#249 Frankfurt 2011: misja CLS (2/?)

Previously on Lost: Od wygłaskanego z butelki typu PET Dżina zażyczyłem sobie Mercedesa CLS, zapominając o szkaradzieństwie jego aktualnej wersji. By posiąść auto z pierwszej wymarzonej serii zmuszony byłem wyruszyć w podróż do Frankfurtu, by tam na miejscu prosić włodarzy Mercedesa o przywrócenie starego modelu do sprzedaży.

Na teren targów dostałem się tradycyjnie:
– Was?
– Blogomotive.
– Wie?
– Der Blogomotive.
– A ja, ja. Willkommen.

Zerknąłem na plan targów i szybko odnalazłem stoisko Mercedesa. Było niedaleko, dosłownie kilka… kilkadziesiąt stoisk przede mną. Westchnąłem i ruszyłem przed siebie. Ruszyłem powoli – tak jak wtedy, gdy chciałem przejechać przez przejście dla pieszych.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Opel Astra GTC

Piękne auto – stylowe, nowoczesne i fajnie obłe. Obawiam się jednak, że na ulicach już takiego wrażenia nie będzie robić. Nie uważacie, że Opel ma w sobie coś takiego, że epitet “sexi” zupełnie do niego nie pasuje?
No i jeszcze ten zbyt szeroki uśmiech w zderzaku…

Opel Combo

Jest śliczny, bardzo śliczny. Poproszę Citroena Berlingo.

Opel Zafira Tourer

Bardzo zgrabny. Ale coś mi mówi, że te szklane wżery w zderzaku to ledwo do faceliftingu wytrzymają. Będzie tak samo jak z tym chromowanym przodem w Passacie – słyszałem, że zrezygnowali z niego, bo się strasznie niszczył, a technologia nie pozwalała na zrobienie go w następnym wcieleniu lepiej. Tu będzie tak samo – fajnie wygląda i fajnie się będzie niszczył od żwiru i kamyków.

Ale muszę przyznać, że jestem w szoku. Nie sądziłem, że przeniosą ten element z koncepcyjnych Amper i innych elektrowozów.

Artega GT (model revision)

No sam nie wiem. Trochę z Boxtera, trochę z Elise, trochę z F458… ładne to, ale jakieś takie niepraktyczne. Gdybym jechał z Rybą, to siatek z zakupami z Lidla już nie miałbym gdzie włożyć. Nie dla mnie ten wóz.

Aston Martin V12 Zagato

Nie ma takiego auta, którego Zagato nie potrafiłby spieprzyć. Nie ma również takiego, które mu się udało. Cóż za beznadziejne studio stylistyczne! Dlaczego w ogóle dają mu robić te przeróbki?! Obstawiam, że pan Zagato albo z kimś prominentnym sypia (może z Bernie’em Ecclestone’em?), albo jest rowerzystą i dają mu te auta do przeróbek z obawy, by w złości nie połamał lusterek limuzynom managerów.

Audi A5 Sportback

Ledwo weszło na rynek, a już lifting. A może po prostu tak mało ich widziałem w Warszawie, że wciąż dla mnie za nowość uchodzą? No nie wiem. Fajne auto. Prawie najfajniejsze z całej gamy Audi. Tuż po naprawdę pięknym A7.

Audi S8

Ale kaszana. To chyba najbardziej skaszanione proporcje w klasie luksusowej. Obły nawis przed przednimi kołami, dziwnie pocięty nawis za tylnymi kołami a w środku zdecydowanie za długa parówka. A8 nie ma stylu – nie dość, że jest nijakie, to jeszcze po prostu nieproporcjonalne. S8 jest jeszcze gorsze – w tej całej swojej dolepionej w spojlerach agresji jest karykaturalne.

Audi R8 GT Spyder

No nie. Jednak nie. Nie bo nie. Zwykłe R8 broni się niezłą sylwetką i tym prawie pionowym pasem z kevlaru / karbonu / aluminium. Spyder nie broni się niczym – jest płaski jak rozdeptany “crocks” z Auchan.

