BMW| Misja golfowa (0/2)

Siedziałem właśnie nad tekstem o jazdach po Torze Poznań (uważam, że to najważniejszy tekst w mojej blogowej karierze – dlatego chcę go maksymalnie dopracować, cierpliwości), gdy zadzwonił telefon. Spojrzałem na wyświetlacz – to była Karolina.
– O której będziesz? – spytała.
– Ale gdzie?
– No u nas, po samochód.
– To dziś jakiś odbieram?
– A na turniej golfowy to jak pojedziesz?

O rety – westchnąłem. Naprawdę dziś wcale mi się to nie uśmiecha – alergia w połączeniu z wiosennym przesileniem próbują mnie zabić. A na dodatek coś źle spałem i tak mnie plecy bolą, że ledwo siedzę. Ale cóż począć – się zachciało współpracy, trzeba iść za ciosem.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

– Szczerze mówiąc – westchnęła Karolina, gdy już zjawiłem się w BMW Polska – nie mamy dla Ciebie żadnego auta jakoś tak specjalnie zarezerwowanego na ten wyjazd. Chodź, zejdziemy do garażu, coś sobie wybierzesz.

Przytaknąłem i z trudem podniosłem się z fotela. Ależ mnie te plecy rwą!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

– Może pojedziesz kabrioletem? – spytała, gdy przy wtórze moich jęków i stęków schodziliśmy do garażu.
– Oj nie. Zdecydowanie chcę coś miękkiego.
– No to dużego wyboru nie masz… – powiedziała, wskazując na prawo. Spojrzałem tam i już wiedziałem, czego mi trzeba…

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Gdy wyjeżdżałem z miejsca parkingowego, Karolina podeszła i wręczyła mi kopertę.
– Byłabym zapomniała. Przecież masz tam misję do wykonania! – powiedziała z szelmowskim uśmiechem.

Spojrzałem na kopertę. Pomyślałem o alergii, przesileniu i bolących plecach. Nie jest dobrze, chyba będę negocjował…
– Wiesz, Karolina – zacząłem patrząc się nieśmiało w kierownicę – ja chyba tym razem nie dam rady i…
Podniosłem wzrok, lecz koło mnie nikogo już nie było. Wysiadłem z auta i rozejrzałem się dokoła. Cisza – tylko ja i mnóstwo pięknie lśniących BMW. Gdzie się ta dziewczyna podziała?

Witaj Blogo!

W dniach 6-7 maja w podwrocławskim Toya Golf & Country Club odbędzie się turniej golfowy Deutsche Bank BMW Group Pro-Am Tour. Chcemy, byś zjawił się tam w sobotę skoro świt i wykonał 3 misje. Tak – tym razem to już nie przelewki.

(1) Chcemy, byś zdobył oficjalną koszulkę turniejową i zrobił sobie w niej zdjęcia. Ale nie byle jakie zdjęcia – musisz powtórzyć sesję, której wydruk znajdziesz w kopercie.
(2) Chcemy, byś pod okiem profesjonalnego instruktora nauczył się grać w golfa.
(3) Chcemy, byś wystartował w turnieju. Nie ma presji na wyniki – liczy się sam start.

Powodzenia!

– Aaa! – jęknąłem, schylając się po kopertę, która podczas czytania listu upuściłem na ziemię. Ależ mnie te plecy rwą! Ciekawe, o co im chodzi z tą sesją zdjęciową? Przecież wiedzą, że chronię swoją prywatność i się nie afiszuję. Zobaczmy…

Tia, już się fotografuję. No jasne, że twarz pokaże. Pewnie – złamię zasady tylko po to, by 1/3 misji nie zawalić. Ychy – po moim trupie! A może to już czas porzucić anonimowość? Nieee…. jeszcze mi nie odbiło.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Wsiadłem i wyjechałem z garażu. A no tak – pewnie ciekawi jesteście, czym wyjechałem? Oj, czymś bardzo wygodnym. Czymś, co wbrew pierwszemu wrażeniu (i wbrew opinii większości z Was) powoli uważam za coraz zgrabniejsze i fajniejsze auto. Czymś, co w ustawieniach zawieszenia ma nie tylko opcję Normal, Sport i Sport+, ale także Comfort – w sam raz na moje obolałe plecy. Czymś, co wygląda dokładnie tak:

Co się bierze na bolące plecy? Ketonal? Espumisan? Czy jest przed monitorem jakiś lekarz? Muszę się podreperować, bo inaczej… na przykład nie dam rady piłeczki wyjąć z dołka. Choć to może nie jest dobry przykład – żeby musieć ją wyjmować, trzeba najpierw ją tam wstrzelić – a to chyba mi ni grozi. W życiu nie grałem w golfa. A w minigolfa nawet Margolcia mnie ogrywa…

odcinek 0 〉 odc.1odc.2

33 komentarze

  1. Mo żesz mnie zabrać ze sobą, po offgolfowych wojażach chętnie bym spróbował uderzać piłkę na równej trawie (może bym nawet w nią częściej trafiał) ;).

    I widzę znajomy samochód – jego zdjęcia tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że ten tył jest straszny. Może gdyby nie ta srebrna listwa pasująca jak wół do karocy…

    Z bólem pleców kojarzą mi się jakieś „końskie maście”, ale szczerze mówiąc sam się w tym dobrze nie orientuję. Dasz radę, pamiętaj o wyprostowanej nodze przy pochylanie, tak po golfowemu ;).

  2. Bycie kierowcą Maestro i innych grajków to już było coś, teraz udział w turnieju golfowym… następny będzie pewnie wjazd beemką na Kasprowy ;D.

    A prawdę mówiąc to cholernie zazdroszczę. Nie, nie tej beemki, ale nauki gry w golfa i udziału w turnieju ;D.

  3. Najlepsze na plecy – okład z młodych piersi:)
    Każde BMW jest piękne;)
    Ta „landara” też mi się podoba:)
    Myślisz dalej o E46 cupe? :)

  4. @Maggot Masz rację, ta listwa w tyle zdecydowanie nie pasuje do reszty, podobnie jak w serii 7. Piątka GT może się nie podobać, ale jej limitowana edycja by Trussardi jest o niebo lepsza od tej fabrycznej. Tylna listwa, ramki boczne, obwódki „nerek” są w kolorze nadwozia (Heraldic Brown). Efekt? Sami oceńcie:
    http://f10.5post.com/forums/showthread.php?t=499596

  5. Posmaruj plecy Liotonem w żelu, tylko nie daj się nabrać na tabletki. I uważaj, bo brudzi ubrania…

  6. @Michał – czyżbyś był w fanklubie Okładu z młodych piersi na facebooku?:D Na ból pleców to myślę najlepszym lekarstwem będzie ciągła jazda tą 5GT. Jakby Ryba nie chciała Cię puścić, albo co to masz wymówkę ;)

  7. Kiedyś użyłem na podobny ból maści Ben-Gay dla sportowców. A w zasadzie użyła na moich plecach koleżanka. W firmie. W godzinach pracy (a było to biuro obsługi klienta…). Kto stosował, to wie, co się później działo :P Jeśli zaś chodzi o auto, to ten model to brzydal jakich mało…

  8. @Piotr – ta 5GT od Trussardi jest oszałamiająca, szczęka opada. Piękne fotele – topowy kolor BMW, ten brąz… Szał.
    @Mateusz – jakoś jeszcze tam nie trafiłem, ale jak podeślesz mi link to zapiszę się:))).
    @parrot – to koleżanka Ci pomogła:) a nie tam jakiś okład:P
    Nie ma nic lepszego jak masaż…
    Taki delikatny, który nas usypia.
    Nie znoszę póki co golfa – sport moim zdaniem dla takich dojrzałych i dla elit, mi w głowie kurs latania na paralotniach:), który mam nadzieję, że w tym roku zrobię:).
    Jednakże przez pasję do BMW – obawiam się, że nie długo zacznę grać… w golfa:) i będę piłeczkami celował w ohydne volskwageny golfy:D.

