[Konkurs zakończony] Wygraj kosmetyki Autoland

Układ jest taki – ja picuję swojego Nissana i Ty picujesz swojego… cokolwiek tam masz. Picujesz, o ile oczywiście wygrasz przebogaty i naprawdę sprawiający frajdę zestaw kosmetyków od firmy Autoland.
Niespecjalnie pomogliście mi w wymyślaniu zasad konkursu, więc zrobimy to po mojemu. Czyli po łatwości. Jesteście gotowi? A zatem…
Nagrody
Do wygrania jest pięć (cyfrowo: 5) zestawów kosmetyków Autoland. Zestawy będą bogatsze i fajniejsze od tego, który ja dostałem i obecnie testuję na swoim Nissanie. Mniej więcej wyglądać będą tak:

i mniej więcej zawierać będą aktywny szampon, płyn do czyszczenia felg, płyn do czyszczenia silnika, skondensowany płyn do spryskiwaczy, wszelkiego rodzaju pielęgnatory (jest takie słowo?) do kokpitu, piankę do czyszczenia tapicerki, wosk i politurę do karoserii oraz różnego rodzaju chusteczki do szyb i kokpitu. Aha – i czernidło do opon oraz spray do zderzaków. I coś jeszcze – bo na pewno dostaniecie więcej, niż dostałem ja. Tak, nie ma na tym świecie sprawiedliwości…
Zadanie konkursowe
Przekonaj mnie, że naprawdę potrzebujesz tych kosmetyków Autoland.
Możesz coś napisać, sfotografować lub nagrać film (fotkę lub film prześlij w mailu na blogomotive@gmail.com lub załącz jakoś mądrze do komentarza poniżej). Możesz wszystko – prosić, rymować, filmować, fotografować, wygłupiać się i uderzać w poważne tony. Możesz też używać gróźb karalnych – nie boję się ich ;)
Jeden warunek – wszystko co napiszesz, sfotografujesz lub nagrasz musi się jakoś odnosić do Twojego auta. Musisz mnie ze swoim autem zapoznać – marka, model, może przebieg, a może jego historia. Cokolwiek. Ważne, by zgłoszenie konkursowe, w tej całej swej poetyce, elokwencji i pięknie jakoś zahaczało o Twoje auto. W końcu to blog motoryzacyjny, c’nie?
Czas trwania konkursu
Konkurs startuje teraz (czwartek 14/07) i kończy się w środę 27 lipca o godzinie 23:59. Listę 5 nagrodzonych osób opublikuję tu na blogu w piątek 29 lipca poniedziałek 1 sierpnia około godziny 23:00.
Powodzenia!
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
PS. Moje drogie czytelniczki chciałbym poinformować, że w wyborze zwycięzcy pomoże mi Ryba, więc wszelkie Wasze nagie fotki przy autach raczej są “na z góry przegranej pozycji” ;)
PPS. Powyższe nie tyczy się czytelników (przyp. Ryba).
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!












RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)


poszło, ciekawe jak mi wyjdzie przełamanie się:)
Eeeeee….. z Audi i tak nie ma szans ;P
Pokażę Ci moją Corsę i postaram się wziąć Cię na litość :D
@Grucha: Z Audi jak najbardziej masz szansę. Ja Audi niecierpię. Więc łatwiej mi się nad jego posiadaczem litować ;)
@SirSmark: Jeśli to Corsa B, to faktycznie masz spore szanse wziąć mnie na litość ;)
to ja myślałam, że wszyscy tutaj super wypasami jeżdżą, stąd moja nieśmiałość. czuję się już jak w domu:).
Blogo. czyli i tak trudny wybór, bo wszyscy na litość;)
mmadzka, zluzuj. Tylko ja tu mam super wypasa.
Na maila zgłoszenie w konkursie wysłałem
bo tak sobie skromnie pomyślałem
po co deprymować kolegów-rywali.
jeśli nie zobaczą, mniej się będą bali.
Me auto – Porszawka – u Blogo wygrana.
Czerwona, be turbo, przodem napędzana.
Ma tysiącczterysta i jak głoszą wieści
na szafie jej dwieście pęknie za trzydzieści.
Póki co setkę w dychę osiąga,
pali uczciwie i w boki nie ściąga.
Oleju nie bierze, zapiszczeć umie
paskiem. Lub głaszcząc asfaltem po gumie:)
Nie powinienem tego pisać, szczególnie w pierwszym dniu trwania konkursu, ale Alex poprzeczkę podniósł tak wysoko, że nie wiem co musielibyście zrobić, by ją przeskoczyć. Chyba tylko naga fotka przy aucie. Z pełnym kaloryferem. Ryba to wtedy doceni ;)
czyli kobiety na straconej pozycji:(.
Fotki i filmy roznegliżowanych dziewczyn płożących się po swoich furach raczej szans nie mają. Tym konkursem, nie wiedzieć czemu, zainteresowała się jednostka zwana Ryba Protection Center.
no dlatego mówię, skoro jedynym sposobem by przebić alexa jest pokazanie kaloryfera..:)
Myśmy w domu 2 lata temu zrobili spory remont, więc grzejniczki mamy top trendy – zestaw bym za nie zgarnął. Ale ja nie mogę brać udziału w tym konkursie…
@Blogo: to Corsa C w wersji Elegance, 2001, 1,2 benzyna i do tego w tiptronicu ;)
czyli dla kobiet pozostaje wymontowanie grzejniczków i jazda pod samochód;). moje nie dość, że stare jak świat, to ja już zgłoszenie wysłałam. niech martwią się inne niewiasty:)
@SirSmark: Bardzo lubię Corsę C. Na litość mnie nie weźmiesz.
@mmadzka: Ale żeś się rozkomentowała! Chyba za te wszystkie lata milczącego czytania ;)
@mmadzka: Ale żeś się rozkomentowała! Chyba za te wszystkie lata milczącego czytania ;)
chyba tak, a to wszystko, że zaczęłam dzień od wzięcia udziału w konkursie:)
nie powinnam pracować i komentować, miało być:
“chyba tak, mam dobry dzień, a to wszystko dlatego, że zaczęłam dzień od wzięcia udziału w konkursie:)
wracam do pracy
Ech… kaloryfera u mnie niet :(. Ale mam piec kaflowy. Nada się, no nie :D?
Jeśli go przytachasz, ten piec kaflowy, na parking pod auto, to nagrodę masz jak w banku ;)
Przecież to łatwiej auto wnieść do mieszkania…
A zrób jak uważasz.
Tak myslalem, ze po serii o BMW trudno bedzie ci utrzymac
poziom, ale zeby tak brutalnie z pieca na leb ;)
Konkurs o “samochodowych kosmetykach”???
Oj Rafal, poprzeczke sobie ustawiles wysoko, mozesz miec
pretensje tylko do samego siebie…
Spójrz na to w ten sposób: ale sprytny ten Blogo, sobie niezłą chemią Nissana do porządku doprowadzi.
I nie narzekaj. Że niby Ty jesteś taki miszcz-świata co to zawsze ma szczyt sinusoidy, tak? Akurat ;)
By wozić się Porsche musiałbym mieć stację,
i całą wież naftowych plantację.
Lecz wątpliwa Porszawka z tak małym silnikiem…
Przed moją maszyną uciekniesz z krzykiem!
Mam Corsę z motorem prawie jedencztery
Chowają się przy niej nawet boxery.
Postrachem Mazur zwą mnie nie bez kozery,
Bo wyprzedzam na mieście wszystkie skutery!
Zawieszenie nieco stuka, to smutna sprawa,
bo niedługo czeka mnie jego naprawa.
Dziesiątek tysięcy trzynaście zjeździła,
I dziesięć latek wiernie służyła.
Setki w dziesiątkę zrobić nie umie,
lecz czasem gdy pragnę – ruszy po gumie :D
To tak spontanicznie – na mejla dostaniesz pełną historię auta (w tej chwili to już chyba 20 stron A4 z pełną dokumentacją i nawet filmikiem od Pierra (80 letni francuz, który jeździł nią tylko do kościoła w niedziele :D) od którego została kupiona :D
Przegniesz, normalnie przegniesz ;)
Dlaczego tak uważasz xD?
Mogę jeszcze napisać tak (jesli włażenie w tyłek jest tu mile widziane):
Napiszę wam nawet (jeśli mam być szczery)
Że z chęcią przesiadłbym się z Corsy do Almery :D
No i proszę – przegiąłeś ;)
Jak przeginać – to z przytupem – BRAWO SirSmarku!
Czytam i czytam i nie mogę wyjść z podziwu :)
Wiersze się sypią jak z rękawa , generalnie niezłe jaja i widzę że “po BMW” też jest życie :)
No ale jak to się mówi może będzie “życie po życiu”, ale o tym szaaaa….. ;)
Siedzę , siedzę i tak czytam … chyba znów mam BlogoBzika :)
Wszyscy się furkami chwalą i nagrody wygrywają :D
Ogranicz, Rafale, alkohol.
@Blogo: Jestem obrażony , bo nic nie pije…. foch.
@Blogo – moje dziecko jadło w mojej czeszce.
Wiedząc że nic tak na Blogo nie działa,
jak wierszem pisany komentarz rymowany,
spróbuje swych sił w tej sztuce trudnej
by ulżyć Renówce mej brudnej.
Do wygrania w konkursie kosmetyki mamy,
a moja Megane dawno nie widziała piany,
więc chętnie użyłbym szamponu i wosku,
by poprawić relacje w naszym związku.
Jej uśmiech pocieszny trochę przyblakły,
wzrok wcześniej skupiony teraz zmartwiony,
zęby bez blasku, w robakach całe,
ogólnie oblicze jakby omdlałe.
Jak każda kobieta, i ta się obraża,
nie dziwie się, nikt by jej nie chciał do ołtarza,
brud ją oblepia, w kurzu często stała,
zrób coś Rzepaku bo wstyd jest bez mała!
Fochy mi strzela, kontrolkami świeci,
postraszyć mnie chce, w kulki ze mną leci.
Sama z siebie trąbi na dzieci
Wstyd mi robi bo wygląda jak śmieci
To nie tak oczywiście że o nią nie dbam,
karmie regularnie, nie jestem przecież cham.
Myje też czasem, i pastuje nawet,
ale ostatnio przyznaje, zaniedbałem..
Pracy mam dużo, spotkania różne,
a jeździć trzeba przez drogi kałużne ( ?! )
Uczciwie przyznaje, że choć uświniona,
każdą droge bezpiecznie pokona.
Pora odwdzięczyć sie za to,
sprawić by nabrała blasku na lato.
Ale:
pogoda nie ta, przecież padało,
albo za ciepło, albo za wcześnie,
albo za późno, wymówek tona, a syf coraz większy,
felga tak uwalona że kolor zmieniła
z srebrnego na szary, gunmetal tak zwany,
Czekał nie będę na zasłużona nagrodę,
pędzę myć swą renówkę w tą piękną pogodę..
… (3 dni później)..
W sobote wcześnie o 9 wstałem,
zjadłem śniadanie i przed dom pognałem
Wiaderko z wodą, szampon nalany
karcher do ręki, jest mnóstwo piany.
Pierwszy raz, drugi, brud wciąż się trzyma
tak przywarły robale że nic ich nie zmywa
zaparłem się w sobie, szoruje, dociskam,
gąbka piszczy po lakierze, brudu pełna miska.
W końcu udało się, chyba to działa
kolor jakby żywszy, Megane wypiękniała.
Pora na wosk, biorę czyste szmatki
do wsmarowania tej białej papki.
Zaczynam od maski, szoruje aż jęczy,
efekt jest świetny, ależ to męczy!
Ledwo przód skończyłem a rąk już nie czuję.
Teraz boczki pucuję,
dach już się błyszczy
Meganka az piszczy
została najlepsza część do zrobienia,
czyli tyłeczek, źródło natchnienia.
A że go każdy głównie ogląda
gdy czmycham po lewej na wszystkich rondach
to musi błyszczeć się wyjątkowo,
ktoś mógłby rzec, że nawet bajkowo.
Słońce w zenicie, czas brać się za wnętrze
odkurzacz już w ręce, lecz oblicze me bledsze.
Skończyłem
i padłem.
Cieżka to praca.
… (3 dni później) …
Choć rąk dalej nie czuję to chwile radości
gdy mijany flejtuch czystości zazdrościł
były warte bólu i złamanych paznokci.
Niestety szczęście nie trwało nawet doby,
deszcz szybko przywrócił stan defaultowy.
====
Na dowód, że to wszystko prawda zdjęcie z soboty – http://dl.dropbox.com/u/354598/lustro.jpg
Wiersz pisałem przez 6 dni co mówi samo za siebie!
Nikt sobie takiego wstydu tu nie zrobił ujawniając zaawansowany poziom grafomaństwa, więc jak mało kto zasługuję na nagrodę.
Z pozdrowieniami dla Ryby,
Ktoś Kto Czasem Podpisuje Się Jako Rzepak
No to chłopie pozamiatałeś konkurencję…
Rzepak górą!
<>
;-)
Powszechnie wiadomo:
Meganka w tej budzie
ma nie tyleczek
a kaczy kuper!
nie doceni uroku tyłeczka renówki
ktoś kto zamiast kobiet woli.. parówki
:P
Zaznał FRANCUZA i miewa w główce
wciąż sprośne myśli o jakiejś PARÓWCE:)
To jak rafale?
Mam fiata Cinquecento, odkąd go mam nie był jeszcze umyty (1,5 roku), ani nie zostało nic wymienione w silniku. Mam przerdzewiały kolektor wydechowy, więc wszystkie blachary się za mną oglądają, a tjunerzy pytają jak osiągnąłem tak sexowny dźwięk wydechu z 704 cm pojemności.
To jak nada się?
Tylko wiesz zamiast tej chemii całej, która nie wiem jak podziała na delikatną i zardzewiałą karoserię Fiata, wolałbym bon na zakup i wymianę nowego kolektora wydechowego, łańcuszka rozrządu oraz regulację gaźnika. Umiałbyś coś takiego załatwić od Fiat Auto Poland. Akcja w tylu Blogo w świecie Fiata :)
Blogo w Świecie Fiata..hmm..
Entuzjastyczny test Fiata Croma.
Seicento Schumacher na Nürburgring’u.
Jazda po śliskim okręgu Maluszkiem.
Oraz of koz Misja Ślubna fiatem 125p.
Heh. W niedzielę w nocy widzieliśmy z kumplem dragrejsa wszechczasów. Duży fiat (*1) vs łada – wrrrrruuuuuuuuuuummmm-breerp-wrrrrruurrururururm….. bajecznie to wygląda, jak słychać wyjące 1.5 w benzynie, widać auto podrywające się do startu jak dżambożanetkaleta z silnikiem od kosiarki nagle zduszone swoją masą i potem pooooowooooli rzeźbiące obroty. A Fiat jeszcze gorzej…
(*1) – Kojarzycie nową reklamę Fiata? Freemont? Tam padają słowa “duży fiat”… ;P I polecam http://fiat-freemont.pl/
@zibi – reklama rzeczywiście “świetna” hehe :)
Ale ten cały freemont to nic innego jak Dodge Journey z plakietką Fiata.
Porównanie ze Skodą Yeti też jakieś średnio trafione bo oba auta są skierowane do innego “targetu”.
Jedna uwaga na koniec. Skoro jest to blog motoryzacyjny, to znaczy, że jego czytelnicy interesują się motoryzacją, prawda ?
To dlaczego nie dbają o swoje auta ?
Swoje auto myję raz na dwa tygodnie dokładnie z woskowaniem (raz na 3 miesiące polerka). Kilkukrotnie w tygodniu podjeżdżam na myjkę bezdotykową żeby je spłukać.
Jest to moje drugie auto w życiu, które kupiłem za własne pieniądze i dbam o jego wygląd i stan techniczny.
Po prostu źle czuję się w brudasie… trochę jak Monk :)
aha i jeszcze @ Fiat Freemont – można go kupić za 96900 :)
@ bazylfox:
U mnie zawsze czyste są tylko światła i szyby. Reszta… różnie.
Najgorzej jest z tylną kanapą – jeżdżą tam dwie córy i pies. Sodoma i Gomora przy tym, co tam się dzieje w deszczowy dzień, to pełen lajcik…
Przez całe lata, prowadząc salony, miałem zawsze na pokładzie chłopaków z myjni. Ostatnio jest z tym gorzej…
Dlatego poproszę o inny konkurs – dla tych, których nie podnieca wizja “spożytkowania” nagrody w formie ciężkiej tyrki na działce…
:-)
dziewczyna, szpachelka, polerka – ogólnie szok.
127 zdjęć, sporo czytania:
http://forum.kosmetykaaut.pl/viewtopic.php?t=6391
sportif :
1. nie wiedziałem, że jest w ogóle forum/klub świrów od czyszczenia wózków – pełen szacun dla zapału
2. nie wiedziałem, że można kupić i zastosować na raz, tyle różnych dupereli do mycia, skrobania, polerowania itp.
3. dziewczyna miała super zacięcie – pełen respekt.
…
wniosek – kupię se takie cudo do felg, bo moje wołają o pomstę do nieba… chyba ten szczoty myjni automatycznej na stacji BP nienaljepiej je domywają…
a co do reszty – hmmm – każde zboczenie ma swoją publikę… jedni sypiają z owcami, inni pieszczą samochodowe blachy…
W zestawie powinien być ktoś, kto nam będzie auto “picował”, bo tak to trafi jeszcze do jakiegoś lenia, dla którego plamy na Słońcu będą wystarczającą wymówką, żeby go nie użyć. Ja bym właśnie go chciał, żeby nie mieć wymówki. Mojemu toczydełku wiele nie pomoże, bo aż wstyd pisać to ciemnozielony (na pewno ten kolor ma jakąś bajkową nazwę, dla mnie to zielony i niech się auto cieszy, że rozwijam tę nazwę) Ford Escort Mark VI, “majlennium edyszyn”, znaczy z 2000 roku. Stary jak świat, ale działający w zadowalający sposób. Padło na niego, bo wcześniej był Mark IV, to idąc tą logiką następny powinien być pewnie Focus. Co do przebiegu to 193 000 kilometrów, od ok. 50 000 moje. Całkiem zadbany i szykowny, ale ostatnio jakimś dzieciakom skończyły się kolorowanki i pobazgrały maskę patykiem. Płytkie te rysy, to dam radę zniwelować, a i reszta zasługuje na profesjonalne kosmetyki. Dałbym foto tych bazgrołów, ale raz, wartość artystyczna żadna, dwa, ciągle pada (ja się pytam gdzie jest lato?). Mam “typowy” garaż, mieści się auto i… to by było na tyle, a jak zjem za duży obiad to nie mam jak wysiąść. Jak będzie okazja to doślę.
Niezwiązany komentarz: Cieszę się, że tutaj wróciłem. Ostatni raz byłem tutaj podczas “epicznej” Tryblogii, a trafiłem od Leniucha. Oba blogi wyleciały z zakładek po zmianie przeglądarki – błąd. Czekam na ciąg dalszy Nissana.
Moje auteczko jest jak spod igiełki – nowiutkie, tylko nie zawsze czyste. Służy mi do pracy, więc nie może być na cacy.Kupiłam je w lutym tego roku za kredycik udzielony przez Bank i teraz co miesiąc pewna kwota many mi ucieka z portfela.Nie zawsze starcza aby podjechać z nią do myjni czy kupić profesjonalne autokosmetyki.Jest to moja Vengusia KIA. Kolorek sama wybierałam – gold toffi.Taki zestaw to moje marzenie, bo wypucowałabym ją sobie, że mucha nie siada, a we wrześniu mam wesele. Dobrze byłoby zajechać taką lśniącą furką. Jestem pewna, że razem z Vengusią podziękujemy za ten zestaw. Już z góry dziękujemy.Aha i obiecuję okowitę weselną. Pozdrawiam cieplutko z Wrocka.
Blogo nic nie piszesz to ja napiszę, żeby Cię zmobilizować. Cała akcja Blogo w świecie BMW zmusiła mnie do:
Wyjazdu do Monachium i zwiedzenia muzeum + welt
Zakupu tego auta:
https://s-hphotos-snc6.fbcdn.net/279436_257405747609960_100000216115122_1251942_2981704_o.jpg
@ aniec2 :
najładniejsza bryła nadwozia BMW (a właściwie po Jaguarzez XJ – również segmentu limuzyn)
Gratulacje!
@PoGOOD Dziekuję :)
Chorowałem na nią od dawna (no i na ten silnik (750). Blogo całą akcja z BMW “zmusił” mnie do zakupu :)
Blogo, mąż mój, jest obecnie z Margolcią na wakacjach (wraca w czwartek w nocy), więc w jego imieniu i na jego prośbę piszę co następuje: KONKURS ZAKOŃCZONY. Wyniki w piątek przed północą.
Pozdrawiam,
Ryba
Pozdrowienia dla Pani Sołtysowej!
Łubu dubu łubu dubu
niech nam żyje…yy..
Też Panią pozdrawiam!
@aniec2
Kolego jesteś Zajebisty!
Powiedz mi coś więcej o tym samochodzie!
jaki silnik, rok, przebieg, cena?
@aniec2, tak się generalnie zastanawiam ile w takich autach jest tego co autorzy mieli na myśli je projektujący i gdy auto wyjeżdżało z fabryki ;-)
przyznać trzeba, że prezentuje się znakomicie (osłona zderzaka tylko odpada, ale to od krawężnika, na pewno nie tłuczony, paaanie! ;-) fajne są takie auta, ile by nie miały lat to wyglądają bardzo dobrze…
trzeba tylko dokładniej auto wypucować ;-)
[...] i teraz (dochodzi 22:00) jestem dopiero w połowie nadrabiania zaległości etatowych. Wyniki konkursu opublikuję w poniedziałek wieczorem. A potem wrócimy już do normalnego, częstego blogowania. [...]
[...] wygrała Emerycia (komentarz tutaj),gdyż jej się najzwyczajniej w świecie kosmetyki samochodowe jeszcze nie należą, bo swoją [...]