Mini Coupe

Piękne auto o czystych proporcjach i eleganckiej, a zarazem dynamicznej linii dachu. Spokojnie, spokojnie – tak sobie tylko żartuję.

BMW 1

Niezłe na żywo, fatalne na zdjęciach. W środku blisko jej do piątki. Acz nie można się w niej tak głęboko zbunkrować, jak to w pierwszej jedynce uwielbiałem czynić.

BMW i3 Concept

Wcale nie dziwią mnie ci wszyscy ludzie stojący do tego auta tyłem…

BMW i8 Concept

Zalepiam czarną folią szybę w drzwiach, by nie szpanować skarpetami w sandałach, i biorę to auto w ciemno. Prześliczne. Prześliczne. Prześliczne.

BMW M5

Zwykła piątka jakoś bardziej mi się podoba. Ten przedni zderzak w wersji M jest zbyt… po prostu zbyt. A boczne progi są aż nadto… po prostu aż nadto.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Spojrzałem ponownie na plan targów – kurde balans, od stosika Mercedesa dzieliło mnie jeszcze dobre kilkaset metrów. Nie, tak być nie może. Zatrzymując się przy prawie każdym mijanym aucie nie wykonam misji. Ale jak mam się tam dostać na szybko? Tłum jak cholera – by się przeciskać, potrzebuję jakiegoś pretekstu…

Sięgnąłem do kieszeni kurtki i wyjąłem rolkę papieru “Regina Najdłuższe Rolki”. Ustawiłem się tak, by stoisko Mercedesa mieć na godzinie 12:00, wziąłem solidny zamach i WZIUUUU! – z całej siły potoczyłem rolkę przed siebie, tworząc na podłodze długą, białą linię.

A potem puściłem się za nią w pogoń. Schylony, z wyciągniętą do przodu ręką przeciskałem się przez tłum krzycząc: Entschuldineg Sie. Das ist meine Toilettenpapier!

Niestety “Najdłuższa Rolka” okazała się zbyt krótka i tekturowa rureczka wypadła z niej już na środku stoiska Bentley’a…

odc.1 〈 odcinek 2 〉 odc.3 〉 cdn.

53 komentarze

  1. Oszukujesz, po wizycie u Opla (hala 9) trafiłeś do Audi (Agora), więc halę Mercedesa (Forum) miałeś już pod nosem. Do BMW (hala 11 ) cofnąłeś się z premedytacją, przyznajsie!

  2. Po burzy w poprzednim wpisie dla zachowania równowagi powinieneś dorzucić fotkę innego środka lokomocji (np. Ford E-Bike Concept). Żeby nie było. I mam nadzieję, że tej rolki nie rozwinąłeś na ścieżce rowerowej!

  3. Combo = Doblo = co stawiacie kto będzie następny – Chrysler czy Lancia? ;)

    A M5 już od E39 przestało być dyskretne, odkąd pojawiły się 4 rury. A E60 to był już pełen testosteron…

    Szkoda – kiedyś do tych samochodów (M, AMG, Alpina) pasował angielski termin “sleeper”, że niby nikt nie kumał co go wyprzedziło. Teraz zrobił się z nich “one-man-show”… i konkurs kto ma większego…

  4. @ PoGOOD
    widać tak ewoluowały wymagania tego rynku… ale przecie dla chcącego mocnego, acz dyskretnego, jest 550.

    btw: ależ to Mini Coupe jest paskudne!

  5. Wpisu nie czytałem, ale patrząc na zdjęcia, zatrzymałbym się góra przy jednym aucie.
    Zatrzymałbym się, postał, poczekał aż wszyscy wyjdą… i nim odjechał.