  9. Drogi Blogo ;) na takie dolegliwości to Diclac w żelu, tabletkach, lub też w czopkach doodbytniczych XD, do wyboru do koloru co kto lubi, receptę też wystawić ? ;P

  10. @Michał, skąd jesteś? Bo ja też mam w głowie kurs paralotniarski i na 100% zrobię go tego lata, więc jeśli jesteś z okolic Krk to możemy się spiknąć :)

    @Piotr Rzeczywiście wersja od Trussardi wygląda o niebo lepiej, kolor jest świetny! Ale (sorry, musi być ‚ale’) uważam, że świetne wrażenie to w sporej mierze kwestia zdjęć, tzn. tego, że są świetne i -zwróćcie uwagę- tylko na jednym zdjęciu jest pokazana od tyłu (najgorsza perspektywa) a na dwóch z profilu (odrobinę lepsza, ale wciąż słaba). A jeśli chodzi o przód auta i generalnie jego 2/3 od przedniego zderzaka to ja nigdy nie miałem zastrzeżeń :) Tył niszczy wszystko.

  11. No jasne, GT i to jeszcze w jasnej skórze. Najlepsze na wszelkie bóle. Ech, znów za daleko by potowarzyszyc. Dobrej lekcji golfa ;-)

  12. @Blogo – jaki regulamin:P
    @Miko – ja jestem z Łodzi, daj mi jakiś namiar na siebie;) i pogadamy;)
    zaznaczam mnie interesuje – czysty żagiel bez silnika:)

  13. B, pisz że uważasz ją za coraz fajniejszą, ale zgrabniejszą? Bo pomyślę, że Ci kazali i zgłoszę się z tym do brukowca ;-)

    A co do golfa i pleców – będzie dobrze, będziesz miał przy sobie cały czas „najkulowszy” patyk do podpierania ever ;-)

    A że jestem jak zwykle na czasie z blogiem, a turniej się prawie kończy, w sam raz wrócisz do domku, przeczytasz mój komentarz, zrobisz fejspalma i zaklniesz pod nosem „czemu ja na to nie wpadłem, kurka rurka”. True story.

  14. Po nagłówku myślałem, że BMW Polska dało Ci do oblatania VW Golfa żebyś dał upust obiektywizmowi po artykule w press serwisie.

    To byłby zwrot akcji! A nie znowu 5-tka GT.

    Przyznaj się lepiej, że garaż pełny, ale nie chce Ci się opisywać kolejnego modelu. ;)

  15. Gratulacje! Właśnie straciłeś czytelnika. Od nie pamiętam kiedy nie pojawił się na tym blogu tekst nie o bmw co niniejszym czyni autora leniwym sprzedawczykiem. Pozdr.

  16. Sa pierwsze oznaki buntu na pokladzie. Blogo napisz cos o dupach, Kortowiadzie czy innych komputerach – taki maly przerywnik. Wszyscy beda zadowoleni ;)

  17. No ten teges to taki, no, wiesz, eeeeee, jakby Ci to… No… No nie wiem… Ale o So hozi??

    @D. Czasem się zastanawiam czy to prawda jest że 75% nie rozumie co czyta… „Blogo w świecie BMW” – co to dla Ciebie oznacza?? Niezmiernie mnie to ciekawi

  18. @Blogo – Kortowiada = Juwenalia olsztynskiego uniwerka/u/ http://www.kortowiada.pl/ – masz googla czy w bmw nie ma dostepu do neta? hehe sorki juz sie nie wypowiadam – dawaj ten wpis z Toru Poznan bo za 2 godziny zaczynam prace od kawy i cos musze robic!

  19. Dzień dobry. Jestem tu nowy i chce powiedzieć, że zostaje tu na dłużej, czy wam się to podoba czy nie!

    :)

    PS. Kiedy pojawi się nowy post?

  20. @Piter: Nowy wpis pojawi się dziś wieczorem – na razie tonę w pracy etatowej. No bo co to za kraj, w którym bloger nie może żyć tylko z blogowania?! Niech to szlag!

  21. To zapewne demonstracja siły ze strony Bloga ;) To my jesteśmy uzależnieni od niego, a nie on od nas. On nam chce to przypomnieć!

    @ Blogo
    załatw od BMW jakąś czapeczkę z daszkiem, rzuć w ramach jakiegoś konkursu na FB, a lud będzie zadowolony, hehehe.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *