(m268) Paszport Land Rovera


Żałuję, że już w paszporty nie są wbijane pieczątki. W sumie już od dość dawno nie są – a jeśli są, to bardzo wybiórczo.

Gdy byłem mały, uwielbiałem oglądać paszport mojego ojca – za młodu był pierwszoligowym koszykarzem i hulał po świecie niczym Tony Halik i Wojciech Cejrowski razem wzięci. A gdy ja zacząłem wyjeżdżąć, pieczątki się skończyły. I teraz, gdy padnie mi zewnętrzny dysk (tfu tfu odpukać!) a wraz z nim fotki, nijak nie udowodnię, że byłem tu i tam.

A swoją droga jest kilka takich aut, które bez wahania rozpozna się po zarysie ich profilu. Ot, choćby Land Rover właśnie. No i oczywiście Lotus Esprit, prawie każde Lamborghini, VW Garbus, Porsche 911… yyy… coś jeszcze?

PS. To jest wpis z godziny 15:00 z okazji dnia dziecka.




Wpis opublikowany dnia 01.06.2011
Kategoria: [Na poboczu] | Tagi: , ,
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 4

  1. Spalacz Benzyny ( June 1st, 2011 15:06 )

    Porsche to o 1 do 999 wygląda tak samo…

  2. PoGOOD ( June 1st, 2011 15:19 )

    Wszystkie Mazdy Xedos – to jest dopiero unifikacja… :-)

    A tak na poważnie – im starsza fura, tym łatwiej. Przykład LandCruisera 40-tki, czy 70-tki, Mercedesa G, W124 czy BMW “rekinów”.

    Sztuką jest znaleźć takie modele w aktualnej produkcji…

    Fiat 500, Twingo, A-Klasa… Reszta to permanentna-unifikacja…

  3. Bartolomeush ( June 1st, 2011 15:26 )

    Jak na moje oko toż to Jeep Wrangler jest, uwentualnie Defender.

  4. Skub ( June 1st, 2011 19:42 )


Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!