    A i tak Gliwicka Policja by mnie zatrzymała do rutynowej kontroli i bym wpadł… ehhh życie

  6. No właśnie widzisz Barto – nie do końca. 550 to cholernie szybka limuzyna (takie niby AMG, tylko bez dźwięku), a M’ka to jednak zupełnie inna rasa. Takie lepsze AMG… ;)

    I to jest różnica dla kogoś, kto wie czego chce. Nie lubię skrzyń SMG, a jeździłem z nimi i w E46 M3, M5/M6 i w cywilnych E60, ale dzięki tej skrzyni, tylnemu dyfrowi i zupełnie innym niż standardowe fotelom, M5 czy M6 poprzedniej generacji robiły kolosalne wrażenie. I oczywiście dzięki tym 10 garom pod maską.

    To nie był najlepszy samochód w historii BMW, ale na pewno był najbardziej spektakularny. Przy nim Z8 z silnikiem M5 czy samo M5 E39, którymi również jeździłem były wyłącznie bardzo szybkimi BMW (takie AMG w idealnej kopii).

    *
    Właściciele i fanboje AMG – nie strzelajcie. Lubię AMG za to jakie jest (szybsze niż zwykły Merc, ładniej ubrane niż zwykły Merc, BOSKO brzmiące – niezależnie czy wolnossące, turbo czy z kompresorem), ale M to zupełnie inne bydle.

  7. A Zagato zawsze robiło kontrowersyjne nadwozia – pamiętam Alfy RZ – kanciasta i kompletnie skaszaniona – proporcje dołu z Pandy, góry z Ferrari, do tego niesymetryczne słupki…

    Coś musi być w tym sypianiu z Bernie’m… ;)

    To już wolę odpały Rinderknechta z Rinspeed’a, albo Franco Sbarro. Ci mają lepsze zioło i kompletnie nie trzymają się rzeczywistości. Ich samochody mogłyby bez charakteryzacji jeździć w filmach S-F… ;)

  8. A ja tam Zagato nawet trawię. Choć na żywo musiałbym zobaczyć niektóre z ich tworów, żeby być pewnym (no bo takiej okazji jeszcze nie miałem).

    Widzę, że Blogo robisz się naprawdę światowy-światowy, po prostu duże wow i R-E-S-T-E-C-P, że Ci tak wycieczki po jurolandzie fundują :). Ale nie podliżę się i nadal będę twierdził, że CLS jest okropny :P.

    PoGOOD – ale czy ta klasyczna niepozorność emek to aby na pewno? M3 E30 raczej dyskretne nie było, a to od niego się wszystko zaczęło, a bardziej in-your-face być chyba nie mogło :)

  9. Łoooomatkooo… jeden dzień mnie nie ma a Wy już wymyślacie głupoty, że niby BMW M5 E60 jest INJAFEJSMADAFAKA… no co Wy pierdolita*… to są śliczności ponad czasowe i fantastycznościowe ;)

    *A jak Ty Blogo mi to wygwiazdkujesz to Cię kuźwa cisnę kapciem

  10. @wyszyna: oczywiście, że E60 M5 jest “injafejs…”
    Wielki zderzak z tyłu z czterema rurami, napompowane błotniki z kratkami na przedzie i szeroko z tyłu.
    Nie mówię, że mi się to nie podoba (bo podoba) ale niczym nie nawiązuje do E28 M535i, E34 M5 czy E39 M5, które tylko znawcy mogli odróżnić od “cywilnych” wersji.

    Powiedz Blogo – znajdziesz zewnętrzne różnice pomiędzy E34 540i, a e34 M5 ?

  11. bazyl – śmiem się nie zgodzić… M535i miało przedniego spoilera wprost z komiksu, albo z kiosku ruchu – jak kto woli…

    A E30 dopiero w wersji Evo zaczęło wyglądać. Pierwsze M3 i obydwie wersje E36 wyglądały dokładnie tak, jak seria, a różnice były minimalne (progi, fotele, kierownica). I to mi się najbardziej podobało.

