(m310) Meg mnie przewiozła

Zaczęło się od impertynencji, a skończyło na chorobie lokomocyjnej – tak w skrócie wyglądała moja przejażdżka z Meg po torze Ułęż. Naprawdę nie macie mi czego zazdrościć.

Wcześniej Meg miała Fiata Barchettę. Szukając nowego auta uwagę zwracała na silnik i rodzaj napędu. No i na otwierany dach – bo się we Fiacie do tego przyzwyczaiła. Twierdzę, że wybór kabrioletu jako auta do zabaw torowych jest lekko chybiony – łatwiej się taki rozklekocze i rozchwieje. Choć Honda S2000 od początku projektowana była jako kabriolet – więc teoretycznie się broni.

Z salonu wyjechała z mocą 240 koni. Nowa, oryginalna elektronika od Hondy, podniosła moc do 260 KM. Zawieszenie w pełni regulowane. Lepszy dolot. Mnóstwo rozpórek. Fotel kierowcy Sparco. Niebawem pasy 4-punktowe. Pytałem, czy założy instalację LPG – ale mi nie odpowiedziała.

Impertynencja

– Strasznie jesteś ciężki – powiedziała Meg i zjechała na mniej uczęszczaną część toru.

Gdy ja udawałem, że nie słyszę, ona wysiadła i utwardziła zawieszenie. Maksymalnie. Ponoć ze mną na fotelu pasażera jej Honda za bardzo się bujała. To ciekawe – bo moja kość ogonowa twierdziła coś zupełnie innego.

Choroba lokomocyjna

Jestem 100-procentowym kierowcą – gdy nie prowadzę, choruję. Byle zakręt czy wybój wystarczą, bym zzieleniał. Podczas tej przejażdżki zieleniałem raz za razem. Nie zwymiotowałem tylko dlatego, że z rana zaspałem i nie zjadłem śniadania.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

I teraz kilka wyjaśnień i komentarzy do poniższego filmiku:

  • To grożenie mi palcem należy rozumieć jako “Tylko mi tu nie wymiotuj!”
  • Pod koniec filmu prawie zaliczyliśmy wyjazd z toru tyłem w łąkę. Prawie. Bo ten właściwy obertas wykręciliśmy minutę później, niestety już bez towarzystwa kamer.
  • Ta Honda reaguje na gaz z taką samą brutalnością jak Gallardo (czyt. gajardo), którym niedawno jeździłem. Naprawdę się tego nie spodziewałem.
  • Łatwość, z jaką tył się uślizguje jest zdumiewająca! Lekki gaz i delikatnie tył ucieka – bez nerwowości, nagłości i przerażających pisków opon. Gdyby nie źle zamontowany fotel kierowcy (za blisko jak dla mnie), pewnie mógłbym się przejechać. I pewnie bym się w tym zakochał. Choć i z fotela pasażera ta chęć do jazdy bokiem strasznie fajnie w tej Hondzie jest odbierana.
  • Zapuszczam od jakiegoś czasu włosy. Tak trochę. I wcale nie dlatego, że Ryba mi każe, ale po to, by móc je (te swoje włosy) wykorzystywać jako akcelerometr i wskaźnik przeciążeń podczas jazdy. U Meg to działa.
  • Tak, ciągle doganialiśmy jakieś Lambo, Vipery i inne Ferrari. Nie wiem czemu. Pewnie Meg znów jeździła skrótami.
  • Meg chciałaby pozdrowić chłopaków z MotoPrezent. Przyłączam się.

.

Pytanie konkursowe (nagród nie będzie): Gdy utknęliśmy w szykanie za Lancerem Evo X (0:35), ile razy Meg wypowiedziała słowo “Go!”?

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Teksty opublikowane w ramach mojej współpracy z MotoPrezent.pl:
» Marzenia nastolatka
» KTM X-Bow
» Lamborghini Gallardo
» Honda S2000
» Mitsubishi Lancer Evo X
» Drift Taxi (1/2)
» Drift Taxi (2/2)
» Mitsubishi Lancer Evo RS
» Wstęp do driftu by Faruk Kugay (1/3)
» Wstęp do driftu by Faruk Kugay (2/3)
» Wkrótce: Wstęp do driftu by Faruk Kugay (3/3)
» Wkrótce: Dodge Viper

34 komentarze

  1. S2000 to super auto, bez dwóch zdań. Jak sam wspomniałeś – od początku było projektowane jako kabrio. Jeśli chciałbym wybrać coś dla siebie z małych kabrio – S2000 byłaby pierwszym wyborem, potem MX5.

    Patrząc na fotkę otwartej maski – podziwiam czystość i porządek. Normalnie w “japońcach” kabli i kabelków jest mnóstwo.

    Gratulacje dla Meg, której jazda wpływa na kolor skóry pasażerów :)

  2. Rozpaczliwie potrzebujesz kamerki GoPro.
    Obejrzałem na razie 4 sek. filmu i też jestem zielony na twarzy.
    I wyobraź sobie, że to nie przez styl jazdy Meg.

  3. Wiem, wiem – kupię ją sobie, na bank. Jeszcze nie w tej chwili, ale kupię. Kręcenie aparatem z ręki jest strasznie lamerskie – też mi się niedobrze robi. Plus ten pierdzący dźwięk.

  4. Blogo muszę z przykrością stwierdzić, że zepsułeś ten materiał.

    Dlaczego?

    Ano słuchaj Panie Szwagier:
    -jeśli chciałeś pokazać jazdę to po co te przebitki na Meg? Zobaczyłem auto, zobaczyłem dziewczynę i już mi się odechciało ujęć z drogi…
    -jeśli chciałeś pokazać Meg to po co ujęcia z jazdy?

    I teraz słuchaj jak to powinno wyglądać – powinieneś zrobić 2 filmy. O tak!

  5. mam za parę dni 13 godzinny lot… może wrzucisz jakiś wywiad VIDEO z Meg… na fil z toru mogę poczekać… ;)

  6. Blogo, jedno pytanie. Co na to Ryba? ;)

    A tak poza tematem- czemu nie ma tanich (tak, bardzo tanich mam na myśli) aut z napędem na tył?

    I jeszcze jedno…

    “Ale! Ahaha!”

  7. Fajne, fajne. Doganianie niedzielnych “ścigantów” w Lambo to takie potwierdzenie skilla Meg.

    Ale nic więcej nie napiszę, bo za bardzo zazdroszczę. Jak już zrobię sobie Poloneza (w ramach programu polsko-koreańskie pojednanie), to się ustawimy na pojedynek ;).

  8. Panie Redaktorze Bloga, nie narzekaj :) Chciałbym być na Pańskim miejscu, piękna kobieta, świetny samochód i tor – cóż więcej potrzebnego do szczęścia? :)

  9. Ojtam, ojtam;) Wiesz dobrze, że to wszystko z zazdrości. Człowieku, przejechać się po torze S2000, i to z MEG! Każdy facet czytający tego bloga Cię od dziś nienawidzi;)

  10. Blogo, co do konkursu, to ja bym raczej zadał pytanie, ile razy ta niezłalaska MEG odgarnęła sobie włosy z ucha. Kiedy widzę, jak laska za kółkiem robi coś takiego z włosami, to już widzę te rzesze śliniących się kierowców, którym nie przeszkadza, że laska jedzie 30 km/h po autostradzie. MEG dałbym pałę za niesportowe zachowanie na torze :) No i kto uczył MEG tak trzymać kierownik? No kto? Ale samochód miodzio. A MEG ze dwa razy miodzio.

  11. “Każdy facet czytający tego bloga Cię od dziś nienawidzi;)”

    Każdy facet czytający tego bloga nienawidzi Blogo już od akcji z BMW ;) Od dziś hejt będzie przynajmniej podwójny.

    Też ciekawym, czy Ryba dostała zawczasu bana na bloga. Bo “co powie Ryba kiedy Cię zdyba”?

    I najważniejsze: czy przypadkiem siedząc w tej S2000, nie powodowałeś, Blogo, wybrzuszenia w dachu? Przecie to nie auto dla ludzi słusznego wzrostu.

    A filmik? T-r-a-g-e-d-i-a, ja też zzieleniałem.

  12. Udane życie…szybkie samochody i dobre laski. Brakuje tylko drogich alkoholi, no ale to by wykluczało szybkie samochody.

  13. Dzięki Szczypior ! Już fotki mojej żony w komciu linkowałem, ale zwróciłem uwagę na Twój komć (komć?).

  14. hmm “Go” padlo prawie fafnascie razy o ile dobrze zliczylem a moze mi sie filmik przycial ? :) ale przejazdzka niewaska przez duze H :)

  15. @Blogo: Przez chwilę się bałem, że nochalem przednią szybę wybijesz… Mam podobny problem… ale wiesz co mówią o właścicielach dużych nosów nie??

    @baxylfox – nie bądź szuja – POKA POKA…

  16. Gdyby Krasus nie zwrócił uwagi na 1:18 to bym TEGO nie zobaczył. Pamiętacie Rosanne (ze Steve’m Martin’em)? Pewien dowódca miejscowej straży pożarnej miał podobny problem.

  17. Blogo, ale żeś ulepił film hehe ;)
    nie dopatrujcie się tam proszę full profeski, bo to był rekreacyjny przejazd po bułki :)

    Następnym razem zapraszam Cię, Blogo, do auta – ale bez miotającego się aparatu i z foliową torebką.
    I przynajmniej w połowie treningu, kiedy i ja i auto i oponki będą już dobrze rozgrzane :) zobaczymy wtedy jak dalekie są granice możliwości i moje i auta i Twojej torebki :)
    I nie jedz już od 2 dni wcześniej.
    Bo jak to mówili już staropolscy rzymianie ;)Lighter is faster.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *