(m266) Problemy Toyoty


Pamiętacie tę akcję sprzed chyba roku – jak to cały świat najechał na Toyotę za to, że w USA kilku osobom zablokował się w autach tej marki pedał gazu w pozycji “pełna łyżka”? Na bank pamiętacie. Ale na pewno nie pamiętacie, jak to się skończyło…

Otóż okazało się, że żadna z zawezwanych do serwisu Toyot (a ponoć wzywali kilka, jeśli nie kilkanaście milionów aut) nie wykazała wady. Żadna. Najprawdopodobniej amerykańskim grubasom zaplątał się w pedał gazu pęknięty pasek od brudnego sandała lub skarpeta, która spłynęła im ze stopy wraz z potem. Ohyzda!

Czy ktoś Toyotę przeprosił? Wątpię.
Ale jedna rzecz w tamtym okresie zwróciła moją uwagę – mimo ogólnoświatowej nagonki ktoś umieścił w sieci takie oto zdjęcie:

Niezłe. Prawdziwe.
Kasujące w pół sekundy cały ten czarny PR.

PS. To jest wpis z godziny 11:00 z okazji dnia dziecka.




Wpis opublikowany dnia 01.06.2011
Kategoria: [Na poboczu] | Tagi: ,
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 6

  1. Łosiu ( June 1st, 2011 11:13 )

    Zgaszenie Toyoty z “zablokowanym” pedałem gazu też nie jest problemem. Wystarczy przytrzymać przycisk odpalania silnika, ale dla nich to zbyt skomplikowane…

  2. Michał ( June 1st, 2011 11:25 )

    Przecież to JU.ES.EJ. – oni są najlepsi, chyba w tyciu.

  3. PoGOOD ( June 1st, 2011 11:30 )

    Przesadzamy. Oni skupiają się tylko na dwóch celach: dumie narodowej i własnym życiu. Reszta ich… wali. :-)

    Tak zostali ukształtowani przez hiper-opiekuńczy system, z którego teraz po kryzysie wychodzą wióry. I – choć to nie po polsku – trzeba powiedzieć, że “american dream” zaczyna się kończyć.

    Przykład Toyoty to najbardziej brutalna zagrywka PR’owska ostatnich lat. U nas porównywalnie było chyba tylko z Constarem, choć tam faktycznie z higieną przeginali…

  4. wyszyna ( June 3rd, 2011 07:45 )

    Tak to jest jak w US sprzedaje się więcej Toyot niż amerykańskich szajsowozów… Taki PR Director GM czy innego gniota wpada na pomysł, że zrobimy syf Toyocie to jej sprzedaż od razu spadnie, bo nasze głupie społeczeństwo uwierzy we wszystko co im powiemy…
    A Japończycy jak to Japończycy przejęli się tą sytuacją, od razu wycofali auta, żeby je sprawdzić i wszystko nakręciło się samo…

  5. Focusever ( June 15th, 2011 12:05 )

    Hmm, ale czemu dowodzi zamieszczona fotka? Ma przekaz pozytywny czy negatywny? Bo wg. mnie chyba dobrze, że stłuczka nie doszła do pasażerów.

  6. Blogomotive ( June 15th, 2011 12:08 )

    Pozytywny. Ma pokazać, że w chwili, gdy cały świat był przeciw Toyocie, ona robiła swoje i ratowała życie / zdrowie i niektórzy byli jej za to wdzięczni. Ale głębszych treści bym się w tym moim rozumowaniu nie doszukiwał ;)



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!