    Na szczęście każdy z nich był prawdziwą rakietą, a nie “all-show-no-go”, jak dzisiejsze 318d z M-pakietem… ;)

  12. … no dobra – sprawdziłem, że nawet E30 przed EVO miało też poszerzony błotnik i plastikowy kufer z klapą… dałem d***

    bije się w zapadłą pierś aż dudni… shame on me… ;)

  13. ja nic nie mylę – właśnie o wersji przedliftowej (ze spadzistym kufrem) E28 myślałem, jako o oryginale…

    A ta z ruskiej strony to coś mi dokładkami zderzaka i progów pachnie… Ale rzuciłeś rękawicę, więc ją podejmuję i sprawdzę… ;)

    A zdjątko całego stadka eMeczek – ślicznota… ;)

  14. a jednak się walłem… bo przed liftem to przecież było E12 i w niej zaczął się wirus M:
    http://www.m535i.org/e12info.html

    a E28 jednak jest oryginalne… A mi to pachniało jakimś kitem od Kamei albo innego Zendera… bo egzemplarz, który oglądałem w muzeum BMW miał jakieś dyskretniejsze fartuchy, ale po przeanalizowaniu zdjątek stwierdziłem, że jednak były takie same, tylko mniej rzucały się w oczy…
    http://goo.gl/K6rIz
    http://goo.gl/4Njbz

  15. Moja mojszość jest najmojsza najmoszniej jak moszna… chyba z mojszości przeszedłem do części ciała faceta, ale co tam :P…

    A któregoś pięknego dnia pod moim domem będą stały wszystkie serie M5…

    i @PoGOOD: dokładnie się z Tobą zgadzam szwagier – właśnie to najbardziej kocham w M E36… wygląda identyk jak 320, 323, 325 czy 328 w M-pakiecie… z drobnymi różnicami które zauważą tylko świry (np. TY :P)… ale jak wciśniesz gaz to od razu wiadomo co się kryje pod maską :)

  16. @PoGOOD: ehhhh Hamerykanie to są takie ćwoki, że aż można się popłakać z żalu nad ich ciołkowatością… Tak jak uważają Mustanga za auto sportowe :P ;)

  17. Amerykanie dobrze nazwali konkurencyjne auta jako “opposition” czyli przeciwieństwo :)

    @Wyszyna : a jakie zdziwienie czeka kierowcę, którego objedzie E36 ze znaczkiem 316i na klapie (ostatnio moda wśród posiadaczy najmocniejszych trójek)

    Ja to od razu kupiłem sobie znaczek 328i, ale żona nie pozwala nakleić…

    co do Mustanga – żeby E36 miało chociaż połowę charyzmy Mustanga z 67′ roku…

  18. Jeszcze szybki add on:

    jestem wielkim fanem bmw bez wątpienia, ale oddam każde bez mrugnięcia okiem za Eleanor’a :)

  19. @Bazylfox: kumpel ma E30 M3 kręcone profesjonalnie, tak, że ma obecnie 400KM… ale na klapie stoi 318is… nawet sobie nie wyobrażasz ile razy mieliśmy ubaw jaki Parówki S3, albo inne rozdygotane 325/328 z karkami za kierownicą się próbowały :D…

  20. @Bazyl – Mustang mówisz… Jechałem takim do ślubu (konkretnie rocznik 1968 Convertible). Nie było mowy, żeby ktoś mnie tym wiózł – świadkowie usiedli z tyłu :]. To auto dosłownie płynęło po drodze, nie mówiąc o tym jak brzmiało…

  21. Camel – ja tam się z Tobą w pełni zgadzam… Mustang nie był i nie jest sportowy – przynajmniej nie w tym samym zdaniu co M3. Bo te dwa wózki inaczej pojmują słowo “sport”.

    Dla Mustanga sport to sprint między światłami, najlepiej zostawiając czarne pasy przy przejściu dla pieszych, na którym stoją silikonowe panienki, a dla M3 – niezależnie od generacji – sport zaczyna się tam, gdzie kończy się prosta.

