Panowie, takie spontaniczne przekonanie do marki przejdzie Wam w momencie gdy zaczniecie przymierzać się do zakupu – szczególnie, jeżeli to będzie normalny model, do wożenia się na co dzień.
Przyznajcie się w salonie, że interesujecie się konkurencyjnym modelem to tak Was tam ‘przekabacą’, że jeszcze będziecie dziękować, że Was ‘wyprowadzili z błędu’ – mają swoje sztuczki i trzeba być na prawdę odpornym aby w takim spontanicznym przekonaniu pozostać.
Pomijam już fakt, że BMW/Mercedes/Audi w swoich podstawowych modelach różni się detalami, a pod kątem samych osiągów to i takie same jak cała klasa średnia. A powiedzmy sobie szczerze, choćby auto było nie wiadomo jak wspaniałe, rewelacyjna trakcja w zakrętach, dźwięk cudny, och i ach, to i tak zostanie to przyćmione przez te Mondeo, Avensis, Insignia, itp. które będą nas objeżdżać.
Nie mówią, że przekonanie do marki jest złe, przeciwnie, sam chciałbym być do jakiejś bezapelacyjnie przekonany (wtedy życie staje się dużo prostsze :-) ale raczej samo przekonanie nie przejdzie ‘próby kasowej’ w momencie podejmowania decyzji o zakupie.
Przeczytałem artykuł. Nie ma się czym przejmować. Ja o blogomotive.pl dowiedziałem z ogłoszenia o współpracy BMW z blogerem. Nie wiem czy od dnia 1 marca Blogo zmienił swój styl pisania ze względu na współpracę z BMW czy też nie. Nawet w to nie wnikam, a już na pewno ostatnią, rzeczą jaka mnie interesuje jest to czy Blogo dostaje za to kasę czy też nie.
Blog – w mojej opinii z założenia ma nie być obiektywny, bo jest od tego aby wyrażać swoje poglądy i emocje na dany temat. Czytam bloga, bo chce poznać poglądy i emocje blogera w związku z czymś tam. W rezultacie nie ma znaczenia czy te opublikowane emocje i poglądy są “podkupione”, gdyż nie ma nigdzie nakazu aby brać to co bloger pisze za monument prawdy jedynej (o ile w ogóle jest coś takiego).
Ja czytam Blogo po pierwsze, bo lubię jego lekkość pióra, a po drugie mam to szczęście, że nie jestem skazany na wiarę na słowo.
BMW nie musi nikogo “podkupywać” – możecie mi wierzyć na “słowo” tylko po co.. sami sprawdźcie.
Ehhh… to wiecznie będzie temat rzeka. Najlepiej by blogerzy pisali co zjedli na śniadanie albo o wrażeniach z wypadu do kina ze znajomymi. Blogo gratuluje przygody z BMW, a pismakami nie ma się co przejmować.
czy piszą źle czy dobrze, nie ważne. Ważne,że piszą o Tobie . Tzn, że wzbudzasz emocje.. i to się liczy