(m269) Parkujesz prosto?

Mniej więcej dwa lata temu coś mi się stało – i przestałem parkować prosto.
Serio – gdy mam wjechać w kopertę, tyłem “do garażu” czy jakoś inaczej – zawsze stanę krzywo. Traktuję to jak sport. Wszyscy pod blokiem stają prostopadle do trawnika – ja niby też, ale zamiast 90 stopni mam 78. Spokojnie mógłbym w każdą kopertę wjechać tak, że nawet na egzaminie by przeszło – ale nie wjeżdżam. Wstydzę się parkować idealnie prosto.
Z krzywego parkowania zrobiłem swoją życiową dewizę – twierdzę, że w ten sposób się wyróżniam, pokazuję innym, że mam gdzieś konwenanse. Poza tym mam taką teorię – gdy np. na parkingu pod Auchan albo Lidlem zamierzasz zaparkować pomiędzy dwoma stojącymi autami – lepiej stanąć krzywo – oni równolegle do siebie, a tym pomiędzy nimi lekko przekrzywiony. Wtedy przynajmniej z jednej strony łatwiej drzwi otworzyć. No i łatwej auto znaleźć potem – po te krzywo zaparkowane z daleka widać.
Też tak macie? Czy wręcz przeciwnie – jesteście parkingowymi prymusami i jak ktoś krzywo stanie, to mu kartkę za wycieraczkę wkładacie?
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!












RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)


Dokładnie! O taką na przykład:
http://rly.pl/dziwactwa/740-karny-kutas-za-chujowe-parkowanie/
Kartek nie wsadzam, ale co sobie o gościu pomyślę…
Pod moim blokiem standardem są idealnie prostopadle do chodnika zaparkowane samochody, które stoją w odstępach po 1,2 – 1,5m. Dopiero to mnie wkurza…
W porównaniu z taką “przestrzenną olewką”, lekki skosik nie zabije…
A dziadek z filmu – wymiata…
Bardzo lubię ten filmik, bo jego bohater będzie już musiał zawsze jeździć Pandą, dopóki mieszka pod tym adresem. A Panda to świetny wóz. Wiem, bo miałem. Głupi byłem, że sprzedałem.
To może gdy się kiedyś na jakimś parkingu spotkamy nakleję Ci to:
http://kundelek.com/24/karny-kutas-za-chujowe-parkowanie/
Niech już tam sobie stają krzywo, tylko niech nie zajmują dwóch miejsc parkingowych :].
A ja mam wrażenie że cały ten wpis to jest jedna wielka Blogopodpucha. Tak mi nie gra z resztą bloga że aż zęby bolą :).
Ja mam dokładnie tak samo jak PoGOOD. Między klatkami jest miejsce na trzy auta, ale mistrzynią jest sąsiadka, właścicielka Yarisa (!), która potrafi stanąć idealnie na środku dwóch z tych miejsc i zamiast trzech samochodów – zmieszczą się tylko dwa.. Parkujemy tam równolegle do krawężnika, ona zawsze staje 20-30 cm od niego, ale raz stanęła METR od krawężnika i nie można było przejechać obok… Kilka razy różnym sąsiadom wkładałem za wycieraczki karki z uprzejmą prośbą o parkowanie na JEDNYM miejscu parkingowym i nieutrudnianie życia innym ;)
Weźcie pod uwagę, że jeśli jeden stanie niedokładnie między liniami, których często nie ma pod blokiem, to potem ktoś obok niego też stanie przesunięty w bok. Potem część aut wyjedzie, następni parkują albo równo z poprzednimi autami albo “równo od lewej” i robi się bajzel. Nawet nie z winy nowo przybyłych.
Ciekawe czy ktoś zrozumiał co miałem na myśli :)
monogramus ja zrozumiałem bo też tak uważam ;)
Autem swojego taty (Fiat Ducato) kiedyś tak parkowałem jak ten dziadek. A ojciec tak na codzień ;)
Ma dwa garaże z czego do jednego wogóle się nie mieściło. Aby wjechać do drugiego trzeba by było wjeżdzać delikatnie pod ukosem bo przeszkadzał kojec psa. Oczywiście trzeba było to robić na złożonym lusterkach. Następnie trzymać się na milimetry lewej strony.. bo jak lewa wejdzie (tak jak u tego dziadka) to prawa też się zmieści ;)
Wychodzenie z samochodu odbywało się już drzwiami pasażera bo tam były drzwi boczne garażu. Na szczęście z przodu były 3 miejsca siedzące a dźwignia zmiany biegów przy kierownicy, więc nie wymagało to żadnej akrobatyki ;)
Raz tylko brat nie trzymał milimetrów z lewej tylko centymetry i wyrwał klamki po prawej ;)
Tobie może będzie lepiej wysiąść, ale temu z drugiej strony znowu będzie gorzej, a wtedy nie trudno o obicie auta.
Z tym parkowaniem to jest tak. Mnie też denerwuje jak ktoś zaparkuje na dwóch miejscach zamiast jednego. I tak Blogo wkurza mnie jak ktoś parkuje krzywo bo wtedy ja też muszę krzywo zaparkować (monogramus). Jednakże, może to zabrzmi absurdalnie. Doskonale rozumiem tych co parkują krzywo i na dwóch miejscach (jednocześnie), albo nawet na świeżutko skoszonym pięknie utrzymanym trawniku. Jest tylko jeden warunek – wartość rynkowa auta musi przekraczać 800 tys złotych. Wtedy mam pełne zrozumienie dla takiego parkowania – bo gdybym ja miał taką furę, też bym tak parkował. A kto wie może bym nawet z bagażnika wyjął złote słupki połączone czerwonymi linami jak w muzeum i rozstawił w okół auta tak, żeby zajmowało 3 miejsca parkingowe.
@ Olson – pracując dla Volvo miałem wejście do salonu dokładnie na poziomie parkingu, a krawężnik oddzielający wejście od parkingu dla klientów był dodatkowo obniżony, aby umożliwić dostęp na wózkach inwalidzkich.
Wyobraź sobie, że przeciętnie 2-3 razy w tygodniu dziewczyny z recepcji musiały wychodzić i prosić ludzi, aby nie parkowali bezpośrednio w drzwiach…
To byli głównie kierowcy Audi i Mercedesa, dlatego nie napisałem “prosić klientów”.
Żaden właściciel Volvo, Jag’a, Saaba czy nawet BMW nie miał dość ognia w trzewiach, żeby wpakować się bezpośrednio pod same drzwi, mając do dyspozycji wolne miejsce parkingowe 4 metry obok.
To nie wartość wózka upoważnia do parkowania “na odpier***”. To jego marka.
Za kółka na grillu lub gwiazdę masz po prostu +200 oceny własnej i resztę świata uważasz za przeszkodę w osiągnięciu własnej przyjemności…
Olson, to byś musiał też pewnie ze 2 bramkarzy koło fury stawiać.
Ja mam pod blokiem parking gdzie notorycznie brakuje miejsc i zaparkować po 18 się nie da. A to parking wewnętrzny, na szlaban z pilotem. I mamy takiego buraka z Dacią który regularnie parkuje tyłem (a nie potrafi parkować tyłem) i albo z nieumiejętności albo z czystego buractwa zajmuje 2 miejsca, podczas gdy inni cieśnią się jak mogą. Dziwię się naprawdę że jeszcze nikt mu nic nie nakleił, że nie wspomnę o wypisaniu litanii gwoździem na karoserii – ale po wysłuchaniu tekstów na jego temat od kilku co bardziej krewkich sąsiadów domyślam się że ten dzień jest bliski :).
A wg mnie w BMW naturalne jest to że staje bokiem do przodu, czy pod czas jazdy, czy w trakcie postoju :)