    I tego nie zmieniają nawet wersje, które niedawno importowaliśmy (Rousch, Shelby). Mega power, mega dźwięk, świetny zawias, ale… to dalej nie jest ta sama liga co M3. Konkurent dla 335i – jak najbardziej. Ale nie dla M…

  22. @Camel – zazdroszczę jazdy i współczuję z powodu ślubu. Chociaż chyba wyszedłeś na zero :)

    @wyszyna – nie wierzę, że nie ma choć jednego auta produkcji usa, którego nie chciałbyś mieć.

  23. @PoGOOD, Bazylfox: ja stanowczo lubię amerykańskie fury… Ale z minimum wieku 40 lat… Wszystko co potem to….. Hmmmmm… Nie mogę używać tak brzydkich słów – obiecałem Blogo :-P

  24. @PoGOOD : PIĘKNE !!! od razu sprawdziłem otomoto :)

    @wyszyna: jedna część mnie się z Tobą zgadza, a druga będzie bronić tej – zacofanej, bo zacofanej – ale jednak myśli technicznej.

    Nowe wcielenia american muscle carów sprawiają u mnie podobne uczucie jak u capitana slow (dziwne uczucie w kroczu)
    Podobnie mam z Maserati :)

    1. Oj aniec nie ściemniaj! To nie jest komentarz dot. kosmetyków Autoland, tylko zwykłe chwalipięctwo. Znów autem szpanujesz. Niech Cię piorun sieknie!!

  25. :aniec2 W kwestii polerki polecam zajrzeć na forum.kosmetykaaut.pl (czy jakoś tak). Pełno tam autentycznych zboczeńców i na pewno niejeden chętny znajdzie się – za niewielką opłatą bądź nawet bez – do zajęcia Twoim autem… Nie chcę robić reklamy, bo i tak nic z tego nie mam, ale sądzę, że to lepsze wyjście niż wizyta “w profesjonalnym zakładzie”…

    Przy okazji… :Blogo, brak lektury na niedzielny wieczór??? Czuję się bardzo zawiedziony!

    Pozdrawiam!

  26. @ Fatum – forum kosmetologomotorzystów jest totalnie pojechane… Fakt… Ale dwóch świrojuzerów tak mnie natchnęło, wespół z Nysą Blogusa, że kupiłem Autolandową piankę do szyb, i po wczorajszej myjni przeleciałem się po szybach. Efekt – taki se… Bo się nie przyłożyłem do polerowania, ale wiem już jak poprawić następnym razem.

    A co do lektury – rób tak, jak ja… Jak nie masz niczego nowego, wybierz sobie dowolną setkę komentarzy do puchacza i spróbuj znaleźć związek z faktycznym postem. Zabawa murowana – szczególnie w trzeciej setce… ;)

  27. @ Aniec2 – Twoje E38 zabija… I niech przy tym staną nowsze “siódemki”… Ze wstydu za ich pancerne przody i obwisłe tyłki, a przede wszystkim za manię wielkości, poschodzi im powietrze z runflatów…

    To była jedna z trzech najbardziej klasycznych i nieprzemijalnych sylwetek limuzyny na rynku:
    1. Jaguar XJ
    2. Lincoln Continental
    3. BMW E38

    http://www.facebook.com/media/set/?set=a.2224054835834.116342.1081630914&l=2b7fb87437&type=1

    Chyba, że macie jakieś inne pomysły…

  28. Ja nie mogę się odkochać w linii Cadillaca STS z okolic 2000 roku TUTAJ FOTKA.
    Jest coś niepowtarzalnego w jego linii bocznej i całej sylwetce. Na pierwszy rzut oka wygląda jak byle japoniec, ale zarówno proporcje jak i zwisy ma wręcz idealne.

  29. … no i ten Caddy ma genialne wnętrze. Niewysilone, niebarokowe, nowoczesna ale przytulne… Dla mnie pełna rewelacja.

    Aż dziw bierze, że panowie z GM wypuszczają teraz takie brzytwą stylizowane koszmarki jak CTS… Ta linia jest ponadczasowa i się nie starzeje. Podobnie mam z Eldorado opartym o jego technologię – bardzo amerykański, nowoczesny ale w niczym nie przegięty.

    … ale na listę najlepiej narysowanych u mnie trafia dopiero w końcówce pierwszej dziesiątki… ;)

  30. @aniec2: Primo – nie Panowie, a szwagry. Chyba to ujmę w regulaminie (który tylko dla tego punktu warto stworzyć ;)

    Secundo: A propos Jaguara XJ to zdecydowanie coś Ci się przewidziało. Powiem tak – jeśli nowy XJ Ci się podoba, to wtedy znaczyłoby, że to swoje śliczne BMW kupiłeś przez przypadek – po prostu sąsiad sprzedawał i wziąłeś, bo było tanie i dobrze utrzymane, a nie dlatego, że fajne ;)

  31. @Blogo chciałem rzucić “szawgrami” ale nie wiedziałem czy mi młokosowi wypada. Secundo: utwierdziłeś mnie w takim razie w przekonaniu, że był to efekt zbyt długiej jazdy i przewidziało mi się a może to widok GTR’a tak mnie zamroczył.

  32. Aniec, kolejne gratulacje pięknego auta. Podobnie jak wielu jestem zdania, że E38 to najlepiej prezentująca się limuzyna, jaką wypuściło BMW.

    Tym większej nabiera wartości, gdy trafia w odpowiedzialne ręce troskliwego właściciela. Pełen szacun.

    GTR’em jeżdżę na co dzień w GT5, więc już przywykłem do niego :P

    Scenka rodzajowa z Wrocławskiego chodnika – przejeżdża Lamborghini Gallardo SV (o takie – http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRoFUnQ-CsC7OQzxYHfJpzJBKtrKB8ZaJB_m2L7ThoYAyFjVCLv )

    Grupka znawców : nieee to chyba Ferrari było…

  33. Ja bardzo, bardzo E65 lubię. Ogólnie uważam, że Chris Bangle wykonał genialna robotę – de facto stworzył dzisiejszy wygląd klasy luksusowej. Na samym początku ta przepotężna i masywna siódemka trochę mnie zmroziła, ale dziś wygląda rewelacyjnie. Koniecznie sprzed liftu – musi mieć te tylne diodowe światła – są tak brzydkie, że już klasyczne.

  34. Blogo a właśnie mi te tylne światła się strasznie spodobały jak ją zobaczyłem pierwszy raz. Nie podoba mi sie, że to auto wygląda jak nadmuchane (taka opasła żaba). W świadomości młodych to e65 = zielona beemka Tedego…

  35. E65 Tedego nie jest zielona… ona jest OCZOJEBNIE ZIELONA… ale zajebiście zajebista… choć… E38 podoba mi się bardziej – zastanawiam się, czy sobie takie prywatnie nie sprawie – np. 760 Li :P

  36. Powiem tak… E65 z zewnątrz to dla mnie kupa. Zero elegancji (poza proporcjami) zero klasy. Może się nie znam, ale mój gust mówi mocne, zdecydowane raczej nie.
    Natomiast gdy kolega dał mi wsiąść za kierownicę, ustawić sobie fotelik we wszystkich płaszczyznach pod siebie i ustawić MEM2 :) to już byłem kupiony.

    Siedzenie z tyłu (choć prawdziwemu fanowi BMW nie przystaje) jest genialne. A to centrum dowodzenia na tylnej kanapie mógłbym mieć w domu (na żonę).

    Jeździć nim tak – patrzeć z boku zboku NIE.

    Klasyk z niego żaden. Dowodem niech będzie znacznie zwiększona sprzedaż E38 w ostatnich miesiącach przed wypuszczeniem E65.

  37. MEM2 – pamięć fotela + lusterek + kierownicy :)

    Dusisz guziczek, a tu wszystko robi zzzzzzzzz :)

    Masz to też u siebie chyba.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *